Dodaj do ulubionych

Prosze o przeczytanie...

19.06.09, 19:51
W tym roku w marcu dowiedzialem sie ze jestem zarazony wirusem hcv kompletnie
sie zagubilem nie wiedzialem co zrobic... Moja doktor rodzinna szybko
zareagowala tak ze juz po miesiacu mialem robiona biopsje a po 2 miesiacach
wizyte w poradni chorob watroby... Sam nie wiem co mam robic co myslec.., po
tym czasie jest lepiej staram sie nie myslec o tym i zyc normalnie.... Mam 20
lat mam barzdo dlugo dziewczyne ktora mnie wspiera, niestety musailem zmienic
swoje zachowanie tzn juz nie myslec o tym bo ona juz nie wytrzymala ze mna...
w szpitalu mialem robione wyniki badan bilbumia w normie aspan 23 alat 45 ,
odebralem wuniki biopsji zwloknienie 1 stan zapalny 2. Pani doktor powiedziala
ze to sa bardzo male zmany watrobowe i teraz nie mam sprzywac alkoholu i dieta
otrzywiscie to przestegam.... Bardzo sie boje ze umre za 15 czy 20 lat i juz
zostawie moja dziewczyne czy tez zone:/ wirusa mam malo tzn tak mi powiedziano
bo 1,12 * 10*4.... Zostalem skierowny na leczenie tak ze teraz czekam...
wszyscy mowia mi ze mam duze szanse na wyleczenie tzn mlody silny organizm,
malo wirusa:/ jkos jak o tym mysle nie podtrzymuje mnie to na duchu i czesto
sie zalamuje ze to cay czas mnie niszczy od srodka:/ Pytalem o leki
oslonowe... dowiedzialem sie ze to nie potrzebne i ze niemam sobie psuć
zoladka. Moglibyscie mi cokolwiek powiedziec... czy ja moge jeszcze kiedys
normalnie funkcjonowac czy ja moge byc jeszcze zdrowy czy to juz koniec:(
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 20:04
      Ty masz 20 lat, a ja miałem wira przez 20 lat.
      Jestem po terapii i funkcjonuję normalnie.
      Jeśli nie dajesz rady sobie sam z psychiką, skorzystaj z porady psychiatry.
      Nie zapuść się ze swoją psyche.
      • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 21:21
        no tak jest o wiele lepiej.. a co powiesz o wynikach?
        • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 21:26
          O wynikach już wiesz, ja mogę potwierdzić - nie są złe.
          Nie pękaj. Po terapii będziesz jak nowy.
        • foxy90 Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 21:29
          Witaj :)
          Przede wszystkim: nie załamuj się :) Masz 20 lat, jesteś młody, organizm jest
          silny, więc dasz radę. Ja mam 19 lat, wirusa mam od 19 lat, więc wiesz, nie ma
          co się załamywać :)
          Ja jestem dopiero przed biopsją, więc jeszcze nie wiem, czy się załapię na
          leczenie w ogóle, ale.. Z tym da się żyć.
          na początku byłam totalnie załamana i zagubiona, chyba każdy to przechodzi, a
          teraz..? Staram się o tym nie myśleć, wiadomo, że przychodzą różne dni, ale nie
          myślę kategoriami: a co będzie jak umrę za 15 lat, bo to nie ma sensu. Po co tak
          myśleć? A co będzie, jak jutro wyjdę z domu i mi cegła spadnie na głowę? Trzeba
          żyć normalnie, jak dotychczas, zmienić tylko nieco jadłospis, jeśli ktoś jadł
          bardzo niezdrowo, odstawić alkohol i da się żyć.
          Grunt to wsparcie: rodziny, przyjaciół, bliskich, to jednak dużo daje. Podobnie
          forum: czujesz, że nie jesteś sam z problemem.
          Poza tym tak, jak mówi banana: jeśli czujesz, że naprawdę sobie nie radzisz, to
          udaj się do psychiatry, aczkolwiek moim zdaniem na razie ja bym próbowała obejść
          się bez leków.
          Trzymaj się :)
          • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 22:32
            oczywiscie moze i racja... a powiedz mi czy ja moge zmiejszyc ten stan zapalny
            bo on mnioe nie pokoi??? tzn nie zylem za zdrowo alkohol byl dosc czesto:/ teraz
            od 4 miesiecy nie wiem jak ssakuje piwo... dlaczego pani doktor nie przypisala
            mi zadnych witamin??? co to ten liv52??? i czy naprawde dbajac o siebie nawet z
            tym wirusem mozna dozyc starosci?? NIE SA ZLE... czyli nie sa tez dobre
            prawda????? myslalem ze jest wszystko oki:/ teraz czuje sie lepiej ale i tak
            czesto mysle o tym ... rozni lekarze rozne opinie.. jedni mowia mi ze to jest
            NIE WYLECZALNE inni ze mozna to WYLECZYC.. tzn wyeliminowac wirusa z organizmu...
            • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 22:38
              ak mi jedna pani doktor powiedziala jestes prawie zdrowy tylko wystarczy usunac
              wirusa... o leczeniu nie mysle... moj kolega wczoraj stacil mame miala 40 lat
              wlasnie na ta chorobe... moze dlatego dzis mam taki humor:/ niestety naduzywala
              alkohol...:/ bede walczyc i ardzo wierze ze bede zdrowy... tylko mam pytanie...
              czy jak terapia sie uda.... bede bezpieczny?? bede mogl wypic sobie na
              imprezie... chociarz na moim slubie:) dziekuje za odpowiedzi
              • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 19.06.09, 22:41
                Aha czy z moimi wynikami warmii i wiekiem sa to jakies wieksze szanase na
                pozbycie sie tego wirusa hmm?
              • jan-w Nie masz powodu do załamywania się. 19.06.09, 23:09
                Wyniki badań krwi masz dobre. Wątroba jest nieco naruszona. Wielu tzw "zdrowych" ludzi ma ją w znacznie gorszym stanie tylko o tym nie wiedzą, ponieważ nie wykonywali badań pod tym kątem. Niezależnie od wyników kuracji możesz spokojnie żyć aż do śmierci. Może też ci się pogorszyć. Jak każdemu innemu człowiekowi. Alkohol pity rzadko i z umiarem tez ci nie zaszkodzi. Jeżeli ma cię wykańczać depresja (a w efekcie także twoich bliskich), lepiej poproś lekarza o jakieś leki. Nie muszą to być od razu jakieś bardzo poważne specyfiki. Nigdy nie używałem tego typu leków, ale o ile się orientuję istnieją również wersje "light" ;-)
                Nie ma powodu aby lekarz zapisywał ci jakieś witaminy. Jeżeli zauważasz u siebie ich brak możesz sam je kupić w aptece. Liv52 to jeden z popularnych, cieszących się dobrą opinią wśród wielu chorych na wątrobę a nawet lekarzy lek ziołowy z Nepalu.
                Jeżeli znasz angielski tu masz dokładny opis ze strony producenta: www.himalayadirect.com/shopexd.asp?id=13&source=g-eu-liv52&gclid=CPG0wsKdl5sCFQE43godtnt8oQ
                Jeżeli nie znasz, skrócony polski: www.tanie-leczenie.pl/product_info.php/products_id/70
                Oczywiście opisane tam zalety sa znacznie przesadzone. Jak to w reklamie.
                • bananarama-live Re: Nie masz powodu do załamywania się. 20.06.09, 08:55
                  Light :-) Zgadza się.
                  Ja biorę 1/4 piguły poważnej. Tak się nie bierze,ale mam świadomość ,że wziąłem
                  i jest ok.
                  Obecne leki przeciwdepresyjne są nowej generacji. Można nawet chlać kontrabandę.
                  Psychol powiedział, ze decyzja o odstawieniu ,należy do mnie. Dobrze gada. Nie
                  jestem gotowy.
                  Dawka jest śmieszna ,bo nawet piguła nie ma przecinka, zeby tak dzielić ;]
                  Wszystkim radzę - lepiej wcześniej,niż później. Trudno uchwycić ten właściwy
                  moment. Ja przegiąłem z czasem.
            • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 09:03
              Oczywiście, że nie są dobre,bo dobre to takie,które stwierdzają 0
              Leżałem z ludźmi ,którzy mieli 3 Teraz sms'ują, ze się urodzili 2 raz.
              Nie będę Ci tu słodził, bo w końcu uznasz , ze to tylko na
              pocieszenie,podtrzymanie, ale mówi Ci to stary banana - będzie dobrze. To nie
              jest rak, ani hiv. To zwykły, pi----ny wirus,którego dni są policzone. Medycyna
              nie śpi.
              • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 09:27
                Ja poprostu myślałem ze to zwłóknienie 1 stopnia to nic takiego tzn ze to jest
                nic takiego:/ wczesniej duzo popilem i do tego odzywki i mysle ze tym bardziej
                zniszczylem watrobe niz tym wirusem... a odpowiedzcie mi co z tym WYLECZENIEM i
                z iloscia mojego wirusa??? jest to mozliwe z terazniejszymi lekami????? to jak
                bym dbal o siebie to moge taki stan mniec juz do konca nawet bez leczenia????
                chodze na bbasen gram w pilke i tennisa ... heh to chyba najwazniejsz czy to nie
                jest zakazane??
                • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 10:28
                  Nic nie jest zakazane, a alkohol nawet zdrowemu /bez wira/szkodzi. Nie chlej-
                  wypić mozesz, ale co to za przyjemność, jesli masz swiadomość ,że taki mix ,
                  alk+ wir , przyspiesza włóknienie.
                  Ja miałem ponad 3,5 milina kopi w 1 ml krwi i jestem minusowy. Ty masz go duzo
                  mniej , a to działa na Twoją korzyść.
                  • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 11:33
                    hej ale to nie tylko moj problem:/ od pewnego czasu mam rano czesto luzne
                    stolce, gazy wzdecia odbijania:/ bylem ostatnio w szpitalu zrobiono mi
                    kolonoskopwie i gastroskopie badanie moczu i kwii, wszysto bylo oki poza
                    podraznieniem odbytnicy:/ hepatalog stwierdzil ze to nie jest przez wirus, ze
                    moze jakas alergia czy cos w tym stylu:/ juz nie wiem sam nie moge wytrzymac:(
                    co dzien to samo:/ pojde je szcze z tym w poniedzialek do lekarza... ze szpitaa
                    poproastu mnie wypuscili:(:(:( gdzie teraz z tym mam sie udac???? czuje ni raz
                    gazy w jelitach, i te stolce:/
                    • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 11:50
                      Nie jestem lekarzem ,ale myślę ,ze te problemy są na tle nerwowym. Radze wizytę
                      u DOBREGO
                      psychiatry. Jeśli rozmowa z psychiatrą nie przekona Cię, ich do innego.
                      Nie bój się psychiatry.To taki sam lekarz ,jak stomatolog, tylko leczy inne
                      schorzenia.
                      Sama rozmowa i uswiadomienie, sporo pomaga.

                      ps nie mysl, że po wizycie u psychiatry, jesteś wariatem. problemy z psychiką po
                      info o HCV są bardzo częste.
                      • bananarama-live ps 20.06.09, 11:57
                        Wyczuwam, że jesteś zagubiony, zdezorientowany . Spokojnie. Nic się nie dzieje
                        strasznego - to tylko Twoja wyobraźnia wpędza Cię w taki stan. Kup na razie w
                        aptece, ziołowe tabletki uspokajające, ale wizytę u psychiatry, lek 1kontaktu
                        ,ew psychologa ale KLINICZNEGO, zalicz
                        • marekstella Re: ps 20.06.09, 13:17
                          biegunki i gazy zaostrzyly sie tzn biegunki pojawily sie po tych wszystkich
                          nerwach wasnie zwiazanych z ta choroba, nie przespane noce, nerwy itp .... teraz
                          jest o wiele lepiej, tydzen potrafiue nie myslec o tym i jest oki. wlasne
                          wrocilem z zielarskiego, dostalem NUTRIPLANT na biegunki wspomagajace prace
                          jelit i OSTROPEST PLAMISTY- to jest ziolo wspomagajace przy wzw typu c....
                          podobno... bardzo dobre sluszal Pan moze o nim??? dziekuje ze sie Pan mna
                          zainteresowal.. W domu nie chce juz nikogo meczyc moimi niepokojami bo juz dosyc
                          rodzice i dziecwzyna nerwow na mnie stracili:/ ale po woli jest coraz lepiej:)
                          • bananarama-live Re: ps 20.06.09, 13:36
                            Podejrzewam, ze biegunki, nie są spowodowane niestrawnością ,tylko nerwami.
                            Jesli zrobisz porządek z nimi, ustąpią dolegliwości gastryczne.
                            Drogą forumową trudno przekonać , ale wierz mi , wszystko sie wyjaśni i bedziez
                            smigał na balangi, zapominając o całym epizodzie.
                            W oczekiwaniu na terapię łykaj Esseliv systematycznie ,nawet 12 miesięcy.
                            Ostropest jest prawie w każdym suplemencie diety na wątrobę. Witaminy tez
                            mozesz łyknąć, ale z umiarem np Maxivit 1 tabl dziennie - wybierz całe opakowanie.
                      • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 13:26
                        a swoja droga mialem jedna wizyte u psychologa... ale kiedy zapytalem czy moge
                        planowac sobie zycie w przyszlosci a on odpowiedzial: no wiesz ale musisz miec
                        swiadomosc ze za 20 lat mozesz umrzec, albo kiedy wychodzilem mowie: chcialbym o
                        tym zapomniec a on na to: nie da zapomniec sie o czyms co moze zniszczyc twoje
                        cale zycie... i po tym nie chcialem juz z nim gadac
                        • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 13:38
                          Dlatego mówiłem , że ma być kliniczny. Jak masz gadać z byle pytą , pogadaj tutaj.
                        • foxy90 Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 13:45
                          Beznadzieja, a nie psycholog. Chyba nie bardzo ma pojęcie o wzw. O terapii swoją
                          drogą, chyba też nie bardzo. Wiadomo - czasem trzeba dać komuś kopa w tyłek, ale
                          nie w taki sposób, mówiąc mu, że za 20 lat może umrzeć. Ja bym mu powiedziała,
                          że równie dobrze on może dostać zawału jutro i też umrzeć, czego oczywiście mu
                          nie życzę, ale takie są realia. Jak można osobie chorej takie bzdury gadać? Ehh...

                          Jeśli chodzi o rodzinę i dziewczynę, że nie chcą słuchać, to ja mam odwrotną
                          sytuację :D Ja rzadko coś mówię o chorobie, bo nie widzę za bardzo sensu. Czasem
                          rozmawiam z chlopakiem, że co będzie, jak zacznę leczenie itp, a on mnie bardzo
                          wspiera, ale powiedziałabym, że to wszyscy ci ludzie wokół mnie bardziej się tym
                          przejmują niż ja. Oczywiście teraz, bo na początku to była totalna załamka.
                          Chora? Ja? No niemożliwe.
                          Póki co czekam na biopsję i mam nadzieję, że wyniki nie wyjdą złe, ale zostanę
                          zakwalifikowana do leczenia, żeby się tego świństwa pozbyć raz na zawsze.
                          I cóż.. trzeba mieć po prostu nadzieję, baardzo dużo nadziei i wsparcia :)
                          Będzie dobrze :)
                        • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 13:48
                          Jak chcesz , podaj nr tel.
                          • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 16:50
                            A co powiecie o tych lekach ktore kupilem??? te objawy ranne biegunki gazy moga
                            byc przez nerwy??? ja tak czuje bo kiedy wystewpuje takie napiecie one sie
                            nasilaja... ale nasjgorzej jest rano...
                            Nie nie to nie jest tak ze nie chca sluchac poprostu o chwile slysze ze to nic
                            takiego ze tyle osob z tym zyje i ze mam ogromne szczescie ktore jest dane
                            bardzo malej liczbie ludzi... to jest oczywiscie racja... ten rok poprostu jest
                            dla mnie bardzo trudny... matura, wzw , egz.zaw, same m,ysli nad przyszlym zycie
                            to bylo zalamanie i ogromny stres, teraz szpital z powodu jelit naszczescie to
                            poprostu podraznienie. Mama proponowala mi psychologa ale stwierdzilem ze sobie
                            poradze... i mam nadzdieje ze tak bedzuie... ciesze sie ze na leczenie sie
                            zakwalifikowalem le z drugiej strony, przeraza mnie mysl o tym ze to moja jedna
                            i najwazniejsza szansa mozze nawet w zyciu... trudne jest to ze wszyscy znajomi
                            chodza na imprezki grilki ogniska a ja zawsze delikatnie odmawiam wymyslajac
                            powod... Oczywiscie wszyscy u mnie wiedza ze jestem chory na to i jakos nic sie
                            nie zmmienilo pozatym ze nie zapraszaja mnie juz na takie wieksze popijawki jak
                            kiedyas zeby mi nie bylo przykro chyba:) moj numer gg to 2631391
                            • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 16:57
                              odkad dowiedzialem sie o chorobie schudlem z 3 kg czy to mozliwe ze to przez
                              stres, nerwy i diete???? kiedy o niej nie wiedzialem bylo wzzystko oki wiec to
                              chyba to prawda??
                              • greenrachela Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 17:24
                                Nerwy mogą w jeszcze większym stopniu spowodować wystąpienie objawów jakie posiadasz.
                                Tym bardziej dziwię się, że nie chcesz skorzystać z pomocy psychologa/psychiatry. Mówią Ci to ludzie, którzy byli kiedyś w tym miejscu w którym Ty jesteś. Weź pod uwagę, że Twoje postrzeganie jest teraz szczególnie subiektywne. Może Ci się wydawać, że pomoc specjalisty nie jest konieczna. Ale patrząc z zewnątrz wyraźnie widać, że to dobre rozwiązanie.
                                • bastics Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 21:58
                                  piszecie o pomocy psychologa/psychiatry/specjalisty... ale jak to załatwić, czy
                                  mam się w tej sprawie zgłosić do lekarza prowadzącego czy od razu do fachowej
                                  poradni? Jest jakiś "system postępowania" jeśli chodzi o ludzi z hcv, terapia
                                  czy po prostu dostaje się leki i monitoruje zmiany nastrojów? Wiem, że to
                                  wszystko moze być sprawą indywidualną albo ktoś nie będzie chciał o tym
                                  opwoiadać, ale mimo wszystko proszę o odpowiedzi. Noszę się z zamiarem
                                  odwiedzenia takiego specjalisty, ale sama myśl o tym i niewiedza jak to się
                                  odbywa niesamowicie mnie blokują...

                                  Ania
                                  • greenrachela Re: Prosze o przeczytanie... 20.06.09, 22:37
                                    Nie jest potrzebne skierowanie. Idziesz / dzwonisz do przychodni i rejestrujesz
                                    się do psychiatry.
                                    Wiele zależy na jakiego lekarza trafisz. Ja podczas terapii zarejestrowałam się,
                                    przyszłam na wyznaczoną godzinę, weszłam do gabinetu i powiedziałam: "dzień
                                    dobry, czy orientuje się Pan co to jest terapia interferonowa?" i dopiero po
                                    usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi usiadłam. Może troszkę niegrzecznie ale
                                    postanowiłam, że wyjdę jeśli nie będzie wiedział. Bo przecież jaki sens byłby
                                    współpracować z psychiatrą który wie o HCV mniej niż ja ;).

                                    I myślę, że nie ma typowych specjalistów czy sposobów postępowania przy HCV.
                                    Znaczenie ma jak Ty sobie z HCV radzisz i jak działa na Twoją psychikę.
                                    Ja się bałam, że mój przypadek jest niewystarczający dla psychiatry, że tacy
                                    lekarze są zarezerwowani dla ciężkich i poważnych przypadków. Nic bardziej
                                    mylnego. Poszłam, lekarz poprowadził rozmowę w bardzo dobry sposób - więcej
                                    gadał niż ja. Od razu potraktował sprawę poważnie, powiedział co sądzi o
                                    leczeniu INF, sytuacji chorych itd. To spowodowało, że poczułam się odpowiednim
                                    miejscu i czasie. Więc jak widzisz, nie masz się zupełnie czego obawiać. Ci
                                    lekarze są dla nas i po to aby nam pomagać.
                                    • decort Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 00:16
                                      "nie da zapomniec sie o czyms co moze zniszczyc twoje cale zycie..."
                                      Ależ się wkurzyłam, jak to przeczytałam. Coś podobnego powiedziała
                                      mi koleżanka, z autentyczną życzliwością, zresztą lekarka. Otóż w
                                      pewnym sensie się da.
                                      Po 1, jak radzą inni: psychiatra, a konkretnie dobrze dobrany lek
                                      antydepresyjny. Spróbuj. Zobaczysz jak zmieni się jakość Twojego
                                      życia. To normalne, że łapiesz stany lękowe i inne. Po 2: sensacje
                                      gastryczne mogą być na tle nerwowym; może też mniej jesz i/lub
                                      więcej pijesz (niekoniecznie alkoholu) - bebechy muszą mieć coś
                                      twardego do trawienia.
                                      A'propos zapominania: antydepresanty i skutecznie przebiegająca
                                      kuracja (cofanie się wirusa; mimo ewentualnych efektów ubocznych)
                                      znacznie to ułatwia.
                                      • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 09:14
                                        mAM NAJWAZNIEJSZE PYTANIE DLA WAS... CZY MOGE BYC JESZCZE ZDROWY??? CZY PO
                                        UDANEJ KURACJI MOGE ZYC NORMALNIE, JESC NORMALNIE PIC NORMALNIE I ZYC NORMALNIE
                                        DLUGO I NIE OBAWIAC SIE O WATROBE?????? A CO DO MOICH 3 KG JA OD 4 MIESIECY
                                        ZACZELEM BASEN TENISA NO I SAUNE I TO PUS NERWY DIETA, I MASZ RACJE PIJE O WIELE
                                        WIECEJ CHODZ JA MAM TAK ZE WSTAJE RANO, BUDZE SIE I MYSLE CZY BEDE MNIEC
                                        BIEGUNKE I CALY SIE DENERWUJE TAK JAK TERAZ.... PROSZE O ODPOWIEDZ...
                                        • jan-w Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 09:34
                                          Możesz być zdrowy i zyć normalnie, pod warunkiem że za normalne życie nie
                                          uważasz np chlania i zalegania całymi dniami na kanapie przed telewizorem.
                                          Oczywiście wyzdrowienia nikt ci nie zagwarantuje. To dotyczy wszystkich chorób.
                                          Jako pierwszy krok do wyzdrowienia, proponuję wyłączyć capslock. To oznacza
                                          krzyk i możesz w ten sposób pozbawić zdrowia wszystkich czytających ;-)
                                          • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 09:50
                                            Przepraszam z tym capslockem... denerwuje mnie ze co ide do innego lekarza to
                                            kazdy lekarz mowi mi cos innego...jeden ze moge sie pozbyc wirusa i zyc
                                            normalnie inny ze to jest tylko uspienie wirusa i on i tak i tak powroci.. Pani
                                            doktor kiedy bylem w szpitalu powiedziala mi ze to tak ze po 30 latach od
                                            zarazenia 3 os na 10 maja marskosc watroby a oni nie wiedza kto jest w tych 3 os
                                            dlatego lecza wszystkich ktorzy jakos dowiedzieli sie o wirusie... a marskoosc i
                                            rak watroby dotyczy osob nie leczonych... czy to prawda??? jakie mam szansa na
                                            wyleczenie ???? i jezeli bylem 2 tyg temu w poradni i zostalem zapisany na
                                            leczenie to ile trzeba jeszcze czekac???? czy nie przeszkodzi mi to w studiach
                                            tzn czy studdia nie przeszkodza w leczenieu???? a co do chlania- pilem duzo:/ co
                                            do siedzenia przed tv heh nie nie ja wole tenis albo w pile pograc:) jakie sa
                                            szanse na wyleczenie ??? czy wiek i ilosc wirusa ma tutaj jakies znaczenie?? i
                                            to ze mam 1 stopien zwloknienia?? bo przeciesz 0 nie lecza prawda?? kiedy sie
                                            dowiedzialem o tym ze to mam chcialem mniec lekko naruszona watrobe zeby byc
                                            leczonym... a teraz nie wiem czy dobrze chcialem... mozecie powiedziec mi co to
                                            jest ten Ostropest plamisty??? czy to pomaga??? a jak to u was bylo juz
                                            jestescie zdrowi??? czy jest ktos tu kto pozbyl sie wirusa ???
                                            • spider2812 Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 11:08
                                              Czlowieku jestes mlody i wiesz co ci dolega to juz jest dobrze.
                                              zadajesz 100 pytan na minute jest strona prometeusze przeczytaj i
                                              wszystkiego sie dowiesz. spokojnie jutro nie umrzesz ani tez za 10
                                              lat:) fakt jest taki ze 20% tych z hcv po 15-20 latch moze rozwinac
                                              marskosc a wraz z marskoscia hcc wiec jak przejdziesz terapie to
                                              masz spokoj. wirusa calkowicie sie nie pozbedziesz ale jak to ci
                                              ktos powiedzial mozesz uspic i sprawic by nie stanowil zagrozenia. u
                                              ludzi ktorzy sie skutecznie wyleczyli poprawia sie wszystko od stanu
                                              watroby po samopoczucie i sa juz przypadki ze 20 lat po terapii
                                              nadal hcv nie ma czyli jest to trwala odpowiedz. i jak mowie
                                              spokojnie musisz do tego przyzwyczaic bo ta choroba to nie grypa i
                                              leczenia na nia w aptece nie kupisz tu najwazniejsza jest
                                              cierpliwosc. masz dobre wyniki bedzie dobrze. nie stresuj sie bo
                                              jeszcze bardziej zniszczysz organizm a on musi byc silny przed
                                              terapia. ciiesz sie ze masz wsparcie ludzi bo to najwazniejsze,
                                              czytaj to forum i bedzie git. aha mogles sie psychologa spytac czy
                                              on ma swiadomosc tego ze moze umrzec kazdego dnia?
                                              • bananarama-live Lub 21.06.09, 12:30
                                                czy robił badania na przeciwciała WZW i jest pewny ,że nie jest zarażony.
                            • dulin7 Re: Prosze o przeczytanie... 22.06.09, 16:32
                              chlopie czemu odmawiasz roznych imprez i ognisk, smigaj jak najczesciej byleby w dobrym gronie, tzn nie takim ktore odwroci sie od Ciebie jak nie schlasz sie z Nimi do nieprzytomnosci, ja o wzw sie dowiedzialem rok temu w lutym pierwsze co to odstawilem alkohol do tego stopnia ze do teraz napilem sie tylko raz:D a czasem smiesznie jest jak po imprezie na drugi dzien wszyscy stekaja ze glowa boli a ja z usmiechem na ustach moge sobie wstac i funkcjonowac reszte dnia, druga sprawa u mnie jest ze wlasnie jak sie dowiedzialem o wzw zdalem tez prawko i kupilem auto, uwielbiam jezdzic i nei bylo mi tak trudno odstawic alkoholu:D tez w tym roku pisalem mature i egzamin zawodowy:D
                              Pozdrawiam!!!
    • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 10:11
      Moj numer gadu to 2631391 jesli ktos by mial czas zeby mnie wysluchac i
      odpowiedziec na pytania bym byl bardzo szczesliy...
      • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 10:26
        Piszę do Ciebie , ale widzę, że jesteś chyba przerażony i nawet nie odpisujesz.

        Moim zdaniem , masz typowy zespół lękowy.

        Trza do psychiatry

        Przez net nie leczy się, ale zapytaj lekarza o Citronil

        To bardzo skuteczny lek w ww stanach

        Powtarzam

        Nie zapuść się za daleko z nerwami.
    • moniuszko24 Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 15:36
      Stary tak czytam Twoje posty i miałem nic nie pisać, ale widze,
      że ''troche'' przesadzasz... Nie jesteś jedyny z tym gównem i wiele
      innych osób ma takie same problemy a może i znacznie gorsze i tak
      nie panikuje.Ja z chęcią i pewnie inni także zamieli by sie odrazu z
      Tobą żeby mieć taki wynik biopsji i takie trensaminazy!!Jak dla
      Ciebie przy takich wynikach to tragedia to pomyśl jak czują się
      osoby które mają je po 200 albo i 300 a wyniki biopsji 3/3.To chyba
      troche gorzej co??Więc sam widzisz że nie majeszcze tragedi a żyć
      trzeba i to normalnie bo wczesniej zwarjujesz niż coś poważnego
      stanie Ci się z powodu wątroby.Pozdrawiam i głowa do góry.
      • foxy90 Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 19:36
        Ale wiesz.. Weź pod uwagę, że on jest na początku tej drogi, którą kazdy z nas
        przechodzi :) Więc to jasne, że jest zestresowany i wystraszony. Jak sobie
        przypomnę siebie z grudnia, to nie powiem, żebym się bardzo od niego różniła w
        reakcjach. Zwłaszcza jak poczytałam, że skuteczność leczenia jest taka, a nie
        inna, a skutki uboczne to dłuuuga lista itd. Zwłaszcza, że wzw było dla mnie
        praktycznie niewiadomą... Także też trochę go trzeba zrozumieć :)
        Chociaż faktem jest, że trzeba mu pokazać, że to nie tragedia, da się z tym żyć
        i będzie dobrze :)
    • deletee Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 16:32
      Chyba podobnie się bałem jak ty na początku miałem mnóstwo pytań itp....ale szybko się wziełem w garść zrobiłem biobsie wyszła 2/3 alat wachał mi się od 170 do prawie 800 (to dopiero są h...owe wyniki) i po po 2 miesiącach rozpoczełem terapie ,terapi też sie bałem chyba gożej niż tej choroby ....
      A tak naprawdę niema się czego bać zostało mi jeszcze 5 zastrzyków do końca po 6 tygodniach wieremii nie wykryto, alat w granicach 20-30

      Także nie panikuj !!!!!!

      to tylko pieprzony wirus na który jest lekarsto

      Pozdrawiam
      • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 16:52
        Boje sie ze jescze mam ten zespol jelita drazliwego.. wszystkie objawy sie
        zgadzaja tylko wszystko sie nasililo kieddy ddowiedzailem sie o wirusie... i
        chyba wczesniej tez to mialem.. badania onkologoczne i gastrologiczne nic nie
        wykazaly krew i mocz tez wporzadku to skad te gazy biegunk wzdecia itp itd..
        wszystko nasila sie rano i przy nerwach:/
        • foxy90 Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 19:38
          Ja myślę, że to z nerwów. Za dużo o tym myślisz i za dużo analizujesz. Wierz mi,
          naprawdę da się czasem o tym zapomnieć :)
          Ja nie pamiętam w każdej sekundzie mojego życia o wzw. Jasne, że czasem niektóre
          sytuacje sprawiają, że robi mi się przykro, gdy np. jest imprezka, a ja nie moge
          się napić z przyjaciółmi tak, jak kiedyś, ale cóż, jeszcze od braku alkoholu
          nikt nie umarł :)

          Masz rodzinę, dziewczynę, niezłe wyniki, więc nie martw się :)
          • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 21.06.09, 23:39
            to juz mnie wykancza te gazy wzdecia biegunki itp... i oczywiscie podraznienie
            blony sluzowej przez biegunki:( ide jutro do lekarza rodzinnego:( nie wiem co
            mam ze soba zrobic:(
            • jan-w Re: Prosze o przeczytanie... 22.06.09, 08:27
              U krów w tej sytuacji stosuje się przebijanie kolcem brzucha. Zawsze skuteczne.
              Ale lepiej nie próbuj.
              • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 22.06.09, 08:58
                Nie bylo takie smieszne z tymi krowami:) w prxzyszlym tygodniu ide do psychloga
                a dzis do gastrologa... nie wiem co bedzie ale mam nadzieje ze nie bedzie zle
                • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 22.06.09, 09:41
                  Wiem ze troche przesadzam ale strasznie sie boje tego wszystkiego... zagladalem
                  do tego forum moze od kwietnia ale nawet nie mialem odwagi napisac... poprostu
                  nic ze na nie bylo takiego... a przez te nerwy zaczeo sie cos dziac... nie
                  potrafie o niczym innym myslec tylko wirus i te biegunki itp mysle ze to wlasnie
                  przez nerwy... Bo skoro bylem w szpitalu na nadaniach milame gastroskopie
                  koonoskopie krew mocz badana i wzzystko bylo oki to chyba musza byc to nerwy
                  prawd.. a to wszystko wlasnie powieksza sie kiedy sie bardzo deneruje tak jak
                  ostatnio... a kiedy o niczym nie mysallem tylko normaych sprawach bylo
                  wporzadku:/ nie hce juz w to wszystko brnac... Wiem ze moje wyniki watroby sa
                  dobre ale przez nerwy jakie stracilwem na to wszystko zmienilem sibie, nawet
                  dziewczyna przez nie chciala mnie zostawic, co mam powiedziec nie radze sobie.
                  Nie ta mysle o wirusie mnie przeraza bo gdyby nic mi nie bylo to by bylo oki ale
                  terazte sprawy jelitowe :/
                  • foxy90 Re: Prosze o przeczytanie... 22.06.09, 11:36
                    Kurde chłopie! Weź się za siebie! Użalanie się nad sobą niczego nie zmieni,
                    wierz mi. Dziewczyna Cię chciała zostawić? No wiesz, jak tak marudzisz, to
                    widocznie ją to przerosło. Ty lepiej się zastanów, co będzie jeśli zaczniesz
                    terapię. Bo wtedy naprawdę można mieć doła (wystarczy poczytać forum, skutki
                    uboczne itd).
                    Problemy z jelitami? No cóż poradzić, zdarza się. Ale pójdziesz do lekarza, może
                    on coś temu zaradzi.

                    Idziesz do lekarza, potem do psychologa, robisz coś w tym kierunku żeby było
                    lepiej, a ja mam wrażenie, że dalej stoisz w miejscu.

                    Wszyscy Ci mówią, że masz niezłe wyniki, że WZW to nie koniec świata, że da się
                    to wyleczyć, da się też z tym żyć. Na tym forum jest trochę ludzi, którzy to
                    przeszli, od początku do końca - od wiadomości o chorobie przez badania,
                    biopsje, leczenie, udane, lub nie. A Ty zachowujesz się, jakbyś Ty jedyny miał
                    taki problem. Nie jesteś ani jedyny, ani sam z tą chorobą.

                    Do psychologa fakt - marsz jak najprędzej. Tylko do jakiegoś porządnego, a nie
                    jakiegoś pierdoły, co nie będzie w ogóle wiedział o co chodzi.
                    • foxy90 ps 22.06.09, 11:38
                      Przepraszam, ale musiałam Cię opieprzyć, bo już nie wytrzymałam. A taki kopniak
                      to myślę, że Ci się przyda, bo mimo zapewnień ludzi, że będzie dobrze, wyniki są
                      niezłe, a wzw to nie dramat, to Ty w kółko powtarzasz jedno i to samo. Równie
                      dobrze nikt mógłby tu nie pisać, a Ty pisałbyś to samo.

                      A tak btw - więcej poczucia humoru. To odnośnie tego, co jan-w napisał :)
                      • izzi83 Re: ps 22.06.09, 12:38
                        MAREKSTELLA!!!!!!!!po pierwsze uspokoj sie.wiem wiem....latwo sie mowi.z 99% z
                        nas tu na tym forum reagowalo podobnie na poczatku tej chorej drogi.
                        przede wszystkim uwazam, ze potrzebujesz pomocy psychiatry.nie psychologa, tylko
                        psychiatry.masz fobie,leki,boisz sie wszystkiego,nawet tego czy bedziesz mial
                        biegunke danego dnia,czy bedzie Cie bolal brzuch.nie radzisz sobie z problemem
                        ani ze stresem.a stres nie jest przyjacielem w walce z wirusem.sam widzisz, ze
                        schudles juz 3 kg.jak tak dalej pojdzie to moze byc jeszcze gorzej.
                        jak tak patrze na Twoje posty to widze siebie.jak sie doweidzialam bylam po
                        studiach,zaczynalam staz-jestem dentysta.w szpitalu, w ktorym mialam pracowac
                        nie chcieli mnie przyjac spowodu HCV.milo,nie?bardzo przyjemny start zyciowy.w
                        ciagu dwoch tyg schudlam 7kg!wyobrazasz sobie?z dnia na dzien tracilam
                        sily,beczalam prawie 24/7...z jelitami mialam takie same prolemy jak Ty(z reszta
                        w czasie studiow jakikolwiek egzamin powodowal u mnie taki rozstroj zoladka,ze
                        musialam zawsze wstac z 2h wczesniej zeby odsiedziec swoej w ubikacji:P).ale po
                        miesiacu jakos przyzwyczailam sie do wirusa.moze dlatego, ze trafilam na
                        hepatologa, ktory mnie uspokoil,ze bedzie dobrze.teraz z perspektywy czasu
                        mysle,ze glupia bylam, ze nie poszlam z tymi problemami do
                        psychologa/psychiatry.moze bym silniejsza rozpoczela terapie.moze wrocilyby mi
                        moje utracone kg.a tak lekarka do ostatniego momentu zastanawiala sie czy w
                        ogole leczyc bo taka chuda to zniknie czasie tych 48tyg!
                        w ogole to u mnie odkad sie dowiedzialam caly czas bylo pod gorke.i ta praca,i
                        to ze nie chccieli mnie ze wzgledu a chorobe w szpitalu w ktorym chcialam odbyc
                        staz,i genotyp wirusa(mam 4-bardzo rzadki,malo poznany).nie powiem ze nie bylam
                        zalamana.ja mialam DEPRESJE!!!!wiec chlopie nie czekaj.idz pogadaj z kims
                        kompetentnym.jelitami sie nie przejmuj.nie jeden nerwus tak ma jak
                        Ty.najwazniejsze to nie rozpisywac sobie w glowie czarnego scenariusza;ze bedzie
                        biegunka,ze beda wzdecia,ze bedzie Cie na pewno bolal brzuch i bedziesz sie czul
                        fatalnie.
                        glowka do gory!popatrz ile tu jest ludzi, ktorzy chca Ci pomoc.ktorzy
                        przechodza/przechodzili to samo co Ty.nie jestes sam!pamietaj o tym!
                        pozdro!!!
                        • izzi83 BTW.. 22.06.09, 12:42
                          ...przeczytaj co napisal/-la feniks 444...takie slowa to swieta prawda.ja to
                          samo dostrzeglam.ale takie przewartosciowanie uswiadomil mi dopiero psycholog..

                          forum.gazeta.pl/forum/w,690,85943155,85943155,SD_101_PILNE_.html
                          • marekstella Dziekuje Wam!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.09, 16:21
                            Tak musze sie trzymac wiem o tym... o wage walcze chce znow mniec te moje stale
                            68-70 kg:) teraz mam 66:) ale rowniez jem troche inaczej... bez tortilli
                            hamburgerow itp i bardziej sportowo:):):) Wrocilem od lekarza, dale leki na te
                            jelita homopastyczne no i oczywiscie na uspokojenie, ide 3 lipca do
                            psychologa... to trudna droga... wiem ze nie chce wam sie juz tego czytac to
                            jakbym myslal tylko o sobie:/ to wszystko mowilem dziewczynie, rodzica ale nie
                            chce juz nikogo obciazac... ja zawsze sie przejmuje tak zanatto... niedlugo
                            odbieram wyniki matur i cce studiowac dietetyke:) lekarka owila ze bardzo mi sie
                            to przyda:)
                            • painu Re: Dziekuje Wam!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.09, 16:28
                              i tak trzymaj
                              i się nie poddawaj
                              a jeśli trafisz na psychologa debila, to tym bardziej i szukaj dobrego, bo moim
                              skromnym zdaniem w tmy momencie taka pomoc ci się przyda ;)

                              i weź się w garść, bo nie jesteś już dzieckiem płci pięknej, a rzeczy zdarzyć
                              się mogą tysiąc razy gorsze niż ten wirus i dobre wyniki, które masz...


                              darz bór!
                              P.S. i na boga czytaj te swoje wiadomości przed wysłaniem, bo rozchwianie
                              emocjonalne to jedno, a podstawy interpunkcji i składni to drugie ;p
                              • dulin7 Re: Dziekuje Wam!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.09, 16:46
                                i zacznij chodzic na jakies ogniska i imprezy ze znajomymi :)
                                masz dziewczyne, zabierz Ja nad jezioro posiedzcie sobie znajdzcie jakies zajecie:) rob wszystko aby nie miec okazji o tym myslec a z doswiadczenia to wiem ze mysli sie o tym jak sie siedzi w domu i nudzi:)
                                Pozdrawiam!!!
                                • bananarama-live A ja 22.06.09, 18:40
                                  z doświadczenia wiem, ze jeśli jest czynnik stresogenny - HCV , żadne środki
                                  zastępcze nie pomogą - typu ; zajmij się czymś.

                                  Tylko psychiatra, odpowiednio dobrane leki i świat staje się różowy.

                                  Do autora

                                  Biegasz po gastrologach, bo masz nadzieję ,że ominie Cię psychiatra bo okaze się
                                  ,że to jelito drażliwe

                                  A gó... - to nerwica + lęki napadowe i słuchaj się nas, do jasnej cholery, bo
                                  juz mnie paluchy bolą od wałkowanie tego samego .

                                  Nie bój się leków przeciwdepresyjnych - one nie uzależniają.
    • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 23.06.09, 10:47
      Wczoraj juz bylem spokojniejszy bylo o wiele lepiej a dzis:(:(:( znow rano w
      stalem i to samo gazy itp. to nie biegunka tym razem ale normalnie wyproznic sie
      nie moge od dawna:/ nie wiem co to jest:(
    • marekstella Re: Prosze o przeczytanie... 23.06.09, 15:00
      Mam pytanie czy kiedy terapia jest skuteczna to mozna yc normalnie bez obaw?????
      tlko wciaz trzeba uwazac na to by nikogo nie zarazic tak???? Lekarz mowil mi ze
      jesli wirs nie wystepuje po pol roku uznaje sie takiego pacjenta za wyleczonego
      i od niego zalezy czy dalej bedzie przychodzil i sie badal... to prawda?? a
      ostatnio slyszalem o co rocznych kontrolach..
      • bananarama-live Re: Prosze o przeczytanie... 23.06.09, 18:22
        Problem z kopom = problem z nerwami.
        Lepiej zrób z nimi porządek, bo jak puścisz bąka przy dziewczynie, to będzie siara.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka