Dodaj do ulubionych

ŻŁOBKOWE DYLEMATY

25.11.04, 21:02
Stanęłam przed faktem , ze moje dziecko pójdzie do żlobka, bo opuścila mnie
opiekunka, i w związku z tym mam pytanie.
Mój maluch jak w zegarku codziennie między 12, a 14 wychodził na spacer i tam
spał, nie mam mowy o uspaniu go bez wózka i zimnego powietrza, i wtedy sie
wścieka, jak to jest w żłobkach...chodzi mi o spacery i o spanie .
Obserwuj wątek
    • linusia_75 Re: ŻŁOBKOWE DYLEMATY 26.11.04, 08:03
      Spacerów w sezonie jesienno-zimowym w większości żłobków w ogóle nie ma. Nie
      piszesz w jakim wieku jest dziecko, ale te starsze śpią po obiedzie, czyli ok
      13-15.
      Co do techniki usypiania, to nie martw się. Nie wiem jak panie to robią, ale po
      krótkim okresie adaptacji w żłobku wszystkie dzieci śpią, bez względu na to
      jakie nawyki wyniosły z domu smile)).
      linusia
      • dominika.lysio Re: ŻŁOBKOWE DYLEMATY 26.11.04, 10:27
        Ja też miałam podobny problem z moją 6 miesięczną córką.
        Na tydzien przez pierwszym dniem w żlobku w porze spaceru zamiast wychodzić z
        nią na spacer usypiałam ją w domu. Niestety związane jest to z płaczem, ale
        lepiej abyś sama nauczuła swoje maleństwo usypiać w łożeczku niż obce panie w
        żlobku. Pamiętaj, że dla Twojego dziecka pierwsze dni w żłobku i tak będą
        wilkim przezyciem, więc niech chociaż już wie, że można spać nie tylko w wózku
        ale i łóżeczku.
        Gdy dziecko jest już śpiące połóż je do łóżeczka i śpiewaj, głaszcz ale tam je
        zostaw. Jeśli płacze staraj się je uspokoić nie wyciągając z łożeczka (no chyba
        że bardzo spazmuje, to przez chwile je ponoś, a potem znowu do łóżeczka). Moja
        mała na początku płakała 15 min., drugiego dnia 5 min, a później już zasypiała
        bez problemu i tak jest do tej pory, choć pamiętam że wydawało mi się, że bez
        wózka to ani rusz. Dzięki temu w żobku nie było problemów.
        I mimo, że srece się karje i sama chcesz płakać, musisz być konsekwentna, bo
        tylko Ty możesz nauczyć swoje dziecko czegoś nowego otaczając je matczynym
        ciepłem i miłością. Powodzenia!
    • formelka1 Re: ŻŁOBKOWE DYLEMATY 26.11.04, 13:00
      Duzo zlego mowi sie na temat zlobkow, a ja mam swoja wersje na ten temat. Fil
      (dzis 19 m-cy)poszedl do zlobka od wrzesnia-zanim poszedl plakalam mojej
      lekarce, ze synek nie chce jesc, ze jest bardzo niesmialy , niezaradny itd itd.
      Oczywiscie poczatek zlobka rozpoczal fale chorob-katar, kaszel, uszy,
      rozwolnienie 5 tyg cyrk. Najciekawsze z tego, ze 8 pazdziernika urodzilam
      drugiego synka i oczywiscie strach, czy malenstwo sie nie zarazi, czy Fil nie
      bedzie zazdrosny itd itd.A Filipek nie chce nam wycchodzic ze zlobka, maja
      codziennie rytmike, maluja farbami itd itd.Wraca do domu rozspiewany i
      roztanczony- w zlobku najszybciej zjada WSZYSTKO CO PODADZA, je sam lyzka,
      chodzi po schodach, a braciszka po powrocie do domu przytula i calujesmile
      Oczywiscie jego przeciagajaca sie choroba mnie martwila, ale czy wychoruje sie
      teraz czy za rok...kiedys to musi nastapicsmile Dodam, ze wychowawczynie
      stwierdzily ze we wrzesniu przyszedl zastraszony maly Filipek, a teraz jest
      przywodca bandy i jego slychac najlepiej w calej grupiesmile AAAAA i zapomnialam
      dodac-moj synek jest uzalezniony od smoka-w zlobku chodzi non stop bez smoka i
      idzie spac bez smokasmile Ani razu nie plakal, nawet na poczatku, kiedy go maz
      zostawial...moze nie taki zlobek straszny jak o nim mowiasmileJa zycze wam z
      calego serca samych zlobkowych sukcesow i wierze, ze wszystko asie dobrze
      pouklada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      justysia, Fil 19m-cy i Oti 7tyg
      • agmar3 Re: ŻŁOBKOWE DYLEMATY 29.11.04, 22:36
        Ja od środy posyłam syna do żłobka ma 21 miesięcy i też opuściła nas opiekunka.
        Dostała pracę, zamiast szukać nowej /miałam taki zamiar/ zdecydowałam się na
        żłobek, bo mój smyk kocha dzieci. mam nadzieję, ze dalej tak będdzie. Jestem
        bardzo zdenerwowana. Jutro idziemy tam na chwilkę.
        Dziewczyny, trzymajcie kciuki, bo to nasza premiera.
    • marcin-kaminski Re: ŻŁOBKOWE DYLEMATY 30.11.04, 11:53
      Miałam identyczną sytuację. Kuba wiosną i latem był nauczony spać na powietrzu.
      Nadeszła jesień, ja wróciłam do pracy, a Kubuś poszedł do żłobka. Długo się
      przyzwyczajał, teraz już się ładnie bawi. Niestety "ciocie" największy problem
      mają z jego spaniem. Nie chce zasypiać, marudzi, budzi inne dzieci, a jak już
      zaśnie to śpi 30-45 minut. Może jeszcze nadejdzie czas że się przyzwyczai, ale
      narazie jak inne dzieci śpią a on nie, to się po prostu bawi na sali. Moja mama
      mówiła że to po mnie smile)))
      Pozdrawiam
      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka