pomocnik_perkusisty
13.02.09, 16:55
witam wszystkich, dotąd tylko obserwowałem, ale teraz przyszedł czas
na pytanie, które jest niestety banalne, ale niepokoi mnie już od
drugiego zastrzyku (a teraz jestem już po dwudziestym pierwszym lub
drugim) - czy zawsze udaje się Wam wstrzyknąć całą zawartość
strzykawki pod skórę? Mi zawsze trochę wycieknie razem z krwią lub
zostanie w strzykawce (pomimo, że naciskam tłok z całej siły..) albo
jeszcze w inny sposób trafia nie tam gdzie powinna... niby wiem, że
w przypadku samodzielnego podawania leku zawsze jest margines
bezpieczeństwa i dawka jest tak wyliczona, że zawiera ten margines
niepowodzenia amatora-pielęgniarza..., ale interesuje mnie jak to u
Was wygląda? aha, jak dotąd biorę 180 i mam nadzieję, że tak
pozostanie:). terapię znoszę całkiem przyzwoicie - swędzą mnie
jedynie łydki i nos, wypadają włosy (skórę już dobrze widać...) i te
sensacje żołądkowe - może to przez to nie jestem już wulkanem
energii;)?