Dodaj do ulubionych

Czy samotna matka da sobie radę?

17.04.05, 22:25
Witam wszystkie mamysmile
Tak się niestety moje zycie ułozyło, że jestem samotnie wychowującą rocznego
juz prawie synka mamą. Od 1 -maja wracam do pracy po urlopie wychowawczym i
do tej pory nie udało mi się znaleźć odpowiedniej niani dla mojego szkraba.
Zaczynam tracić juz nadzieję, że takową zatrudnię. Szukam także jakiejś
wspaniałej mamy, dla której opieka nad swoim dzieckiem + dzieckiem np. moim
nie byłaby problemem. Jak dotąd bez sukcesów. Dziś z bólem serca zaczęłam
mysleć o żłobku. Widzę, że strasznie ciężko znaleźć odpowiedni i że kolejki
do krótkich nie należą. Co robić? Przecież nie zostawię dziecka samego, a do
pracy iść muszę!! sad
Może przeczyta to KTOŚ kto wniesie światełko na moja ciemną drogę.
Pozdrawiam,
K.
Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: Czy samotna matka da sobie radę? 18.04.05, 08:27
      Witaj, o wolne miejsca w żłobku pytaj w wybranych placówkach, może akurat jakieś
      miejsce się znajdzie. Jeśli nie, złóż papiery i czekaj, myślę, że w wakacje może
      się coś zwolnić - popytaj w żłobku. Na razie szukaj też opiekunki (najlepiej na
      podforum regionalnym edziecka). No i nie myśl o żłobku z bólem serca smile Dacie
      radę. Poczytaj forum- wiele dzieci poszło do żłobka właśnie w wieku ok. 13 mies.
      i, z tego, co piszą mamy, to świetny okres na zmianę. Dziecko już przemieszcza
      się samodzielnie, więc musi być dobrze! Pozdrawiam
    • eska78 Re: Czy samotna matka da sobie radę? 18.04.05, 13:26
      Witaj!
      Też jestem samotną mamą .Na początku miałam "dylemat" zwany żłobkiem i ciemno
      widziałam swoja przyszłość.Żłobek znalazłam w tydzień,chyba miałam
      szczęsciesmile.Gdyby teraz Ci sie nie udało ,to w żłobkach trwa teraz okres
      zapisów na przyszły rok .Ból serca miałam przez pierwsze 2 tygodnie,bo jest
      cieżko.Ale teraz po 3 miesiacach kiedy Niunio ucieka do dzieci jest
      zdecydowanie lepiej.Jakbys chciała więcej info to pisz na mailasmile
    • dorisk Re: Czy samotna matka da sobie radę? 18.04.05, 17:07
      Witam, ja tez samotna mama jestem z tym ze na razie troche mi pomaga moja mama.
      Złobek tez znalazłam szybko, jest bradzo duża rotacja w żłobkach i często się
      zwalniaja miejsca, ale niestety mój synek (12 miesiąc teraz ma) po 3 dniach
      zachorowal i ponad tydzien przerwy bylo. musisz sie naszykowac na infekcje, mam
      nadzieje ze szef jest wyrozumialy, chociaz teraz już wiosna to nie będzie tak
      źłe. trzymaj sie i glowa do góry, dasz radęsmile)))
      • zuzia_i_werka Re: Czy samotna matka da sobie radę? 18.04.05, 22:23
        Hej! No co Tysmile Poczytaj sobie dokładnie to forum i zobaczysz,że żłobek to
        dobre rozwiązanie.Jako samotna mama masz pierwszeństwo w przyjęciu dziecka i
        nie powinnas miec kłopotów ze znalezieniem miejsca. Maluch szybko sie
        zaadoptuje a Ty zaoszczędzisz sporą sumkę na nie płaceniu nianismile Głowa do
        góry! Pozdrawiam Zuza
        • dorisk Re: Czy samotna matka da sobie radę? 19.04.05, 12:11
          z tym p[ierwszeństwem samotnycvh mam to ne do konca tak kolorowo. Mi w kazdym
          zlobku mówili ze czegos takiego juznie ma i musze normalnie stac w kolejce jak
          reszta
    • gacor2 Re: Czy samotna matka da sobie radę? 19.04.05, 10:45
      Oczywiście, masz więcej siły niż Ci się wydaje, spróbuj zadzwonić do prywatnego
      żłobka, jeżeli jesteś z Krakowa lub okolic, bo nie podałaś gdzie mieszkasz,
      życzymy Wam z Milenką powodzenia. 267 77 77
      • k.w32 Re: Czy samotna matka da sobie radę? 19.04.05, 21:11
        Kochane Mamy,
        Bardzo, bardzo Wam dziekuję za tyle ciepłych słów-od razu lepiej.
        Jestem z Wawy i tutaj właśnie trwają moje poszukiwania. Na żłobek jeszcze sie
        nie zdecydowałam gdyż to naprawde ostateczność. Mój synul to naprawde bardzo
        absorbujące i ruchliwe dziecko. Nie można go spuścic z oczu nawet na minutkę
        gdyz od razu cos sobie "uszkadza"- guzy, siniaki sa na porządku dziennym. 3
        miesiące temu (gdy miał 8 miesięcy) próbując się podnieść upadł na zabawkę i
        rozciął sobie łuk brwiowy.... blizna jest. On płakał 20 sekund ja 5 dni. sad Tak
        więc widzicie, że żłobek, gdzie uwaga opiekunek musi być bardzo podzielona nie
        jest najlepszym rozwiązaniem. Szukam więc niani i cały czas mam nadzieję, że
        znajdę odpowienią, dobrą i wrażliwą osobę.
        A jak Wy sobie radzicie samotne mamy? Interesuje mnie np jak rano udaje Wam się
        przygotować do pracy zanim odwieziecie dziecko do żłobka. A może najpierw
        dzidzia jest odwozona? Co potem? Co po żłobku? Wracacie przecież do domku z
        jednej pracy do drugiej? Strasznie się boję, że sobie nie poradzę. Teraz
        mieszkam z rodzicami 200 km od Wawy więc jest super łatwo a co będzie od 1 maja
        gdy będę zdana juz tylko na siebie? Pocieszcie zmartwioną smile Pozdrawiam
        cieplutko.
        • zuzia_i_werka Re: Czy samotna matka da sobie radę? 20.04.05, 04:49
          Hej! Dzieci niestety juz tak mają,że się rozbijają a mamom serca krwawiąsmile
          MOja córka jest taka sama a panie ze żłobka zawsze się śmieją,że gdyby miały
          całą grupę takich sprężyn to by osiwiałysmile) JA jestem przekonana jednak o
          słuszności swojej decyzji-w żłobku mała rozwija się lepiej niż jak siedziała w
          domu. Nie wiem gdzie będziesz mieszkać bądź pracować ale gorąco polecam żłobek
          na Wilczej-przyjęto mi dziecko z marszu mimo,że był listopad właśnie dlatego,że
          jestem samotną mamą.Pozdrawiam serdecznie!
          • dorisk Re: Czy samotna matka da sobie radę? 20.04.05, 10:09
            Ja na razie mieszkam z mamą ale Filipek już poszedł do żłobka ztym ze jakoś
            bardzo powoli mu idzie aklimatyzacja. a poza tym to ssczerez mowiąc ze żlobka
            nie jestem bardzo zadowolona ale jest otwarty w takich godzinach ze mi
            odpowiadają 9od wrzesnia zamierzam jednak zmienic i moze wziąc opiekunke do
            odbierania) Synek jest teraz na Nowolipiu. moja mama niedlugo wraca do sibie
            iale myslę ze jakos sobie poradzę. Mały an szczęście mie się trochę zając sam
            sobą więć sniadanko zjem (w czym mi pomaga zresztą) spokojnie a wieczorem
            jestem cała jego. Sprasqy typu sprżatanie, obiad jak mały pójdzie spać (tzn ok.
            21-ej) dasz rade kochana, głowa do góry
            • monika9920 Re: Czy samotna matka da sobie radę? 21.04.05, 15:36
              Oczywiscie, ze dasz sobie rade - nie jestes jedyna w tej sytuacji (patrz na
              forum "samodzielna mama"), ciebie przynajmniej stac na nianie - ja nie nie
              mialam dylematu zlobek (200 zł)-niania (1000 zł). Mysle, ze nawet jak twoj maly
              pojdzie do zlobka to jakas nianie w zapasie musisz miec....... bo wiekszosc
              dzieci w zlobku czesto choruje (przez pierwsze kilka miesiecy) - chyba, ze
              bedziesz mogla czesto chodzic na zwolnienie.... dla nas rostanie na caly dzien
              bylo bardzo trudne - pierwsze dwa tygodnie to koszmar, a pod koniec trzeciego
              moj syn nie chcial juz wychodzic ze zlobka..... teraz jest spokojniejszy w domu
              (bo w dzien szaleje z dzieciakami), nie ma problemów w zawieraniu przyjazni na
              placach zabaw, dosc szybko zaczal mowic i korzystac z nocnika........ma
              mozliwosc ogladania teatrzyku raz w miesiacu (chyba do wszystkich warszawskich
              zlobkow przyjezdzaja takie teatrzyki) a ja jestem spokojna, ze ma trzy zdrowe
              posilki dziennie, spi w dzien (w domu nie dawal sie uspac), i jak tylko jest
              ladna pogoda spedza przynajmniej godzine na dworzu , na placu zabaw -
              bezpiecznym, ogrodzonym z zabawkami odpowiednimi dla najmlodszych dzieci (zero
              hustawek, wysokich, zjezdalni, betonu)a tak naprawde nie jestes w stanie
              sprawdzic co robi z niania i gdzie chodza na spacery, no i oczywiscie brak mu
              rówieśników do zabawy...... Teraz, od wrzesnia, moj maly nie majac jeszcze
              trzech lat zaczyna kariere przedszkolaka i nie sadze, zeby mial klopoty z
              aklimatyzacja tam.....
              Tak wiec nie martw sie tak, jest sporo dobrych zlobkow w Warszawie - mozesz
              wejsc na strony interesujacych cie dzielnic na tym forum i nie sadze, zeby był
              az taki problem z przyjeciem - my dolaczylismy do grupy w srodku roku bez
              zadnego problemu z zapisem.
              Pozdrowionka
              monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka