Dodaj do ulubionych

Bledy Lowena

01.07.17, 09:36
Mysle ze ten pan nie docenil roli odwodnienia i braku substancji odzywczych. Ludzie z problemami psychicznymi odwadniaja sie i wydalaja z siebie mnostwo skladnikow ktore tworza uklad nerwowy. Do tego wspolczesna szkodliwa dieta. Cukier produkuje wariatow.

Zupelnie przypadkiem zaczalem zglebiac ten temat, bo wczesniej sobie obiecalem ze wszystko jest kwestia psychologiczna i trzeba sobie darowac inne bzdurki. I znalazlem odpowiedzi na swoje objawy. Czulem juz wczesniej ze czegos mi brakuje. Czasem z lowenizowaniem jakbym byl tuz przed meta...ale czesciej cofanie sie nastepujace.


Drugim bledem fetyszyzowanie psychoanalizy. Z czasem chyba mniejsze, chyba im pozniejsze teksty tym mniej lecial w kalki tej teorii.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Bledy Lowena 01.07.17, 09:44
      Kwestia pierwsza nie jest dodatkiem. Moze byc w piramidzie postepowania na samej podstawie w najwiekszej powierzchni trojkata. Ludzie z chora psycha wydalaja z siebie mnostwo witamin i mineralow.


      Rozne objawy ktore lowen opisywal sa prawdopodobnie brakiem witamin. Nie twierdze, ze praca z cialem nie ma znaczenia, bo ma, tylko ze nie wszystko jest kwestia blokad, pewne objawy sa glebszych brakow w ciele.
      • 136ty Re: Bledy Lowena 01.07.17, 10:01
        Lowenizowanie jest zreszta wersja sportowego treningu, tylko nie cwiczysz w tym ego, czyli tego co masz zrobic, lecz bycie soba. W jezyku angielskim do wyczynu sportowego uzywa sie slowa performance. To bedzie wydajnosc sportowca. Ale przeciez to tez przedstawienie. Czyli jasne jest w tym skojarzenie z rzutowanien narcystycznym obrazu. W bioenergetyce tez chodzi o wzrost energii jak u sportowca. Z tym ze bardziej ma isc na spontanicznosc, czucie, witalnosc zyciowa.

        W sporcie mowi sie ze dieta i sen jest najwazniejsze pozniej trening. Bez dwoch pierwszych lekarze odradzaja sport. I wlasnie to samo powinno byc z Lowenem. Sa bariery w postaci braku substancji odzywczych.

        Sadzac po objawach mysle ze jego kategorie zaburzen osobowosci sa zbyt rozwiniete. Mysle ze rozne objawy to deficyty zywieniowe.

        Ogolnie etykietowanie jest debilna strona psychiatrii. Po co diagnozy jesli wszystko lecza podobnymi lekami i zongluja tymi diagnozami wielokrotnie. Teoria dla teorii nie ma najmniejszego sensu. Jest tylko szkodliwa praktyka etykietowania i zwiazanej z tym dalszej checi poznania
    • 136ty Re: Bledy Lowena 01.07.17, 10:27
      Jest tez inny podzial psychologiczny . Osobowosc A B C D..kazda z wyraza predyspozycje do innych chorob.

      Ale czy nie tkwi w tym podzial kartezjanski na dusze i cialo? Choroby ciala i osobowosc. A moze pewne stany fizjologiczne organizmu tworza taka a nie inna osobowosc. Mozna je zmieniac przez prace z cialem jak i odzywianie.

      • 136ty Re: Bledy Lowena 01.07.17, 10:36
        Ten drugi podzial mnie ciekawi w kontekscie Lowena bo jest mniej naznaczony psychoanalitycznym pietnem. Juz nie wnikam czy slusznie czy nie, nie tyle mnie interesuje geneza co raczej praktyka. Praktyka ciala ktore jest tu i teraz. I takie wyrwanie sie z kalek doswiadczenia psychologicznego jest przywracajace tu i teraz.
    • 136ty Re: Bledy Lowena 01.07.17, 12:22
      Podejscie psychosomatyczne psychologow jest pozorne gdyz stawia na psyche, ktora oddzialuje na cialo. Sluchalem szefa szefow od borderline, jednego z klasykow jesli nie tworce, ale nie wiem i on wskazywal na objawy somatyczne jako zle rokujace. Cholera jasna. Rokuja zle bo pana profesja nic nie da rady z tym zrobic. Te same objawy mijaja pod wplywem dzialan fizjologicznych, pozbycia sie deficytow witaminowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka