marekstella
19.06.09, 19:51
W tym roku w marcu dowiedzialem sie ze jestem zarazony wirusem hcv kompletnie
sie zagubilem nie wiedzialem co zrobic... Moja doktor rodzinna szybko
zareagowala tak ze juz po miesiacu mialem robiona biopsje a po 2 miesiacach
wizyte w poradni chorob watroby... Sam nie wiem co mam robic co myslec.., po
tym czasie jest lepiej staram sie nie myslec o tym i zyc normalnie.... Mam 20
lat mam barzdo dlugo dziewczyne ktora mnie wspiera, niestety musailem zmienic
swoje zachowanie tzn juz nie myslec o tym bo ona juz nie wytrzymala ze mna...
w szpitalu mialem robione wyniki badan bilbumia w normie aspan 23 alat 45 ,
odebralem wuniki biopsji zwloknienie 1 stan zapalny 2. Pani doktor powiedziala
ze to sa bardzo male zmany watrobowe i teraz nie mam sprzywac alkoholu i dieta
otrzywiscie to przestegam.... Bardzo sie boje ze umre za 15 czy 20 lat i juz
zostawie moja dziewczyne czy tez zone:/ wirusa mam malo tzn tak mi powiedziano
bo 1,12 * 10*4.... Zostalem skierowny na leczenie tak ze teraz czekam...
wszyscy mowia mi ze mam duze szanse na wyleczenie tzn mlody silny organizm,
malo wirusa:/ jkos jak o tym mysle nie podtrzymuje mnie to na duchu i czesto
sie zalamuje ze to cay czas mnie niszczy od srodka:/ Pytalem o leki
oslonowe... dowiedzialem sie ze to nie potrzebne i ze niemam sobie psuć
zoladka. Moglibyscie mi cokolwiek powiedziec... czy ja moge jeszcze kiedys
normalnie funkcjonowac czy ja moge byc jeszcze zdrowy czy to juz koniec:(