Dodaj do ulubionych

udany zastrzyk?

13.02.09, 16:55
witam wszystkich, dotąd tylko obserwowałem, ale teraz przyszedł czas
na pytanie, które jest niestety banalne, ale niepokoi mnie już od
drugiego zastrzyku (a teraz jestem już po dwudziestym pierwszym lub
drugim) - czy zawsze udaje się Wam wstrzyknąć całą zawartość
strzykawki pod skórę? Mi zawsze trochę wycieknie razem z krwią lub
zostanie w strzykawce (pomimo, że naciskam tłok z całej siły..) albo
jeszcze w inny sposób trafia nie tam gdzie powinna... niby wiem, że
w przypadku samodzielnego podawania leku zawsze jest margines
bezpieczeństwa i dawka jest tak wyliczona, że zawiera ten margines
niepowodzenia amatora-pielęgniarza..., ale interesuje mnie jak to u
Was wygląda? aha, jak dotąd biorę 180 i mam nadzieję, że tak
pozostanie:). terapię znoszę całkiem przyzwoicie - swędzą mnie
jedynie łydki i nos, wypadają włosy (skórę już dobrze widać...) i te
sensacje żołądkowe - może to przez to nie jestem już wulkanem
energii;)?
Obserwuj wątek
    • bananarama-live To standard bt 13.02.09, 17:04
    • painu Re: udany zastrzyk? 15.02.09, 12:06
      mam to samo
      też mnie to niepokoi - ale nie ma to jak dowiedzieć się, że nie jest się tak
      wyjątkowym.... ;)
      • irokez_adam Re: udany zastrzyk? 15.02.09, 12:27
        nie martw się, zwróć uwagę iż po wypuszczeniu powietrza ze strzykawki, tłok jest
        trochę powyżej 180 a więc jest to ten zapas który zostanie w igle i tym zwężeniu
        gdzie tłok nie wchodzi. Poza tym jak bierzesz 180 i np trochę Ci wypłynie to i
        tak dostaniesz więcej niż ludzie którzy mają 135 lub 90 a i tak zostają
        wyleczeni. :) powodzenia
        • mordeczek Re: udany zastrzyk? 15.02.09, 15:05
          Taki wyciek lezy w tolerancji dopuszczalnej. Pod warunkiem, ze zastrzyk podany
          zostal wlasciwie. Kazdy specjalista na takie obawy machnalby tylko reka.
    • pomocnik_perkusisty Re: udany zastrzyk? 15.02.09, 16:45
      dzięki:) i trwałego minusa dla Wszystkich!:)
      aha, "pod warunkiem, że zastrzyk podany został właściwie" jak pisze
      mordeczek - wydaje się, że jeśli lek (jego zdecydowana większość;))
      trafia w jeden z fałdów skórnych wymienionych w instrukcji z ulotki
      to chyba lek jest podawany właściwie? Kąt wbicia igły w skórę też
      jest zachowany, ale 'chwycenie fałdu skóry' i dopiero wbicie igły
      powoduje u mnie duży wyciek krwi po wyjęciu igły. interesujące też
      jest oczekiwanie na wyschnięcie środka odkażającego... (czyżby
      minimalna ilość spirytusu trafiającego pod skórę razem z igłą mogła
      zmniejszać działanie podawanego leku?) i jeszcze uciskanie jałowym
      gazikiem miejsca wkłucia - krew wycieknie na gazik, a nie wiem jaki
      jeszcze inny skutek miałoby wywołać uciskanie?
    • kapitandragan Re: udany zastrzyk? 16.02.09, 11:33
      Nigdy nie leciała mi krew, bez problemu wstrzykuję całą dawkę. Jaki
      interferon bierzesz? Ja Pegintron. Może są różnice uzależnione od
      producenta leku i wstrzykiwacza?
      • painu Re: udany zastrzyk? 16.02.09, 13:40
        > Nigdy nie leciała mi krew, bez problemu wstrzykuję całą dawkę. Jaki
        > interferon bierzesz? Ja Pegintron. Może są różnice uzależnione od
        > producenta leku i wstrzykiwacza?

        witaj,
        Pegintron jest chyba podawany w "długopisie". Ja się nie znam, ale może
        długopisem łatwiej jest zaaplikować lek :) Pegasys to tradycyjna strzykawka.
        • pomocnik_perkusisty Re: udany zastrzyk? 16.02.09, 18:07
          cześć, biorę pegasys (bardzo mała igła). wydaje się, że podawanie
          leku jest banalnie proste (wbić w skórę igłę i nacisnąć tłok;)),
          ale... gdyby to był antybiotyk to nawet nie przyszłoby mi do głowy
          żeby się nad czymkolwiek zastanawiać - objętość strzykawki jest
          raczej nie duża, choroba też innego kalibru i dlatego na forum
          zastanawiam się nad ewentualnym wpływem "strat" leku na skuteczność
          terapii. nie wiem czy jestem 'nadzwyczajnie ukrwiony' czy może za
          każdym razem mam to wątpliwe szczęście trafienia w naczynko
          krwionośne, denerwująca dla mnie jest też niemożność wyciśnięcia
          całej ilości leku w skórę, gdy po wyjęciu strzykawki udaje się
          opróżnić jej zawartość (fakt, że nie jest to dużo, ale zawsze..).
          aha, mam nadzieję, że Was nie zamęczyłem;)
          • painu Re: udany zastrzyk? 16.02.09, 18:39
            nie zamęczyłeś
            jak mówiłem, mam identycznie
    • fast-usypiacz Re: udany zastrzyk? 18.02.09, 15:56
      nic się nie bój! Dawka jest tak wyliczona że jeżeli nacisniesz tłok do końca
      podasz tyle ile trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka