hed-wig 15.04.09, 14:40 czy możliwe jest w Polsce, że komuś ze zdiagnozowanym HCV NFZ nie refunduje leczenia interferonem? W jakich przypadkach? W momencie, kiedy nie doszło do przewlekłego zapalenia wątroby i są tylko przeciwciała? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
riki_tiki_ltd Re: leczenie nierefundowane 15.04.09, 14:51 [quote]Kryteria włączenia do programu - WZW C * obecność HCV RNA(+) w surowicy krwi lub w tkance wątrobowej; * oznaczenie ilości kopii HCV RNA w badanym materiale; * oznaczenie genotypu wirusa; * przewlekłe zapalenie wątroby i wyrównana marskość wątroby;. * zmiany zapalne i włóknienie w obrazie histopatologicznym wątroby (chorzy z genotypem 2 i 3 oraz z przeciwwskazaniami do biopsji nie wymagają biopsji wątroby); * wykluczenie choroby autoimmunologicznej poza autoimmunologicznym zapaleniem wątroby typu II (anty-LKM -1); * wykluczenie nadczynności tarczycy; * wiek powyżej 18 roku życia, zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego; * pozawątrobowa manifestacja zakażenia HCV. [/quote] Odpowiedz Link Zgłoś
riki_tiki_ltd czyli: 15.04.09, 14:57 nie wystarczy być zakażonym - trzeba mieć zmiany w wątrobie z biopsji lub genotyp 2 bądź 3 lub pozawątrobowe manifestacje zakażenia równocześnie trzeba mieć zdrową tarczycę, nie mieć ch. autoimmunologicznych, mieć skończone 18 lat w praktyce zdarzają się jednostki, kwalifikowane indywidualnie, bez zachowania tych kryteriów wszystko zależy od okoliczności i miasta, w którym masz się leczyć we Wrocławiu np. na leczenie czeka się bardzo długo, kiedy jest się "tylko" zakażonym Odpowiedz Link Zgłoś
hed-wig Re: czyli: 22.04.09, 23:10 Rozumiem, że może być to osoba, której wyszło nawet HCV RNA, ale nie zniszczonej wątroby i innych objawów, tak? Ech...mam wrażenie, że ktoś mnie w maliny wpuszcza opowieściami o kimś, kto "niby" jest w takiej samej sytuacji jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_tiki_ltd Re: czyli: 23.04.09, 20:54 dokładnie - jeśli nie ma włóknienia tkanki wątroby (z histopatologii materiału pobranego w biopsji) lub jest ono śladowe (0,1) to odwleka się leczenie, monitorując regularnie stan chorego, żeby wychwycić moment, w którym stan zacznie się pogarszać leczenie ma to do siebie, że znacznie obciąża organizm dodatkowo każde nieskuteczne leczenie, zmniejsza szanse na powodzenie kolejnego dlatego się czeka ... czy słusznie, czy niesłusznie - nie wiem w każdym razie jest taka tendencja, związana także w dużej mierze z ograniczeniami finansowymi NFZ mnie poinformowano, że w Polsce nie ma możliwości prywatnego leczenia HCV - w sensie, że pacjent kupuje swoje leki każdy, którego stan kwalifikuje do leczenia jest w Polsce leczony bezpłatnie jakieś 80% zakażonych nie osiągnie pod wpływem HCV stanu zagrażającego życiu wirusów w naszych ciałach jest masa: grypa, opryszczka, brodawczak są one względnie niegroźne - do póki nie uszkodzą danych narządów w przypadku HCV uszkodzeniu może ulec wątroba - dlatego jej stan jest brany podczas kwalifikowania do leczenia są też lekarze, którzy uważają, iż należy leczyć każdego - niezależnie od wpływu, jaki wirus wywarł już na wątrobę która postawa, teoria jest słuszna - nie wiem mnie prowadzą względem pierwszej: będzie włóknienie - będzie leczenie Odpowiedz Link Zgłoś