Tzw. sklepy rządowe

05.08.05, 13:10
Wiem że np. w Tunezji są takie sklepy gdzie ceny za towary narzuca państwo.
Wszystko oferowane tam jest znacznie tańsze niż to co uda nam się za super-
okazyjną cene wytargować na mieście. Czy w Turcji również zdarzają sie takie
sklepy a jak tak to gdzie one są w Alanyi?

Pozdrawiam.
    • des4 Re: Tzw. sklepy rządowe 05.08.05, 13:45
      A co to za wynalazek? Państwo nie jest od handlowania. W Turcji co utargujesz
      to twoje....
    • Gość: Łukasz Re: Tzw. sklepy rządowe IP: *.mofnet.gov.pl 05.08.05, 13:55
      nie wiem czy to panstwowe jak w Tunezji Magazine General, ale wiem o co Ci
      mniej wiecej chodzi. Problem w Turcji jest m.in. tego typu ze czasem w malych
      sklepach nie ma cen ale jest z tym coraz lepiej z roku na rok. Sa tez wlasnie
      dobrze zaopatrzone supermarkety o nazwie MIGROS, takie pomaranczowe logo maja.
      Tam sa ceny, jest nieco taniej. Ale nawet jak nie znajdziesz to jest full
      malych marketow, gdzie ceny nie sa wiele wyzsze, np. woda mineralna 1,5 l nawet
      0,3 lira (0,75 zl) czasem jest. Turcja moim zdaniem nie jest pod tym wzgledem
      droga. Oprocz sieci Migros jest jeszcze chyba Afra czy Efra z zólto - niebieska
      kolorystyka. Np. jeden migros w Alanyi w zachodniej czesci jest blisko hotelu
      Melissa. Ale nawet jak nie znajdziesz to nie bedzie zle - ceny podobne do
      polskich, np. coca cola 2 l ok. 2 liry czyli ok. 5 zl, lody na patyku b.dobre
      0,6 lira - 1,50 zł, pita kebab od ok. 4 zł.
      • moriach Re: Tzw. sklepy rządowe 05.08.05, 14:34
        Nie, nie chodziło mi o coś na podobizne Magazine General. Po prostu na bazarze
        w Sousse, miedzy innymi kramami był jeden, niczym nie wyróżniający się (nas
        zaprowadził tam jeden z miejscowych)sklepik trójkondygnacyjny gdzie przy każdym
        bibelocie, dywanie, ubraniu była przyczepiona cena i już się nie targowało. A
        ceny były naprawdę o wiele przystępniejsze niż gdziekowliek indziej. Fajki
        wodne, biżuteria, ubrania, bibeloty, paniątki, dywany itp. dlatego pytałam czy
        wiecie o podobnych sklepach w Antalyi.
        • Gość: Łukasz Re: Tzw. sklepy rządowe IP: *.mofnet.gov.pl 05.08.05, 15:27
          w Turcji jest zatem wiecej sklepow gdzie jest juz metka z cena. W Alanyi sadze
          ze co drugi w centrum, powiedzmy co 50 m. Nie wiem czy Cie dobrze zrozumialem -
          nie lubisz tej nachalnosci sklepikarzy i targowania sie w ogole? Turcja ogolnie
          jest bardziej europejska niz Tunezja, nie ma tez takich skrajnosci jak tam ze
          cena schodzi z 50 dinarow do 5, tam raczej np. z 20 lirow do 12.
Pełna wersja