anetafw
18.06.10, 21:22
Wirusa mam zdiagnozowanego od 6lat, jedna terapia nieudana. Genotyp 1a. Wiremia wyjsciowa 700 tys kopii, przed terapia - 1,830tys.
Od 3lat mieszkam w Anglii, od 3lat jestem pod kontrola Addenbrooke's w Cambridge. Co pol roku kontrole - usg i bad krwi.
I w balona mnie robia, albo mi sie wydaje.
HCV RNA mialam robione tylko raz - grudzien 2008 - mialam wtedy 2,400tys kopii, Alat 98...
Niedawno bylam w Cambridge, bo chcialam sie do ciazy przygotowac, ale wczesniej pozuwazalam znaczny wzrost wagi (pol roku i 6kg) oraz opuchniete dolna czesc nog, codziennie, takie objawy mialam tez przed pierwsza terapia... Wiem, ze to objaw, ze watroba nie pracuje jak trzeba. Mowilam swojej lekarce o tym, nie jestem glupia, o wyniki trzeba sie tam dopraszac. Na wszystko mowila zbednie - opuchniecie nie wie, a waga to prosze do dietetyka i na fitness(tu mnie wzielo, bo zdrowe zywienie mam w palcu od 6lat !! a fitness regularnie od 2lat!!) A na moje pytanie, czy ta wiremia jest taka wysoka - odpowiedziala, ze jest dosc niska.
O terapii moge zapomniec, to mi dala do zrozumienia.
A ja wiem, ze w tym przypadku w ciaze zajsc nie moge. Mam czekac, az przytyje 125kg i bede miala Alatu 176?? I nie wiem ile ejszcze wiremii?
Maz sie wkurzyl i wkrotce zaczniemy szukac prywatnego lekarza, albo bede zmieniac szpital...