ngba
25.02.10, 21:06
Witam, mam 21 lat, gdy mialem 2 miesiace (lipiec 1989r) mialem
bardzo silna anemie jedynym wyjsciem byla transfuzja krwi i tak tez
sie stalo- niestety wszczepiono mi wirusa typu b o czym moi rodzice
nawet nie wiedzieli, zawsze mowiono , ze jest Hbs dodatni i w
przyszlosci wszystko bedzie ok. Zaden, zaden lekarz ktory mnie
widzial jako dziecko nie powiedzial jawnie, ze jest to zóltaczka
typu B. Dopiero w klasie gimnazjalnej zobaczylem plakaty
informujace "Zaszczep sie przeciwko hbs+ zóltaczka typu B"
Momentalnie zrozumialem, ze jestem chory, ale brakowalo mi
potwierdzenia... Poszedlem do rodzinnej i pytam a ona, ze tak masz
wirusa B wracajac do szkoly swiat mi sie zawalil... Jeden wielki
płacz. Od tamtego czasu zaczalem sie leczyc, niestety 4,5 roku temu
strasznie źle sie poczulem, tak wiec szybko do rodzinnej skierowanie
na proby watrobowe i w tym tez samym dniu wyladowalem w szpitalu z
podejrzeniem ostrej niewydolnosci watroby to byla tragedia 4 dni
lezenia pod ogromnymi kroplowkami nie daly rezultatu transaminazy
zamiast malec ciagle szly w gore. Podjeto decyzje aby przewiezc mnie
do CZD w Warszawie tak tez uczynili. Spedzilem tam 1,5 miesiaca
lekow do polykania byla cala masa w tym antywirusowy Zeffix-
Lamiwudyna po ok 10-11 miesiacach dostalem wynik badania HBV dna -
nie wykryto z tego co sie dowiedzialem to bardzo dobrze dla mojej
watroby Ok Super, jednakze po tej calej historii odczuwam moja
watrobe... Nigdy nie mialem wglebienia po pawej stronie pod zebrami
Teraz je mam Lekarz twierdzi, ze to jest tylko asymetria budowy
klatki piersiowej... w pewnym miejscu, od dluzszego czasu przy
mocniejszym dotknieciu zaczyna mnie kluc wyczuwam jakby jakos
narosl, guzek nie wiem co to, miesiac temu mialem usg i wszytsko
bylo ok. Czy jest ktos kto moglby mi napisac jak to naprawde ze mna
bedzie lekarze mowia, ze bedzie ok i narazie sie nic ni dzieje, ale
Ja naprawde jestem strasznie zalamany tym wszytskm, mysle o smierci,
ze nie dozyje nawet 30 Jak to jest ?