Dodaj do ulubionych

wątpliwość?

04.03.10, 10:50
Jestem tutaj znanym fobikiem na forum, ale walczę z tym.
mam do Was jeszcze jedno pytanie...

Jak to jest z wrotami zakażenia. czy rana musi być świeża, czy
wystarczy zaschnięte pęknięcie skóry-które przecież zasycha wciągu
kilku minut?
nie mówię tutaj o wyraźnym kontakcie z krwią, tylko o kontakcie
takiego czegoś z dłonią obcej osoby potencjalnie zakażonej...
Co Wy o tym sądzicie?
takie coś jest groźne? Gdyby ta obca osoba dotknęła takiego miejsca
opuszkiem palca? np. podczas podania ręki.
Odpowiedzcie bardzo proszę, mam szereg wątpliwości, które nie dają
mi spokoju...
Z góry dziękuję,
Obserwuj wątek
    • stanis-6 Re: wątpliwość? 04.03.10, 13:05
      Kolejny wpis kolejnej osoby z cyklu:" co by było...:
      A tyle już postów było na ten temat .....
      • maxer333 Re: wątpliwość? 04.03.10, 16:50
        stanis-6 napisała:

        > Kolejny wpis kolejnej osoby z cyklu:" co by było...:
        > A tyle już postów było na ten temat .....

        było, nie było
        Poprostu ciężko jest znaleźć odpowiedź ne ten temat gdziekolwiek,
        stąd te pytania właśnie do Was-osób majacych jakiekolwiek pojecie na
        ten temat...
        jeśli chodzi np. o HIV potrzebna jest widoczna ilość krwi, nie wiem
        natomiast jak jest z HCV?
        czy sam kontakt czyjejś dłoni z drobniuteńką ranką może skutkować
        zakażeniem HCV?
        Przeciez nie będę się badał przy każdym podaniu dłoni, jak mi skórka
        jakaś pęknie,albo pryszcz jakiś wyskoczy...

        jak to u Was wygląda? Przecież nie zakładacie rękawiczek aby nakleić
        Waszym dzieciom plasterek na ranę? Mam rację? ...i nic się nie
        dzieje...
        • bananarama-live Re: wątpliwość? 04.03.10, 20:41
          Idź spać .
          • 51pdeta Re: wątpliwość? 04.03.10, 21:16
            Człowieku! Ja jestem chora od 12 lat (tyle wiem ,a ile nie wiem to
            niewiadoma) i od 11 lat dorabiam sobie do renty jako opiekunka do
            dziecka.Rodzice angażując mnie wiedzą,że jestem chora i nikt nigdy
            nic nie mówił,że się boi czy coś w tym stylu!W końcu nie jestem
            idiotką i wiem jak można się zarazić-mam swoich 3 dzieci ,2
            wnuczki,liczną rodzinę i nikt nie "głupieje"!Gdy się zranię -
            zakładam plaster aż się zagoi i tyle.Gdy miałam robiona 2 biopsję
            pan profesor wykonał ją na łóżku w szasie "wizyty"na oddziale i tak
            się ze mnie lało a on był bez rękawiczek.Poszedł tylko do
            umywalki ,umył się i robił dalej wizytę.Nie jest tak łatwo się
            zarazić -nie "świruj".To nie grypa !
    • kiepski476 Re: wątpliwość? 04.03.10, 22:18
      Polecam np. taką lekturę:

      www.nerwica-natrectw.info/zok.html
      www.nerwicanatrectw.pl/info.htm
      Neuroleptyki, takie jak olanzapina, risperydon, sulpiryd okazały się
      pomocne u osób cierpiących z powodu uporczywych obsesji. Nie
      uzależniają!
      Niestety, te leki są tylko na receptę, a to oznacza, że może je
      przepisać tylko lekarz, czyli psychiatra, a nie psycholog.
      • 3-mamuska Idz do lekarza... 04.03.10, 23:36
        i jego mecz bzdurnymi pytaniami.Mozesz tez chodzic w gumowych rekawiczkach,w
        maseczce na twarzy,albo w bialy kubraczku od glowy do stop,a jeszcze lepiej w
        skafandrze z filmu o epidemi.Pozdrawiam.
        • kiepski476 Re: Idz do lekarza... 05.03.10, 01:42
          Człowiek ma problem, więc trzeba mu pomóc. Nie trzeba szydzić.
          Z WZW C nikt nie szydzi, choć to problem dość podobnej natury - też
          wymaga konsultacji lekarza specjalisty i być może brania leków.
          • 3-mamuska Re: Idz do lekarza...kiepski476 05.03.10, 02:07
            Moze masz racje, ale jesli dobrze pamietam to juz mu to mowiono,a on ciagle to
            samo i peknietej skorze na dloniach,ilez mozna tego czytac,jak chce porady to
            niech wezmie sobie do serca rade: IDZ DOO LEKARZA, bo to sie leczy(strach przed
            chorobami)
            • maxer333 Re: Idz do lekarza...kiepski476 05.03.10, 09:12
              3-mamuska napisała:

              > Moze masz racje, ale jesli dobrze pamietam to juz mu to mowiono,a
              on ciagle to
              > samo i peknietej skorze na dloniach,ilez mozna tego czytac,jak
              chce porady to
              > niech wezmie sobie do serca rade: IDZ DOO LEKARZA, bo to sie leczy
              (strach przed
              > chorobami)

              Owszem boję się chorób zakaźnych, nic chyba w tym dziwnego...
              I walczę z tym jak mogę, jednak potrzebuje informacji jakich
              sytuacji unikać w życiu codziennym aby się ustrzec przed hcv.
              Niestety nikt nie chce nawet podzielić się swoim zdaniem...
              Mało tu u Was życzliwych ludzi- naprawdę...
              Nikt z was nie drwi, ani nie dokucza-sami często potrzebujecie
              pomocy i jej oczekujecie od innych i nikt nie traktuje Was w ten
              sposób...
              To jest naprawdę przykre...forum o tematyce HCV, a nie można nawet o
              nic zapytac. Przecież HCV to nie tylko terapia, ale również inne
              informacje-jakie sytuacje są groźna, a jakie nie...
              Nikomu źle nie zyczę i naprawdę jest mi przykro.
    • gilda28 kalin222 = maxer333 05.03.10, 10:13
      poza ogólnie znaną paranoją masz też rozdzielnopłciowe rozdwojenie jaźni?
      ponawiam prośbę - nie odpisujcie na te prowokacje
      ktoś jest chory psychicznie i/lub bawi się naszym kosztem
      tak czy siak - troll, olać trolla
      • maxer333 Re: kalin222 = maxer333 05.03.10, 12:03
        gilda28 napisała:

        > poza ogólnie znaną paranoją masz też rozdzielnopłciowe rozdwojenie
        jaźni?
        > ponawiam prośbę - nie odpisujcie na te prowokacje
        > ktoś jest chory psychicznie i/lub bawi się naszym kosztem
        > tak czy siak - troll, olać trolla

        ...Tylko czekałem na to, aż się wypowiesz swoim cietym,
        przepełnionym jadem językiem-najlepiej to umiesz ze wszystkich!
        Umiesz zrobić komuś przykrość-naprawdę jesteś w tym dobra!
        Pewnie w życiu realnym tez-nie zazdroszczę twoim bliskim, ale to już
        nie moja sprawa!Napewno chętnie wszyscy sie do Ciebie zwracają, gdy
        mają problem;)
        Teraz pewnie bananarama-live coś od siebie doda- drugi
        przyjemniaszek, który mierzy wszystkich swoją miarą!
        Mimo wszystko życzę wam wszystkiego dobrego w zmaganiu się z chorobą
        i nie życzę wam, aby ktoś tak samo Was potraktował-jak Wy mnie!
    • malagochna Re: wątpliwość? 05.03.10, 11:03
      No trochę to jest dziwne, że w ostatnim czasie co chwile pojawia się
      wątek tego typu.
      Albo ktos sie nudzi, albo jakis kolejny grozny wirus sie pojawil:
      psychoza wirusoidalna.
      Jesli faktycznie sie boisz, to idz do lekarza zakaznego i sie
      zapytaj o wszystko, przebadaj sie. A potem jeszcze do innego
      specjalisty, bo te lęki to tez choroba, ktora sie leczy. Jeszcze
      troche i z domu sie bedziesz bal wyjsc.
      www.prometeusze.pl/zakazenie.php
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka