Dodaj do ulubionych

moje początki z tarotem

31.03.06, 12:55
Słyszałem, że początkujący z tarotem nie powinni kupować talii Crowleya "Thot
tarot". Dlaczego?

I czy ktoś mógłby mi napisać, jak powinienem medytować tarota?
Obserwuj wątek
    • hawruk Re: moje początki z tarotem 31.03.06, 13:28
      Czytałem gdzieś, że intuicyjnie powinno wybierać się talię kart. A czy tarot
      jest dobry dla osób początkujących. Oto słowa A. Crowley'a:
      "Z drugiej strony, tarot, który jest księgą, znajduje się pod wpływem merkurego,
      a inteligencja każdej karty jest zasadniczo merkurialna. Takie symbole są
      szczególnie właściwe do komunikowania myśli. Nie są one tak grubiańskie jak
      demony geomantyczne, ale zamiast tego niegodziwie oszukują wrózbitę."
      • po.prostu.ona Re: moje początki z tarotem 31.03.06, 18:44
        Ja zaczęłam od tarota marsylskiego i w tej chwili mam już drugą talię.
        Początkującym poleca się na ogół talię Rider - Waite - uznawana jest za
        najbardziej "przyjazną". Co do Crowleya - warto poczytać co nieco o nim samym.
        W jego biografii kryje się odpowiedź na zadane pytanie :-)
    • gayga1 Re: moje początki z tarotem 31.03.06, 21:16
      Medytacja ...jest to wg.mnie za mocne słowo...przynajmniej na początku !
      Proszę dobrze poznać swoje karty ,poznać symbolikę ,znaczenie nauczyć się
      widzieć ta kartę na pamięć ,pracując z daną kartą - może pani z nią rozmawiać -
      ona będzie miała mnóstwo pytań do pani i pani dużo do niej....i tym sposobem
      zaczniecie razem pracować i rozpocznie się wspaniała przygoda.:)
      Co do wybory tali - kierowałabym się raczej starszymi taliami i nie za bardzo
      nowatorskimi /klasyka /gdyż są one przeładowane symboliką i potem nagle okazuje
      się ,że jeden symbol przeczy drugiemu ....no i wtedy zaczną się schody...
      Jeśli pani nie podoła tej dośc mozolnej pracy ,to proszę sięgnąć do tali kart
      zwykłych one są naprawdę dużo prostsze.
      Pozdrawiam:)
      • trybula6 Re: moje początki z tarotem 01.04.06, 01:47
        Dziękuję za odpowiedzi. Jedno małe "ale. Jestem mężczyzną :)
        • po.prostu.ona Re: moje początki z tarotem 01.04.06, 09:39
          Pozdrowienia w takim razie dla Pana :-) i życzenia powodzenia w zgłębianiu
          Tarota :-)
          • coill Re: moje początki z tarotem 25.06.06, 21:36
            Dlaczego wjego biografi znajduje sie odpowiedz?
            Pytam bo chetnie ja poznam..anie chce mi sie zbyt szczegolowych biografii szukaczeby odpowiedz znalesc..
            • chocolate.coffee Re: moje początki z tarotem 26.06.06, 01:41
              coill napisała:

              > Pytam bo chetnie ja poznam..anie chce mi sie zbyt szczegolowych biografii
              > szukaczeby odpowiedz znalesc..

              Jezeli nie chce Ci sie szukac, to znaczy, ze nie jestes gotowa, aby odpowiedz
              poznac...
              Tarot nie lubi półśrodków, skrótów, pójścia na łatwiznę. Albo samemu dogłębnie
              pozna się każdy jego aspekt, albo nic z tego nie będzie, niestety.
              • coill Re: moje początki z tarotem 26.06.06, 19:12
                Czytalam biografie-niezbyt dluga, i jakos nie natklelam sie nigdy na to,dlaczego jego talii kart NIE powinno sie uzywac bedac poczatkujacym..Jesli nie, to juz moja prywatna opinia, ale z biografi tego wnioskuje. Wiec co- wg Ciebie Chocolate. mam teraz czytac niewiadomoile o Crowleyu zeby sie tego dowiedziec? Bojak wybiore prostrze zrodlo,to swiadczyomojej niegotowocialbo czymstam jeszcze?
                bo..."Tarot nie lubi polsrodkow ,skrotow.." - Kazde drogi do Rzymu prowadza,i czy ktos dowie sie czegos odnosnie zalozonego tu tematu(BO PO TO ON JEST) na forum,czy czytajac kolejna biografie,nie dowie sie niczego ani lepiej ani gorzej-chyba ze mialby tu przeczytac jakas bzdure i wziac do serca. a moze powinnas raczej napisac, ze to TY nie lubisz dzielic sie skrawkami swojej wiedzy, ani pomagac innym?;)

                • chocolate.coffee Re: moje początki z tarotem 26.06.06, 20:12
                  coill napisała:

                  > a moze powinnas raczej napisac, ze to TY nie lubisz dzielic sie skrawkami
                  > swojej wiedzy, ani pomagac innym?;)
                  >

                  Ach te chwyty poniżej pasa...Ach te bzdurne argumenty, byle coś napisać...
                  Gratuluję :)
                  • coill Re: moje początki z tarotem 26.06.06, 20:28
                    Bzdurne - Widac prawda kole w oczka co?;) Inie chwyty, tylko zwyczajna opinia,ktora jak widac Ci nie przypasowala,ale coz,nie moja wina.
                    .
                    Dziewcyna zalozyla temat, liczac na toze ktos odpowie, ja sie dopisalambo rowniez bylam ciekawa. A ty sobie wlazlas, dopisalas trzy grosze ktore juz skomentowalam, i tyle.. Skoro cos wiesz na ten temat(a tak wnioskuje z wypowiedzi)to albo o tym opowiedz, albo milcz skoro trudno powiediec = bo wlasnie chyba poportu chcialas "byle cos napisac".. W zyciu takze nigdy nie pomagasz, tylko dodajesz swoje 2gorsze..nochyba ze to iebie ma jakos dowartosciowac to ok, Chyle czola Ioddaję hołd Twojej niezmiernej,głebokiejwiedzy na wszelkie tematy zwiazane z Tarotem, ktorej szeczegolami jakze chetnie sie dzielisz:D Pelne Uznanie!
                    • chocolate.coffee Re: moje początki z tarotem 27.06.06, 00:33
                      Jak widzę pisanie bzdur na mój temat sprawia Ci przyjemność :)
                      No dalej mój drogi wszechwiedzący jasnowidzu...poużywaj sobie :)
                      Bo wiekszej bzdury niz ta "zyciu takze nigdy nie pomagasz" jeszcze nigdy nie
                      przeczytalam, wiec z checia poslucham co jeszcze wymyslisz :)
                      Bedzie nie na temat i bez zwiazku z forum, ale sobie ulżysz, a ja sie z Ciebie
                      posmieje ;D
                      • coill Re: moje początki z tarotem 27.06.06, 11:18

                        HAHAHAHAHaha
                        a KTO TU SOBIE PIERWSZY PROBOWAL UZYC cO?

                        rotlfl!!! haha
                        pozdrawiam i milego dnia, bo moj bedzie ok:D
                      • undyna moje trzy grosze;) 29.06.06, 16:20
                        coś mi się zdaje, że coill miał rację mimo, że niewątpliwie lekko przesadził
                        • rosenkreuz A Aleister Crowley to taki miły człowiek był 30.06.06, 15:11
                          biografia jak każdna inna, nie wiadomo zupełnie dlaczego nim straszą i
                          odradzają jego przyjazną i całkowicie niewinną talię tarota. Oj dziwni ci
                          ludzie, dziwni... :-)
    • mikolcia Re: moje początki z tarotem 06.07.06, 23:33
      Właściwie tu warto byłoby zajrzeć po szczegóły:-)
      tarot.zlotemysli.pl/007ok.php
      rozwoj-duchowy.zlotemysli.pl/007ok.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka