jesz2
25.01.07, 19:25
witam wszystkich:) ja z łojotokowym zapaleniem skóry mam do czynienia od
zawsze. Mimo ledwie skończonych 19 lat wiem już troche o tej chorobie i
leczeniu jej. Kiedy byłam dzieckiem mało mnie interesowało co mam na głowie,
ale będąc już nastolatką bardziej zainteresował mnie ten problem. Zaczęły się
wedrówki po dermatologach...każdy, bez wyjątku szedł na łatwize tzn
przepisyłam mi maści kortykosteroidowe i odsyłał do apteki. I to że ich
słuchałam okazało się błędem. Przez kilka lat wypróbowałam mnóstwo mazideł..
(elocom,flucinar,dermovate,novate,lorinden i wiele innych..)Owszem pomagały.
Ale na krótko. Dopiero po kilku latach zrozumiałam że to taki krótkotrwały
efekt + bonusy tzn. wypryski na skórze, zaburzona równowaga ogranizmu.
Poźniej stosowałam oliwki, które zmywałam spelcjalnym mydłem. Również bez
większych efektów. Aż w końcu powiedziałam dosyć! Przekopałm internet w
poszukiwaniu złotych rad i zrobiłam swoją "złota mieszankę"
Po pierwsze: moje włosy do ramion w jeden wieczór zamieniły się w krótką i
twarzową fryzurkę(przepłakałam jeden wieczór ale co tam);]
po drugie: odstawiłam WSZYSTKIE maści ze sterydami.
po trzecie: kupiłam sobie szampon Polytar Liquid(taki brązowy)-18 zł, Tonik
do włosów Garnier Neril-16 zł i płyn Afrodyta Adonis(druga nazwa-afronis) -
4zł. i zaczęłam je stosować regularnie -mycie polytarem 2 razy w tyg. (w
pozostałe dni fructis), wcieranie toniku codziennie wieczorem przez 2-3 min,
i płyn afronis 1-2 razy dziennie.
Od razu ostrzegam. Mój organizm źle zaregował na odstawienie maści
sterydowych. ŁZS nasiliło się, ale nie wróciłam do nich już wiecej. Kuracje
te robiłam latem. Słonce również mi pomogło. Całość trwała pare tygodni.
Dziś mamy zimę, a ja ciesze się zdrową skórą z niewielkimi zmianami od czasu
do czasu. Wtedy myje głowe polytarem i znów jest ok :) Pozdrawiam i życze
wyleczenia(a właściwie zaleczenia) ps. zawsze sobie powtarzałam -ludzie mają
gorsze problemy :]