kawka855
01.01.17, 12:06
Witam serdecznie forumowiczów.
Piszę do was, bo w zasadzie nie mam z kim o tym porozmawiać a kwestia jest drażliwa i potrzebuję czyjegoś spojrzenia na tę kwestię.
O HCV wiem od 2,5 roku - poza nosicielstwem wirusa jestem zdrowa jak ryba, na leczenie się póki co nie łapię i czekam w kolejce aż wątroba zacznie mi się rozpadać :P (taki żart, nie chcę nikogo urazić). Ponadto jestem niepełnosprawna fizycznie w stopniu umiarkowanym.
Gdy dowiedziałam się o wirusie to był oczywiście szok, ale wtedy z kimś się spotykałam, więc całkiem dzielnie to zniosłam. Jednak z tym kimś nie wyszło. Po okresie przejściowym stwierdziłam, że skoro ex mimo HCV ze mną był to pewnie znajdzie się z czasem też ktoś inny kto mnie z tym "pasażerem" zaakceptuje. Poznałam nowego faceta, było fajnie, facet ponoć zakochany do czasu oczywiście jak powiedziałam mu o wirusie. Facet się zmył. I o ile samo rozstanie nie rozłożyło mnie aż tak na łopatki to sam fakt, że zostałam zostawiona z powodu HCV (facet powiedział mi to wprost) już tak.
I jak się zblokowałam po tym, tak to trwa do dziś. Ciężko mi zwyczajnie umówić się na randkę, bo szybko zaczynam myśleć, że przecież on i tak mnie odrzuci. W zasadzie przez grubo ponad rok nie byłam na żadnej randce przez ten lęk. Dopiero pod koniec 2016 roku trochę się odblokowałam, ale lęk jest dalej. Działam trochę na przekór jemu, poniekąd na siłę.
Nie mam pojęcia jak pozbyć się tego strachu, jak z nim walczyć. Wizyta u psychologa odpada, bo ktoś musiał by mnie do niego zawieźć, a z nikim nie czuję się na tyle blisko, by mu powiedzieć, że wybieram się do takiego specjalisty. Może wy mi powiecie jak sobie z tym wszystkim radziliście/radzicie? Może wasze historie będą dla mnie jakimś bodźcem czy formą pomocy.
Jestem już długo sama, brakuje mi obecności drugiego człowieka, bliskości, kontaktu fizycznego...Tak sobie pomyślałam kiedyś, że nawet gdybym chciała zawrzeć jakiś niezobowiązujący układ z tych, które są teraz takie modne :P to też nie mogę, bo przecież musiałabym temu komuś powiedzieć o HCV a jak to zrobić, gdy w Polsce większość ludzi stawia na równi HCV i HIV.
Nie ogarniam już tego a życie ucieka mi przez palce - poza pracą i hobby nic się nie zmienia, stoję w miejscu, tylko czas ucieka. Przez kwestie zdrowotne nie mam pola manewru, by kogoś nowego poznać - zostaje tylko internet.