Dodaj do ulubionych

3 lata temu

02.12.10, 21:44
dowiedzialam sie o wirusie ,od tamtego czasu,urodzilam dziecko,przezylam bjopsje,przezylam leczenie,wyleczylam sie i odchowalam dziecko.
Dzis synek dmuchal 3 swieczki na torcie.
Na poczatku wydawalo sie to wszystko takie straszne,zalamanie diagnoza,i strach co bedzie dalej,czy zdarze odchowac dzieciaki, nacieszyc sie zyciem,i wiecie co da sie.
Pisze tak na pocieszenie dla nowych, tych co dopiero sie dowiedzieli,i napewno tez boja sie co dalej.
Wirus nie jest straszny ,oswoic sie mozna z nim i zyc i nie myslec na kazdym kroku.
Pamietam jak na poczatku balam sie czy nie zaraze dzieci,opatrujac skaleczone kolano.

Pozdrawiam i trzymam kciuki,za wszystkich z tego forum.
Obserwuj wątek
    • balaszka Re: 3 lata temu 02.12.10, 21:54
      To bardzo budujące i pocieszające czytać takie wiadomości :)
      Tak trzymać :)
      • poli-1978 Re: 3 lata temu 03.12.10, 20:35
        Dzięki za wsparcie! Ja jestem tuż przed leczeniem. Też mam malutkie dziecko i wszystkie obawy, które Ty miałaś! Bardzo mnie pocieszają takie słowa...Pozdrawiam!!!
        • juliaveltrzaska Re: 3 lata temu 04.12.10, 14:10
          a ja... mam 35 lat, o wirusie dowiedziałam się ponad 5 lat temu, mam za sobą nieudane leczenie. Początkowo - jak nam wszystkim - świat zwalił mi się na głowę....
          a teraz?
          Jestem szczęśliwa, w perspektywie mam starania o drugie dziecko, poznałam wspaniałego faceta, o wirusie nie myślę już obsesyjnie, jest tam sobie, zaglądam raz na pół roku do poradni sprawdzić co w trawie piszczy. Na razie nic nie piszczy, on chyba śpi, wyniki mam lepsze niż niejeden zdrowy człowiek.
          Nie taki diabeł straszny :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka