bastics
12.02.09, 19:34
Witam,
już od pewnego czasu czytam to forum i wiem, że jest tu kilku "specjalistów",
którzy moje rozwieją moje wątpliwości :)
o hcv dowiedziałam się w listopadzie 2008 - chciałam zrobic cos dla innych,
oddałam krew i odmieniłam swoje życie. Miałam wykonaną biopsję wątroby -
genotyp 1a, włóknienie 2. Poprzednia biochemia to ASPAT 31, ALAT 41, reszta w
normie - mimo, ze tak mało podwyższone, lekarz mówił mi, że to nic nie znaczy...
Zaczełam leczenie, we wtorek miałam pierwszy zastrzyk. Prawda, okropne
uczucie, myslałam, ze sie rozpadne na kawałki. Nikt nie mówił,że będzie łatwo.
Wyniki wiremii bedą za dwa tygodnie, ale co mnie zdziwiło, że aspat 24 i alat
29 mam w normie... Pani doktor powiedziała mi, że to niedobrze, bo trudniej
będzie monitorowac terapie. Tylko jestem troche zmieszana, czemu tak sie
stało, że te wskazniki sie unormowały? o czym to może świadczyć?
Z gory dziękuję za odpowiedzi
pozdrawiam :)
Ania