Dodaj do ulubionych

Po leczeniu choruję co miesiąc

17.07.12, 19:08
hej, czy ktoś z Was tak miał? Skończyłam leczenie klasyczne 5 msc. temu i od tego czasu równo co miesiąc (w czasie miesiączki lub tuż po) choruję, zaliczyłam już w sumie 4 choroby, dwukrotnie miałam grypę z wysoką gorączką, dreszczami, wywalonymi na szyi węzłami chłonnymi i dwukrotnie infekcję leczoną antybiotykami, po antybiotykach zepsuty brzuch więc potem metronidazol. Jestem juz tym trochę zmęczona. WIdocznie odporność bardzo spada mi w okolicach okresu. Czy ktoś z Was tak miał? Jakie moga być tego przyczyny? (wybieram się na badania hormonów pł., bo coś muszę z tym fantem zrobić), pozdr
Obserwuj wątek
    • 0.roberto20 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 17.07.12, 20:47
      Ja mam na odwrót - nie stosowałem antybiotyków od momentu rozpoczęcia terapii do chwili obecnej. W sumie 2 lata bez antybiotyków. Raz grypa, ale jak wiadomo na grypę antybiotyków nie ma ;-)
      • kryst-ynak Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 18.07.12, 09:09
        Ja również jestem 2 lata niestety po nieudanym leczeniu, ale wyniki krwi mam lepsze niż przed, żadnych antybiotyków, jedynie raz katar i ból gardła który wyleczyłam poprzez płukanie roztworem soli, szałwią.Obecnie piję wyciąg z ziół vilcacory 3 x dziennie no i ostropest.
    • domza2 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 18.07.12, 15:37
      Hmm, to macie fajnie, u Was odporność jakby wzrosła. Ja obecnie czuję się doskonale (za miesiąc mam dopiero pierwszą po leczeniu wiremię), 100 razy silniejsza niż przed leczeniem, szybko się też zregenerowałam, zdrowo się odżywiam, włosy rosną mi na potęgę, tylko te choroby martwią mnie. Widocznie to jest jednak spowodowane źle dobranyi hormonami i czas na ginekologa, pozdr
    • domza2 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 20.07.12, 15:31
      Hej, po leczeniu okazuje się przyplątała mi się astma... Każda infekcja kończy się mega dusznościami. Za to zniknął gdzieś mój słynny katar zatokowy, który mnie zawsze atakował. Mam skierowanie do pulmunologa, neurologa (drętwienie nogi) i endokrynologa (tarczyca). No i do gina, bo zdaje się, że hormony zbzikowały. Nie ma ucieczki od tych lekarzy...:(
    • sulowska73 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 06.08.12, 01:37
      Jestem po leczeniu ale nie miałam takich objawów ale czytałam że moze to byc sprawa tarczycy (czasem leki ja ruszają albo organizm zaczyna traktowac ja jak wroga - autoimmunologia) zwłaszcza że te objawy zaczynają się po miesiączce czyli spadek hormonów i odporności(niestety często u kobiet spada odpornośc w związku z okresem) warto zrobic wyniki hormonów i tarczycy TSH T3 T4 , bierz witaminy i wypoczywaj, uwaga na zelazo - nasza watroba nie lubi nadmiaru zelaza, warto brac kwasy omega i wit.E. Pij sok z buraków - chociaz pól szklanki - odtruwa wątrobę i pozwala na jej regenracje. Mozna brac esentiale forte - jest dobre na regenerację komórek wątrobowych i skuteczny.Zyczę zdrówka:) Mój wirus jest nieaktywny i sie nie namnaża, od leczenia mineło 10 lat.
      • sami16 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 06.08.12, 15:22
        Mam podobnie po leczeniu w sumie już niedługo 3 lata przed okresem i w trakcie spada mi odporność i zawsze dopada mnie przeziębienie, grypa czy coś w ten deseń, raz dopadł mnie ból miesiączkowy z bólem wątroby i powiększeniem śledziony co również bolało, o mało nie skończyło się wizyta na pogotowiu bo ból w połączeniu był nie do zniesienia. Skończyło się na telefonie do mojej pani hepatolog o dość później godzinie, i zastrzykiem domięśniowym z ketonalu wykonanym przez moją mamę<jest pielęgniarką>. W sumie może to głupie ale nie zastanawiałam się jaki jest powód częstych przeziębień.
        • domza2 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 09.08.12, 20:10
          U mnie niestety niewesoło. Infekcja - zapalenie oskrzeli trwa już 3 tygodnie, brałam sterydy i 2 antybiotyki, organizm nie reaguje w ogóle na żadne leczenie, we wtorek mam się położyć w szpitalu:(, wszyscy lekarze wiążą to z upośledzeniem odporności po interferonie, cóż. Hormony płciowe oraz tarczycę mam w porządku, już zbadaną. Za to jest już astma - częsty spadek po leczeniu. No i tak to wygląda. OKresy bez chorób mogę policzyć na dłoni. Coś za coś - tylko że jeszcze nie wiadomo, czy się opłaciło, bo jeszcze nie mam wiremii po leczeniu.
          Acha, żelazo też mam badać, tylko, że przez non stop chorowanie nie mam kiedy:( pozdr wszystkich
          • 0.roberto20 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 09.08.12, 20:26
            Lekarzom najłatwiej zwalić wszystko na interferon. Nie prościej zrobić wymaz etc.? Interferon nie działa na bakterie, a to one wywołują zwykle zapalenie oskrzeli.
            • domza2 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 10.08.12, 20:11
              Nie chodzi o to, że zwalają na interferon, ale w nim upatrują upośledzenie odporności. Przed leczeniem niemal nie chorowałam, 1 raz w roku infekcja. Teraz non stop. Idę do szpitala,. gdzie wykonają mi wszystkie koniecznie badania, z rezonansem płuc i wymazem włącznie, więc nie uważam, że zwalają. jednak u mnie leczenie tak właśnie zadziałało, upośledziło odpornośc i podarowało mi astmę:(
              • 0.roberto20 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 11.08.12, 02:04
                Niedobrze :( Będą robić pewnie bronchoskopię?
                • domza2 Re: Po leczeniu choruję co miesiąc 11.08.12, 17:06
                  :(( Może nie będzie potrzeby, bo pamiętam ją z dzieciństwa, ale wtedy ładowali głupiego jasia przynajmniej:) No, nie jest za wesoło, ale najgorzej, że jeszcze nie wiem, czy się to opłaciło przynajmniej, no i z astmą i takimi problemami na pewno nie mam szans na powtórzenie leczenia (tym razem rocznego, bo miałam pół roku) w przypadku niewyleczenia. pozdr;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka