Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pana Prezesa

03.01.07, 09:50
Witam. Mam żółtaczkę typu B o czym dowiedziałem sie niedawno. Zrobiłem HBE i
wyszło ujemne. Próby wątrobowe mam w normie, USG wątroby wyszło super. Lekarz
hepatolog skierował mnie na HBV DNA ilosciowe, wiec czekam na wyniki. Nie
dostałem i pewnie nie dostane jednak skierowania na HBV DNA jakościowe, wiec
chyba zdecyduje się zrobić je na własna rękę. Pielęgniarka pobierajaca mi
dzis krew odradzała robienie tego badania przy tak "dobrych" wynikach. Stąd
moje pytanie. Robić czy nie ? Czego sie z niego dowiem? Przyznam, ze chocby
chocby ewentualna, malutka dobra wiadomosc mnie ucieszy:) Czy Pan orientuje
się gdzie w Krakowie mozna zrobic takie badanie, pewnie i najtaniej? Dziekuję
z gory za informacje.
I drugie pytanie. Jak długi czas działa szczepionka przeciw wzw B. Czy
szczepiący się 7,8 lat temu nadal maja odpornosc (nie informuje o swojej
chorobie rodziny, wiec nie moge zaproponowac zrobienia przeciwcial a wiem ze
byli szczepieni). Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Dziekuję
z gory za informacje.


Pozdrawiam T

Obserwuj wątek
    • prezes.prometeuszy Re: Pytanie do Pana Prezesa 04.01.07, 10:08
      Po pierwsze: badanie jakościowe, jakie chce Pan wykonac dodatkowo jest badaniem
      stwierdzającym czy wirus (HBV) jest, czy go nie ma (+/-), a badanie ilościowe
      poza takim samym stwierdzeniem dodatkowo wykaże jaka jest ilość kopii wirusa na
      1 ml krwii. Nie ma więc potrzeby wykonywac jakościowego, bo ilościowe jak gdyby
      juz w swoim zakresie to badanie zawiera. Do celów diagnostycznych i klinicznych
      wykonuje się prawie wyłącznie badanie ilościowe, ponieważ ewentualne leczenie
      zależne jest także od ilosci kopii wirusa (poziomu wiremii), a nie tylko od
      tego, czy HBV jest wykrywalny we krwi.

      Jeżeli ktoś przyjął we własciwym czasie wszystkie dawki szczepionki przeciw WZW
      B (3 dawki), to należy przyjąć, ze jest odporny (nigdy w 100, ale powiedzmy w
      95%) na zakażenie. Obecnie nie wykonuje się już dawek przypominających, a nawet
      niskie miano przeciwciał antyHBs nie świadczy o spadku nabytej po szczepieniu
      odporności - udowodniono, ze pomimo spadku ilości przeciwciał odporność (pamięć
      immunologiczna) pozostaje. Delikatnie pisząc można by zasugeerować, ze jedno
      szczepienie wystarcza na wiele, wiele lat - być może do końca życia... Tego
      jeszcze dokładnie nie wiemy - badania trwają.

      W Krakowie należy leczyć się w Wojewódzkim Centrum Diagnostyki i Terapii
      Wirusowych Zapaleń Wątroby i Hepatologii , z poradnią specjalistyczną i
      oddziałem ;-) Tak to się teraz nazywa i tam polecamy się udać na dalszą
      konsultację i ewentualne leczenie - jeśli będzie potrzebne i mozliwe.

      Pozdrawiam.

      PS. A poza tym to jest Forum o HCV, a nie o HBV ;-)

      Polskie Serwisy Internetowe o WZW C i B :
      www.prometeusze.pl oraz
      www.wzw.pl
      • torosz Re: Pytanie do Pana Prezesa 04.01.07, 23:51
        Przepraszam, pomyliłem się, zostałem sierowany przez dr Ćwierz(Szpital Jana
        Pawła) na badanie jakościowe a nie jak pisałem wczesniej ilosciowe i czekam
        na wynik. Jeśli badanie wyjdzie dodatnie, czy warto zrobić badanie ilościowe na
        własną rękę, pomimo iz pozostałe wyniki sa w normie. W szpitalu twierdza, ze
        dopoki stan zdrowia jest dobry nie ma potrzeby robic tego badania.
        Czy orientuje sie Pan gdzie w Krakowie najtaniej zrobię to badanie?

        PS Rozumiem, ze to forum o HCV lecz nie wiem gdzie moge zapytac i otrzymac info
        o HBV. Dziękuję i pozdrawiam
        • prezes.prometeuszy Re: Pytanie do Pana Prezesa 07.01.07, 07:03
          No tak, trochę Pan namieszał, a teraz wychodzi na to, ze poddałem zalecenie dr
          Baki Ćwierz swojemu osądowi... Znam Panią dr osobiście i nie mogę o niej ani
          jednego słowa powiedzieć...

          Skoro wysłala ona Pana na jakościowe (choć osobiście wątpię, bo może to było
          jednak ilościowe?) to dalszym postępowaniem proszę się martwić po uzyskaniu
          wyniku. Może się okazać, ze będzie minus i wtedy nie będzie sensu robić
          czegokolwiek już więcej. Jaqk wyjdzie plus, to może Pani dr zrobi Panu resztę
          badań, w tym ilościowe już na oddziale u siebie...? Byc może jest przekonana,
          ze będzie minus - zna więcej faktów ode mnie, widziała Pana, badała... no i
          jest lekarzem ;-) a ja nie...

          Jakby był plus , to prosze się odezwać do mnie jeszcze... Po tym, jak
          skontaktuje się Pan z Panią dr Baką-Ćwierz, być może ona może uzależniać Pana
          leczenie od samego plusa, bez względu na ilość kopii...? Nie mam pojęcia jaki
          ma zamysł dr...

          A robi pan to prywatnie to jakościowe??
          Mój adres : prezes@(wyciąć)prometeusze.pl tel. 602 172 907
          • torosz Re: Pytanie do Pana Prezesa 02.02.07, 22:29
            Witam. Jesten po wizycie u lekarza, więc piszę do Pana. PO krótce przypomnę
            moją historię od poczatku. O tym, że mam dodatni HBS dowiedziałem się w
            listopadzie przy okazji szczepienia na WZW B. Na własną rękę zrobiłem
            badania : próby wątrobowe – w normie, badanie USG wątroby w normie, HBE Ag –
            ujemne, HCV ujemne. Udałem się do Pani doktor Ćwierz do poradni hepatologicznej
            szpitala Jana Pawła, gdzie dostałem skierowanie na badanie HBV DNA jakościowe.
            Dziś odebrałem wynik, niestety dodatni. Byłem również na kolejnej wizycie u
            Pani doktor i niestety nie udało mi się uzyskać skierowania na badanie
            ilościowe. Pani doktor zasugerowała, żeby zrobić to badanie prywatnie lub
            poczekać pół roku być może wtedy będzie to refundowane z NFZ. W związku z tą
            sytuacją nie wiem co dalej mam robić bo :
            1 Nie zrobią mi badania bo mam dobre pozostałe wyniki
            2 Nawet gdy zrobię badanie ilościowe na własny koszt, leczenie będzie możliwe
            pod warunkiem wysokiego poziomu kopii.
            Przeraża mnie fakt, że muszę czekać aż moje wyniki się pogorszą aby lekarze
            podjęli decyzję o leczeniu. Czy nie lepiej jest zapobiegać niż leczyć skutki?
            Czytałem Pana wypowiedz na forum gdzie wspominał Pan, że lepiej na leczenie
            reaguje organizm młody, we wcześniejszej fazie zakażenia.
            Mam zatem pytania. Czy wie Pan o przypadkach leczenia pacjentów w podobnej
            sytuacji do mojej (HBS+, HBE Ag-, HBV DNA+) ? Czy możliwe jest leczenie za
            własne pieniądze? Gdzie można zrobić w miarę tanio badanie HBV DNA ilościowe
            (jestem z Krakowa)?

            Z góry dziękuję za wszelką pomoc mi udzieloną i pozdrawiam
            • prezes.prometeuszy Re: Pytanie do Pana Prezesa 21.02.07, 02:03
              Prawdopodobnie lekarz mając na uwadze unormowane wyniki "prób watrobowych" nie
              zdecydował o Pana leczeniu (i kompletnej diagnostyce z nim związanej), a zatem
              takze nie widzi sensu w wykonaniu ilościowego HBV DNA (które najprawdpopodobnie
              będzie bardzo niskie). Standardy NFZ faktycznie wykluczają z leczenia osoby z
              niskim poziomem wiremii HBV.

              Badanie prywatnie można wykonać korzystając z laboratoriów Rex Company (są
              najtańsi na rynku), a adresy (laboratoria/partnerzy) na stronie
              www.prometeusze.pl/molekularne.php

              Leczenie prywatne jest bardzo drogie. PEG IFN (pegylowany interferon) to koszt
              rzędu ok. 700 zł za zastrzyk X minimum 24 tygodnie/zastrzyki. Taniej
              niewątpliwie byłoby interferonem klasycznym (ok. 1200 / miesiąc przy dużych
              pojemnikach), ale tu także mniejsza skuteczność niż pegylowanym. W grę wchodzą
              jeszcze inhibitory : lamiwudyna (440 / miesiac - najtaniej, ale duża
              lekooporność i mutacje wirusa przy tym leczeniu), adefovir i entekavir (ok.
              2500/miesiac). Wszystkie te leki z przepisu lekarza (recepta), a więc leczenie
              wtedy, gdy lekarz uzna to za stosowne, potrzebne - nawet jak sam Pan zapłaci.

              Tylko, ze sukcesem przy B jest np. uzyskanie HBe Ag ujemnego, a to już u Pana
              jest ujemne. Trudno jest uzyskać ujemny HBs Ag, ale już owszem ujemny HBV DNA
              tak. Na Świecie coraz częsciej leczy się WZW B, gdy HBV DNA jest +... szkoda,
              ze nie w Polsce...

              Cóż... brak objawów, a w przeważającej liczbie leczy się tych pacjentów, ktrzy
              wykazują zapalenie wątroby (aktywne) z powodu zakażenia wirusowego (tak przy B,
              jak i przy C). Niestety w Polsce nie leczy się tych, którzy są tylko zakażeni.
              Co mogę doradzić? Stałe kontrole parametrów watrobopwych we krwi (szczególnie
              AlAT), a takze stałe, okresowe kontrole w Poradni u dr Baki-Ćwierz - to dobra
              specjalistka.
    • lucy.i.baby Re: Pytanie do Pana Prezesa 21.02.07, 18:00
      Jestem w identycznej sytuacji jak Ty. HBV DNA +, HBe - ,{podobno świadczy to o
      b. niskim poziomie wiremii -badania ilościowego też mi nie robiono) Lekarz w
      poradni hepatologicznej stwierdził, ze nie leczy się samego wirusa, jeżeli nie
      ma objawów choroby (nie leczy się w Polsce - pewnie powinien dodać)...(Aspat,
      Alat w normie). Podobno jeszcze kilkanaście lat temu byłabym uznana za
      wyleczoną, bo kiedyś testy były mniej czułe i nie wykryłyby niskich wartości HBV
      DNA. Ale mi życie zatruwa sama świadomość wirusa w organiźmie - nie potrafię
      myśleć o sobie jako o osobie zdrowej i w gorsze dni czasami nachodza mnie myśli
      o marskości i nowotworze wątroby :( Doskanale Cię rozumiem. Pozostaje nam mieć
      nadzieję że zmienią się standardy leczenia i dotrwamy do tej chwili w dobrej
      formie... A przy najbliższej wizycie (w marcu) zapytam lekarza o leczenie
      prywatne - jestem ciekawa czy wówczas też stwierdzi, że w moim przypadku nie ma
      sensu.
      Pozdrawiam
      • torosz Re: Pytanie do Pana Prezesa 22.02.07, 23:22
        Witaj, ja rowniez mam wizyte poczatkiem marca tym razem u lekarza ktory
        przyjmuje prywatnie. Lekarz podczas poprzedniej wizyty stwierdzil ze moze
        podjac sie mojego leczenia jesli zaplace sam za leki. Szczegoly bede wiedzial
        po wykonaniu kolejnych badan i wtedy napisze cos wiecej. Jesli Ty bedziesz
        miala jekies wiadomosci daj znac, zawsze bedzie razniej ! Pozdrawiam
        • hbvkrakow Re: Pytanie do Pana Prezesa 24.10.07, 19:34
          Witam. Ja mam podobnie hbv, i podobne problemy :) Chciałbym się zapyatać jak się
          potoczyły państwa losy? czy prywatne leczenie się udało? Ja tez jestem tym
          zainteresowany...nie chce czekac az bedę się żle czuł...w jaki sposób można
          przekonać lekarza że chciało by się leczyć za wlasne pieniadze? skoro na
          zachodzie leczy sie juz hbv dna + to znaczy ze to jest celowe, a nie jak u nas
          mówią że niepotrzebne. Kazdy znas nie chce życ z wiurusem i nie chce narazac
          innych,widomo że zawsze jak niewiadomo o co chodzi..., wiec powinni sie cieszyć
          jak ludzie chcą sami sfinansować swoje leczenie,no chyba ze wola zaszczepić
          38mln ludzi w polsce niz wyleczyc tysiace...to mogą :) Mam prywatne pytanie do
          Pana Prezesa, czy bywa Pan na czacie wzw? jesli tak kiedy mozna liczycć na
          rozmowę? pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia.
    • simka54 Re: Pytanie do Pana Prezesa 23.02.07, 11:17
      Nie pozwól aby pielęgniarka / z calym szacunkem dla tej Pani/ sugerowała jakie
      badania nalezy wykonać. Biorąc pod uwagę jej stopień wykształcenia medycznego
      nie ma prawa podważania konieczności wykonania badań zleconych przez LEKARZA.
    • beataa32 Re: Pytanie do Pana Prezesa 30.07.07, 18:10
      Witam. Mam do Pana pytanie:jestem w tej chwili w 31 tygodniu ciąży. Jakiś czas
      temu okazało się, że mam przeciwciała wzw typu C. Zrobiłam sobie na swój koszt
      HCV RNA jakościowo i okazało się, niestety, że jestem zarażona. Mam już jedno
      dziecko i od razu zrobiłam badanie na obecność przeciwciał. Okazało się, że
      córeczka ma wynik 0,08. Jakie są szanse, że to drugie dziecko też będzie zdrowe?
      Dodam, że prawdopodobnie zarażono mnie przy cesarskim cięciu. Co będzie potem?
      Jaką mam szansę na wyleczenie i jak to wygląda? Czy konieczna będzie
      hospitalizacja? Pozdrawiam i czekam na Pańską odpowiedź.
      • prezes.prometeuszy Re: Do Beaty 05.08.07, 18:08
        Dziecko, z którym jesteś w ciąży odziedziczy od Ciebie przeciwciała antyHCV,
        gdy nie zanikną do max. 1,5 roku jego życia trzeba bedzie podejść do sprawy
        jakby miało miejsce zakażenie HCV (ryzyko wynosi około 7%). Niestety nic nie
        można zrobić, aby dodatkowo zminimalizować owe ryzyko. Dokłądne i szybkie
        obmycie dziecka się sugerruje, ale wpływ na zmniejszenie w ten sposób ryzyka
        jest wątpliwy. Czas od momentu odejścia wód płodowych do moementu poczęcia ma
        podobno jakieś znaczenie - im dłuzszy tym ryzyko podobno wyższe...

        Jeśli chodzi o leczenie Ciebie, to zapewne po okresie karmienia piersią
        najwczesniej, chyba, ze ie będziesz karmiła piersią. Szanse są spore na stałą
        ewliminację HCV - w granicach 57-85% (w zależności od genotypu HCV). Ewentualny
        zaawansowany stan chorobowy zmniejsza współczynniki szans na "wyleczenie" - np.
        mareskość lub stany pobliskie zmniejszają szanse o blisko połowę (koreluje to z
        czasem trwania zakażenia - oczywiście).

        Warto więc czym prędzej po urodzeniu zajać się swoim zdrowiem, aby móc w
        zdrowiu wychowywać swoje pociechy. Proszę pamiętać, że okresy oczekiwania na
        konsultację w Poradni WZW i na samo ewentualne leczenie są w Polsce bardzo
        długie, więc można zaczać cokolwiek robić już teraz (w czasie trwania ciąży).

        Rejestracja w Poradni (wizyta np. za pół roku), wykonac potrzebne badania też
        można teraz za posrednictwem Poradni / Szpitala (hospitalizacja), a leczenie
        zacząć za rok, czy 2 lata...

        Pozdrawiam.
        • hbvkrakow Re: Do Beaty 24.10.07, 19:37
          Witam. Ja mam podobnie hbv, i podobne problemy :) Chciałbym się zapyatać jak się
          potoczyły państwa losy? czy prywatne leczenie się udało? Ja tez jestem tym
          zainteresowany...nie chce czekac az bedę się żle czuł...w jaki sposób można
          przekonać lekarza że chciało by się leczyć za wlasne pieniadze? skoro na
          zachodzie leczy sie juz hbv dna + to znaczy ze to jest celowe, a nie jak u nas
          mówią że niepotrzebne. Kazdy znas nie chce życ z wiurusem i nie chce narazac
          innych,widomo że zawsze jak niewiadomo o co chodzi..., wiec powinni sie cieszyć
          jak ludzie chcą sami sfinansować swoje leczenie,no chyba ze wola zaszczepić
          38mln ludzi w polsce niz wyleczyc tysiace...to mogą :) Mam prywatne pytanie do
          Pana Prezesa, czy bywa Pan na czacie wzw? jesli tak kiedy mozna liczycć na
          rozmowę? pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka