Dodaj do ulubionych

Jutro zaczynam

16.02.11, 12:17
Wezwali mnie dziś do szpitala na leczenie. Ale mam stresa...Szykuję się jak na wojnę, tzn. zapasy żywności dla rodziny, pranie itp..:) Trzymajcie kciuki żeby nie było strasznie. Dam znac...Pozdrawiam Wszystkich!!!!!
Obserwuj wątek
    • foxy90 Re: Jutro zaczynam 16.02.11, 12:24
      Trzymam kciuki, dobrze będzie :)
    • clean1 Re: Jutro zaczynam 16.02.11, 13:02
      Będzie ciężko!
      Ale nie dygaj nic. Inni dali radę to i Ty dasz! Bedzie dobrze!
      Kciuki trzymam i nie puszczam!

      :-))))))))))))))))))
      • martan07 Re: Jutro zaczynam 16.02.11, 14:28
        Trzymam kciuki, to na początku tylko wygląda tak strasznie.
        Powodzenia :)
        • bu-zia Re: Jutro zaczynam 16.02.11, 19:11
          zdawaj relacje-dla nas tych co przed......to bardzo wiele!
          Nieustające kciukasy!
          • poli-1978 Re: Jutro zaczynam 16.02.11, 20:29
            Tak, oczywiście będę zdawała relację. Mnie też dużo dały relację innych. Mam nadzieję, że komuś tym pomogę. Obiecuję nie straszyc :) będę opisywac tak jak jest naprawdę, bez ubarwiania :)
    • poli-1978 Re: Jutro zaczynam. Raport z terapii 19.02.11, 16:00
      Dzisiaj wróciłam ze szpitala. W czwartek zrobili mi po przyjęciu badanie krwi a o godz 14 podali interferon. Po 3 godz od podania kazali wziąśc paracetamol. No i nic się nie działo. Kompletnie, żadnej gorączki, drgawek, bóli mieśni. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Jedyny skutek uboczny (o ile można nazwac go ubocznym) jaki zauważyłam to straszne pragnienie. Ciągle piłam i miałam sucho w gardle no i obolały tyłek od niewygodnego łóżka. Nie wiem jak będzie dalej, jak będą "wyglądac" następne zastrzyki ale podobno pierwsze są najgorsze ale jak widac nie zawsze :) Pozdrawiam Wszystkich
      • poli-1978 Re: Jutro zaczynam. Raport z terapii 19.02.11, 20:44
        Zapraszam do nowego wątku pt "Moja terapia"
        • szpakosia Re: Jutro zaczynam. Raport z terapii 21.02.11, 16:34
          ja się poddałam i nie przystąpiłam,chyba dorosnąć muszę do tematu,a powinnam zacząć te kurację w połowie lutego.Może jestem tchórz,a może nie gotowa jeszcze...Trzymam mocno kciuki pokonasz wroga paskudnego,a ja może nabiorę przy was odwagi ,zmądrzeję i zacznę się leczyć.wiem,że powinnam jak najszybciej,ale cóż mój strach ma wielkie oczy...Ty bierz byka za rogi i wygrasz na sto %.Ja tez wygram jak się już zdecyduje,ale nie teraz może jesienią...cholerka zgłupiałam do reszty i nie wiem co robić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka