Dodaj do ulubionych

Odpowiedź czterotygodniowa skuteczną prognozą

14.09.10, 17:34
link do artykułu: Odpowiedź czterotygodniowa skuteczną prognozą wyniku leczenia przeciwwirusowego

proszę o namiar na dane, które przybliżą to zagadnienie
interesuje mnie model zmian w wiremii, jakie powinny nastąpić, aby leczenie uznać za rokujące
jakaś tabela?
Obserwuj wątek
    • kiepski476 Re: Odpowiedź czterotygodniowa skuteczną prognozą 14.09.10, 18:24
      Jakiś doktorat planujesz?

      www.medscape.com/viewarticle/708930_4
      Pod linkiem References znajdziesz ze dwie dziesiątki kolejnych artykułów na interesujący cię temat.
      Gdy już napiszesz pracę, chętnie się z nią zapoznam.

      • gilda28 wnioski wstępne 14.09.10, 19:06
        tak na razie na szybko, jeśli dobrze rozumiem, przełomu nie widzę:

        Interestingly, lack of a 10-fold or 1-log decline of virus from baseline was almost as predictive as the lack of a 2-log decline by week 12 [Davis et al. 2003]
        jedno zero mniej w 4 tygodniu=2 zera mniej w tygodniu 12

        ale dalej jest mowa o tym, że jednak ocena w 12 tygodniu jest przez większość praktyków uważana za wiarygodniejszą, a 4 tygodnie ma zastosowanie w przypadku pacjentów "trudnych", czyli głównie bardzo źle reagujących na leczenie - żeby im oszczędzić cierpienia i ewentualnych groźnych skutków ubocznych, żeby (jeśli była u nich w 4 tygodniu zerowa odpowiedź) przerwać leczenie

        w dalszej części jest mowa o tym, że ten model czterotygodniowy nie może zastąpić 12-tygodniowego, że to działa tylko w jedną stronę:
        - jeśli jest zero w 4 tygodniu wiemy, że działa
        - ale jeśli nie ma zera, to nie przesądzone że nie zadziała
      • gilda28 dylemat ... 14.09.10, 19:13
        za prawie 4 stówy, które kosztuje badanie ilościowe, mogłabym wydepilować sobie laserowo pachy! to lepszy prezent urodzinowy niż kosmetyczka ... a chyba będzie z tego większy pożytek ;) niż z badania odpłatnie wiremii w 4 tygodniu, w moim przypadku
    • gilda28 dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 29.09.10, 21:43
      po 4-tygodniowym leczeniu (po 5 zastrzykach), w związku z nagłym i znacznym pogorszeniem parametrów krwi i rozważanym przerwaniem leczenia (interferon zmniejszony ze 180 na 135) pobrano mi dziś w poradni krew, aby ocenić, czy warto jest ryzykować w moim przypadku kontynuowanie leczenia (leukocyty 1,6, neutrofile 0,6, hemoglobina 10,5, jedynie płytki się trzymają wciąż w normie)

      okazuje się, że właśnie w takich sytuacjach robione jest "odstępstwo" (wiremia po 4 tyg z zasady badana jest u nas przy niskiej wiremii startowej), kiedy pacjent zaczyna za szybko zdychać
      za 2 tygodnie się dowiem, czy ciągniemy dalej tę nierówną walkę
      • kiepski476 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 29.09.10, 22:28
        > czy warto jest ryzykować w moim przypadku kontynuowanie leczenia
        > (leukocyty 1,6, neutrofile 0,6, hemoglobina 10,5, jedynie płytki się trzymają
        > wciąż w normie)

        1. Spadek hemoglobiny (jeśli nie jest spowodowany innymi przyczynami, np. krwotokiem) dobrze rokuje. Oznacza takie działanie rybawiryny, które często okazuje się skuteczne.

        2. Leukocyty. Warto rozważyc użycie Neupogenu (filgrastym). Lekarze nie przepisują go, bo jest refundowany tylko przy chemioterapii – przy interferonie już nie jest refundowany. Ale na ogół jest skuteczny.
        Koszt spory, ale może warto. Jeden zastrzyk (300 µg) kosztuje ok. 250 zł. Najczęściej jeden zastrzyk Neupogenu 300 wystarcza na 2-3 tygodnie. Czasami starcza tylko na tydzień.
        Jest też inny, mniej popularny środek – Granocyte (lenograstym). Dostawał go znajomy po przeszczepie wątroby, który właśnie skończył 96-tygodniową (!) terapię interferonową. Dzięki temu lekowi i EPO przetrzymał 96 tygodni. (Jeśli pacjent po przeszczepie jest z kategorii „rapid fibroser”, to nie ma żartów – trzeba leczyć za wszelką cenę, a człowiek odpowiadał na terapię, tylko powoli, więc terapię przedłużono).
        • gilda28 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 29.09.10, 23:22
          pytałam dziś lekarza w poradni o Neupogen - stwierdził, że nie jest udowodnione że ten lek działa
          za 2 tygodnie w poradni będzie inny lekarz (każdy przyjmuje miesiąc kalendarzowy i potem zmiana) to zapytam znowu ;) może trafię na inny światopogląd

          EPO - w ogóle nic nie odpowiedział (ponowię pytania za 2 tyg., jw.)

          ważę aktualnie niespełna 48kg - więc jakoś wielce nie boleję nad zmniejszeniem dawki interferonu
          właśnie mi "wjeżdża" 135, nie widzę różnicy w skutkach ubocznych (i wcale nie są mniejsze)
          planuję odebrać za 2 tygodnie wynik wiremii "nie wykryto" ;) czy jak tam piszą jak jest zero
          • kiepski476 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 29.09.10, 23:56
            1. Znam co najmniej kilka osób, którym lekarz prowadzący terapię zapisał Neupogen i tym sposobem udało się dotrwać do końca terapii. Natomiast nie zawsze wystarczał jeden zastrzyk na 2 tygodnie, czasami potrzeba było brać częściej, a to już wtedy słono kosztuje.
            2. Nie słyszałem, by w Polsce stosowano EPO (poza jednym eksperymentem z pacjentem po przeszczepie).
            3. Na mój chłopski rozum 180 µg na 48 kg to dużo za dużo. Dziwi mnie, że dawkę PegIntronu uzależnia się od wagi ciała, a Pegasysu nie. Ale nie jestem lekarzem i czegoś tam nie rozumiem...
            • gilda28 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 30.09.10, 01:21
              jeśli będzie oczekiwana odpowiedź na leczenie, to te koszty jestem w stanie przełknąć (także w przypadku konieczności podawania Neupogenu co tydzień)
              czy te osoby miały włączany Neupogen podczas hospitalizacji (obserwacji reakcji), czy w warunkach domowych? kolega (farmaceuta) widzi ryzyko w kumulacji skutków ubocznych pokrywających się częściowo w przypadku obu leków (Neupogen i Interfferon)

              także uważam, że przy mojej masie piórkowej dawka była nieadekwatna - przecież 74-kilogramowy facet miałby taką samą
              bezsens w czystej formie
              ale z tego samego powodu, liczę na ładną odpowiedź - bo dowaliłam z grubej rury, a tendencja była korzystna już przed rozpoczęciem leczenia (w niecałe 2 lata 1 zero wiremii mniej) a do tego było zaostrzenie zapalenia, co teoretycznie też dobrze rokuje
              ja tam jestem dobrej myśli ;) a co będzie to się okaże
              • kiepski476 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 30.09.10, 10:32
                > czy te osoby miały włączany Neupogen podczas hospitalizacji (obserwacji reakcji
                > ), czy w warunkach domowych?

                Chyba wszyscy w warunkach domowych.
            • gilda28 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 30.09.10, 22:44
              kiepski476 napisał:
              Dziwi mnie, że
              > dawkę PegIntronu uzależnia się od wagi ciała, a Pegasysu nie. Ale nie jestem le
              > karzem i czegoś tam nie rozumiem...

              tak mi przyszło do głowy, że człowiek niezależnie od masy, ma podobną ilość podstawowych, elementarnych komórek ustroju
              może na tym bazuje ten system Roche? może takie założenie wynika ze specyfiki działania interferonu ich produkcji? a może zwyczajnie chodzi o kalkulację ekonomiczną?
              kto to wie (noo ktoś wie, ale ja niestety nie ;)

              mam wysypkę na ręce (drobne krostki - pokazywałam lekarzowi), nie reagujące na leczenie zapalenie pęcherza moczowego (czekam na posiew kontrolny po leczeniu, ale czuję, że jest źle), kaszel który pojawił się już w pierwszych dniach leczenia - nasilił się i jest bardziej mokry (osłuchowo wczoraj było ok)
              trochę boję się skutków obniżenia leukocytów, jakiejś sepsy czy coś
              trudno mi też sobie wyobrazić, jak bez nich mój organizm ma zwalczać wirusa
              dziś bardzo źle się czuję (pewnie dużo robi psychika, przejęłam się tymi znikającymi neutrofilami)
              boję się wychodzić z domu, żeby nie złapać jakiegoś przeziębienia
              cienko widzę leczenie go :/ kurcze, mętlik..
              • kiepski476 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 01.10.10, 00:27
                > boję się wychodzić z domu, żeby nie złapać jakiegoś przeziębienia
                > cienko widzę leczenie go :/ kurcze, mętlik..

                Oj, chyba przesadzasz w drugą stronę. Ryzykować nie warto, ale żyć w strachu też się nie opłaca.
                Skoro lekarzem nie jestem, to lekarza zacytuję:
                ... neutropenia podczas leczenia interferonem ma zupełnie inne cechy niż np. w trakcie chemioterapii - neutrofile są zdrowe, sprawne, dobrze funkcjonują, więc odporność - nawet przy małej ich liczbie - przewaznie jest zadziwiająco dobra. Mamy pacjentkę na Pegasysie, która od kilku miesięcy ma poziom 0.3 - 0.4. I dobrze się czuje, infekcji - odpukać - nie łapie. Jest w "intensywnym" kontakcie z Poradnią.
                • gilda28 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 01.10.10, 09:48
                  oczywiscie masz racje, wczoraj mialam krotki kryzys.. sikam co 10 minut, takze w nocy, to troche frustrujace
                  i czekam juz prawie tydzien na wyniki moczu, az sie boje co oni tam wyhoduja
                  ale swieta racja PANICE MOWIMY STOP
                  nolicin wkracza do akcji, na to zakwaszenie duza dawka c, rutynoskorbin i, powiedzmy, wiecej iskialu ;)
                  jak bede czekac az dry dostana wyniki i mi cos zapisza, to padne do tego czasu z niewyspania
                  masz racje (cytowany dr ma), jestem ogolnie zdrowa, dam rade, dzieki
                  • kryst-ynak Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 01.10.10, 11:18
                    W czasie terapi tez miałam nawracające, częste zapalenia dróg moczowych, brałam furagin i antybiotyki oraz łykałam dużo wyciągu z żurawiny- to naprawdę dobry specyfik, spróbuj. Zaprawiłam w słoiki żurawinę na jesien i zimę bo od czasu terapi muszę uważać bo czasami pojawiają się problemy zdrowotne. Jestem 4 m-ce po terapi, był minus, ale w XI lub w XII b.r badanie kontrolne ? Pozdrawiam Cię cieplutko, życzę powodzenia i zdrówka
                    • gilda28 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 01.10.10, 12:48
                      dziękuję, ja jestem "cranberry girl" i zamiast słodyczy jem suszone owoce - głównie żurawiny
                      mam wyniki, niestety, wszystkie moje 40 leukocytów w ciele przeniosło się aktualnie do pęcherza, walcząc z E. Coli, która tam stacjonuje w ilości ponad 10 do 8
                      do urologa marsz, bo to inwazja jakaś... chyba przez przypadek trafiłam z Nolicinem (już po pierwszej tabletce pomógł znacznie), ale te ilości bakterii są zatrważające
        • gilda28 added 29.09.10, 23:46
          jeśli coś jeszcze ci przyjdzie do głowy, to oczywiście pisz
          dziękuję za te info, w prawdzie już do nich doszłam wcześniej (kolega farmaceuta), ale takie wyartykułowanie informacji na pewno komuś pomoże

          mam taki plan, żeby - jeśli tylko będzie w wyniku wiremii widoczna satysfakcjonująca odpowiedź - podrasować swoje leukocyt wszystkimi możliwymi sposobami
          spróbuję też się trochę lepiej odżywić (Nutridrink?), bo niby jem jak do tej pory (wmuszając w siebie), ale jestem jakaś taka blado-sina i śnięta jak podduszona w worku foliowym ryba
          ale nic kosztem zdrowia ogólnego - ja mam czas, dam radę, a to leczenie odpowiedziało już i tak na wiele ważnych pytań (co do charakteru moich schorzeń - są ewidentnie nie autoimmunologiczne, ale w reakcji na zakażenie - zniknęły jak ręka odjął w czasie leczenia!)
          transaminazy mi się ustabilizowały w granicach normy i to też ważna informacja
      • kiepski476 Re: dziś pobrano mi krew do badania ilościowego 29.09.10, 22:38
        Na marginesie: ile Ty ważysz, dziewczyno?
    • feniks4444 Re: Odpowiedź czterotygodniowa skuteczną prognozą 03.10.10, 19:10
      Witm,
      Nie wiem czy temat jest nadal aktualny ale jeśli to w czymś pomoże to ja bardzo długo jechałam na Neupogenie i Eprex (około 3 miesiące). Fakt leki kosztowne ale doszłam to wniosku, że dotrwam do końca terapii. Od początku miałam kiepską morologię a końcówka niestety - leukopenia. Trochę bałam się przerwać terapię - bo wiadomo że skoro raz krwinki lecą to przy reterapii będzie to samo. Tak więc strzelałam kolejne zastrzyki i jakoś przetrwałam. Zastrzyki robłam najpierw raz na dwa tygodnie a póżniej już raz na tydzień bo po zastrzyku krwinek przybywało a po interferonie spadały na łeb na szyję. Niestety po tych zastrzykach bolały mnie węzły chłonne około 1 dnia po zastrzykach ale to był mój wybór.
      Jeśłi lekarz Ci zaordynuje a Ty posiadasz pieniądze na zastrzyki to gorąco polecam - jeśli mogę się tak wyrazić.
      • kiepski476 Re: Odpowiedź czterotygodniowa skuteczną prognozą 03.10.10, 20:43
        Czy mogłabyś zdradzić, w którym ośrodku się leczyłaś? Ciekaw jestem, który ośrodek stosuje epoetynę.
        Czy znasz już wyniki badania RNA 6 miesięcy po zakończeniu terapii?
      • gilda28 Neupogen - do feniks 03.10.10, 22:33
        dziękuję za informację
        11 mam kontrolę, aktualnie mam zmniejszony interferon ze 180 na 135 i czuję się znacznie lepiej (objawowo - mniejszy stan zapalny gardła, pęcherz zareagował wreszcie na leczenie)
        pal pies złe wyniki badań ... u mnie niestety są efekty neutropenii (leukopenii) w licznych stanach zapalnych - a to dopiero 6 zastrzyków interferonu! gdzie kolejne 42?! jak ja teraz mam już wyniki graniczne do wstrzymania terapii?

        także 11 odbieram wynik wiremii, pobranej po miesiącu leczenia (wyjściowa wiremia 2,5mln więc nie ma mowy o skróceniu leczenia), jeśli wiremia spada satysfakcjonująco - wówczas zainwestuję w Neupogen (jeśli lekarz będzie skłonny mi go zapisać, oczywiście)

        cały weekend igrałam ze śmiercią ;) reorganizując instalację elektryczną w kuchni (zmiana AGD i układu szafek) - pacjent przeżył kable pod napięciem ( w tym fazę do kuchenki) to przeżyje też leukopenię...

        odnośnie węzłów chłonnych - czy to standardowy skutek uboczny, czy lekarzy to dziwiło? czy w twoim przypadku rozpoczynali podawanie Neupogenu w szpitalu, czy samodzielnie w domu? nie chce mi się kłaść do szpitala ... z taką słabą odpornością na bank coś tam złapię, a mój pęcherz już ma dość bakterii (pierwsza noc, którą przespałam, z tylko 3 przerwami na sikanie)
        • gilda28 ech 04.10.10, 14:12
          gadałam z hematologiem:
          w moim przypadku podobno Neupogen odpada, ponieważ to sam początek leczenia i nie powinno się podawać go tak długo (bez wyraźnych wskazań medycznych, za jakie on nie uznaje leczenia HCV), co najwyżej doraźnie jak bym miała bardzo dotkliwe infekcje
          powiedział, że on by nie podawał w ogóle moim przypadku, ponieważ potencjalne skutki uboczne mogą przyćmić efekt terapeutyczny oraz że w moim przypadku nie ma konieczności tak kosztownego zabiegania o utrzymanie leczenia interferonem
          on by zredukował dawki leków (interferon i rybawiryna) do dawek tolerowanych przez mój organizm i ewentualnie wydłużył leczenie, chyba że będzie już teraz "zero lub prawie zero", to by nie wydłużał uznając, że jest mnie za mało, żeby mnie truć takimi dawkami i tak długo
          powiedział tez coś, co ostatnio chyba jest modne - leczy się człowieka a nie jego wyniki
          i jak to pogodzić ze "standardami" w leczeniu HCV?
          • feniks4444 Re: ech 12.10.10, 19:02
            hmmm nie wiem co mam powiedzieć bo nie jestem lekarzem ani ekspertem w tej sprawie czy podawać leki czy nie :( z tymi wężłami to normana sprawa podobno - ale wiem to z forum a nie od lekarza. Leki kupowałam sama bez pomocy szpitala tzn. lekarka wypisała mi receptę ja zamawiałam leki w aptece (bo nie zawsze były od ręki dostępne) a potem według zaleceń lekarza robiłam zastrzyki sobie sama. Fakt, że była to 3/3 leczenia a nie początek. Czułam się bardzo źle bo jakby nie patrzeć kiepska morfologia to kiepskie wszystko. Pracowałam cały czas ale po powrocie do domu zapadałam w sen i budziłam się dopiero nad ranem. Nie chciałam leżeć w domu bo za dużo czasu na rozmyślania wpędzało mnie w depresję. Ogólnie wyjęty prawie rok z życiorysu ale dało się to przetrwać w moim przypadku głównie dzięki paracetamolowi. Obecnie czekam na wyniki po 6 miesiącach i niestety nie umiem na "miękko" tego potraktować. Na dzień dzisiejszy poprawiły mi się parametry morfologii do idealnych - poza płytkami. Nie jest źle ale przed terapią miałam płytki ok. 240 teraz 170. Na razie utrzymuję, że podejdę do reterapii mimo wszystkich skutków ubocznych a im szybciej tym lepiej, tylko chyba jednak zdecyduję się na telaprevir czyli może za jakieś 2 lata. Leczyłam się w 100-licy :)
            • 0.roberto19 Re: ech 04.12.10, 23:52
              Szansa, że za dwa lata telaprevir będzie refundowany przez NFZ jest żadna.
              • kiepski476 Szansa, że za dwa lata telaprevir będzie refund... 05.12.10, 11:02
                Tezę tę potwierdza historia leku na WZW B – entekawiru.
                Wpisanie entekawiru (Baraclude) do programu zdrowotnego „Leczenie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B” trwało w Polsce 4 i pół roku (!).
                Agencja Oceny Technologii Medycznych wydała pozytywną opinię/stanowisko równo 3 lata (!) po zarejestrowaniu leku przez Europejską Agencję Leków EMEA. (Nie podoba mi się, kiedy stowarzyszenia domagają się finansowania jakiegoś leku, bo jest on już refundowany w Europie – Ewa Kopacz, minister zdrowia). Następnie musiało minąć 12 miesięcy, aby lek został ujęty w projekcie rozporządzenia ministra zdrowia. Od opracowania projektu rozporządzenia do skierowania go do konsultacji minęły dalsze 4 miesiące... Rozporządzenie jeszcze nie obowiązuje...
                Ile potrwa wpisanie Telapreviru do programu zdrowotnego?
                Wpisanie entekawiru do programu zdrowotnego oznacza dodatkowe 22 mln zł rocznie. Telaprevir może być jeszcze droższy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka