Dodaj do ulubionych

Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zastrzyka

22.03.09, 11:07
Witam,
Mam na imię Michał, mam 19 lat, studiuję we Wrocławiu, leczony jestem w Opolu
(stąd pochodzę i jestem zameldowany). Przed rozpoczęciem leczenia ważyłem 71
kg przy 190 cm (jestem chudy, boję się utraty wagi, zobaczymy jak będzie po
kuracji.. ;) )
Na leczenie czekałem 6/7 miesięcy.

Przyjmuję Pegasys 180 (w piątki) oraz Copegus (2 tab. rano, 3 wieczorem).

Jestem obecnie po drugim zastrzyku, pierwszy w ramię, drugi zrobiony przeze
mnie w brzuch.
Nie odczułem na razie żadnych efektów ubocznych, może tylko delikatne
piętnastominutowe dreszcze 6h po pierwszym zastrzyku.

Postanowiłem pisać gdzieś jak przechodzę leczenie - mi to pomogło w
zdecydowaniu się na leczenie - myślę, że komuś pomogę również (padło na to
forum ;) )


W związku z tym, że dopiero zacząłem, mam kilka pytań.

1. Z Opola do Wrocławia przewoziłem zastrzyk bez żadnych przenośnych lodówek,
po prostu na siedzeniu samochodu, po 1h i 15 min włożyłem go ponownie do
lodówki, po czym wyjąłem 2h przed zastrzykiem.
PYTANIE: Czy okres, podczas którego lek był poza lodówką jest za długi?
Powinienem korzystać zawsze z małych przenośnych lodóweczek podczas transportu?

2. Pierwszy samodzielny zastrzyk zrobiłem sobie w brzuch.
PYTANIE: Słyszałem o różnych miejscach polecanych na zastrzyki, jakie jest
najlepsze? Nie obchodzi mnie na razie siła efektów ubocznych przy iniekcji w
danym miejscu, bo takich nie mam.

3. Przy samodzielnym zastrzyku w strzykawce było sporo powietrze, podczas
którego usuwania wytrysnęło mi troszeczkę leku.
PYTANIE: Co stanie się w przypadku wstrzyknięcia powietrza? Jak skutecznie
pozbyć się powietrza bez utraty leku?

4. Pegasys przyjmuję zawsze regularnie +-1h (na razie była to kwestia
przesunięcia o 15/20min). Natomiast Copegus bardziej nieregularnie, ranny od
8-10, wieczorny od 19-21, nie zawsze po posiłkach (w obu przypadkach)
PYTANIE: Czy to, że Copegus nie przyjmuję regularnie i po posiłku bardzo
negatywnie wpłynie na moją kurację?

Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Będę starał się regularnie pisać jak przebiega moje leczenie.

*Wątek założyłem na hcv.mine.pl - ale przeniosłem tutaj, ze względu na większą
popularność tego forum.

Pozdrawiam,
Michał
Obserwuj wątek
    • joahal Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 12:14
      Witaj :)
      Witamy w klubie :) Ja jestem po trzecim strzale, ale bywają tutaj
      prawdziwi weterani :)
      poczytaj sobie wszystkie wątki, to sporo się dowiesz:)

      1. Interferon musi być przewozony w niskiej temperaturze, jeżeli nie
      zrobiłeś sobie w samochodzie sauny, to powinno być ok. Jest w
      pudełku, więc jeszcze trzymał temperaturę. Jak się cieplej zrobi, to
      pomyśl o lodówce lub spacjalnym termopaku.
      2.Brzuch, ramię, uda jak ci wygodnie. Po zastrzyku robią się
      siniaki, będą widoczne, więc w ramię chyba nie, z powodów
      estetycznych (lato się zbliża)
      3. Dawka jest tak przewidziana, że wystrzykując te trzy krople w
      powietrze swoje dostajesz, więc się nie martw. Nie radzę wstrzykiwać
      powietrza pod skórę.
      4. Nie musisz sztywno trzymać się godzin podawania leków. Pegasys ma
      12 godzin "ruchome", a szczególnym przypadku mozna nawet zmienić
      dzień podawania (po konsultacji z lekarzem). Ryba musi być łykana po
      posiłku w dwóch dawkach dziennych, godzina nie jest tak ważna.
      Pozdrawiam
      • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 15:07
        Po 2 zastrzykach nie miałem siniaków, może w ogóle nie będę miał.

        Hmm... muszę chyba wprowadzić regularne posiłki, obecnie praktycznie nie jem
        śniadań i sporadycznie kolacje jem. A to pewnie ma zły wpływ (branie Copegus'a
        bez posiłków).

        Dzięki za odpowiedź ; )
        • bananarama-live Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 15:19
          Sa leki ,które bierze się na pusty żołądek, ale na pewno nie te o których mowa.
          Bierz zawsze przed,lub podczas posiłku, zważywszy ,ze piszesz o sobie jak o
          bagietce ;]
          • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 18:51
            Hehe... ale określenie... "bagietka". Nie napisałem o sobie, że jestem ZA chudy
            ;). Po prostu ważę 71 kg przy 190 cm.

            Mimo wszystko postaram się jadać systematycznie.

            Dzięki
            • joahal Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 18:54
              To jest konieczne, jeżeli nie chcesz rozwalić sobie żołądka, a przed
              tobą jeszcze setki tabletek do połknięcia :):):)
          • izzi83 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 15:49
            bagietka:) cudne okreslenie na nas-chudzielcow.od dzis bede tak slodko o sobie
            mowic:P
            a ty banan dalej bagietka?czy juz sie w chlebek zamieniasz?:P
      • mordeczek Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 12:49
        "...4. Nie musisz sztywno trzymać się godzin podawania leków. Pegasys ma 12
        godzin "ruchome"..."

        Nie uwazasz, ze podczas walki z tym wirusem bardza wazna sprawa jest
        utrzymywanie stalego poziomu lekarstw blokujacych i likwidujacych wirusa?
        Im bardziej pozwala sie na obnizenie poziomu lekarstwa, tym bardzie daje sie
        mozliwosc rozmnazania wirusowi.
        Owszem, do 12 h, moze nie bedzie tragicznie, jednak lepiej brak zastrzyki i
        tabletki w regularnych odstepach.
    • dimitri23 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 20:29
      pegasys jechal w samochodzie 13 godzin ale w lodòwce, lecial w samolocie w specjalnej torebce do insuliny z wkladem lodowym. Nie warto ryzykowac, bo moze po prostu nie zadzialac. Zastrzyki: w brzuch pegasys a neupogen w udo tak sobie sama zadecydowalam, neupogen nie jest przyjemny.
      strata jednej kropli nie zmienia niczego, a powietrza nie wstrzykuj. Nie przestrzegalam scisle godzin, po prostu rano i wieczorem rybawiryna, w czwartek rano przed praca interferon, w sobote nepogen bo kosci bola. To tyle.
      • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 22:36
        O neupogenie nie słyszałem wcześniej, dopiero teraz przeczytałem co nieco o nim.
        Często stosuję się leczenie Pegasysem z neupogenem? I co dokładnie podczas
        terapii zapewnia?
    • zakielek Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 22:00
      Copegus łykaj po 15-20 min po posiłku (nie w trakcie jak na ulotkach)
      w razie problemów zoładkowych pij siemie lniane.(w przypadku - na
      duża zgagę lekarz przepisze ci Polprazol)

      Pegasys -"waliłem" przeważnie w ramię

      życze mało skutków ubocznych i powodzenia w terapii !!!!

      • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 22.03.09, 22:32
        Na razie nie mam zgagi, nawet jak biorę bez posiłku.
        W ramię z jakiś względów, czy po prostu z wygody?

        Dziękuję za rady!
        • krysia013 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 09:04
          copegus łykam zawsze po posiłku, interferon w godz 15-17 najlepiej bo prześpi
          się ewentualne skutki uboczne. A co neupogenu to jest lek na podwyższenie
          granulocytów bo bardzo często przy leczeniu spadają poniżej normy, ale nie
          słyszałam,żeby brać co tydzień.
        • zakielek Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 22:15
          "nawet jak biorę bez posiłku"
          Rób tak dalej, robiłem to samo.
          Później pawie i to nie zwykłe tylko krwawe z piekielnym bólem
          żołądka i do tego hasła lekarzy o przerwaniu terapi.

          W ramię bo ma większy „power” - szybciej wnika do krwiobiegu
    • kapitandragan Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 09:46
      ja wprawdzie przyjmuję Pegintron i Rebetol, ale zasady sa takie same.
      lodówkę sobie kup. Na razie jest chłodno i nie jest potrzebna, ale
      latem lepiej z niej korzystać. Najlepiej robic zastrzyki w brzuch,
      ewentualnie w udo. Nigdy nie miałem powietrza w aplikatorze z
      Pegintronem. Nie wiem jak wyglądają te z Twoim lekiem, ale powietrza
      byc tam nie powinno. Godziny przyjęc traktuj umownie - nic zlego sie
      nie stanie, jak sobie nimi pomanewrujesz(oczywiście bez przesady).
      Nie martw się, nie nie powinienes mieć dużej utraty wagi. Ja ważyłem
      wiecej niż Ty (84 kg ) i waga spadła o ok 7 kg. Chudnie się głównie
      przez pierwszych 6-8 tygodni. Ale tez trzeba mieć z czego:), a ty
      jestes raczej szupły, więc spokojnie.
      • fast-usypiacz Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 14:39
        Jest tak jak pisze Kapitan. Jeżeli masz powietrze w strzykawce- ta czasem bywa -
        to przed podaniem leku ustaw strzykawkę igłą do i po prostu wypuść powietrze.
        Ale ostrożnie żebyś nie usuną lekarstwa. Jeżeli je podasz też nic złego się nie
        stanie - w ciągu paru godzin się wchłonie. Jedzenie copegusa z jedzeniem
        zmniejszy szanse na nudności po ich przyjęciu. Jeżeli jeszcze ich nie miałeś
        mogą ale oczywiście nie muszą co jakiś czas się pojawić.
        • misio_pacyfka Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 11.06.10, 17:01
          ... jestem po takiej kuracji. "Obdarzony" zostałem nietypowym, bo IV
          genotypem wirusa i istniały obawy, co do skuteczności leczenia.
          Zastosowano w końcu leczenie takie, jakie stosuje się wobec genotypu
          I. Jasne, że wskazanym jest utrzymanie reżimu brania leków, ale nie
          trzeba zbytnio przesadzać. Lekkie, nawet 24 godzinne poślizgi, aż tak
          bardzo, niczego nie zmienią. Ważne jest rozdzielanie dawek Copegusu
          przynajmniej 8 godzinną przerwą, by nie kumulować ich działania.
          Pegasys brany raz w tygodniu nie grozi skumulowaniem, nawet w
          przypadku poślizgów. Osobiście polecam łykanie tabletek w trakcie,
          lub po posiłku. Na czczo wręcz odradzam, przynajmniej z dwu
          powodów... Pierwszy to ochrona układu trawiennego, drugi to
          wypracowanie reżimu (posiłek+tabl), który choć trochę zapobiegnie
          spadkowi masy ciała. Z mojego doświadczenia najistotniejszą sprawą,
          jest unikanie stresu. Wchodźmy w leczenie i trwajmy w nim
          mechanicznie, bez zbytniego "wpatrywania" się w siebie. Przyjmijmy za
          naturalne, że będziemy mieć dyskomfort psychiczny i fizyczny. Utrata
          apetytu, wagi ciała, lekkie rozdrażnienie, czy bóle mięśni, będą nam
          towarzyszyły i z czasem narastały. Jednak nie mogą zdominować naszej
          codzienności. Zbyt nastawieni na "przeżywanie" swego leczenia,
          stajemy się uciążliwi, tym samym generujemy najniebezpieczniejszy
          element leczenia, jakim jest stres. Stres, jaki powstaje w nas i
          przez nas, w naszym otoczeniu. Najlepszym jest założenie, że ten rok
          będzie nienormalny i jest to konieczne do wyleczenia i że po jego
          upływie, wszystko wróci do normy. Nie rezygnujmy z życia, pracy, ale
          i nie przesadzajmy zbytnio, zwłaszcza z wysiłkiem. W okresie ok 6
          miesięcy, po rozpoczęciu terapii, przynajmniej u mnie, pojawiła się
          małopłytkowość. Siniaki po mikrowylewach powstałych w trakcie
          pobierania krwi, niemal wcale nie znikały. Łatwo męczyłem się,
          trudniej było się skupić. Wyniki znacznie zaczęły odbiegać od norm,
          więc wraz z lekarzem postanowiliśmy ograniczyć dawki Pegasysu.
          Istotnym jednak było przekonanie, że leczenie odnosi skutek,
          zwłaszcza, że potwierdziły to wyniki wiremii sprawdzającej. Nie
          jestem lekarzem i nie obowiązuje mnie poprawność medyczna, więc
          powiem, że nie ograniczałem się zbytnio w trakcie leczenia. Zwłaszcza
          w sprawie diety. Jadłem wszystko to, na co miałem akurat ochotę.
          Całkowicie zapomniałem o wszelkich suplementach w rodzaju rapacholin,
          esential itp, których nazw już nawet nie pamiętam... Dziś jestem już
          ponad 8 miesięcy po ostatnim zastrzyku. Wyniki wiremii są negatywne.
          Obcy został eksterminowany, a ja martwię się rosnącym brzuszkiem.
          Podkreślę raz jeszcze element, który według mnie, jest obok leków
          najistotniejszym gwarantem udanej terapii. Unikajcie stresu!!!!!!!!
          • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 28.08.10, 01:17
            Witam was.Własnie skończyłam dzisiaj ostatni zastrzyk i
            tabletki,Wizyta następnie u lekarza , pobranie na wiremię itd i
            czekanie na wynik .Ciężko , ale da się wytrzymać okazuje się że
            warto walczyć z tym obcym co nie daje normalnie
            funkcjonować.Trzymajcie się Ci co rozpoczęli leczenie, nie
            rezygnujcie , i nie poddawajcie sie żadnym wypadku.
    • krv16 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 14:40
      hej!
      masz identyczną sytuację jak ja, też jeżdzę z Wrocławia do Opola i w dodatku
      jesteśmy rówieśnikami:)
      juz Ci odpowiadam:
      1) z lodówkami nie masz się co wozić, one rzadko działają dobrze, a z kolei
      torby na butelki dla dzieci są dość drogie. Ja kupiłam zwykła torbę na mrożonki
      a panie w aptece szpitalnej sa takie miłe, ze mi daja zamrozone wklady, a jak
      potem znów odbieram leki, to im je zwracam. jeżdzę pociagami, wiec zajmuje mi to
      wiecej czasu i spokojnie taka prowizoryczna lodowka wytrzymuje.
      2) nie powiem Ci, jakie jest najlepsze miejsce, ja zwykle biorę w udo, a w
      ramię, kiedy robi mi pielęgniarka i na ramieniu nie mialam nawet siniaka, zaś
      siniaki na udach goja mi sie jakies 2-3 tygodnie, ale najtrudniejsza rzecza w
      zrobieniu mi zastrzyku jest znalezienie kawalka tluszczu, wiec tak naprawde udo
      to jedyne mozliwe miejsce:D
      3) zastrzyków z powietrzem nie polecam, kiedyś mi sie udało go duzo wstrzyknac i
      dwa dni bolała mnie noga, bo te pecherzyki powietrza rozrywaja naczynia
      włosowate. na powietrze w strzykawce mam juz sposob: zanim nalozysz igle na
      strzykawke, a juz sciagniesz ten koreczek z ampułki, to wycisnij lek do samego
      konca i dopiero wtedy zaloz igle. Mi wtedy wychodzi jeszcze dosc spory babel,
      ktory inaczej znalazlby sie w mojej nodze.
      4) ja biore jeszcze mniej regularnie, nawet dwa razy zdarzylo mi sie wziac
      pegasys 24 godziny pozniej, bo biore w czwartki (w piatki nie mam zajec) a
      zdarzylo mi sie miec egzaminy w piatek rano. co do copegusa, nie bierz na pusty
      zoladek! ja czasem bralam i teraz zaluje, bo odnowily mi sie wrzody po paru
      latach spokoju.

      Jesli chodzi o skutki uboczne, to juz nawet nie gorączkuje, chyba sie organizm
      przyzwyczail, czasem bola mnie stawy, ale zobiła mi sie nadczynnosc tarczycy,
      zaczelo kolatac mi serce, trzasc sie rece, zanim wyszlam z domu, to juz bylam
      wykonczona i jak bylam ostatnio w szpitalu, to dali mi propranolol, zeby mi tak
      serce nie tluklo i jakość zycia znacznie mi sie poprawila, bo wczesniej
      momentami czulam sie tak, jakbym miala zaraz zejsc na zawal. Schudlam jakies 10
      kg, teraz przytylam az 1, bo od dwoch tygodni mam taki apetyt, ze ciagle jem. Od
      tarczycy wyszło mi też duzo włosów. Jezeli zaczniesz wymiotowac i przestaniesz
      jesc, to uwazaj, bo ja sie wkrecilam w takie bledne kolo i w ogole przestalam
      jesc, jak nie jadlam, to bylo mi niedobrze i tak w kolko az w koncu udalo mi sie
      to przerwac, bo juz mialam dość, ze całe moje zycie zaczelo sie krecic wokol
      zarcia a ja sesje mam:D
      biorę ponad 5 miesiecy, 16 kwietnia ostatni zastrzyk, po 5 zastrzykach mialam
      minus, po dwunastym też, genotyp 1a, wiremia 48tys.
      Jak masz jakies pytania natury technicznej, to pisz na priv:)
      bedzie dobrze, bo nie ma innej opcji:)
      • izzi83 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 16:09
        ja tez mam ten sam zestaw lekow.
        mam 26 lat.prawie polmetek terapii-tzn 24 zastrzyk bedzie w ten czwartek.ale ja
        nawet nie mam sil sie cieszyc.tarczyca mi siadla.jest niedoczynnosc.wczesniej
        prawdopodobnie byla nadczynnosc.jedno przeszlo w drugie.teraz jestem ospala,mam
        ciagle zmeczone miesnie,pisanie na klawiaturze tez meczy,mam sucha
        skore,opuchniete powieki,zaparcia.do tego mniejszy apetyt,ale przyrost wagi-co
        jest przyjemne bo juz nadrobilam dawno utrate kilogramow, ktora nastapila na
        poczatku terapii.a nawet juz jestem na lepszej wadze niz sprzed terapii.jednak
        taki przyrost wagi chorobowy nie jest zbyt pocieszajacy...
        co ci moge polecic na apetyt.coz na poczatku u mnie bylo niefajnie.non stop
        mdlosci.na nic nie mialam ochoty.wiec probowalam jesc to co mokre-czyli
        zupy,platki z mlekiem,kefiry,na obiad miesko z duza iloscia sosu.inaczej przez
        gardlo nic nie chcialo przejsc.i obowiazkowo siemie lniane na czczo.Copegus 20
        min po jedzeniu.i po jakims czasie przeszlo samo.siemie lniane odstawilam, ale
        za kazdym razem jak znowu mnie mdlosci braly to od razu zaczynalam pic od
        nowa.ono naprawde przynosi ulge.
        nie bierz nigdy tabl na pusty zoladek.bo beda problemy.zmus sie choc na jedna
        kromke.po co cierpiec w przyszlosci.
        tabl lykam o stalych porach.nie trzymam sie konkretych godzin.rano i wieczorem,
        choc wieczorem staram sie do 21.30 bo ponoc powoduja bezsennosc.
        z Pegasysem bylo roznie.na poczatku terapii strzal ok 17-18 w piatki.pozniej
        spodobalo mi sie ok 21 bo szybko lykalam tabl na spiocha i grzecznie zasypialam
        o 23 i wszystkie skutki przerabialam przez sen.teraz przelozylam strzaly na czw,
        zeby choc troche rozrywki zazyc w weekendy:P
        coz jeszcze moge doradzic.duzo warzyw,owocow,sokow,przecierow.one daja sile.no i
        na poczatek to tez dobry i zdrowy zapychacz dla zoladka ktory sie buntuje.pilnuj
        wagi.ponoc szczupli nie chudna tak szybko jak ci co maja wage prawidlowa.ale
        lepiej sie zmuszac do jedzenia niz nie jesc nic:/
        w razie pytan sluze pomoca!!
        • krv16 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 21:39
          izzi, jak masz problem ze skórą, to spróbuj mojego patentu: zamieszaj zel pod
          prysznic z oliwką dla dzieci i tym się myj. a jak swędzi Cię skóra, to pij
          wapno, ja sie dzieki niemu przestałam drapac do krwi, mam juz blizny od tego na
          nogach
          • izzi83 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 23.03.09, 22:44
            nie swedzi tak bardzo.swedzi jak jest przesuszona.staram sie do tego za czesto
            nie dopuszczac.moj patetent to smarowac sie nawet i 5 razy dziennie.
            ale dzieki za podpowiedz!!
    • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 28.03.09, 20:50
      3. zastrzyk (dzień po nim)

      Wczoraj cały dzień spędziłem na nartach, praktycznie bez odpoczynku, trochę pod
      koniec dokuczały nudności, nie wiem czy to przez copegus'a, czy z innych przyczyn.

      Po nartach zastrzyk w brzuch (w samochodzie). Brak efektów ubocznych,
      przynajmniej na razie. Nie robią mi się nawet zmiany skórne w miejscach zastrzyków.

      Jeżeli do końca kuracji tak będzie to będę baaardzo szczęśliwy.

      Dziękuję wszystkim za rady i dobre słowa!
      Za tydzień kolejny wpis.

      /Michał
    • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 28.03.09, 21:00
      Tak na marginesie:

      Genotyp: 1b
      Wiremia: 452 144 IU/ml
      Liczba stwierdzonych kopii wirusa: 1 808 578 /1ml materiału
    • remick89 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 30.03.09, 10:33
      Zapomniałem wczorajszej wieczornej dawki Copegus'a.
      Dzowniłem do szpitala, mam po prostu ją ominąć i brać normalnie.
      Podczas waszego leczenia też zdarzały się takie wpadki?
      • krysia013 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 30.03.09, 11:10
        mi się zdarzyło tylko raz,ale to była sytuacja że wyjechałam i zapomniałam ze
        sobą zabrać porannej dawki i tez ja ominęłam po prostu od tamtej pory nie
        dopuszczam do takiej sytuacji. Jak gdzieś wychodzę zawsze biorę ze sobą
        określoną dawkę i mam ustawione powiadomienie żeby nie zapomnieć tak na wszelki
        wypadek.
        • sami16 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 30.03.09, 22:29
          Jak narazie to zapomniałam wziąc 2 dawek wieczornych. Normalnie je pominełam, a
          zapomniałam przez hym....... własna głupote?? wziełam tabletki połozyłam nawet
          juz koło wody by nie zapomniec i tak zpaomniałam je wziac teraz mama mi
          przypomnia:)
    • remick89 4. Zastrzyk 05.04.09, 14:48
      Kolejny zastrzyk.
      Czuję się trochę rozdrażniony, łatwo mnie zdenerwować - nie wiem czy to
      zastrzyki wywołują, czy tak po prostu mam.
      Lekki ból brzucha w miejscu zastrzyku.
      Non-stop chce mi się spać - też nie wiem czy to przez zastrzyki, czy kwestia
      rozleniwienia.
      Mam też problemy z kolanami (zawsze miałem), ale ostatnio czuje, że coś jest nie
      tak. (pewnie moje wcześniejsze problemy z kolanami + stan zapalny stawów
      spowodowany zastrzykami).

      Innych efektów ubocznych nie mam.
      • izzi83 Re: 4. Zastrzyk 05.04.09, 19:32
        > Czuję się trochę rozdrażniony, łatwo mnie zdenerwować
        to niestety wplyw Pagasysa:/ ja po miesiacu chodzenia nabuzowana i darcia sie na
        wszystkich nie wyrobilam i poszlam po leki do psychiatry.po tyg bylo lepiej,po
        dwoch juz normalnie.
        tez mi sie na poczatku chcialo non stop spac:)i bylo fajnie, bo jak bylo zle to
        ja myk do lozka i przesypialam to.ale pozniej przyszla bezsennosc...srednio 2h
        snu/dzien.do tego rozdraznienie i agresja.nie wyrobilam.ale tak jak napisalam
        wczesniej leki antydepresyjne zalatwily sprawe.jak zaczniesz czuc,ze nie
        wyrabiasz,ze sobie nie porabisz nie wstydz sie i idz do psychiatry!po co sie meczyc?
        • kapitandragan Re: 4. Zastrzyk 06.04.09, 08:59
          Czytając wpisy odnosze wrażenie, że moj zestaw (Pegintron + Rebetol)
          łagodniej obchodzi się z psychiką. Nie miałem takich objawów.
      • kapitandragan Re: 4. Zastrzyk 06.04.09, 08:57
        Z tymi nartami to uważaj. Terapia ogólnie oslabia organizam, nie ma
        cudów. oczywiście należy być aktywnym fizycznie, ale bardzo
        intensywne wysiłki nie sa najlepszym pomysłem.
        • painu Re: 4. Zastrzyk 22.04.09, 14:48
          > Z tymi nartami to uważaj. Terapia ogólnie oslabia organizam, nie ma
          > cudów. oczywiście należy być aktywnym fizycznie, ale bardzo
          > intensywne wysiłki nie sa najlepszym pomysłem.

          popieram! niestety..
          ja kilka razy przegiąłem i za każdym razem jakoś to odpokutowałem

          ja np. uwielbiam ten bezmyślny stan skatowania fizycznego - niestety, przez
          około rok musi mi być obcy :|
    • remick89 5. Zastrzyk 11.04.09, 11:09
      Kolejny zastrzyk, trochę spóźniony (o 4h) - to chyba przez tą świąteczną
      atmosferę zupełnie zapomniałem, że muszę brać zastrzyki ;).

      Kolana już mniej bolą, ale to pewnie chwilowe (mało ruchu ze względu na święta).
      Rozdrażnienie też nie jest takie silne.
      Innych dolegliwości brak. (oby do końca ;) )

      Kilka dni temu leżałem w szpitalu 3 dni, tylko po to, żeby mogli mi pobrać krew
      i zrobić usg jamy brzusznej, po czym dowiedziałem się, że wyniki mogę odebrać za
      2 tyg.
      Parodia. NFZ zwraca pieniądze szpitalowi dopiero po 3 dobach spędzonych w
      szpitalu. Zwiększają sobie tylko koszty, bo coś co mogło być zrobione
      ambulatoryjnie zajęło 3 dni w szpitalu.

      Nie ważne. W każdym bądź razie czekam na wyniki, od nich zależeć będzie, czy
      będę leczony roczną terapią, czy też półroczną.
    • remick89 6. zastrzyk + wyniki badania 22.04.09, 13:21
      Jestem po 6 zastrzyku. Jedyna dolegliwość to wydzielina z zatok(chyba) która
      non-stop spływa mi do gardła przez cały okres leczenia. Muszę pójść do laryngologa.

      Odebrałem wyniki badań. Mogłem mieć leczenie pół-roczne, ale niestety będzie
      roczne. Trochę się zawiodłem, ale cóż, to było do przewidzenia.
      • bati2012 Potrzebuję pomocy! 24.04.09, 11:42
        Witam! Również sotsuję kurację Pegasys + Copegus. Jestem po drugim zastrzyku
        (oba w uda). Nie odczuwam żadnych skutków ubocznych i, choć może to wydawać się
        głupie, bardzo mnie martwi. Czy ja daję sobie dobrze te zastrzyki? Czy wszystko
        jest w porządku?
        • remick89 Re: Potrzebuję pomocy! 24.04.09, 23:56
          W uda jeszcze nie robiłem, na razie 6 w brzuch. Następny spróbuję w udo.

          Też nie odczuwam (może sporadycznie coś, ale to niekoniecznie efekt uboczny).
          Nie ma powodów do zmartwienia, po prostu Twój organizm szybko przystosował się
          do leku. Powinieneś się cieszyć, większość ludzi nie jest w takiej sytuacji,
          walczą non-stop z efektami ubocznymi.

          Jeżeli mimo wszystko będzie to powód do zmartwienia, to wystarczy pogadać w
          przychodni na ten temat.
          • barti2012 Re: Potrzebuję pomocy! 03.05.09, 13:05
            Na ulotce pisało że można dać sobie w udo, w brzuch, itp. Wszędzie, gdzie
            znajduje się tkanka podskórna.
            Poza tym w instrukcji na www.prometeusze.pl pisało, że najbardziej polecają w
            udo, bo w brzuch to najwięcej skutków ubocznych jest.
            Aktualnie jestem po trzecim strzale + 3 Copegus rano i wieczorem. W połowie maja
            mam pobranie krwi i zobaczę jak to będzie.
    • remick89 13 zastrzk 06.06.09, 23:03
      Pisze ze szpitala. Wyniki wątrobowe są złe i mam jednorazowo zmniejszoną dawkę -
      jutro kolejne badania krwi i decyzja czy na stałe zmniejszą dawkę.
      • barti2012 Re: 13 zastrzk 06.07.09, 23:21
        I jak żyjesz? Ja już po 11 strzałkach. Czy w brzuch bardzo boli? Bardziej niż w
        udo? Bo jak nie kończące się miejsca na udach to strzał w naczynko
        krwionośne....... auć!
        • remick89 Re: 13 zastrzk 13.07.09, 05:14
          żyję ;).
          Mam ciągle dawkę 180 pegasys, tylko tabelki co jakiś czas są zmniejszane do
          4/dzień, ze względu na hemoglobinę (11~ - wg. mnie to nie jest zły wynik...).

          W sierpniu idę do kontroli, oby był minus... (na razie ciągle wynik dodatni).

          Hmm... mnie w brzuch nie boli, może czasami nieprzyjemne uczucie, jak za wolno
          się robi (uczucie tępej igły przebijającej jakieś warstwy podskórne). Mimo
          wszystko z wygody robię tylko w brzuch.

          Powodzenia w leczeniu!
    • kryst-ynak Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 13.07.09, 12:06
      Jestem juz po trzecim zastrzyku, biorę tez rybawirynę 2 na dzień, 3
      na noc. Pierwsze 10 dni leczenia bylam w szpitalu i to był HORROR.
      Stwierdzono u mnie za wysokie ciśnienie, nifdy na to się nie
      leczyłam, zrobiono mi EKG i dno oka i było w porządku, ja wiem że to
      był tylko stres. Ustawiono mi prochy na to ciśnienir teraz jestem
      juz w domu i dalej je biore i czuję się fatalnie ciągle zmęczona,
      zawroty głowy, postanowilam że będę leków na to cisnienie brała
      połowę zaleconych dawek i pójdę do mojego internisty po
      konsultajcję. Wniosek: te pobyty w szpitalu na początku leczenia nie
      są potrzebne. W domu lepiej poradzimy sobie ze skutkami ubocznymi.
      Po pierwszym zastrzyku miałam gorączkę 38 , po drugim 37,5 po
      trzecim 37,2. Dobrze że juz jestem w domu i w pracy. Psychicznie
      lepiej się czuję tylko jestm osłabiona i mam zawroty glowy, myslę że
      to od tych prochów. Pozdrawiam Was
      • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 15.07.09, 20:27
        Każdy przechodzi to inaczej. Ja np. nie mam żadnych skutków ubocznych. No może
        poza tym że stałem się trochę bardziej nerwowy, ale jest ok. Nie wiem czy to
        przez te leki.
        Jestem po 3 miesiącu (śmiem siebie nazywać weteranem :P ) i jutro idę na
        pobranie krwi w celu sprawdzenia wiremii (musi spaść o 2 coś tam żeby
        stwierdzono działanie leczenia).
        • moby_krk Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 15.07.09, 21:34
          barti2012 ja do 6mies. terapii tez byłem twardy :-) wszystko przed Tobą jak się
          rybka odłoży
          • izzi83 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 15.07.09, 22:23
            hehhee fakt, dla mnie pierwsze 7 miesiecy to byl pikus w porownaniu do tego co
            jest teraz:P
            • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 16.07.09, 13:20
              Yyyyyyyyyyyyyyy czy ja o czymś nie wiem....? W ogóle to wkurzyłem się dziś na
              ten szpital :/ pobrano mi 4 fiołki z krwią i pod koniec wizyty się dowiaduję że
              w jednej z fiołek krew się schemioglo...... coś tam i muszę we wtorek o 8 rano
              się stawić na kolejne pobranie :/
          • painu Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 16.07.09, 19:30
            > ja do 6mies. terapii tez byłem twardy :-) wszystko przed Tobą jak się
            > rybka odłoży

            nie strasz, nie strasz
            przecież w tym leczeniu nie ma żadnych prawidłowości i generalizować można moim
            zdaniem najwyżej na takim poziomie, że "noooo, jakieś skutki uboczne będą. ale
            jakie? kiedy? jak silne...?"
            tyle mam do powiedzenia nt. takich prób "przewidywania"
            aha, Rib biorę od ponad 8 miesięcy
            • decort Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 16.07.09, 20:18
              No, wiesz - niby nie ma reguły, ale to dotyczy chyba tych cięższych skutków
              ubocznych. Postępujące osłabienie, wysuszenie, brak apetytu, dekoncentrację
              przechodzą chyba wszyscy.
              • painu Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 16.07.09, 21:18
                potwierdzę lub zaprzeczę za dalsze ok. 5 miesięcy szprycowania się
                mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę zaprzeczał :)
                • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 18.07.09, 10:59
                  Nie jestem pewny może zaczyna się coś dziać bo coraz częściej odczuwam bóle
                  brzucha... a Wy jakie macie objawy?
      • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 08.10.09, 14:38
        witaj.Mam podobny problem,prawie identycznie się czuję w szpitalu
        emocje- wiadomo dostałam cisnienia , gdzie specjalnie nie miałam
        problemu , lekarz wystraszona dała mi na obnizenie zupełnie
        niepotrzebnie. Temperatura - 37.5 przez kolejne 3 dni i sukcesywnie
        spadała. Czyści mnie równo a jestem po 1-wszym zastrzyku jutro
        biorę następny , wydaje mi się że to po "rybie" tak jest,Lykam 5 szt
        dziennie .pozdrawiam
        • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 17.10.09, 18:27
          Mi wybiło już 6 i pół miesiąca (26 x Pegasys i ponad 1000 łykniętych tabletek
          Copegus). Ja czuję się dobrze nie odczuwam żadnych skutków ubocznych. Myślę że
          zostanie tak do końca terapii. A w ogóle jestem cholernie szczęśliwy :) bo po
          trzecim miesiącu kiedy pobrano mi krew na sprawdzenie poziomu wirusa HCV było
          UJEMNE!!! :) :) moja doktorowa prowadząca powiedziała że poziom wirusa nie
          zmalał lecz został całkowicie usunięty! :) Teraz muszę przyjmować jeszcze leki
          przez rok by utrwalić tą teraię. Pozdrawiam i życzcie mi powodzenia i
          wytrwałości. :)
          • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 21.10.09, 22:31
            Zazdroszczę Ci bardzo i cieszę się a zarazem gratuluję .To jest pełen
            sukces pozbyć się tego " świństwa" Obecnie jestem po trzecim zastrzyku i
            czuję się róznie delikatna temperatura i ból głowy, podobno bywają
            gorsze stany gorączka do 39 stopnii wymioty bóle brzucha itd., ale
            spadły mi wyniki płytki i hemoglobina, co jadłeś że miałeś super wyniki?
            Mnie lekarz powiedziała że żadnych witamin sztucznych tylko owoce i
            warzywa jeśli chodzi o witaminy a reszta to wątróbka i zielone warzywa.
            Boję się żeby mi nie przerwali z powodu słabych wyników Trzymaj kciuki w
            piątek 4 zastrzyk i pobranie krwi ok. czwartku następnego tygodnia
            • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 25.10.09, 12:21
              Przede wszystkim najważniejszą i najbardziej żelazną zasadą jest trzymanie się z
              daleka od procentowych napojów jak ognia. A ja w sumie aż tak mocno diety się
              nie trzymam, trzymam się jedynie z daleka od ciężkostrawnych rzeczy. Ale pewnie
              pozbyłem się tak łatwo, bo aktywność wirusa była minimalna. Tak było napisane na
              karcie kiedy mnie wypisywano po biopsji do domu. Odczuwam tylko cały czas taką
              chrypę, ale nie wiem czy to jest spowodowane terapią. W czwartek poszedł 27
              strzał. Życzę powodzenia i wytrwałości, oraz dobrych wyników leczenia.
              • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 25.10.09, 22:27
                Witam .Crypka raczej Twoja nie jest spowodowana braniem zastrzyków
                lecz lekkim przeziębieniem,Lekarz mi poradziła żeby wtym nieciekawym
                okresie jesienno-zimowym starać się dbać o siebie , ponoć interferon
                trochę broni nas od wszelkich wirusów , ale pomomo wszystko trzeba
                uważać nie stać blisko kichającego . Dzięki za wszystko staram się
                trzymać dzielnie , chociaż to też zależy od genotypu wirusa jeden
                bardzo szybko znika ,drugi nawet wcale a inny z oporami.pozdrawiam
      • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 25.10.09, 22:21
        Ty masz podobne objawy do mnie .Napisz jak się czujesz po następnych
        zastrzykach, czy nadl masz temperaturę ? ja już mniejszą
        zdecydowanie z tym że bóle głowy . Miejmy nadziję że damy radę ,
        chociaż lekarz mi powiedziała że facetom jest dużo łatwiej wyjść z '
        tego"Domyślam się co miała na myśli my to wiemy.....Życzę sukcesów
        dalszych i odezwij się na Forum.
    • margot75.pl Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 03.11.09, 19:50
      witam!jestem po pierwszym zastrzyku!!te pierwsze dni byly nie do
      zniesienia ..bol gardla,oczu,krwawienie z nosa,nie mam na nic sily!
      nie wiem jak to zdzierze jeszcze przez nastepne miesiace!!12 mam do
      kontroli a w piatek nastepna dawke!!dzieki bogu w ten weekend mam
      wolne.........prosze o pare informacji jak kest u Was!?pozdrawiam
      wszystkich
      • kryst-ynak Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 04.11.09, 08:45
        Witam Cię serdecznie. Każdy z nas leczonych przechodził te pierwsze
        zastrzyki podobnie.To ten najgorszy czas. Organizm musi przywyknąć.
        Nie powiem że dalej jest dobrze ale nie tak źle jak na początku. Ja
        po pierwszych zastrzykach miałam tez straszny ból gardła, suchy
        kaszel, ale to za mną. Teraz mam kłopoty z ciśnieniem, okresowo mi
        skacze nawet do 150/90 ale potem się normuje. Problem może tez być z
        hemoglobiną. Po 12 tygodniach miałam jej 9,8 i dostałam kwas foliowy
        i hemofer - skoczyła do 10,2. Pamiętaj masz prespektywę 48 lub 24
        tygodni leczenia ( w zależności od genotypu ) i musisz wziąść się w
        garść. Życzę Ci wytrwalości, optymizmu a w rezultacie minusa.
        • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 04.11.09, 09:23
          Ja na całe szczęście od pierwszego zastrzyku nie miałem żadnych skutków
          ubocznych z czego bardzo się cieszę i jestem zdziwiony. :)
      • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 06.11.09, 21:51
        witam nie martw się tak też bywa ja jak zaczęłam pisać też byłam po
        pierwszym zastrzyku i nie wiedziałam jak dalej to będzie okazuje sie
        ze każdy przechodzi to inaczej zupełnie indywidualnie . ateż bałam
        się ogromnej temp. jak niektórzy mają ja nie 38,5 najwięcej a za
        każdym razem inaczej raz gorzej raz lepiej. czasami dochodzi katar i
        chrypa dość męcząca już jestem po 6 zastrzyku Mam wramzenie że
        gorszy jest COPEGUS on zabiera krwinki czerwone i płytki krwi . Do
        góry głowa trzeba myśleć pozytywnie.
        • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 07.11.09, 08:37
          A no niestety ta terapia jest męcząca to fakt.... coś kosztem czegoś... ja
          zacząłem terapię w kwietniu i szczerze nie wierzyłem w to że te lekarstwa mi
          pomogą... dziś mamy już listopad czyli mój 8 miesiąc terapii i od lipcowego
          sprawdzenia we krwi anty-HCV do dziś nie mogę uwierzyć że udało się..... że
          wygrałem tą walkę.... tą ciężką walkę o życie..... i choć zostało jeszcze 5
          miesięcy do końca terapii teraz już wiem że było warto zgodzić się i zacząć
          walczyć... to naprawdę ma ogromny sens... pragnę by moja sytuacja którą tu
          opisuję dodała siły i woli walki Wam, najdrożsi, o to, co najcenniejsze, czyli
          zdrowie, a nawet życie! Nieważne jakim to kosztem! O życie należy walczyć i nie
          poddawać się do samego końca! Tym bardziej że skutki nieleczonego HCV są
          naprawdę niebezpieczne! Piszę to do Was, i dla nowych, którzy wejdą tutaj z tym
          samym problemem co My tutaj zgromadzeni. Nie poddawajcie się! Wszyscy! HCV jest
          bardzo niebezpieczną chorobą, należy natychmiast wziąć szable w dłoń i walczyć z
          tym potworem! Trzeba walczyć o życie! Mimo wszystko!
          Pozdrawiam Was najdrożsi i życzę powodzenia, szczęścia i ogromnej siły walki z
          tą chorobą!
          • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 30.12.09, 00:10
            Cieszę się że masz " z głowy" oby tak wszyscy wgrywali z tym
            paskudnym wirusem. Najgorsze to hyba to oczekiwanie na wynik
            wiremii po 3 miesiącach .Własnie mi pobrali i nie mogę spać , gdyż
            myślę a na dodatek inne przypadłości z ciśnieniem , wysokim pulsem .
            To też podobno uroki tego leczenia. Czy wiecie ile procent wychodzi
            z tego świństwa: ? Pozdrawiam
            • foxy90 38% 30.12.09, 00:37
              Tak podają dane - 38% udaje się wyleczyć :)
              Z tym, ze wiadomo nam, że wyleczenie oznacza jedynie uśpienie wirusa, a nie
              pozbycie się go w 100%, gdyż jest to niemożliwe.
              No cóż, zawsze jest ryzyko, że mimo minusa, kiedyś jednak wróci plus :/
              • ewik92 Re: 38% 11.01.10, 00:25
                sorry!!! Skąd masz te dane ? Własnie udało mi się w tym czasie
                uzyskać inne wiadomosci na ten temat bardziej optymistyczne . Lekarz
                mi przekazała wyraznie 68 % zostaje całkowicie wyleczonych . A przez
                następne 2 lata bada sie kontrolnie co pół roku czy nadal jest
                minus , jesli tak tzn. że jest się całkowicie wyleczonym. I to jest
                pozbycie sie w 100 % . Ja osobiscie znam 3 osoby po takiej terapii ,
                jedna jest pół roku z minusem , druga po 1 roku a trzecia po 2,5
                roku nadal minus i lekarz powiedziała jej - jest pani wyleczona
                całkowicie . Dlatego niewiem skąd taki pesymizm ? Chociaż okazuje
                się że zależy w jakim województwie jest się leczonym Mojej koleżance
                odmówiono w Olsztynie leczenia , ponieważ miała wg. jej lekarza złe
                wyniki płytek po konsultacji w innym województwie lekarze się
                zgodzili bez żadnych problemów i o dziwo jest leczona. Dlatego nie
                słuchać jednego lekarza tylko zasięgnąć języka" gdzie indziej ,
                okazuje się że to jest opłacalne i to bardzo , przecież jest to
                walka o życie. Pozdrawiam i więcej optymizmu.
                • jan-w Re: 38% 11.01.10, 00:51
                  Przejrzyj łaskawie forum, albo pogooglaj. Ile razy można o tym samym?
                  Lekarka naopowiadała ci wierutnych bzdur. Żaden lekarz nie podał by poważnie takich liczb. Pozbycie się wirusa w 100% :-)
                  A to że przy małopłytkowości dają komuś interferon z rybawiryną to nie jest wspaniałe zwycięstwo, ale przykład nieodpowiedzialności niektórych lekarzy. Przy małopłytkowości jest spora szansa na to że dawki zostaną obniżone, lub leczenie przerwane. Wtedy mamy skatowany organizm i brak jakiegokolwiek pozytywnego wyniku.
              • ewik92 Re: 23.01.10, 17:05
                Nadal nie mogę pojąć jak każdy ma inne zdanie na temat uśpienia
                wirusa czy wylecznia się całkowicie z "C".Jak mam rozumieć jeśli po
                roku leczenia jest minus" i i piszecie że jest to " uśpienie". W
                takim razie jak wytłumaczyć kiedy mojej koleżanki znajoma po dwóch
                latach po wyleczeniu miała nadal minus i obecnie urodziła dziecko
                zdrowe z 9 puntktami ? To wtakim razie zgłasza się pacjent dla
                ciekawości i bada się na HCV i ma minus i świetnie się czuje a my mu
                powiemy " nie ciesz się kolego , ponieważ masz pewnie "C" tylko
                uśpionego. Jakaś paranoja to w takim razie on też nie jest zdrowy ?
                to kto jest zdrowy" czy mamy wykonać jeszcze dodatkowe badania ,
                których nie jesteśmy w stanie bo nie ma takowych?. Przecież u
                każdego z nas po badaniach wyszło że dodatni tzn. że zostaliśmy
                zarażeni"C" a jak byśmy mieli "minus" to co ? patrzymy na lekarza i
                pytamy a może jestem chory tylko mam "uśpionego" . Widzę minę
                lekarza - popatrzy na nas jak na psychola. Wiadomo że minus to
                ZDROWIE.
                • jan-w Wyszukiwarka forum + Google. 23.01.10, 19:14
                  Proponowałem abyś przejrzała wcześniejsze posty albo skorzystała z google, wtedy
                  byś wiedziała.
                  Minus nie oznacza braku wirusa. Minus to potoczne określenie na stężenie wirusów
                  we krwi arbitralnie określone jako "minus". Nikt jako tako zorientowany w
                  temacie nie polemizuje z tym faktem ponieważ jest on z łatwością do sprawdzenia
                  w tysiącach źródeł. Na ten temat nie ma różnych zdań. Resztę naprawdę bądź
                  łaskawa przeczytać we wcześniejszych wątkach na ten temat.
    • barti2012 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 14.02.10, 00:17
      Zostało mi już tylko 5 zastrzyków do końca terapii :D :D
      • ewik92 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 31.05.10, 00:18
        witam A mnie zostało 13 zastrzyków. Ciężko , ale do przodu i sie nie
        daję , chociaż lepiej teraz znoszę niz na początku terapii. Boje się
        o tarczycę żeby nie zatrzymali leczenia jak powiedziała pani doktor
        że bywa tak że potrafia to zrobić jak sa złe wyniki tarczycy .Może
        nie ?.... mam cichą nadziekę trzeba pozytywnie mysleć.
        • slask_1 Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 09.02.11, 21:16
          Wiem, że w czasie leczenia copegus + pegasys ponoć daje skutki uboczne, ale ja jednak jak narazie ich nie mam. Polecam wszystkim branie po zastrzyku paracetamolu, a dla polepszenia wyników spirulinę. Pozdrawiam.
    • Gość: Rafał Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.14, 12:28
      Witaj Michale mam nadzieję, że odczytasz tą wiadomość.
      Ja również zacząłem kurację i w piątek tj. 27.06.14 dostałem pierwszy zastrzyk w brzuch. I też w sumie myślałem o czym to mówiono mam na myśli skutki uboczne. Ale jak przyszedł wieczór dostałem gorączki ponad 39 stopni i bóle stawów, mięśni - tak jak to Pani doktor opisywała tzn. objawy grypopodobne :(

      Dziś jestem już po ciężkiej nocy i nadal mam gorączkę i czuję się po prostu kijowo :)
      Co do Copegus w tabletkach kazano mi to brać rano i wieczorem po 3 tabletki - po posiłku - nie powiedziano mi konkretnie w jakich godzinach od do.

      Słuchaj jak będziesz chciał pisać i utrzymać kontakt :)
      To mam szukaj mnie na fb. Rafał Bąk - Tychy.
      • em_mirek Re: Pegasys + Copegus - Pytania + relacja po zast 28.06.14, 15:48
        Podejrzewam, że Michał może nie odpisać. Jego wpisy pochodzą z 2009 roku.

        > Ja również zacząłem kurację i w piątek tj. 27.06.14 dostałem pierwszy zastrzyk
        > w brzuch.

        Równie dobrym miejscem są uda. Zresztą ulotka Pegasysu pokazuje wszystkie zalecane miejsca. Ja wszystkie 72 zastrzyki robiłem w uda. Pamietaj, że są to zastrzyki podskórne a nie domięśniowe.

        > Ale jak przyszedł wieczór dostałem gorączki ponad 39 stopni i bóle stawów, mię
        > śni - tak jak to Pani doktor opisywała tzn. objawy grypopodobne :(

        Standardowe objawy po interferonie. Mogą towarzyszyć Ci przez całą terapię, ale równie dobrze tylko przy pierwszych dawkach interferonu. Ja typowe objawy grypopodobne miałem tylko przy dwóch pierwszych zastrzykach.

        > Co do Copegus w tabletkach kazano mi to brać rano i wieczorem po 3 tabletki - p
        > o posiłku - nie powiedziano mi konkretnie w jakich godzinach od do.

        Copegus (rybawirynę) przyjmuje się w 2x dziennie w odstępach 12-godzinnych (± 1h) w trakcie posiłku lub bezpośrednio po nim. Ważne żeby przyjmować go regularnie. Zaleca się posiłki o z odrobiną tłuszczyku np. masła. Tłuszcze poprawiają przyswajalność rybawiryny.

        W kwestii skutków ubocznych oraz sposobów radzenia sobie z nimi, zapraszam na blog tej tematyce skutkiuboczne.hepatitisc.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka