magdallena_28 17.09.13, 22:16 i bardzo się boje . Zastanawiam się czy dam radę pracować zawodowo jestem fizjoterapeutą i terapeutą integracji sensorycznej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melog23 Re: Zaczynam w piątek .. 17.09.13, 22:39 Dasz radę...wszystko zależy jak jak Twój organizm będzie absorbował leki. Na przykład ja po 31 strzałach kondycję mam na jakichś 40% ( ale palę fajki :( ) gorzej z psychiką, nerwicą lub i depresją....i te dziury w pamięci...ja poszedłem na zwolnienie, bo po połowie dnia nie pamiętałem co komu obiecałem.... Cierpliwość może nawalać przy dzieciach z SI....mam syna który przechodził terapię i właściwie dla niego poszedłem ostatecznie do psychiatry po leki i daję radę :). Uda Ci się !!!...z takim nastawieniem podejdź do terapii...nie myśl przed początkiem co to będzie za pół roku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xhcvx Re: Zaczynam w piątek .. IP: 46.235.126.* 17.09.13, 23:19 Nie bój sie - to wszystko o wiele gorzej się czyta niż przezywa samemu - zwłaszcza że przydarza sie tylko cześć skutków ubocznych, nie są cały czas i nie wszystkie naraz. Dla mnie najgorsza jest właśnie ta loteria - czujesz sie w miare dobrze a nagle trzy dni "z głowy". Co do pracy - zobaczysz jak zareagujesz - ja nie pracuje, ale jakiś czas temu rozmawiałem z gosciem który cały czas pracuje w kopalni (i to na dole) na pełnych dawkach interferonu. Narzeał ze najbardziej brakuje mu piwa :) Minie szybciej niż myslisz, głowa do góry i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Zaczynam w piątek .. IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 09:03 Posłuchaj tego - daje nadzieję i dobrze nastawia :) www.ipla.tv/Encyklopedia-zdrowia-grozny-wirus-hcv/vod-5803639 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Zaczynam w piątek .. IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 09:07 Wpisz adres do wyszukiwarki bo kliknięcie w link pokazuje błąd :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Zaczynam w piątek .. IP: *.jaroslaw.net.pl 18.09.13, 09:28 rozmawiałem z gosciem który cały czas pracuje w kopalni (i to na dole) na pełnych dawkach interferonu. Narzeał ze najbardziej brakuje mu piwa :) Dobre :-D Odpowiedz Link Zgłoś
clean1 Re: Zaczynam w piątek .. 18.09.13, 10:18 Czy dasz radę! Nie wiem! Ale przytłaczająca większość tych co zaczynają DAJĄ RADĘ! Będzie ciężko, albo i nie, ale nie jest to wysiłek nie do udźwignięcia! Cel! Pamiętaj o celu! BĘDZIESZ ZDROWA! Jak będzie źle to pomyśl czy warto mimo wszystko wytrzymać do końca czy przerwać i za jakiś czas zaczynać jeszcze raz i znowu to samo i powtórka? Nie puszczać się, trzymać! Pisz na forum, dużo, dużo... Mi się udało (6 miesięcy po nie ma gada). Ale już chyba do końca życia zawsze będę trzymał kciuki za wszystkich czekających (oby było ich coraz mniej), zaczynających, tych w trakcie, tych kończących i tych czekających na wyniki.... Moje hasło podczas leczenia (przepraszam): "Nie ma że boli. Szpryca w dupę i do przodu...!". Odpowiedz Link Zgłoś
pi_tu Re: Zaczynam w piątek .. 18.09.13, 10:59 Nikt nie mówi, że będzie lekko ale dasz radę! Wszyscy dają radę ;) Często na zwolnionych obrotach, ale cały czas do przodu. Z mojego doświadczenia powiem tyle, że najgorzej jest gdy usiądziesz na d... i zaczniesz się użalać nad sobą. Wtedy wszystko bardziej boli i w ogóle się nie chce żyć. Jeśli dodatkowo lubisz swoją pracę, będzie łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
maniak102 Re: Zaczynam w piątek .. 18.09.13, 11:35 Będzie dobrze. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia że myślałem że będzie o wiele gorzej. Też dopiero rozpocząłem kuracje (jestem po 3 zastrzykach) i jestem dobrej myśli. Da się to wszystko jakoś znieść. Pamiętaj że dzięki temu BĘDZIESZ ZDROWA !!! Trzymam kciuki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiazl Re: Zaczynam w piątek .. 18.09.13, 20:00 Najważniejsze, by nie myśleć, co będzie, choć mi łatwo powiedzieć, kiedy już chyba w styczniu, (bo nie liczę)kończę terapię. Bałam się jak cholera.....W moim przypadku nie jest tak źle, myślałam, że będzie gorzej, zresztą pisałam już o tym. Pracuję i normalnie żyję, wcale się nie oszczędzam, wręcz przeciwnie, wypieram tę chorobę z siebie a różnych dolegliwości nie wiążę z terapią, bardziej okolicznościami życia, choć nie wiem jak to jest...... myślę, że to lepsze niż użalanie sie nad sobą. Przynosi to chyba rezultat, bo po 6 miesiącach dalej nie ma wirusa!!!!!!! Życzę Ci dużo sił, optymizmu, wiary!!!!!!!!!!!! Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!! Musisz w to mocno wierzyć!!!!!!!!!!! Pozdrawiam stałych bywalców, walczących i zwycięzców!!!!!!!!!!!!!!Wszystko, co piszecie to oczywiście prawda. Trzymajcie się ciepło, mimo słoty i deszczu! Odpowiedz Link Zgłoś