Dodaj do ulubionych

włosy, które nie odrastają

05.04.12, 15:05
Przejrzałam wątki dot. włosów, zakładam nowy, bo tamte są zarchiwizowane i nie można już w nich odpowiadać.

Przeszłam 3,5 miesięczne leczenie, w czasie którego wypadła mi co najmniej połowa włosów - a te co zostały, były bardzo miękkie, delikatne, cieniutkie (wcześniej miałam grube, lekko kręcące się włosy, sterczące na wszystkie strony - tzw. burza włosów). Od czasu zakończenia leczenia minęło prawie 1,5 roku. Włosy są nadal paskudne. W ogóle ich nie farbuję, żeby im nie dowalać i widzę, że zmieniły też kolor - są dużo jaśniejsze niż były (były ciemnobrązowe, teraz są bardziej mysie). No i ich jakość: cienkie, miękkie, delikatne. Na czubku głowy, w miejscu przedziałka/grzywki mam dość duże prześwity skóry, włosy są rzadkie.
Były: kręcone, ciemne, gęste, sterczące.
Są: proste/sianowate, mysie, rzadkie, leżące przy głowie.

WTF??? Czy ktoś jeszcze tak ma z włosami?
Ścięłam je, łykam suplementy dedykowane włosom, myję delikatnymi szamponami, stosuję odżywki, łykam tran, wapno z D3 i nie widzę żadnych efektów... To już tak zostanie?
Obserwuj wątek
    • sadman666.3 Re: włosy, które nie odrastają 06.04.12, 07:39
      mi podczas leczenia klinicznego-danoprevir,wlosy wypadaly ale niewiele.teraz nadal wypadaja mimo ze juz 3 miesiace po leczeniu.potwierdzam ze i u mnie staly sie inne niz przedtem.
      troche sie balem ze wypadna mi calkiem.mam 38 lat i nie chce byc łysy.
    • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 06.04.12, 10:03
      Pijcie SKRZYPOKRZYWĘ!
      I dziewczyny i chłopaki ;)

      Naprawdę, to było zbawienie dla moich włosów. Ekhem, resztek włosów.
      Ja byłam planowo na leczeniu 48tyg. Wypadło mi ponad 60% włosów, resztka była koszmarna.
      Pijąc kubek skrzypokrzywy dziennie pojawiło się MNÓSTWO baby hairów (nowych, małych włosków). W chwili obecnej mam piękne, mocne, gęste włosy, zupełnie zregenerowane po wyniszczającej terapii.

      Skrzypokrzywa to skrzyp i pokrzywa w jednym kubku.
      Można pić torebkowe albo sypane, polecam sypane, bo lepiej działają.
      Pamiętajcie, że skrzyp GOTUJEMY, a pokrzywę PARZYMY. Im dłużej napar stoi, tym lepszy. Zioła pijemy zawsze CIEPŁE.
      Ja robiłam tak, że gotowałam skrzyp ok. 1h, dorzucałam pokrzywę, zestawiałam z ognia i zostawiałam do ostygnięcia, piłam jeszcze ciepłe, zostawiałam napar, a następnego dnia podgrzewałam (gotuję na 2 dni).

      To ratunek też dla paznokci i cery. A włosy się również mniej przetłuszczają :)

      Wystarczy picie 1 kubka dziennie.

      Fantastyczne efekty daje również picie drożdży, poczytajcie sobie o tym.
      W zasadzie można pić jednocześnie skrzypokrzywę i drożdże, bo drożdże to źródło wit. B, a z kolei przy piciu skrzypokrzywy należy uzupełniać jej niedobory.

      Pokrzywa również podnosi hemoglobinę, a marna hemoglobina, to prawdopodobna przyczyna wypadania włosów (bo ogólnie organizm jest dość wykończony).

      Przy skrzypokrzywie należy robić przerwy. Ja piłam 3 m-ce, przerwa miesiąc i od nowa picie.

      Spróbujcie, bo koszt nieduży, a efekty świetne. Koszt to 2zł/50g skrzypu (pokrzywa w tej samej cenie). Firma FLOS. Mowa o sypanych.
      • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 06.04.12, 11:18
        Po jakim czasie widziałaś efekty?

        Stosowałam kilka miesięcy preparaty ze skrzypem i pokrzywą, niby full wypasione, ale efektów nie było żadnych. Rozumiem, że napary przygotowywane w opisany przez Ciebie sposób, mają mieć lepsze działanie..
        BTW: w czasie leczenia i po nim nie miałam w ogóle włosów na ciele, praktycznie wszystkie wypadły (nogi, ręce itd.), nie musiałam też w ogóle regulować brwi, bo mi po prostu nie rosły nowe włosy - po ok. pół roku rzuciły mi się dość mocne włosy na ciele (mocniejsze niż przed leczeniem i np. także na górnej wardze, czego wcześniej nie miałam) - potem trochę się to unormowało, ale nadal mam wrażenie, że są mocniejsze. Na głowie nie zaobserwowałam żadnych zmian w tym czasie, ani później. Skrócił mi się cykl miesiączkowy (z 30 na 25 dni - i to się utrzymuje). Badania poziomu hormonów, badania ginekologiczne - niby prawidłowe.
        Myślę, że leczenie robi takie spustoszenie, że biologicznie się starzejemy ponad metryczną normę..
        • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 06.04.12, 14:12
          Tabletki to nie to samo, co picie ziół. Dodaj do tego drożdże, powinnaś szybko zauważyć efekty.
          Ja nie pamiętam jak szybko widziałam efekty, ale dosyć szybko.
    • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 11.04.12, 15:08
      To ja też muszę spróbować z tymi ziołami, bo leczenie skończyłam 1,5 miesiąca temu, a włosy wypadają mi tak jak na terapii, do tego są zupełnie inne - także cienkie, przetłuszczone, przyklejone do głowy, muszę je myć i czesać codziennie:(. Jak rozumiem, wypadają włosy uszkodzone i muszą wypaść wszystkie. Owszem, rosną mi też włosy nowe, odrost po farbowaniu szybko się powiększa, jest "jeżyk" z nowych włosów, ale ogólnie są dziadowskie strasznie. Wypróbuję opisane zioła, może stan się poprawi.
      • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 11.04.12, 16:26
        Ja od paru dni piję te wywary wg przepisu Fox i obserwuję ;)
        Ale cienko to widzę w moim przypadku, tak szczerze mówiąc, po 1,5 roku... na początku, po samym leczeniu, piłam herbaty ziołowe (mieszanki, sprawdziłam - miały m.in. w składzie to co powinny) i nie było efektów.
        Nie miałam też w ogóle tego zjawiska, o którym piszecie: sterczące nowe włoski, przyspieszony odrost po leczeniu, wyraźna różnica itd.
        W czasie leczenia włosy nie rosły mi na długość praktycznie wcale (odrost po farbowaniu się nie zwiększał), po odstawieniu leków kilka miesięcy to się utrzymywało.. potem powolutku się rozkulały we wzroście i teraz przyrost długości jest już normalny, ale te włosy są jakie się zrobiły w czasie brania leków: cienkie, liche, nie dają się ułożyć, wciąż jakby nieświeże i jakieś takie sfilcowane, zupełnie bez połysku.
        Obcięłam je znacznie, sądziłam, że to pomoże - ale włosy to jednak nie jest angielski trawnik...
        Popełniłam też błąd i zrobiłam fryzurę z grzywkę: grzywka rzadka i eksponuje przerzedzenie włosów nad czołem (prześwity skóry), niech się zrobi w końcu cieplej, to sobie strzelę jeża (chociaż to też chyba nie jest dobre, bo wtedy dopiero będą prześwity ...). Dobrze, że chociaż nie mam wirusa, bo by mnie szlag chyba trafił ;)
        • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 02:06
          Gilda, ale parę dni picia to za mało żeby stwierdzić efekt.
          Pij regularnie przez te 3 m-ce i zobacz czy będą efekty.
          Dołącz do tego drożdże (pitne).
          I zrób sobie morfologię.
          • anetafw Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 05:49
            Jestem 6 lat po pierwszej terapii i w sumie dopiero od niedawna jestem zadowolona ze swoich włosów - taaakie gęste, puszyste... Noszę się z reguły na krótko.
            Ale pamiętam, że na efekty czekałam długo i to był bardzo powolny proces. Specyfiki brałam takie jak skrzyp w tabletkach przez jakiś rok - drożdży nienawidzę. Nie przypominam sobie 'jeżyka', ale to prawda, że musiały wypaść te zniszczone i osłabione.
            Przede mną kolejna terapia i zaczynam myśleć jak się do niej przygotować, pod kątem włosów również.
            Nie martw się, odrosną, będą jeszcze lepsze! :)
            • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 09:42
              Poza tym, niestety, powracanie organizmu (w tym włosów) do lepszej kondycji trwa dość długo.
              Ja dopiero od jakiegoś czasu jestem w 100% zadowolona z włosów. Obecnie tak dbam o nie, że są nawet lepsze niż przed leczeniem.
              Ale leczenie skończyłam w sierpniu 2010. Do tego dodajmy okres ok 7-12 miesięcy na usunięcie leków z organizmu i powolne odzyskiwanie formy.
              Tym bardziej, że skrzypokrzywę piłam dopiero od sierpnia 2011.

              Wszystko trwa. Niestety, trzeba czasu i cierpliwości.

              Ja w maju zaczynam kolejną terapię i mam zamiar naprawdę regularnie pić skrzypokrzywę i łykać drożdże żeby skutki w postaci wypadania włosów zostały zminimalizowane.
              Nie ma co się oszukiwać, wypaść pewnie wypadną, ale może nie w tak dużej ilości jak na pierwszym leczeniu.
            • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 10:52
              anetafw napisała:

              > Jestem 6 lat po pierwszej terapii i w sumie dopiero od niedawna jestem zadowolo
              > na ze swoich włosów - taaakie gęste, puszyste... Noszę się z reguły na krótko.
              > Ale pamiętam, że na efekty czekałam długo i to był bardzo powolny proces. Specy
              > fiki brałam takie jak skrzyp w tabletkach przez jakiś rok - drożdży nienawidzę.
              > Nie przypominam sobie 'jeżyka', ale to prawda, że musiały wypaść te zniszczone
              > i osłabione.
              > Przede mną kolejna terapia i zaczynam myśleć jak się do niej przygotować, pod k
              > ątem włosów również.
              > Nie martw się, odrosną, będą jeszcze lepsze! :)

              Bardzo miło to czytać, dziękuję za te info :) Więc czekam dalej, oby nie 6 lat ;)
          • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 10:49
            Fox, czy ja gdzieś napisałam, że zamierzam przestać stosować się do tych oświeconych rad ziołowo-drożdżowych?
            Dziękuję, że chcesz pomóc, ale już to zrobiłaś i kolejne wałkowanie tego samego doprowadza jedynie do mojej irytacji - piję zioła wg przepisy, a na drożdże jest dużo przepisów na wizaz.pl i też to szamam, choć obrzydliwe jak ja pierdu..

            Zrób sobie morfologię? :) taka hipochondria jak ja robi to co najmniej raz na 3 miesiące i moja morfologia jest książkowa, od ponad roku. Nie ucz ojca robić dzieci ... ;)
            • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 15:10
              A może trochę więcej uprzejmości?
              Ten wątek nie jest tylko dla Ciebie, ale też dla innych ludzi, którzy też mają takie problemy.
              Nie jesteś jedna jedyna na świecie i nie wszystko skupia się wokół Ciebie.
              I co to za teksty 'nie ucz ojca dzieci robić'? Ja nie jestem duchem świętym żeby wiedzieć, że robisz badania raz na 3 m-ce.
              Także naprawdę, trochę pokory i więcej uprzejmości na przyszłość, bo ktoś Ci chce pomóc, a Ty tylko pretensje masz, na dodatek nieuzasadnione.

              Na przyszłość zapamiętam, żeby nie odpowiadać na Twoje wątki, nawet jeśli potrafię pomóc.
              • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 15:32
                OK, postaram się popracować nad swoją uprzejmością, a Ty popracuj nad zdystansowaniem się do siebie ;) OK? bo masz wyraźnie z tym mega problem ...
                "nie ucz ojca robić dzieci" było najzwyczajniej w świecie ŻARTEM, powiedzonkiem obrazującym sytuację: radzisz mi coś, o czym ja dobrze wiem.
                Generalizujesz, mądrujesz, opierając się na swoim przykładzie (twoje włosy się wzmocniły po tym, to każde się wzmocnią, nie dopuszczasz, że może być inaczej), to dość krótkowzroczne. Zioła na pewno nie zaszkodzą, na pewno w wielu sytuacjach pomogą - ale w wielu innych nie pomogą. I tyle.

                > Na przyszłość zapamiętam, żeby nie odpowiadać na Twoje wątki, nawet jeśli potra
                > fię pomóc.
                Wyluzuj ... przecież "to forum jest dla wszystkich", nie odbieraj im swojej mądrości tylko ze względu na mnie. To mogłoby być odebrane jako brak dojrzałości, a przecież mimo młodego wieku jesteś bardzo inteligentną i rozgarniętą osobą.
                Też potrafisz się zirytować, widzisz? Na każdego działa coś innego ... Prawie jak z włosami ..
                • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 15:37
                  A gdzie ja napisałam, że nie ma możliwości, że włosy się nie wzmocnią?!
                  Nie wkładaj mi słów, których nie napisałam.

                  Bazuję na swoim przykładzie, bo niby na czyim mam bazować? Mówię o sobie, bo MI to pomogło, ale wiele dziewczyn obserwuje znaczącą poprawę po skrzypokrzywie.
                  Jeśli Tobie nie pomoże, to trudno, co ja Ci na to poradzę? Ale spróbować nie zaszkodzi. Wiem, że może być to nieskuteczne, ale chyba nie po to pytałaś na forum, żeby nie zastosować żadnej z rad?

                  I dystans do siebie mam, większy niż Ci się wydaje.
                  • gilda28 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 18:10
                    Albo nie czytasz, albo nie czytasz uważnie:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,690,134877182,135005644,Re_wlosy_ktore_nie_odrastaja.html
                    W pierwszej linijce "Ja od paru dni piję te wywary wg przepisu Fox i obserwuję ;) "
                    Więc po co jakieś dziwne teksty typu:
                    >Wiem, że może być to nieskuteczne, ale chyba nie po to pytałaś na foru
                    > m, żeby nie zastosować żadnej z rad?
                    Ty coś zakładasz, a nie masz racji i idziesz w zaparte. Bezsens totalny. Nie szkoda nerwów?
                    • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 13.04.12, 09:25
                      Haha, ale jesteś czepialska.
                      To aż zabawne :-)
                      Ja pisałam, że efekty są po więcej niż KILKU dniach.

                      Tyle ode mnie w tej dyskusji, bo szkoda mi tracić na Ciebie czasu, kiedy za oknem taka piękna pogoda :-)
          • gilda28 BTW 12.04.12, 10:51
            Tak jak każdy inaczej reaguje na leczenie interferonem (czego zapewne nie muszę rozwijać), tak samo każdego włosy są inne. Poznałam już niestety kilka osób, którym włosy po leczeniu nigdy nie odrosły. Na szczęście więcej spotkałam tych, którym odrosły, ba, wielu się wzmocniły!
            Moje niestety są oporne jak osioł. Liczę na to, że w końcu znormalnieją.
    • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 15:41
      Foxy, może nie doczytałam, bo wiecznie się spieszę, ale w jakiej postaci mają być te ziółka? W torebkach czy sypane na wagę? Ze sklepu zielarskiego czy są też w aptece? A drożdże? Pisałaś też , że jedne się zalewa wrzątkiem, a inne gotuje..? Rozwiń temat:) pozdr
      • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 15:45
        tzn. nie drożdże zalewa się wrzątkiem, ale ziółka - dla jasności - bo wyszło jakoś pokrętnie:)
        • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 12.04.12, 16:30
          Foxy, jestem gapa totalna - wszystko dokładnie opisałaś, więc doczytałam teraz.
          • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 13.04.12, 15:06
            Foxy kupiłam zioła sypane, jednak na obu jest napisane, że należy je zaparzać w klasyczny sposób, a Ty gotowałaś? Czy gotowanie daje lepsze efekty? Jak dużo sypałaś obu ziółek do tego garnuszka na dwa dni? Czy zaobserwowałaś efekty moczopędne? Na skrzypie jest napisane, żeby nie stosować przez dłuższy czas, bo przez efekt moczopędny może następować wypłukiwanie mikroelementów. Akurat efekt moczopędny by mi się także przydał, bo przez hormony mam zatrzymywanie wody w organizmie. Zauważyłaś też, aby mieszanka działała na cerę? Powinna, bo przecież ułatwia wydalanie toksyn, a mi strasznie popsuła się cera po zakończeniu leczenia. W czasie leczenia miałam śliczną cerę, zero wyprysków, wiadomo troszkę suchą, ale z kremem wyglądała super, a teraz suche plamy na policzkach, podrażnione, nawet pieką przy smarowaniu, a gdzie niegdzie pryszcze:(pozdr
            • foxy90 Re: włosy, które nie odrastają 13.04.12, 15:11
              Tak, napisane jest, że trzeba parzyć, ale ponoć skrzyp ma lepsze właściwości jeśli jest gotowany.
              Ja sypałam tyle żeby mi wyszlo na dwa kubki (2 dni). Musisz sobie przeliczyć ilość łyżek z opakowania ;)

              Co do cery, ciężko mi ocenić, bo nie mam problemów z cerą. Natomiast na pewno może wystąpić lekkie wysypanie na początku, z racji oczyszczania organizmu, a potem może nastąpić poprawa cery. Wiem, że na cerę dobry jest też bratek.

              Efekt moczopędny, hmm jak przy każdych ziołach/herbacie. Tzn. nie pić na noc, bo bankowo będziesz musiała wstawać :)

              Na skrzypie dlatego jest napisane, bo nie można pić długo. pisałam wyżej, że przy piciu skrzypokrzywy należy robić przerwy. ja piłam 3 m-ce, miesiąc przerwy.
              W trakcie picia należy przyjmować witaminy z grupy B, żeby uzupełniać niedobory na bieżąco, o tym też pisałam :)

              A na zatrzymywanie wody w organizmie zwłaszcza dobrze działa pokrzywa, także powinno troszkę pomóc :)
    • kudlata33 Re: włosy, które nie odrastają 14.04.12, 14:52
      cześć też mam tak samo jak TY.
      Rozpoczęłam piąty miesiąc terapii,kolor włosów zrobił mi się mysi naturalnie mocno kręcone włosy przypominają spaloną trwałą,poza tym są o wiele cieńsze z prześwitami na skroniach,bardzo się przetłuszczają i nie układają się kompetnie tyko przyklejone są do głowy.
      • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 15.04.12, 19:18
        kudłata (swoją drogą fajny nick w tym wątku:) - na terapii to normalne, że włosy strasznie wyglądają - raz, że wypadają, to jeszcze te, które zostają wyglądają tak, że czasem wolałoby się, żeby też wypadły:) A tu mowa o tym, co PO terapii. Tak się wydaje, że jak wracają siły to wszystko inne szybko wraca do normy... A tu zonk, no bo te uszkodzone włosy muszą się "wymienić" tak jak choćby komórki jajowe z uszkodzonym materiałem genetycznym. U jednych regeneracja organizmu odbywa się szybciej , u innych wolniej. Teraz obserwuję , że mam mnóstwo nowych włosów, ale czarnych jak smoła (miałam ciemny blond). Nadal mam grzyba na głowie, myślałam, że minie , ale nie. Jeś li przerywam leczenie od razu mam czerwone placki na skroniach - mam wrażenie, że powodują także utratę włosów. Acha , brwi i rzęsy zaczęły mi rosnąć bardzo jasne i jak u starszego człowieka , do tego faceta - krzaczaste brwi i miejscami bardzo długie rzęsy:))
    • szpakosia Re: włosy, które nie odrastają 16.04.12, 11:14
      Włosy odrastają,może nie zawsze takie same,ale będą.Ziołowe napary tu Ci podane są świetne,ale na wyniki takiej kuracji trzeba poczekać ok2-3 m-ce.Co szybko się psuje nie wraca szybko do formy.Nie od razu Kraków zbudowano...mnie wyleczono,ale przywlokła się niedoczynność tarczycy.Po wizycie u pani endokrynolog łykam Euthyrox i wraca tarczyca do normy.Włosy są zbudowane z białka,więc jak nam leczenie wybiło białko,to ja bardzo się obawiam i osteoporozy.Kości mogą być kruchutkie.Polecam jeść na włosy dużo kurzego białka z jajek na twardo.Przed leczeniem już mi to zalecano.Obcięłam włosy na jeżyka , po kuracji zakończonej minusem!!!Tak pozbyłam się nie chcianego lokatora wirusa!!!teraz w krótszej fryzurce-dobranej dla 50 -latki-wyglądam świetnie i zbieram komplementy od bliskich i nie tylko osób.Cerę mam gładką-jakby mi się po leczeniu wyprasowała-włosy błyszczące.Farbowałam także je podczas leczenia -mam wczesne dziedziczne siwienie-i są w dobrej kondycji.Dobry fryzjer krzywdy im nie zrobi.Nie lubię farb do samodzielnego malowania włosów w domu,bo okropnie śmierdzą i szczypią skórę głowy.Polecam robić to u poleconego fryzjera,bo ich farby są bardziej pielęgnujące.Wróciłam do wagi i rozmiaru 38 jaki miałam przed leczenie,nawet mija pani doktor,która mnie wyleczyła jest pod wrażeniem -pozytywnym-jak szybko wróciłam do formy.Sami dla siebie musimy być trenerami i sportowcami,by osiągnąć wspaniałe wyniki.Przykładem jest nasz wspaniała Justyna Kowalczyk,która ma super kondycję dzięki wytrwałości i wiary w to co robi.Trzeba trenować pozytywne myśli,nie roztrwaniać zdrowia i życia na byle co i czerpać co się da najpiękniejszego.Wiara i miłość to eliksir dla życia i zdrowia każdego czytelnika tego portalu.Miłość mojego mężczyzny,któremu się podobam we wszystkim, dała mi siłę w walce z chorobą.Człowiek w chorobie nie jest często sympatyczny i miły dla bliskich,ale ich wytrzymałość trzeba docenić ogromnie.Bez tego nic nie cieszy,czy włosy są czy mamy dobry wygląd,tylko prawdziwi przyjaciele w biedzie poznani naprawdę pomagają w naszej wytrwałości i darzeniu do zdrowia i dobrego wyglądu.I czas,czas,czas.Ja wygrałam z czasem i już doskonale się czuję z powrotem w swojej skórze,zdrowej.Nie narzekajmy, nie dajmy się ponieść zły emocjom.Piszę jak nawiedzona może,ale ja w to wszystko co przynosi pozytywne myślenie głęboko wierzę i to mi się sprawdziło czego ogromnie życzę i Wam wszystkim i tym walczącym z wirusem i tym już po walce,wyleczonych,że wszystko się pięknie samo ułoży jak będziecie tego chcieli w naszym życiu doczesny.WYLECZONA i SZCZĘŚLIWA!!!
      • szpakosia Re: włosy, które nie odrastają 16.04.12, 11:23
        P.s.Do poprzedniego wpisu.Wyleczono mnie-zakończyłam kurację w Warszawie na ul. Wolskiej w ubiegłego roku jesienią-a na wiosnę już rozkwitam i cieszę się nawet w dzisiejszą deszczową pogodę,pa.
        • domza2 Re: włosy, które nie odrastają 17.04.12, 21:55
          szpakosia, zgadzam się z Tobą w pełni. Ja ledwo skończyłam terapię, ale tańczę i śpiewam od rana do wieczora - jestem szczęśliwa, że czuję się dobrze, wszystko mnie cieszy - mimo to, że jeszcze nie wiem, czy się wyleczyłam, doceniam za to stan, kiedy ma się siły i chęć do życia, bo na terapii tego nie miałam. I wiadomo, że włosy czy cera to jest maaaały pikuś, że jest to w zasadzie drobiazg i że radość życia czerpać się powinno z inych rzeczy niż stan włosów, ale akurat ten wątek dotyczył tego konkretnego problemu. Owszem, dość błahego, przyznam, ale jak można uzyskać poradę to czemu nie?:) pozdrawiam i gratluję wyleczenia:)
          • szpakosia Re: włosy, które nie odrastają 19.04.12, 17:57
            Do diety dobrej dla włosów i cery polecam ryby do jedzenia w dużych ilościach,pory do sałatek lub z zupy.Masz rację,że to dotyczyło włosów,ale ja jestem taka szczęśliwa,że się paskudztwa pozbyłam i chwalę się tym ciesząc się ogromnie,oraz życzę innym zwycięstwa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka