Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze

IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 17:18
Właściwie mogłabym się podpiąć pod wątek "straszny kraj", ale jako że moja opowieść jest dłuższa i ma Was przestrzec przed moim błędem i naiwnością, postanowiłam opowiedzieć ją tutaj.
Tegoroczny wyjazd do Turcji był moim i mojej rodziny 2+2 trzecim z kolei. Pierwszy i drugi to była Turcja Egejska: Kusadasi a potem Bodrum, tegoroczny: okolice Side, wszystkie z Itaką. Po dwóch pierwszych wyjazdach bardzo nam się w Turcji podobało: infrastruktura hoteli, plaże i mnogość atrakcji do zwiedzania. Trzeci i na pewno ostatni nasz wyjazd do tego kraju rozpoczął się bardzo dobrze i miał szansę taki pozostać w naszej pamięci. Pozostał niesmak do tego kraju i do naszego tour operatora - Itaki.
Ale po kolei. Jesteśmy rodziną,która lubi zwiedzać. Zawsze korzystamy z wycieczek fakultatywnych i w Turcji Egejskiej podczas dwóch pierwszych wyjazdów zobaczyliśmy wszystko co Itaka miała w ofercie. Wybierając okolice Side i Aska Washington Resort zrobiliśmy to z myślą o Kapadocji. Nigdy nie wozimy ze sobą gotówki, a tej potrzebowaliśmy w sporej ilości, żeby zapłacić za dwudniową wycieczkę do Kapadocji za naszą czwórkę. W Aska Washington nie ma bankomatu. Bankomaty w oklicy hotelu wypłacają jedynie w lirach. Rezydenci Itaki nie posiadają terminali. Najbliższa poczta czy bank w Manavgat, kilkanaście km dalej. I pewnie byśmy się tam wybrali po gotówkę w Euro, gdyby nie rada rezydenta byśmy skorzystali z usług cash-backu w okolicy naszego hotelu, "bo w lirach płacić to się Państwu nie opłaci." Jak nam się opłaciła rada pana Tomasza Święconka o tym za chwilę.
Wypłaciliśmy potrzebną kwotę z duszą na ramieniu, bo miejsce nie sprawiało dobrego wrażenia, ale przed wyprawą tam upewnialiśmy się u rezydenta czy to aby bezpieczne. Cytuję: "nie było skarg."
No i rzeczywiście wszystko było OK, jeszcze przed wyjazdem do Kapadocji sprawdziliśmy przez internet stan kont (wypłacaliśmy z mojego i z męża) i policzono nam euro po b. dobrym kursie. Wycieczka do Kapadocji to bajka. Niezapomniane widoki, warte każdych pieniędzy. To wszystko odbyło się w czasie pierwszego tygodnia naszego pobytu.
Dokładnie w 8 dni po wypłacie euro we wcześniej wymienionym punkcie cash-back, mój mąż otrzymał o 1.00 w nocy (nomen omen w dzień swoich urodzin) SMS z banku w Polsce, że zablokowano mu kartę i drugiego, żeby potwierdził transakcję (?). Transakcji kartą mąz dokonał raptem trzy razy. Od razu go tknęło złe przeczucie i poradził mi, żebym natychmiast zablokowała swoją kartę (mąż ma konto w Alliorze a ja w Intelligo). Cały następny dzień to były telefony do banków w Polsce i sprawdzanaie ile pieniędzy brakuje nam na kontach. W internecie jeszcze nie było informacji gdzie dokonano wypłat, ale telefonicznie dowiedzieliśmy się, że wypłacono z naszych kont pieniądze w Kairze. Był to 4.08.10, a wylatywaliśmy z Turcji 6.08.10. Rezydent stawił się w hotelu 5.08 o 14.30 (nie śpieszył się jak widać), z tłumaczem z Akdemu i pojechaliśmy na komisariat w Manavgat. Ani słowa typu przykro mi czy przepraszam, że Państwu poleciłem to miejsce. Jeszcze wcześniej inna rezydentka Itaki w Aska skomentowała nasz przypadek: a nie lepiej to zostawić, przecież to jakaś mafia, jeszcze przyjadą z Niemiec i dom Państwu podpalą...
Przesłuchanie na posterunku to 6-godzinna gehenna. Skonfiskowano nam telefony i laptopa. Po złożeniu wyjaśnień i spisaniu protokołu (co nie trwało dłużej niż godzinę) 6-ciu uzbrojonych w karabiny maszynowe (!) żandarmów pojechało aresztować złodziei. Skąd te 6 godzin na komisariacie? Bo prawie 5 czekaliśmy aż wrócą z aresztowanymi, żeby ich rozpoznać. W międzyczasie umierałam z niepokoju o dzieci, co prawda nie takie znowu małe - 11 i 9lat, ale same w pokoju i bez wiadomości od nas.
Ok. 20.00 przywieziono aresztowanych i po ich rozpoznaniu ( przez lustro weneckie ) , totalnie wykończeni wróciliśmy do hotelu pakować się przed wylotem. W tym zamieszaniu, zmęczeniu, zmartwieniu o dzieci nie wzięliśmy protokołu z przesłuchania. Po wyjściu zreflektowaliśmy się i prosiliśmy tłumacza o kopię, ale powiedział, że nam przyślą z sądu.
Najważniejsze: nie myliliśmy się co do złodziei. Policja znalazła w ich komputerze dane z naszych zeskanowanych kart. Zgubiła ich chciwość. Sprzedali nasze dane do Kairu i odczekali tydzień myśląc że już wróciliśmy do Polski. No a w Kairze nie zadowolili się jedną wypłatą tylko ciągnęli aż zablokowali kartę.
Nienawidzę tego kraju i jak widać mam powody. Mam żal do rezydenta Itaki, że polecił nam to miejsce. Mam żal do siebie, że nie posłuchałam intuicji i dałam się zrobić w balona. Korzystałam z bankomatów w Grecji, Tunezji, Egipcie, Izraelu, Palestynie, Kanadzie, Włoszech, Ukrainie - nie chce mi się wymieniać i wszędzie było bezpiecznie.
Mam duży żal do Itaki, że nie poczuwają się do winy i w żaden sposób nie chcą nam pomóc. Ciągle nie mamy protokołów z policji. Prosiłam rezydenta SMSami i mailami o pomoc - w końcu jest na miejscu, łatwiej mu skontaktować się z policją i przypomnieć im, że potrzebujemy tych protokołów żeby w ogóle zacząć rozmawiać z bankami o odzyskaniu pieniędzy (marzenie ściętej głowy...) Bez odzewu. Po skardze do Itaki, odpowiedź od nich: nie poczuwają się do jakiejkolwiek winy. Ręce opadają. Policja w Manavgat też nie odpowiada na pisma.
Wiem jedno: nigdy więcej z Itaką. Turysta po turnusie jest traktowany jako przeżuty i wypluty.
Miejcie to moi drodzy na uwadze gdy będziecie wybierać tour operatora na przyszłe wakacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: sisi Re: Ku przestrodze IP: *.c192.msk.pl 08.11.10, 18:50
      Niedawno wróciłam z Turcji. Rezydent (Turek) ostrzegał przed korzystaniem z bankomatów. Prawde mówiąc opowiadał historie "krew mrożące w zyłach." Sadziłam ,że przesadza. Nie interesowało mnie to i tyle ,że nigdy nie korzystam z bankomatów , nie płace kartą za granicą. Wożę gotówkę i nigdy nie korzystam z sejfu. Oczywiscie nie jest to wygodna opcja ale tak czuję się bezpiecznie. Ale nie rozumiem co ma do tego Itaka??
      • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 19:28
        Uprzejmie odpowiadam. Wiem, że post długi, może nudny i pewnie Ci umknęło:
        To rezydent Itaki polecił nam ten punkt cash-backu i zapewnił, że jest bezpieczny. Sami nigdy byśmy go nie znaleźli, bo był w bocznej uliczce i nie rzucał się w oczy.
        Od rezydentów wymaga się pomocy i wsparcia w kłopocie a nie straszenia mafią turecką. Elementarne zasady dobrego wychowania wymagają odpowiedzi na grzecznie wyrażoną w mailu prośbę, choćby typu : Przykro mi, ale nie mogę pomóc. Nie leży to w moich kompetencjach itp.
    • simon_r Re: Ku przestrodze 09.11.10, 09:47
      Właściwie to tak nie bardzo rozumiem pretensje do Itaki czy do Turcji jako takiej... policja jakby nie patrzeć zadziałała szybko i złodziei aresztowała, rezydent w tym jednak pomagał a jego głupie rady można puścić mimo uszu...
      Pretensje to tak naprawdę można mieć głównie do siebie, że się sprzeniewierzyło własnym zasadom.. przecież nawet w Polsce nie poszlibyście do jakiegoś szemranego punktu Cash Back. Chciało się oszczędzić kilka eurocentów na kursie wymiany to tak wyszło.
      • guido_contini Re: Ku przestrodze 09.11.10, 10:57
        I ja rowniez nie rozumiem pretensji do Itaki i do ryzydenta.
        Sadze, ze problem jest tylko natury rozmow pomiedzy wlascicielem karty kredytowej , a bankiem, ktory wydal mu karte. Jest przeciez udowodnione, ze wlasciciel nie znajdowal sie w owym czasie w Egipcie, zatem bank ma obowiazek zwrocic pieniadze. Podpowiem, ze na takie ewentualnosci banki sa ubezpieczone. Mialem podobna sytuacje, kiedy moja karta byla obciazona dwukrotnie w Egipcie w okresie, kiedy mnie tam juz nie bylo i otrzymalem cala naleznosc zwrocona. To, ze biura podrozy nie maja wlasnych czytnikow kart to faktycznie jest skandalem i niewlasciwym podejsciem do businessu. Natomiast noszenie gotowki przy sobie jest w razie nieszczescia, o wiele wiekszym narazeniem siebie na jej utrate oraz tez na utrate zdrowia , a nawet zycia.
        • Gość: dsad zaniepokoiłam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 11:35
          czy zagrożenie jest tylko w przypadku kart kredytowych, czy zwykłych płatniczych też?
          Ostatnio stwierdziłam, że boję się jechać z gotówką, więc podczas wyjazdu wypłacałam z bankomatu, przy banku, czy to też ryzykowne...?
          • simon_r Re: zaniepokoiłam się 09.11.10, 13:18
            Oj tak jak wszędzie trzeba trzymac się pewnych zasad:
            1. mieć ze soba troche gotówki w euro i dolarach
            2. nie trzymać gotówki w jednym miejscu
            3. mieć ze soba kartę płatniczą/bankomatową przypisaną do jakiegoś dodatkowego konta... np. mBank na ktore przelewa się taka kwotę jaką sie przeznacza na wycieczkę
            4. mieć ze sobą kartę kredytową wypukłą do płacenia w miejscach bezpiecznych
            5. karty kredytowej uzywać tam gdzie jest pewność, że jest bezpiecznie np. w dużych supermarketach i na stacjach benzynowych

            i to wystarczy, żeby nie zostać bez kasy na wyjeździe i jednoczesnie zabezpieczyć się przed kradzieżą z konta..
            I dotyczy to KAŻDEGO kraju do jakiego się jedzie.
          • dokto Re: zaniepokoiłam się 09.11.10, 13:19
            Pewnie tak samo ryzykowne jak w Polsce. Co jakiś czas słyszy się o schwytaniu "rumuńsko/bułgarskiej firmy" na lewo obsługującej bankomaty. Te przy bankach zapewne pewniejsze niż stojące gdzieś samopas.
          • Gość: paweł Re: zaniepokoiłam się IP: 81.219.202.* 09.11.10, 13:21
            dla mnie ten hotel to marzenie dlatego nie chce sie rozczarować jak bedzie drozej jak 2 tyś bo to za drogo dla mnie a orerta dopiero pod koniec listopada ma wejść
        • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 15:48
          Guido, a czy mógłbyś mi powiedzieć jaki to bank w Polsce (chyba że jesteś obcokrajowcem) jest tak wspaniałomyślny? Nasze banki mają mnóstwo obwarowań, które w umowach są bardzo malutkim drukiem. Np zwracają tylko do pewnej kwoty i pod warunkiem , ze złodziej nie znał PIN.
    • Gość: viator Re: Ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 14:22
      rezydenci Itaki nie są od pomocy. oni tylko mają wyciągnąć pieniądze od klienta na wycieczki, które są nastawione na szoping a nie zwiedzanie. wychowanie niektórych też zostawia wiele do życzenia.
    • Gość: Mika Re: Ku przestrodze IP: *.136.246.94.ip4.artcom.pl 09.11.10, 17:06
      Że sie zloscisz na rezydenta Itaki to rozumiem ... ale, ze wyzywasz na kraj ???
      Takich przypadkow jest tysiace na calym swiecie. A że akurat padlo na was ....
      Gdyby to ci sie stalo w Polsce to co ... zmienilabys miejsce zamieszkania, bo to straszny kraj ??? :P
      • piela12 Re: Ku przestrodze 09.11.10, 17:36
        Płaciłam w tym roku w sklepie ze skórami w Avsallar kartą płatniczą i wszystko jest OK.
        • sim-ba4 Re: Ku przestrodze 09.11.10, 20:18
          Przepraszam, ale nie rozumiem tego, co piszesz. Czekaliście na komisariacie do przybycia żandarmów ze złodziejami, w celu ich rozpoznania. Czyli, że co? Widzieliście tych złodziei wcześniej, a jeśli nie to niby w jaki sposób mielibyście ich rozpoznać? Pozdrawiam.
          • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 15:43
            Złodziejami okazali się pracownicy tego cash-backu (cash-back to nie bankomat :), jest obsługiwany przez personel. Zeskanowali nam karty. Nie wiem jak bo z nimi nie wychodzili na zaplecze ani ich nie traciłam z oczu. Coś widocznie podpięli do terminalu. Jako że jedynie w tym miejscu wspólnie z mężem użyliśmy dwóch kart, nie mieliśmy wątpliwości, że tam nas oszukano.
            I tak jak pisałam, kiedy policja zrobiła im nalot i rewizję, nasze dane wciąż tam były. Te dane sprzedali komuś w Egipcie.
    • marand3 Re: Ku przestrodze 09.11.10, 22:14
      współczuję Wam i dzięki za ten post, sam często płacę kartą czy wyciągam kasę z bankomatów, człowiek w pewnym momencie traci czujność.
      Dziwią mnie wypowiedzi broniące rezydenta, który polecił Wam to miejsce, można by ba to spojrzeć z drugiej strony - a może był w zmowie z tym całym szemranym towarzystwem....
      • Gość: sisi Re: Ku przestrodze IP: *.c192.msk.pl 09.11.10, 22:38
        Marand3 nie jestes anonimowy na necie a sugerujesz przestepstwo. To chyba za wiele. Takie sprawy zdarzaja sie w Polsce i zapewne nie tylko( kilka lat temu była afera z bankomatami na Rynku w Krakowie). Uważam ,że rezydent nie jest duchem świetym i nie jest w stanie wiedzieć czy bankomat który był do tej pory ok nadal taki jest. Nam sugerowano (w Kemer) ,żeby z wyjmowaniem pieniedzy poczekać na wyjazd do Antalii. Ostrzezenia dotyczyły również płacenia kartą. Jak juz wczesniej wspomniałam wożę gotówkę. Nie mam wypisane na twarzy ,że ją mam. A jesli ktoś mnie okradnie to nie jest to taka wielka suma pieniedzy. Gorzej byłoby gdyby złodziej przejął kartę i opucował konto. Jeszcze jedna sprawa mnie zastanowiła- poszkodowani widzieli złodziei, zidentyfikowali ich. Jak to mozliwe? Byli śledzeni? Musieli ich widzieć skoro ich zidentyfikowali-to logiczne.
        • marand3 Re: Ku przestrodze 10.11.10, 08:31
          hmmm... nie sugurejuę przestępstwa, dziwi mnie tylko nachalne tłumacznie rezydenta. Ja jeśli nie jestem czegoś pewien, nikuomu nie doradzam w danym temacie.
    • amw77 Re: Ku przestrodze 10.11.10, 12:09
      Gość portalu: anetta70 napisał(a):

      > Właściwie mogłabym się podpiąć pod wątek "straszny kraj",

      Nie rozumiem o co Ci chodzi, smieszna ta Twoja wypowiedz odnosnie strasznego kraju, stalo sie to akurat w Turcji ale kto niby zawinil??? KRAJ??? ;) jesli byloby to w Polsce czy innym miejscu (a moglo sie zdarzyc wszedzie) co bys wtedy zrobila??? kogo bys obwinila? ;)
      • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 15:34
        Nic na to nie poradzę, że odtąd Turcja będzie mi się koszmarnie kojarzyć. Fakt, mogło się zdarzyć wszędzie, ale zdarzyło się tam. Mogłam nie słuchać rezydenta, ale uwierzyłam w kompetencje kogoś kto jest na miejscu po to by poradzić co gdzie i jak.
        • Gość: sisi Re: Ku przestrodze IP: *.c192.msk.pl 10.11.10, 18:56
          Tego typu informacji nikt nigdy nie jest w stanie udzielić. I taka wiedza nie leży w gestiach rezydenta.Mnie zastanawia jakim cudem widziałaś i rozpoznałaś przestępców?
          • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 21:55
            Opisałam to w poscie do sim-ba54 o 15.43
        • Gość: turysta Re: Ku przestrodze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.11.10, 19:58
          Przeczytałem i przykro że Was okradli, aczkolwiek sami się prosiliście!
          Jesteście zwykłymi BURAKAMI, którzy na urlopie chcą się pochwalić co to nie mają a wychodzi że pokazują swoją GŁUPOTĘ!!! Niedługo to będziecie zabierać wszystko co troszkę kosztuje na wakacje, żeby tylko ludzie zobaczyli na co Was stać. Ale największą głupotą było użycie dwóch kart, " MAM TO POKAŻĘ"!!! Czy jak robisz zakupy z mężem to dzielisz na dwa paragony żeby płacić dwiema kartami?!?!?! Widzę dużo takich ludzi którzy mają kilka, niestety pustych!!!!Jeśli nie masz środków pieniężnych na karcie to się nie przechwalaj pustym plastikiem.
          Tak czy inaczej przykro :(
          Zobaczymy co odpiszesz?
          Pozdrawiam
          • Gość: anetta70 Re: Ku przestrodze IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.10, 21:51
            Odpowiem ci choć z BURAKAMI nie zwykłam dyskutować. Przyjmij do wiadomości, że nie jestem pierwszą naiwną, z kart za granicą korzystam ZAWSZE i ZAWSZE ustalam sobie limit gotówki do wypłaty jednorazowej. Tak na wszelki wypadek. Wycieczka do Kapadocj dla 4 osób to jednak spory wydatek i dlatego mając niezbyt wysokie limity (na szczęscie) musieliśmy użyć dwóch kart.
            Skąd ty w ogóle jesteś, że za szpan uważasz użycie dwóch kart płatniczych? Ty zapewne targasz ze sobą gotówkę w gustownym woreczku na szyi, z którym sypiasz i się kąpiesz.
            Bez odbioru.
          • Gość: vvv Re: Ku przestrodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.10, 08:23
            W czasach gdy słowo burak znaczyło tylko roślinkę na taka gadę jak twoja pytano się - głupi czy turysta?
            • amw77 Re: Ku przestrodze 11.11.10, 11:54
              :) w tym konkretnym przypadku chyba jedno razem z drugim (z całym szacunkiem...)
    • Gość: Nati Re: Ku przestrodze IP: *.136.246.94.ip4.artcom.pl 11.11.10, 20:39
      Po cholere korzystac za granica z karty. Ja tam zawsze wole gotowke.
      • marand3 Re: Ku przestrodze 11.11.10, 20:58
        a ja wolę kartę niż noszenie 500 czy 1000 Euro w kieszeni. Z tym że w 99% przypadków korzystam z płatniczej a nie kredytowej
        • Gość: Rez Re: Ku przestrodze IP: *.chello.pl 11.11.10, 21:41
          Skoro szkoda było Wam czasu, żeby ruszyć się z hotelu do Manavgatu czy choćby do Alanyi, żeby skorzystać z bankomatu to teraz nie ma co płakać i obwiniać rezydenta. Zapytaliście to poradził, a że do tej pory nie miał zgłoszeń od turystów, że tam oszukują to polecił. A wy mieliście po prostu pecha. To nie rezydent jest winny waszego wygodnictwa albo checi oszczedzenia kilkudziesieciu lirow na dolmusze albo na niekorzystny kurs przy placeniu za Kapadocje. Itaka nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci bo jej zwyczajnie nie ponosi. To wy, jako wlasciciele swoich kart, a jednoczesnie osoby dorosle jestescie za nie odpowiedzialni.
          A policja w Turcji raczej sie nie spieszy z czymkolwiek. Jesli dobrze pamietam to nawet NIE POWINNISCIE dostac protokolu z przesluchania od razu po nim tylko po jakims czasie, kiedy zostanie on zatwierdzony (moim turystom powiedziano ze zajmie to ok 2 tygodni). Nie rozumiem tez zali za czas spedzony na komisariacie - skoro tyle im to zajelo to znaczy ze ich szukali (a ile po drodze herbat wypili to juz inna sprawa), w Polsce raczej nie czekalibyscie krocej.
          Rowniez jestem rezydentka, praktycznie mieszkam w Turcji i od kilku lat korzystam zarowno z polskiej, jak i tureckiej karty debetowej. Do tej pory nic mi z niej nie zniknelo - mialam szczescie. Albo wy pecha, tak jak juz pisalam.
          Bardzo nieeleganckie jest tez wymienianie rezydenta z imienia i nazwiska, tak jak gdyby byl ich wspolnikiem. A dlaczego wy sie nie podpisaliscie? Czyzby wstyd wam bylo za wlasna naiwnosc i wygodnictwo??
          Innych obwiniac latwo, szkoda tylko, ze tak ciezko przyznac ze jednak wina lezy calkiem po naszej stronie??
          Poza tym bank powinien wam te pieniadze zwrocic, jesli tylko udowodnicie, ze was w tym czasie w Egipcie nie bylo (macie przeciez umowe z itaka, gdzie zawarty jest termin pobytu, paszporty z pieczatka wizowa podbita w dniu wlotu i wylotu z Turcji, jak i na historii transakcji date wyplaty pieniedzy w Turcji).
          Jeszcze jedno co mozecie zrobic to zadzwonic do ambasady Turcji w Warszawie (albo do ambasady Polski w Ankarze) i z nimi porozmawiac jakie sa mozliwosci uzyskania tego protokolu z policji. Nie wiem czy pomoga, ale sprobowac mozna.

          Na przyslosc polecam jednak myslec i nie zalowac kilku dodatkowych groszy np. na dojazd i nie obwiniac nikogo za wlasna glupote.
          • Gość: sisi Re: Ku przestrodze IP: *.c192.msk.pl 12.11.10, 09:55
            Fakt. Przeczytałam. Byłam w Kapadocji kilka lat temu i o ile pamietam płaciłam ok 100 euro od osoby. Czyli 400 euro za 4 osoby. To nie jest znowu tak wielka suma ,żeby korzystac z dwóch kart kredytowych. Ostatnio czytałam na forum o hotelach -o kradzieżach z sejfów na Teneryfie i w Portugalii. Wyglada na to ,że kradzieże to ogolny problem. Pogorszylo sie też w Grecji. To już nie to co 10 lat temu. Współczuję Wam. Mam nadzieje ,ze nie straciliscie wiele. A ja nadal bedę jeżdzic z gotówką.
            • amw77 Re: Ku przestrodze 12.11.10, 12:03
              W tym wypadku tureckie realia niczym sie nie roznia od portugalskich, teneryfskich czy greckich tudziez polskich. A jeszcze co do opieszalosci policji tureckiej, twierdzisz ze duzo czasu spedziliscie na posterunku i postrzegasz to negatywnie...to chyba dobrze zwazywaszy na powage przestepstwa ktorego sie dopuszczono waszym kosztem, plus chyba nie byla tak opieszala skoro znaleziono winnych. Mnie kiedys skradziono w Polsce rower, zglosilam na posterunku ten fakt i sam protokol spisywano prawie 5 godzin...biorac pod uwage obie te sytuacje ja powinnam chyba bardziej ponarzekac na opieszalosc policji bo nie dosc, ze dlugo to jeszcze rowerka nie znaleziono ;)
          • Gość: anetta70 Do Rez. IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.10, 10:20
            Przyjmuję krytykę, choć nie ze wszystkimi argumentami się zgadzam. My naprawdę byliśmy skłonni zapłacić w lirach, bo zrobiliśmy rekonesans i wiedzieliśmy gdzie są bankomaty w najbliższej okolicy. Rezydent wmanewrował nas w to miejsce cash-back, w dwukrotnej rozmowie polecając to właśnie miejsce. Pewnie miał dobre intencje. Pewnie mieliśmy pecha i nic poza tym.
            Co do dobrego wychowania... Czuję się zwolniona z reguł o których piszesz po tym jak ten pan potraktował inne zasady savoi vivru.
            Dziękuję za Twoje porady. Są rzeczowe i logiczne, widać też że znasz turcekie realia.
            • magdalenaa_b Re: Do Rez. 12.11.10, 12:07
              Gość portalu: anetta70 napisał(a):

              > Przyjmuję krytykę, choć nie ze wszystkimi argumentami się zgadzam.

              Proszę Pani, zjawisko skimmingu (tak się fachowo nazywa skanowanie karty) jest znane nie od dzisiaj i bynajmniej nie zostało wynalezione w Turcji. Państwo nie sprawdziliście po prostu bankomatu, a i takiego obowiązku nie miał też przedstawiciel Itaki. Niestety padliście ofiarą szajki oszustów, ale takie akcje mają miejsce także w Polsce. Nie rozumiem więc żalu do całego świata o to, że nie sprawdziło się wcześniej zasad bezpieczeństwa użytkowania karty czy to bankomatowej, czy kredytowej. Mam jednak nadzieję, że sprawę uda się pozytywnie załatwić i bank zwróci Państwu skradzione środki na koncie.

              Polecam lekturę odnośnie powyższego tematu:
              1. www.money.pl/banki/poradniki/artykul/bezpieczenstwo;kart;w;sklepie;i;przy;bankomacie,193,0,153281.html
              2. lodz.naszemiasto.pl/archiwum/1705770,zlodzieje-skanowali-karty-w-bankomatach-pekao-sa,id,t.html


              • monia515 Re: Do Rez. 12.11.10, 14:20
                Ale jak mieli sprawdzić bankomat? Skąd mogli wiedzieć, że jest skaner?
                • Gość: anetta70 O usłudze cash-back IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.10, 15:51
                  Czuję, że muszę wyjaśnić na czym polega usługa cash-back.

                  To nie był bankomat, tylko miejsce wynajmu aut, które w ofercie miało usługę cash-back. Polega na tym, że mają terminal i używasz u nich karty tak jak byś coś kupowała, ale de facto nie kupujesz. Oni za drobną opłatą wypłacają ci pieniadze, a bank zwraca je im. Wszystko więc odbyło się z obsługą, miłą rozmową itp. A że przy okazji mieli coś zainstalowane przy terminalu to już jak się okazuje : nasz pech.
                  • Gość: vvv podziwiam twoją cierpliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.10, 18:41
                    w tłumaczeniu po raz wtóry, że nie korzystałaś z bankomatu
                    • amw77 Re: podziwiam twoją cierpliwość 13.11.10, 11:12
                      tylko ciezko przyznac sie do bledu, za ktory najlepiej obwinic caly swiat
                      • Gość: vvv Re: podziwiam twoją cierpliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.10, 18:30
                        Tobie łatwiej bo znasz i czujesz ten kraj. Dla kogoś kto nie miał wcześniej takich przykrych doświadczeń i nie bardzo miał wybór sprawa wygląda zapewne inaczej.
                        • amw77 Re: podziwiam twoją cierpliwość 14.11.10, 18:45
                          Gość portalu: vvv napisał(a):

                          > Tobie łatwiej bo znasz i czujesz ten kraj. Dla kogoś kto nie miał wcześniej tak
                          > ich przykrych doświadczeń i nie bardzo miał wybór sprawa wygląda zapewne inacze
                          > j.
                          >

                          nie rozumiem Twojego toku myslenia...jakie ma znaczenie to, ze znam Turcje? Takie rzeczy i oszustwa dzieja sie wszedzie!
                • Gość: Rez Re: Do Rez. IP: *.chello.pl 12.11.10, 17:25
                  do Monia515.

                  Sprawdzić bankomatu raczej szansy nie mieli, ale jednak bardziej bezpiecznie (co nie znaczy ze calkiem bezpiecznie) jest wyplacac z bankomatow umiejscowionych przy bankach. A te, jak wczesniej pisała juz autorka postu najblizej znajdowaly sie albo w Manavgacie albo w Alanyi.
                • magdalenaa_b Re: Do Rez. 24.11.10, 11:35
                  monia515 napisała:

                  > Ale jak mieli sprawdzić bankomat? Skąd mogli wiedzieć, że jest skaner?

                  Widzę, że nie wyjaśniłam dokładnie o co mi chodzi. Otóż, osoba postronna nie ma fizycznej możliwości sprawdzenia bankomatu "fizycznie". W teorii bezpieczniejsze są bankomaty zlokalizowane przy placówkach bankowych, bo tam z reguły jest monitoring, czy wręcz ochrona. I o takie "sprawdzenie" bankomatu mi chodziło. ;) Ale jak już wiemy, sama zainteresowana nie korzystała z bankomatu.
                  • Gość: ren Ku przestrodze IP: *.kpwig.gov.pl 25.11.10, 12:39
                    Współczuję zmarnowanych wakacji (przynajmniej połowy). Rozumię Twoje oburzenie na Itakę, bo to rezydencji są wizytówką biura a ten akurat się nie popisał. Dziwię się , że inni tego nie rozumieją. Mamy XXI w i karty kredytowe są powszechnie stosowane a wy akurat mieliście pecha, przestroga dla innych nie kożystać z tego typu przybytków gdziekolwiek, zwłaszcza na wakacjach, gdzie powinno się odpoczywać a nie stresować. Mam nadzieję, że sprawa w sumie dobrze się zakończyła.
                    • Gość: nuta Re: Ku przestrodze IP: 89.77.232.* 26.11.10, 17:27
                      Dziękuję autorce postu za ostrzeżenie-
                      nie skorzystam z takiej usługi, a co do bankomatów też warto byc czujnym
                      w Warszawie na placu Konstytucji też był trefny bankomat, a zainstalowali go jacyś Bułgarzy... tak więc globalna wioska bankowa....
                      • kurczak48 Re: Ku przestrodze 28.11.10, 18:45
                        Ja też dziękuje ci za ostrzeżenie , może uratujesz tym innych "mądrych" przed takim oszustwem .
                        Krytykować jest łatwo , ale każdy może znaleźć się w takiej sytuacji , tym bardziej jeżeli poleci taki punkt rezydent , ty jesteś tego przykładem .........pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka