Dodaj do ulubionych

samoświadomość

28.12.05, 18:26
jak pobudzic samoświadomość do życia???
Obserwuj wątek
    • sefur Re: samoświadomość 29.12.05, 13:13
      wiem, ze roziwja sie cierpieniem tak samo sie ja cwiczy jak miesnie i wiecej tym szybciej
      sie rozwiajsz ale pod warunkiem, ze sie w tym nie zatracimy. To chyba sposob - niezatracic
      sie w samoswiadomosci, samozachwycie, ze "ja" wiem lepiej od innych itp. + POKORA?

      Slowa proste sa ale zeby wprowadzc w zycie to juz inna bajka
      • agniecha_zal Re: samoświadomość 29.12.05, 13:53
        dodalabym do tego:
        nic sie nie dzieje bez przyczyny..
        wszystko ma jakis cel.. szukanie tego celu,pomimo bolu i cierpienia, szukanie
        zrozumienia dla sytuacji w sobie
        cierpienie to dobry nauczyciel
        • sefur Re: samoświadomość 29.12.05, 14:03
          Wiesz mam wrazenie, ze Bog jest matematykiem i albo wszystko sobie poukladal i tak
          powinno byc jak jest albo po prostu psujemy mu Jego plany.

          Patrzac od strony ezoterycznej chyba to drugie jest pewniejsze, zle wychowane dzieci, nie
          zgodnie ze swoimi apsektami ... chyba nie trzeba tlumaczyc ile bolu i cierpienia przez to
          wszystko sie rodzi.
          • ogrom Re: samoświadomość 29.12.05, 21:56
            Jak to psujemy mu jego plan?

            Człowiek jest energią, jest emocją i myślą.
            To od Twojego stanu umysłu zależy jak będziesz żył i co będziesz czuł. Dla mnie
            jest to wyższa szkoła jazdy do której zmierzam. Ale nie chce nikogo posądzać,
            że czuje się tak lub że moje życie idzie tak czy siak.
            Dlatego ja jestem za pracą z umysłem, a nie siedzenie w kościele i klepanie
            różańca. Nie wiem może komuś coś to daje - MI NIE.

            Wyrwałam się spod władzy KK i chyba na moja korzyść, choć nie było lekko.
            Okazuje się, że sama też potrafię sobie dawać szczęście i potrafię sobą
            kierować.

            A co do dzieci? Każdy przychodzi z czymś tam swoim jakimś rodzajem talentu. I
            nie uważam by koniecznie człowiek miał sie naginać do swiata bo w pewnych
            działkach jest praca. Uważam, że powinien właśnie wyierac to co czuje sobą i
            sercem. Nawet jeśli nie będzie w tym najlepszy, bo będą lepsi!!!


            Najgorszy jest moment, gdy człowiek stoi na rozstaju dróg lub gdy zaczyna
            chorować, bo ma problem z emocjami.

            Niektórzy jeszcze potrafią się karać za to, że coś nie wyszło no motywy są
            różne.
            A człowiek ma zmierzać do wolności i szczęścia!!!!

            No cóż to chyba tyle mojego wywodu.
            faktem jest, że sama stoje na rostaju i to dośc poważnym i niezbyt miłym.
            Gdyby ktoś zechciał spojrzeć w .............(do wyboru) i coś mi zasugerować
            gdzie dalej Droga, Kochana Oleńko..............:)
            dzięki
            Olla
            • sefur Re: samoświadomość 30.12.05, 00:46
              Ja tez staram sie uwolnic od KK, bo panuje tam zbyt wielke uwielbienie siebie i Boga, bez
              poszanowania wolnosci drugiej osoby.

              Nie wiem czy jedynym celem w zyciu jest osiagniecie wolnosci i szczescia, to napewno
              daje wiele endorfinkow ;) :), ale nie mozna przy tym zapomniec, ze nie jestesmy sami, i nie
              tylko, ze wzgledu na drugego czlowieka.

              Kazdy musi znalesc wlasna droge, w ostateczym rozrachunku wszyscy w koncu obierzemy
              jedna wspolna :). Nie mylic prosze ze smiercia :)

              pzdr
              seb.

              PS. Co do jego planu - powiem tylko tyle, ze ma kiepski radom ;)
              • sefur Re: samoświadomość 30.12.05, 00:47
                random
        • sefur Re: samoświadomość 29.12.05, 14:23
          cierpienie to dobry nauczyciel pod warunkiem, ze nie zyjemy zgodnie z maksyma "oko za
          oko zab za zab", "jak ktos' mi' to ja 'jemu' tez i to z nawiazka"
          • ogrom Re: samoświadomość 29.12.05, 21:43
            czemu wszyscy piszą o cierpieniu?
            ja zapytałam tylko jak pobudzić samoświadomość!!!!

            Ale macie racje, pojawilo się jakiś czas temu cierpienie ogromne teraz jest juz
            lepiej jednak ja dążę do szcześcią pełną gębą. Nie należę do osób
            destrukcyjnych.

            Ale nie bardz teraz wiem jak sobą sterowac bym wyszła z tego wszystkiego na +.
            Właśnie chyba brak u mnie samoświadmości i zwrócenie się do Boga jakby był on
            sprawcą tego co jest mi pisane spowodowało cierpienie niebotyczne.
            Teraz już jestem daleko od Boga a bliżej siebie i tak powinno być zawsze w moim
            przypadku.

            Świadomość jest w moim przypadku kluczem do szczęścia. Tak przynajmniej to
            teraz widzę.
            • shilla01 Re: samoświadomość 29.12.05, 22:16
              myslę , ze samoświadomościa można nazwac zrozumienie siebie, swiata i rzeczy
              które dzieją się z naszym lub nie naszym udziałem. Jeśli juz to zrozumiesz i
              nie bedziesz zadawac pytań "dlaczego tak sie stało" tworząc źródło bólu i
              cierpienia , które hamuje rozwój, będziesz w stanie przyciągac do siebie
              dobrych ludzi, dobre zdarzenia.. Tym jest dla mnie samoświadomość -
              umiejętnością rozumienia wszechświata i kierowania swoim własnym losem
              • ogrom Re: samoświadomość 28.02.06, 21:07

                Shilla01 bardzo ładnie to opisałaś. NIc więcej nie dopisze.

                TYlko tyle, że z jasnej istotki mam zamiar przejśc w jasną:)



                pozdrówka Olla

                -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka