Dodaj do ulubionych

choroba a uzywki

22.05.08, 15:01
mam rozpoczac leczenie w lipcu.odkad sie dowiedzialam ze choruje nie pije w
ogole alkoholu-wg zalecen lekarza.tego postanowienia sie trzymam.juz czytalam
czyjs post ze popija sobie w czasie terapi i wielki odzew jaki ten post
wywolal.w pelni was popieram ze leczenie i upijanie sie to nie za bardzo idzie
w parze.ale tak sie zastanawiam na paleniem trawki....czy to tez zle wplywa na
efekty terapii?botak sobie mysle na efektem ubocznym jakim jest spadek
wagi...jako ze jestem chudzinka i nie chce stracic za duzo kg..a po trawce to
apetyt sie wzmaga:).
dzieki za odp i pozdrawiam wsystkich!!
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: choroba a uzywki 22.05.08, 15:37
      Wszystko przechodzi przez watrobe.Jesli dorzucisz szkodliwe
      substancjie jakie sa w marysce,dasz wiecej roboty watrobie,która i
      tak nie ma jej mało.
      • mordeczek Re: choroba a uzywki 26.05.08, 12:50
        Masz bardzo konserwatyrwne zdanie.
        Canada, USA, juz tez nawet niemieccy nauklowcy wytryli pozytywne skutki
        dzialania Marychy na chorych na raka, hiv, hc, multiple skleroze i itd.
        Rzad kanadyjski juz przed kilkoma laty dal zamowienie na posadze 6 milionow
        krzakow marihuany, jest ona sprzedawa w aptekach i tylko na recepte, sa tez do
        kupienia wyciagi (bez THC), widzialem w TV polepszenie funkcji ruchowych chorego
        na multiple sklerosis po wzieciu kilku tropli z wyciagu Trawki.
        W USA (Kaliforni) w automatach sprzedawane sa skrety chorym na powyzsze choroby.

        Owszem, naduzywanie trawy moze spowodowac problemy i u zdrowego, ale sa i duze
        plusy terapeutyczne, medycy w Polsce nie chca (jeszcze) o takich rewolucjach
        slyszec. Masz tez racje z tym ze watroba i nerki filtruja wszystkie substacje,
        tez te z w warzywach z marketu....
        Dlatego wiec twierdze ze masz (lekko powiedziawszy) konserwatywne podejscie do
        tematu.
        Pozdrawiam.
        • bananarama-live Re: choroba a uzywki 26.05.08, 15:44
          Niektorym, taka informacja moze zaszkodzic. Poprosze swojego lekarza
          o przepisanie jednego jojta :-)

          Pozdrawiam
    • jan-w Re: choroba a uzywki 22.05.08, 15:41
      Marihuana to nie używka, a narkotyk. Używki to np kawa, herbata itp.
      • zakielek Re: choroba a uzywki 27.05.08, 11:00
        W cywilizowanych krajach stosowana jako lek.
        Morfina jest lekiem czy narkotykiem !!!
        Amfetamina jest lekiem czy narkotykiem !!!
        ( a może jednym czy drugim)
        Zależy do czego się używa
        Czy indianie żujący liście koki to narkomani ?
        Alkohol jest większą przyczyną tragedii niż wszystkie dragi razem.
        Zgadzam się w pełni z mordeczkiem
        • izzi83 Re: choroba a uzywki 27.05.08, 19:58
          zgadzam sie z zakielkiem i mordeczkiem...nie mialam na mysli upalania sie do
          nieprzytomnosci a jedynie o paleniu ot tak..od wielkiego swieta!!prawda ze np w
          Kanadzie trawka jest ttraktowana jako lek, moze w Polsce tez kiedys bedzie...
          buziaki!
          • bananarama-live Re: choroba a uzywki 27.05.08, 20:32
            Nie zdziwiło mnie to. Tak mówi kazdy młody człowiek, ale pamietaj,
            tyłkiem komara nie złapiesz.
    • lukaszet Re: choroba a uzywki 28.05.08, 17:24
      Jeśli piszesz o polskiej trawce to zdecydowanie odradzam. Prócz cannabis
      znajdziesz w niej pół tablicy Mendelejewa. Taka jest prawda. Pod względem
      czystości dzielą ją lata świetlne od tej którą możesz kupić w NL, czy GB.

      Pozdrawiam.
    • marie_1 Re: choroba a uzywki 30.05.08, 00:28
      Wszystko ma swoje dwie strony! Tak jak nożem można zabić, jak też ukroić chleb, tak samo można zastosowac marihuanę.
    • painu Re: choroba a uzywki 28.12.08, 23:17
      ktoś coś słyszał, ktoś coś napisał, nikt konkretnie
      a potem wszyscy krzyczą: "poszukaj w archiwum, netykieta etc."

      a ja odkąd się dowiedziałem/zacząłem leczyć, to się trochę wyalienowany smutas
      zrobiłem ;)
      na imprezy nie chodzę w ogóle albo chodzę na krótko, bo bez alkoholu zamulam
      strasznie i szybko się męczę - tak mam, też mi przykro :/

      dlatego wyszukałem sobie stary wątek o trawce (którą paliłem raptem kilka razy w
      życiu), bo alkohol, to mi już nawet przestał smakować - ponoć kobiety w ciąży
      mają taką samą reakcję obronną :>

      no i suma sumarum, to już nie wiem czy lepiej zapalić czy napić się wódki
      jak wcześniej napisałem, na picie chyba mam blokadę psychiczną, a zapalić też
      pewnie z tego samego powodu nie zapalę (chyba że bez zaciągania ;p)
      do dupy :)
      • jan-w Re: choroba a uzywki 29.12.08, 00:08
        Trawa sama w sobie nie jest bardziej szkodliwa niż alkohol lub papierosy. Jej
        podstawowe niebezpieczeństwo to akceptacja przez jej użytkownika używania
        narkotyków. Początkowo tych "miękkich", później często coraz bardziej
        "efektywnych" w dostarczaniu błogostanu. Jak to się może skończyć - wiadomo.
        • painu Re: choroba a uzywki 29.12.08, 09:36
          > Trawa sama w sobie nie jest bardziej szkodliwa niż alkohol lub papierosy. Jej
          > podstawowe niebezpieczeństwo to akceptacja przez jej użytkownika używania
          > narkotyków. Początkowo tych "miękkich", później często coraz bardziej
          > "efektywnych" w dostarczaniu błogostanu. Jak to się może skończyć - wiadomo.


          Tego oczywiście mam świadomość. Dlatego b. długo nie paliłem w ogóle, a od czasu
          kiedy zapaliłem pierwszy raz, zrobiłem to w sumie może z 5 razy.

          Moje pytanie/refleksja była w kontekście wątrobowym ;)
    • river29 :-)))) 29.12.08, 12:41
      Czytając te wypowiedzi przypomniała się mi pewna historia. Byłem
      wtedy studentem i kolega opowiadał mi jak po wypaleniu trawki jechał
      motorem omijając biegające po drodze jeże :-))))))))))
    • hakdil Re: choroba a uzywki 29.12.08, 12:56
      A nie znasz innych przyjemnosci?:)
      • river29 Re: choroba a uzywki 29.12.08, 12:59
        hakdil napisała:

        > A nie znasz innych przyjemnosci?:)

        zawstydzisz dziewczynę :-)
        • painu Re: choroba a uzywki 29.12.08, 14:46
          > > A nie znasz innych przyjemnosci?:)
          >
          > zawstydzisz dziewczynę :-)

          ale na te przyjemności ochota podczas leczenia ponoć mocno przechodzi :(
          • hakdil Painu:) 29.12.08, 16:53
            Głodnemu chleb na mysli:)
            A mi na myśli np.miły spacerek albo dobra książka,he he he:-)))
            Palenie trawy znam z autopsji:wiosną tatko kazali grabic starą trawę
            na łące i palic ,coby lepiej rosła ta świeża,ale trza było mocno
            uważac na strażaków.Mandaty wysokie płacili my jak złapali:))))
          • river29 Re: choroba a uzywki 29.12.08, 17:02
            painu napisał:


            > ale na te przyjemności ochota podczas leczenia ponoć mocno przechodzi :(


            Szacując, że ktoś jeszcze może mieć taki temperament jak ja, to wątpię
            • izzi83 Re: choroba a uzywki 29.12.08, 19:27
              coz ja zaczelam temat:P
              wiec...nie mam ochoty w ogole na palenie.nie brak mi przyjemnych "jazd"-mam
              swoje leki na glowke i na dobre spanie, wiec co dzien ok 23 jestem juz na
              fazie..snu:)
              poza tym ze wzgledu wlasnie na leki p/depresyjne troche sie boje, tak samo
              alkoholu..
              apetyt mi rowniez dopisuje, wiec tu trawa tez nie potrzebna.
              jak na impreze trza pojsc-to i pojde i sie dobrze bawie, co prawda do 2 max ale
              i tak cos:)
              ale i tak wcoaz uwazam, ze marihuana,w ilosciach optymalnych(!!!), nie jest zlem...
              • foxy90 Re: choroba a uzywki 15.01.09, 01:09
                izzi83 napisała:
                > ale i tak wcoaz uwazam, ze marihuana,w ilosciach optymalnych(!!!), nie jest zle


                Bo generalnie wszystko, co w nadmiarze to szkodzi :) A alkohol w nadmiarze to
                nie szkodzi i nie po nim nieprzyjemnych efektów? Jasne, że są. Dlatego, jeśli
                ktoś umie pić z umiarem, to nie widzę problemu, żeby się napił. Tak samo z
                marihuaną - jeśli ktoś umie zapalić TYLKO od czasu do czasu, nie wciągając się w
                'ciąg' i nałóg i robi to tylko dla przyjemności,a nie dla zaspokojenia głodu
                organizmu, to dlaczegoby nie?
                Akurat jeśli chodzi o marihuanę, to jestem dość liberalna, natomiast na pewno
                nie popieram innych narkotyków, jak amfa, koka, heroina etc.
                Chociażby dlatego, że troszkę się napatrzyłam na różnych ludzi..

                I nieprawdą jest, że każdy kto raz zapali trawkę, będzie palił nałogowo, a potem
                przejdzie na twardsze narkotyki :)
                • jan-w Re: choroba a uzywki 15.01.09, 08:54
                  Podstawowa wada trawy, to że ułatwia akceptację narkotyków. Najpierw tzw
                  "miękkich" później coraz twardszych. Wszyscy współcześni narkomani zaczynali od
                  okazjonalnego palenia trawy. Niestety nikt z palaczy nie wie na jak długo jego
                  podział na "dobre" i "złe" narkotyki potrafi przetrwać. Dlatego bezpieczniej nie
                  ryzykować.
                  • joahal Re: choroba a uzywki 15.01.09, 11:16
                    Złość mnie ogarnia, jak czytam te bzdury! Albo nie macie zielonego
                    pojęcia w jaki sposób uzależniają narkotyki (marichuana także), albo
                    jesteście zainteresowani tym, aby "przemysł" narkotykowy sie dobrze
                    rozwijał. Jak już ktoś wspomniał, nie każdy, kto raz zapalił trawkę,
                    zostanie narkomanem, ale..... takich, którzy to zrobią raz jest
                    zdecydowanie mniej niż tych, którzy się uzależnią! A w marichuanie
                    tkwi takie niebezpieczeństwo, że uzależnienie nie powoduje głodu
                    fizycznego, jak na przykład przy heroinie czy innych, ale głód
                    psychiczny, który szybko przeradza się w depresję i tym podobne
                    choroby. Dlatego uzależnieni od marichuany nie chcą się poddać
                    terapii i nie zauważają, że to właśnie narkotyk zniszczył im życie.
                    Nie wiem też,czy macie świadomość tego, że wypisując na
                    ogólnodostępnym forum takie rzeczy mimowolnie propagujecie używanie
                    narkotyków, a tym samym bierzecie na siebie dużą odpowiedzialność...
                    • foxy90 Re: choroba a uzywki 15.01.09, 11:45
                      A powiedzcie mi - dlaczego w Holandii, gdzie jest legalizacja marihuany odsetek
                      ludzi uzależnionych jest mniejszy niż w innych krajach, gdzie legalizacji nie ma
                      i kwitnie handel podziemny?
                      • joahal Re: choroba a uzywki 15.01.09, 11:50
                        foxi, puść linka, skąd masz takie statystyki...
                        • foxy90 Re: choroba a uzywki 15.01.09, 12:07
                          Mam znajomych, którzy mieszkają w Holandii i sami potwierdzają to, co napisałam,
                          żyjąc tam od kilku lat wystarczająco dużo widzą.
                          A statystyki też gdzieś kiedyś widziałam, niestety linka nie mam, bo nie
                          zapisuję sobie każdej strony, którą przeglądam.
                          I żeby było jasne - ja nie propaguję palenia marihuany, tylko po prostu uważam,
                          że nie każdy kto raz zapali będzie palił nałogowo, czy sięgnie po inne narkotyki.
                      • jan-w Re: choroba a uzywki 15.01.09, 15:02
                        Może dlatego że do Holandii zjeżdżają się tłumy z okolicznych krajów na tanie
                        narkotyki. Ostatnio nadgraniczne regiony zamykają cofee-shopy bo mają tego dość.
                        W całej Holandii są stopniowo likwidowane.
                        www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/holendrzy-beda-zamykac-coffee-shopy,8240.html
                        www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/amsterdam-zamknie-43-coffee-shopy,9022.html
                        • lasuch2 Re: choroba a uzywki 16.01.09, 00:11
                          Zgodnie z najnowszymi wynikami badań, marihuana pomaga w leczeniu osób uzależnionych od leków, które są jednocześnie zarażone wirusem zapalenia wątroby typu C. WZW typu C prowadzi do uszkodzenia wątroby. Nieleczenie grozi śmiercią.

                          Palenie lub jedzenie konopi indyjskich pomaga tolerować skutki uboczne zażywania leków antywirusowych, a więc gorączkę, bóle mięśni i stawów czy dreszcze.

                          Diana Sylvestre i jej zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zbadali 71 zdrowiejących uzależnionych, którym w ramach leczenia żółtaczki podawano interferon oraz rybawirynę (interferon wzmacnia reakcję układu odpornościowego, a rybawiryna hamuje namnażanie wirusa). Około 1/3 pacjentów podawano także marihuanę. W tej grupie terapię wytrzymała połowa chorych, a w grupie przyjmującej wyłącznie wirostatyki odsetek ten spadł do 18%. Nawrót choroby dotyczył 14% palących marihuanę, w porównaniu do 61% osób z drugiej z wymienionych grup.

                          Jak napisali na łamach European Journal of Gastroenterology and Hepatology kalifornijscy badacze, u większości pacjentów wystąpiły związane z wybraną metodą leczenia niepożądane skutki uboczne. U prawie 80% odnotowano symptomy przypominające początek grypy, czyli gorączkę, dreszcze, bóle mięśni i stawów.

                          żródło;


                          http://74.125.77.132/search?q=cache:6vuXxfD--30J:kopalniawiedzy.pl/marihuana-konopie-indyjskie-rybawiryna-interferon-wirusowe-zapalenie-watroby-typu-C-uzaleznienie-od-lekow-715.html+leczenie+marihuana+wirusa&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a
                          • lasuch2 Re: choroba a uzywki 16.01.09, 00:24
                            Umiarkowane użycie marihuany ułatwia leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu C.

                            W numerze 18 'Jurnal Of Gastroenterology and Hepatology' z 2006 roku ukazał się
                            artykuł Sylvestre DL i wsp pod tytułem ‘Cannabis use improves retention and
                            virological outcomes in patients treated for hepatitis C’. Opisano w nim wyniki
                            badań przeprowadzonych na pacjentach z wzw typu C. Zwalczanie efektów ubocznych
                            związanych z leczeniem wzw typu C (HCV) jest często niewystarczające, i wielu
                            pacjentów sięga po marihuanę dla przyniesienia sobie ulgi. Niestety, jest
                            jeszcze niewiele danych na temat wpływu stosowania marihuany na wyniki leczenia
                            HCV. Żeby ten wpływ zdefiniować, przeprowadzono obserwacje standardowego
                            leczenia interferonem i ribaviriną u 71 leczących się, z których 22 (31%)
                            używało marihuany a 49 (69%) nie. Wyniki były następujące: siedemnastu z 71
                            pacjentów (24%) przerwała terapię przedwcześnie, w tym tylko jeden używający
                            marihuany (5%) i aż 16 nie używających (33%) (P=0.01). Do końca terapii wytrwało
                            37 pacjentów (52%), 14 (64%) używających marihuany i 23 (47%) nie używających
                            (P=0.21). Po leczeniu nawrót choroby wystąpił tylko u 14% używających marihuany
                            natomiast aż u 61% nie używających (P=0.009). Palący marihuanę znacznie częściej
                            kontynuowali terapię przeciw HCV przez co najmniej 80% projektowanego czasu
                            kuracji, było to 95% pacjentów w stosunku do 67% niepalących (P=0.01). Wyniki
                            sugerują, że umiarkowane użycie marihuany daje korzyści niektórym pacjentom
                            przechodzącym leczenie HCV poprzez pomaganie im w zwiększeniu wytrzymałości na
                            uciążliwości terapii, co przekłada się też na lepsze wyniki w zwalczaniu wirusa.

                            żródło;

                            inicjatywa.tomakin997.inwestnet.com/index.php?option=com_content&task=view&id=35&Itemid=44
                          • jan-w Re: choroba a uzywki 16.01.09, 00:24
                            Jak się ktoś nawali kokainą, tez mu będzie łatwiej znosić dolegliwości życiowe.
                            Taki właśnie jest mechanizm wpadania w alkoholizm i narkomanię. Pytanie: czy
                            warto wpadać z deszczu pod rynnę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka