wozniak.tomasz.84 20.02.09, 23:58 W imieniu redakcji IGM Internetowej Gazety Medycznej chciałbym zaprosić do przeczytania artykułu o WZW typu C opublikowanego na łamach naszego czasopisma. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bananarama-live Re: Artykuł o WZW C 21.02.09, 03:04 Dziękujemy bardzo za troską, ale nie wysililiście się. To wie każde dziecko, chore na WZW Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Mały cwaniaczek nie redakcja 21.02.09, 08:57 To nie o to chodzi co tam jest napisane. Chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi kliknęło w ten link. Wtedy strona będzie wysoko ustawiona w rankingach przeglądarek i będzie można zacząć sprzedawać powierzchnię reklamową. Taki mały masowy interesik internetowy. W rejestrze domen nie ma nawet informacji o właścicielu tej strony, co oznacza że cała szumna redakcja to nawet nie najmniejsza firma, a tylko jeden pan który postanowił zarobić kosztem chorych. Zaraz pewnie znów przeczytam że spotkamy się w sądzie gdzie mnie pozwie o oszczerstwo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bananarama-live Re: Mały cwaniaczek nie redakcja 21.02.09, 09:08 Szkoda ,ze nie mamy moderatora. Mój pijany wątek wisi nadal, chociaż prosiłem o wykasowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Mały cwaniaczek nie redakcja 21.02.09, 14:58 W takich sprawach trzeba pisać e-mail na adres: forum@gazeta.pl . Ale z góry mogę ci powiedzieć że takich postów jak twój administracja nie usuwa. Usuwane są wyłącznie takie które łamią regulamin forum lub netykietę i to raczej drastycznie. Reklamy, podawanie cudzych danych osobowych itd. A że ktoś się nawalił to naprawdę nic specjalnie wstydliwego ani niespotykanego. Tylko zdrowia pozazdrościć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bananarama-live :-) 21.02.09, 15:13 Zdrowie to jest, tylko moralniak męczy, bo przecież nie powinienem . Takie życie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
river29 Re: Mały cwaniaczek nie redakcja 21.02.09, 21:37 Witajcie starzy wyjadacze :-) jan tak właśnie sobie przypomniałem o tym buraku od a-coś tam :-))) pluł się coś jeszcze do Ciebie? A tak poza tym u mnie jak na razie wszystko oki ( jakby ktoś pytał) ;-) Pozdro Beatkę też pozdrawiam :* :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Mały cwaniaczek nie redakcja 21.02.09, 22:05 To miło że u ciebie OK. Wielu osobom w trakcie terapii, pozytywny przykład (z negatywnym wynikiem) poprawi humor :-) Nie, nie odzywał się więcej. Oni lubią próbować zastraszać ale nie takich się nie przestraszyłem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
witold1976 Re: Artykuł o WZW C 22.02.09, 23:21 Szanowna Pani/Panie. Jeżeli każde dziecko zna wszystkie fakty na temat WZW zawarte w tym artykule, to albo mamy genialne dzieci, albo wiedza na temat WZW jest coraz powszechniejsza. A rozpowszechnianiu wiedzy służą również takie inicjatywy jak wspomniana IGM. Ja życzyłbym sobie jak najwięcej takich inicjatyw, może z nich wyniknąć tylko coś dobrego. Natomiast przedstawione przez Państwa uwagi dotyczące młodych autorów trudno uznać za poważne. Apelowałbym o mniej defetyzmu. Pozdrawiam Witold Odpowiedz Link Zgłoś
hakdil Re: Artykuł o WZW C 21.02.09, 18:17 Szczególnie ciekawią mnie te "bule"-wiem na pewno,że jest taka gra - popularna w południowej Francji,gra w "bule":))) No i dziwią mnie wspomniane w artykule zmiany w psychice pacjenta,prosiłabym o rozwinięcie tego wątku...;)Bo że takowe zmiany występuja podczas leczenia ,to i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
foxy90 słabizna + kompromitacja ortograficzna. 23.02.09, 03:49 Ja rozumiem, że 'polska język, trudna język', ale jak podajemy artykuł do publicznej informacji, to wypadałoby chociaż sprawdzić błędy ortograficzne, wystarczy tekst wrzucić do WORDa, czy Mozilii Firefox. Pewnie to ja jestem wybitnie wyczulona na błędy ortograficzne, ale naprawdę, będąc 'dziennikarzem' wypadałoby się postarać i nie pisać w tekście na końcu: "nie wszyscy PACJĘCI (...)". Przed opublikowaniem artykułu dobrze by było sprawdzić, czy nie ma literówek: " nawet mimo BARKU leczenia (...)". Przepraszam, ale strasznie mnie to razi. A jeśli chodzi o treść, to słabiutko, słabiutko. Artykuł baaaardzo ogólny, powierzchowny i taki, jakich mnóstwo (a nawet wiele lepszych) można znaleźć w internecie). Bardzo mało o leczeniu, napisane w zasadzie tylko o interze i o tym, że jest drogie, a to nieco mało. Mało również o skutkach ubocznych. Jak dla mnie temat lekko liźnięty, coś niby zaczęte, ale nieskończone. Wizja ogólna jakaś była, tylko autorowi w trakcie jej wypełniania chyba bardzo się spieszyło na piwo, więc skończył byle jak i sobie poszedł :) Ciekawi mnie też fakt zmian w psychice podczas, gdy pacjent jest chory. Wielu chorych nie wie przez długie lata o chorobie, a jakoś zmian w psychice nie mają :P Odpowiedz Link Zgłoś