maja.1973 08.04.09, 11:58 witam wszystkich.... mam pytanie czy musze zrezygnowac z pracy ewentualnie isc na zwolnienie na czas kuracji.....? dodam ze prace swoja bardzo lubie.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kapitandragan Re: pytanie 08.04.09, 15:18 Raczej nie. Ja pracuję, bananarama tez Ci odpisał. Ale jeżeli masz pracę wymagającą np cięzkiego wysiłku fizycznego to możesz nie dać rady. Ja siedzę w firmie za biurkiem i udaję bardzo mądrego więc jest mi łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
joahal Re: pytanie 08.04.09, 17:18 Jeżeli lubisz swoją pracę i dasz fizycznie radę, to jak najbardziej pracuj! Poprawi ci to samopoczucie i uchroni przed depresją. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: pytanie 08.04.09, 18:30 pracuje za biurkiem :) w gronie swietnych ludzi, z super szefowa:) nie chcialabym rezygnowac bo to by mnie zabilo chyba:( nie wiem tylko jak pogodze prace z bieganiem na badania? Odpowiedz Link Zgłoś
straus07 Re: pytanie 08.04.09, 20:03 W Angli pielegniarka powiedziala mi ze ludzie w czasie tej terapii pracuja, ale wczesniej w Job Center Plus /posredniak/ powiedzieli mi ze w razie niemoznosci pracowania, moze przyslugiwac mi jakis zasilek. Ja bym wolal pracowac bo muse zarabiac - o ile nie bedzie to znowu rozladunek TIR-ow np.. Odpowiedz Link Zgłoś
dimitri23 Re: pytanie 08.04.09, 21:33 jak najbardziej pracuj, jezeli nie nie bedzie powiklan, ja caly czas pracowalam, zawsze na rowerze do pracy jezdzilam. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: pytanie 09.04.09, 06:53 moze panikuje.... ale strasznie boje sie tej kuracji.... mam 36 lat i chetnie bym zrezygnowala z tego..... jeszcze znajomi mnie strasza jak to zle sie bede czuła i ze bede do niczego poprostu wlasne zwloki trzy dni po smierci..... Odpowiedz Link Zgłoś
zielik85 Re: pytanie 09.04.09, 09:31 Witam! Powiem Ci tak wczesniej pracowalem przy kostce brukowej nie biorac jeszcze zastrzykow i bylo ok, ale w tej chwili watpie ze dal bym rade tak fizycznie pracowac bo czuje po sobie ze sily juz nie te! OBecnie studiuje zaocznie i pracuje za tzw. biurkiem wiec nie fizycznie , nie jest tez lekko bo czesto zle sie czuje i wogole, ale jakos staram sie zyc i normalnie funkcjonowac, bo siedzac w domu mozesz sie tylko nabawic depresji i zamknac w sobie. Musimy sie starac zyc tak jak normalni ludzie, oczywiscie w miare mozliwosci bo kazdy inaczej to przechodzi. Praca i staranie sie normalnie zyc jest to to taka pomoc w naszym leczeniu, kontakt z ludzmi i myslenie nie tylko o chorobie, tylko o zyciu, planowaniu. Jesli mozesz to pracuj zawsze gdy nie bedziesz dawala rady, mozesz zrezygnowac,ale nie poddawaj sie tak latwo! A co do strachu to wiadomo ze jest, ja tez sie balem teraz jestem po 20 zastrzykach a biore 48 i staram sie normalnie zyc. Z czasem bedziesz to uznawala jako normalna rzecz i kolejnosc, ze w danych dniu musisz wziasc zastrzyk i dziennie tabletki! Ludzie potrafia sie przyzwyczaic do warunkow jakie im sa dane, ale jak zawsze wiadomo poczatki sa ciezkie! Dodam ze po pierwszym sprawdzeniu skutecznosci dzialania wynik wyszedl "ujemny" ale jak wiemy to nie oznacza ze juz jestem zdrowy i bedzie juz ok, tego nikt mi nie powie, bo z tym naszym wirusem nigdy nic nie wiadomo co bedzie... Pozdrawiam! I zycze wytrwalosci! Odpowiedz Link Zgłoś
joahal Re: pytanie 09.04.09, 16:18 Nie bój się i nie słuchaj ludzi, którzy nie przeszli terapii, bo powtarzaja banały i bawią się cudzym kosztem. Terapia daje ci szanse na wyzdrowienie, dłuższe i lepsze życie. Chowanie głowy w piasek nie rozwiąże twojego problemu, będzie go pogłębiać, bez względu na to, czy twój stan zdrowia się pogorszy czy nie. Daj sobie szansę, to się przekonasz czy dasz radę i czy warto... Terapia interferonem to nie jest spacer po Łazienkach, ale nie jest tak straszna jak chemioterapia nowotworowa na przykład. Poczytaj niektóre linki z tego forum, kilka osób opisuje w nich swoje odczucia na terapii. Wejdź w kontakt z ludźmi, którzy się leczą lub chorują na WZWHCV na przykład na czacie Prometeuszy www.prometeusze.pl/flashchat/ możesz tam pytać o wszystko ludzi, którzy to przechodzą i otrzymać wsparcie. I odważ się! Jeżeli lekarze nie widzą przeciwskazań spróbuj się wyleczyć. Ja sama jestem w trakcie terapii i już po kilku tygodniach nie mam wirusa we krwi :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
fast-usypiacz Re: pytanie 09.04.09, 10:40 Roboty nir rzucaj. Ludzie którzy mają co robić nie myslą o głopotach np o wirusie HCV. Odpowiedz Link Zgłoś