Witam. Chętni bym się dowiedziała jak Wasze maluchy się czują w Smerfnej
Krainie. Byłam w lipcu i bardzo mi się podobało. Wczoraj podpisywaliśmy umowę
i wrażenie nie było już takie dobre - wszystkie światła wyłączone, ciemno w
pokoju gdzie bawią się dzieci przez co atmosfera wydawała się strasznie
ponura, zero muzyki (poprzednim razem przeciwnie, w tle leciały Fasolki na
zmianę z bajkami), no ale dzieciaki miały wychodzić na dwór więc może to dla
tego. Jednak najbardziej zabolało mnie to, że do chłopca który był w klubiku 2
dzień i płakał żadna z pań nie podeszła i nie próbowała go uspokoić