Dodaj do ulubionych

a co z pocałunkami ?

20.11.06, 11:47
Jestem zarażona HCV i w związku z tym mam pytanie :
co z pocałunkami, stosunkami seksualnymi, przecież chociaż procent niewielki
to jednak istnieje możliwość zarażenia w ten sposób? Jak osoby zarażone mają
sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • prezes.prometeuszy Re: a co z pocałunkami ? 21.11.06, 06:32
      Nie spotkałem się jesdzcze nigdy z przypadkiem podejrzewania nawet zakażenia
      poprzez pocałunek, ze nie wspomnę o udokumentowanym takim incydencie. Droga
      seksualna nie jest pewną droga szerzenia się HCV. Jedno co wiemy na pewno, to
      to, ze HCV przensi się poprzez krew. Jeśli więc podczas stosunku seksualnego ma
      miejsce kontakt z krwią zakażoną HCV to do zakażenia dojść może, ale nie będzie
      to zakażenie poprzez kontakty seksualne, tylko poprzez krew.

      Statystyki są różne i głównie oparte o teorię. Te z praktyk lekarskich mówią,
      ze bardzo rzadko zdarza się, aby rodzina (w tym partner seksualny osoby
      zakażonej) była również zakażona. Wlasne doświadczenia Prometeuszy nawiązujące
      do kontaktu z tysiącami osób zakażonych w okresie ostatnich 5 lat przekonują że
      do tych zakażeń od domowników dochodzi bardzo rzadko, być może 1 na 300
      małżeńst ze średnim stażem kilku lat, gdzie przez większość tego okresu czasu o
      zakażeniu nie mioało się pojęcia, więc nie uważano na nic i z niczym.

      Osoby zakażone HCV muszą i mogą żyć normalnie, takze w sferze seksualnej. W
      związkach monogamicznych nie zaleca się nawet zmian upodobań i zachowań. Owszem
      prezerwatywa dodatkowo zmniejszy ryzyko, które i tak jest bardzo nikłe. Można
      stosować prezerwatywy, ale nie jest to konieczne.
      • prezes.prometeuszy Re: a co z pocałunkami ? 05.12.06, 20:49
        Wiekszośc dobrze wyedukowanych partnerów seksualnych osób HCV+ nie ma żadnych
        oporów i żadnych lęków przed kontaktami z osobą zakażoną HCV. Ryzyko jak
        pisałem jest tak znikome, ze do zakażeń praktycznie na tej drodze nie dochodzi.
        Jeśli ktoś o tym wie - a często z własnego doświadczenia po 25 letnim związku z
        osobą zakażoną HCV nagle nie zacznie używać prezerwatyw i nie przestanie się
        całować - to nie ma czego się bać.

        Gorzej z tymi, którzy o HCV nie wiedzą nic - nowy partner. Tego trzeba w sposób
        zmyślny najpier wyedukować. Pytanie "kiedy to zrobić - czy na pierwszej
        randce?" pozostaje bez odpowiedzi. Osobiście uważam, że osoba zakażona HCV nie
        musi informować nikogo, nie wyłączając partnera o swoim zakażeniu w związku z
        tym co pisałem u góry - prawie zerowym ryzykiem zakażenia, a o swojej chorobie
        poinformować go we właściwym dla sytuacji momencie. Np. przed pójściem do łóżka
        po raz pierwszy.

        W razie kłopotów na tej płaszczyźnie (oporów, strachu) zawsze można poszukać
        sobie kogoś HCV+ ;-) (he he) choćby na naszej Liscie Dyskusyjnej, która może i
        takie korzyści przynosić. ;-)

        Tylko nie zaczynaj u nas "kariery" od ogłoszenia o takiej treści : "Wolna
        nastolatka kategorii C pozna chłopaka w wieku X lat z tym samym problemem". ;-)
        Bo to nie biuro matrymonialne. ;-) Choć w sumie... czemu nie...? ;-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka