Dodaj do ulubionych

Zabawa i smierc

31.12.24, 16:55
Rzeczy ważne w życiu związane są ze stosunkiem do śmierci. Z jednej przetrwanie fizyczne z drugiej duch który jakoś wiąże się z odwróceniem od świata. Po środku zaś jest cała gama życia która nie powinna mieć znaczenia a ma aż takie że ludzkość cierpi. Te wszystkie rzeczy bez znaczenia powinny być sabawa
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 17:21
      Wczoraj przeczytałem myśl filozofa że kultury z bogatym językiem są bardziej pokojowe.

      Wydało mi sie to absurdalne podwójnie. Po pierwsze kultury które uznały się za najbardziej rozwinięte intelektualnie przyniosły raczej światu więcej cierpienia. Z drugiej zaś strony są tak pokojowe jak mniej jest przestepstw szpitalu. Ludzie chorzy mają na nie za mało życia w sobie . To co najwyżej bicie piany mające poradzić sobie z ogniem siły . Życie nie potrzebuje milionów drogowskazów bo trudno gdziekolwiek dojść wtedy
      • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 19:47
        Zachód ma obsesję mowy szukając w niej cuda wianków . Mowa jest komunikacją z innymi , najczęściej zbędna . Zaśmiecaniem życia i robieniem sobie z mózgu sieczki.
        • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 20:00
          Żeby mowy się nauczyć potrzebna jest komunikacja niewerbalna . Ona jest o wiele istotniejsza w przekazywaniu tego czego mowa nijak nie da rady . Myślę że ludzie niegdyś przekazywali sobie duchowość fizycznie ja mając w swoim życiu. Później przyszły księgi kazania i przekazują sobie paranoje nie mając ducha za grosz w sobie
          • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 20:22
            Moim zdaniem komunikacja niewerbalna to hasło klucz dla całych schizofrenicznych bredni zachodu o języku.
    • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 23:33
      A co do zabawy. Zbyt serio bierzmy w życiu mnóstwo rzeczy które nie powinny mieć znaczenia . Nadajemy sami je sprawom absurdalnie. Nie chodzi o to że należy się od nich odseparować, ale o to że to powinna być zabawa z życiem. Nic więcej
      • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 23:44
        W młodości czytałem książkę . Nie do końca jak wtedy rozumiałem , ale chyba czas do niej wrócić. Ona była o facecie który chyba kiedyś w młodości oszalał ale pisał z pozycji całkowicie racjonalnej w wieku średnim, czegoś może szukając w tym szalenstwie. Tam było dużo tematyki która dziś do mnie dociera i powinienem ja przemyśleć na nowo
        • dotera Re: Zabawa i smierc 01.01.25, 00:11
          Kilka razy przewijał mi się w młodości wątek faceta w wieku średnim który oszalał w mlodosci. W życiu nic nie dzieje się przypadkiem. Przedmioty które kiedyś spotkałeś wrócą w przyszłości z nowym sensem.
      • dotera Re: Zabawa i smierc 31.12.24, 23:47
        Do życia trzeba mieć stosunek jak roześmiane siostry Bennet. Oprócz tego trzeba mieć też jakiś do śmierci.
    • dotera Re: Zabawa i smierc 01.01.25, 19:11
      Język jest głównie nosnikiem plotek, a plotki mają to do siebie że są ubarwianie zniekształcane przez kolejnych ich nosicieli. Im więcej słów tym więcej dezinformacji. Im mądrzej tym głupiej . W dawnych czasach praktycznie całą żmudna edukacja sprowadzała się do sztuki panowania nad mową. Być może wiedzieli jak szkodliwe to narzędzie.
      • dotera Re: Zabawa i smierc 01.01.25, 19:22
        Wydaje mi się że język można używać na kilku różnych poziomach. Na tym podstawowym na którym go używamy jest najbardziej w przestrzeni iluzji. To sfera która lepiej poznać niewerbalnie zwiększając swoją percepcje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka