03.02.09, 12:27
Witam przegladajac forum przeczytalem ze jestes lekarka- ja jestem
na 5 roku medycyny w wawie. Powiedz leczysz sie juz? Przerywalas
studia, staz, robisz specjalizacje? Przyznajesz sie do tego ze
jestes chora w srodowisku?
Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: do izzi83 03.02.09, 13:29
      Nie jestem izzi ale moja uszczypliwosc nie daje mnie spokoju, kto jest chory w
      srodowisku? 5 semestr medycyny?
      :)
      • joahal Re: do izzi83 03.02.09, 15:02
        Nie jestem izzi ale moja uszczypliwosc nie daje mnie spokoju, kto
        jest chory w
        > srodowisku? 5 semestr medycyny?
        > :)

        Nie rozumiem tego postu....

        Ale nie o to chodzi.... Statystycznie rzecz ujmując, to co 12 lekarz
        lub pielęgniarka są chorzy... (nie biorę juz poprawki na to, że są
        bardziej narażeni na zakażenie niż zwykli ludzie). No i co z tego?
        Przecież oni nie zarażają podczas wykonywania swojej pracy? Dlaczego
        mieliby zmieniac zawód?
        Co do informowania o chorobie środowiska.... jestem przeciw bez
        względu na rodzaj wykonywanej pracy. Po co wystawiac się pod
        pręgierz i narażac na dyskryminację?
        • spider2812 Re: do izzi83 03.02.09, 15:15
          Przede wszystkim dzieki za zrozumienie mojego pytania:) fajnie ze sa
          ludzie ktorzy rozumieja ze ryzyko w tym zawodzie jest duze.
          Aczkolwiek jak czytam tu wpisy o tym ze istnieja tacy "lekarze" co
          uwazaja ze hcv przenosi sie droga plciowa rownie latwo jak hiv albo
          patrzenie na pacjenta jak na trupa to czlowieka krew zalewa ze ktos
          im dal papier na leczenie.
        • izzi83 Re: do izzi83 03.02.09, 15:19
          witaj spider!
          jestem po stazu,pracy nie rozpoczelam ze wzgledu na zakaz ze strony lekarza.mam
          sie nie narazac na czynniki bakteryjne, wirusowe i grzybicze, ktorych w
          gabinecie stomatologicznym nie brak.
          lecze sie juz/dopiero 16 tyg.jest roznie-raz lepiej raz gorzej.kilka razy
          poszlam do gabinetu popracowac, ale to nie byl najlepszy pomysl-brak
          koncentracji,zawroty glowy-uznalam ze stanowie poprostu niebezpieczenstwo dla
          pacjentow i na razie do konca terapii bede jednak na L4.doksztalcam sie
          merytorycznie;)
          w "srodowisku" nikt nie wie.raz sie pochwalilam i pozniej tego zalowalam, wiec
          odradzam kazdemu mowienie o chorobie.wie kilkoro przyjaciol z grona
          stomatologicznego-ale to sa prawdziwi przyjaciele, ktorym obojetne czy mam HCV,
          kile czy grype.
          czy sie bede bala pracowac w przyszlosci??nie!nie wiedze w sobie zagrozenia dla
          pacjentow.moze to egoistyczne, ale przeciez nie upuszczam sobie krwi do czyjejs
          buzi, nie staram sie specjalnie zakluc;)odkad wiem, ze mam wirusa irytuje mnie
          tylko podejscie niektorych lekarzy do sprawy zoltaczki i czasem mam ochte
          wygarnac, ale wiem, zeby mnie to zdradzilo.
          zycze ci powodzenia na studiach!!i w ogole w zyciu!no i, of kors, wygranej z wirem!
          ps.dzieki joahal za wsparcie.czasem mysle zeby moze jednak zmienic zawod, ale
          takie wypoweidzi jak twoja dodaja mi ogromnej otuchy, zeby jednak walczyc o
          swoja milosc jaka jest moj zawod:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka