Dodaj do ulubionych

Ile znaczą słowa naćpanego materiału ludzkirgo

16.11.08, 21:09
nieważne czy legalnymi czy nielegalnymi prochami?- o alkoholu nie wspominając.
Czy nie jest tak, że prosimy się, błagamy,żeby stac się inkubatorem dla
wszelkiego rodzaju medykamentów, one tam się zagnieżdzają, potem pączkują, a
na koncu wysyłają swoje produkty na krucjatę przeciwko trzeźwym -(trzeźwy to
nie zawsze upośledzony, drodzy)

Trzeźwy to fajny, godny zaufania, naćpany to histeryk, którego nie
zaprosiłabym na kawę-

czekolada- tu każdy ćpa to czy owo, a nawet toczy- juz się Tobą pozajmowali,
pochylali się, współczuli, ale tak nie bedzie codziennie- jutro sie obudzisz z
niestrawnością i pobiegniesz na forum, zeby nieznane ci osoby (może to
mordercy i gwałciciele) udzielili ci porad, czy płatki kukurydziane czy kaszka
manna?

a;bo masz problem i idziesz do specjalisty, albo chcesz sie popisać i piszesz
byle co

bez obrazy
Obserwuj wątek
    • tauto Re: Ile znaczą słowa naćpanego materiału ludzkirg 16.11.08, 21:16
      o żesz, wyskubana z przyzwoitości
      o nicku na t
      co się perfidnie do naćpanej piersi forum przystawiasz
      • tulila Re: Ile znaczą słowa naćpanego materiału ludzkirg 16.11.08, 21:19
        tauto napisała:

        > o żesz, wyskubana z przyzwoitości
        > o nicku na t
        > co się perfidnie do naćpanej piersi forum przystawiasz
        >
        Jak myslę o nabrzamiałym sutku foeumowym to robi mi się słabo. Ale mogę ci
        podpowiedzieć gdzie mnie zaboli jak mnie ukąsisz.
    • nienill pani jest siostrą Isabelle? 16.11.08, 21:19
      tulila napisała:

      > bez obrazy
      ona tak lubi pisac




      www.youtube.com/watch?v=2SKo6lYpuvs
      • tulila jestem siostrą samego 16.11.08, 21:20
        nienill napisała:

        mao tse tunga.
        • nienill Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:22
          tulila napisała:

          > nienill napisała:
          >
          > mao tse tunga.

          ...i nigdy mi sie nie chce wyciac calego postu, ani kliknac na samo
          Odpowiedz
          • tulila Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:23
            nienill napisała:

            > Odpowiedz
            >
            Jak ci odpowiem ze sama jestem nacpana to cię ta odpowiedź zadowoli?
            • nienill Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:24
              tulila napisała:

              > nienill napisała:
              >
              > > Odpowiedz
              > >
              > Jak ci odpowiem ze sama jestem nacpana
              zawsze?
              • tulila Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:32
                nienill napisała:

                > tulila napisała:
                >
                > > nienill napisała:
                > >
                > > > Odpowiedz
                > > >
                > > Jak ci odpowiem ze sama jestem nacpana
                > zawsze?
                >
                tak, od rana do wieczora, 24 godziny na dobę, siedem razy w tygodniu, 4 tygodnie
                w miesiącu, 12 miesięcy w roku.
                pff
              • johny_glurp Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:36
                nienill napisała:

                > zawsze?

                odpowiem na pytanie nie do mnie :/
                odpowiedź: noooo
                wytłumaczenie: mam zjebaną chemię mózgu, przez co percepcję również.

                przepraszam. zmykam.
                wiem, przegiąłem.
                gorzej mi, czyli lepiej...

                dżizas.
                pozdr.
                • nienill Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:43
                  johny_glurp napisał:

                  > odpowiedź: noooo
                  > wytłumaczenie: mam zjebaną chemię mózgu, przez co percepcję
                  również.
                  i jeszcze ten zawal
                  • tulila Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:51
                    nienill napisała:

                    >Zapytam inaczej.chciałabyś wiedzieć, ze twój psychiatra/pomagier/zwał jak zwał
                    jedzie na prochach (chociaż wszyscy piszą o nim w anonsach, że jest najlepszy)
                    czy raczej zaufałabyś takiemu, który jest sredni w budowaniu wizerunku ale taki
                    srednio rozgarnięty, ale trzeźwy? Nigdy nie masz pewnosci, że ten do którego się
                    zwracasz o pomoc, pół godziny przed wizyta nie łyknął jakiegoś procha, albo się
                    czymś nie zaciągnął.

                    na czym budujecie swoje zaufanie do lekarzy psychiatrów? ja wiem jak łatwo
                    oszukac pacjentów, dlatego pytam. z czystej ciekawości.
                    • tauto Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 21:54
                      na tym, że w samochodzie mojej psych
                      jest dziecięcy fotelik
                      a auto - bliźniak mojego

                      no i znam ją z 4 lata
                      • tulila Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 22:01
                        tauto napisała:

                        > na tym, że w samochodzie mojej psych
                        > jest dziecięcy fotelik
                        > a auto - bliźniak mojego
                        >
                        > no i znam ją z 4 lata
                        >
                        U mnie foteliki dziecięce walają się po całym domu. Nic z tego nie wynika Ale
                        argument, że znasz ją cztery lata i ze ufasz, nie mam prawa kwestionować. Ale to
                        bardziej kwestia zaufania niż nabytych doświadczeń przyznasz. Ci ludzie też
                        odreagowują w różny sposób, nie zawsze zgodny z tym co próbują sprzedac swoim
                        klientom.
                        • tauto Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 22:21
                          nie obiecywała nigdy cudów
                          jest rzeczowa, a po urodzeniu dziecka
                          tak jakoś spokojniej kobieca

                          niewiele starsza ode mnie
                          inteligentna.

                          ale i tak nie utrzymała mnie na terapii i lekach :-)
                          już kolejny raz
                    • nienill Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 22:57
                      > na czym budujecie swoje zaufanie do lekarzy psychiatrów? ja wiem
                      jak łatwo
                      > oszukac pacjentów, dlatego pytam. z czystej ciekawości.
                      to moze najpierw zapytasz kto im w ogole ufa?
                  • johny_glurp Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 23:29
                    nienill napisała:


                    > i jeszcze ten zawal

                    a to nic nadzwyczajnego.
                    wystarczy nadkwaśność, niestrawność, albo nerwica.
                    nic to, jak mawiał Pan Wołodyjowski.

                    pozdrawiam serdeczni:)
                    • nienill Re: jestem siostrą samego 16.11.08, 23:33
                      > pozdrawiam serdeczni:)
                      pan sie zegna, zegna i pozengac jakos nie moze

                      ale to jednak wyjatkowe forum
    • konstrukcje_maszynowe Re: Ile znaczą słowa naćpanego materiału ludzkirg 16.11.08, 22:58
      to my materialy - polprodukty ludzkie. odrzuty z tasmy prdukcyjnej prawdziwego
      czlowieka. dewianci mordercy, sodomici i pokatni onanisci. do warsztatu sie
      nadajemy gdzie wyspecjalizowaniu specjalisci wyklepia nam blache. inzynierowie
      od czlowieka. wtedy tulia laskawie zaprosi na kawe, jesli buciory wyczyscimy i
      opowie na o lesing, jako gleboka humanistka z czlowiekiem wszak rozmawiac
      jedynie moze.
      • tulila Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:02
        konstrukcje_maszynowe napisał:

        >ale nie szkodzi.
        • nienill Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:03
          tulila napisała:

          > konstrukcje_maszynowe napisał:
          >
          > >ale nie szkodzi.
          wiec wyjasnij, bo ja tez nie wiem o co ci chodzi
          • tulila Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:05
            nienill napisała:

            > tulila napisała:
            >
            > > konstrukcje_maszynowe napisał:
            > >
            > > >ale nie szkodzi.
            > wiec wyjasnij, bo ja tez nie wiem o co ci chodzi
            >
            Łopatologicznie? mam znajomych- lekarzy, którzy oszukują pacjentów. Innymi
            słowy- odhaczają. Jaśniej nie potrafię, ale jezeli nadal nie rozumiesz, to już
            nie moja wina.
            • nienill Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:12

              jeszcze raz. moze przeczytasz
              1
              2
              3
              start

              o co ci chodzi?
            • konstrukcje_maszynowe Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:13
              a wiec do jakiego specjalisty isc mamy? jesli wszedzie cpanie i klin kinem klina
              nie wybija. jak otrzezwiec tulio?
              • nienill Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:14
                i po co trzezwiec, skoro gdy czlowiek trzezwieje zaczyna sie
                zachowywac jak zapany?
              • tulila Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:20
                konstrukcje_maszynowe napisał:

                > a wiec do jakiego specjalisty isc mamy? jesli wszedzie cpanie i klin kinem klin
                > a
                > nie wybija. jak otrzezwiec tulio?

                Nigdzie nie napisalam, że wszędzie. Piszę, żeby nie ufać bezgranicznie tylko
                dlatego, że ktoś w białym kitlu kiwa głową ze zrozumieniem.
                Nie wiem jak otrzeźwieć. Niczego bardziej nie pragnę niz się dowiedzieć.

                wiesz jak to u mnie wygląda? szukam nowego leku, czytam o nim w internecie, a
                potem dzwonię do przyjaciółki matki - psychiatryczki z pytaniem co i jak, czy
                warto, i ile to kosztuje.

                nie mam siły już. zajeździliście mnie

                dobranoc, i obyśmy wszyscy byli zdrowi
                • nienill Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:22

                  > nie mam siły już. zajeździliście mnie
                  najwieksza cierpietnica forum sie wylonila
                  • tulila Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:24
                    nienill napisała:

                    >
                    > > nie mam siły już. zajeździliście mnie
                    > najwieksza cierpietnica forum sie wylonila
                    >
                    oczywiście. Nie tylko cierpiętnica ale i stygmatyczka. Usatysfakcjonowana?
                    • nienill Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:26
                      tulila napisała:

                      > Usatysfakcjonowana?
                      czym?
                  • tulila pieknym za nadobne 16.11.08, 23:26
                    nienill napisała:
                    odezwała się ta, ktora się albo bez powodu czepia albo nic nie kuma.
                    • nienill Re: pieknym za nadobne 16.11.08, 23:31
                      tulila napisała:

                      > nienill napisała:
                      > odezwała się ta, ktora się albo bez powodu czepia albo nic nie
                      kuma.

                      uwielbiam, gdy piszesz jakbym ja ci co najmniej dziecko zabila, a ty
                      bys mnie teraz za to na ciezkie roboty wyslala
                      nikt inny tak tu nie reaguje


                      nauczysz sie w koncu wycinac te posty?
                      • tulila Re: pieknym za nadobne 16.11.08, 23:32
                        nienill napisała:

                        > nikt inny tak tu nie reaguje
                        >
                        > pocieszaj się
                        • nienill Re: pieknym za nadobne 16.11.08, 23:34
                          tulila napisała:

                          > nienill napisała:
                          >
                          > > nikt inny tak tu nie reaguje
                          > >
                          > > pocieszaj się
                          czym?
                • konstrukcje_maszynowe Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:32
                  cpamy leki dlatego ze jestesmy maszynami malowydajnymi? czy cpamy dlatego ze
                  jestesmy zalezni? otrzezwiec wiec to stac sie czlowiekiem niezaleznym. ale jak
                  to zrobic skoro zostalo sie uzytym i zniewolonym?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=75893119&v=2&s=0
                  • konstrukcje_maszynowe Re: Renic nie zrozumialeś 16.11.08, 23:51
                    psychiatria jest nauka o cialach martwych. ale za duzo nie wie o cialach zywych.
                    o tym dlaczego ciala zywe zostaly z-martwione. tu nikt nikogo nie ozywi, tylko
                    bedzie przesuwal martwe cialo, niby ruch ale to nie to samo. zywioly byly 4.
                    woda , powietrze , ziemia i ogien. sensem jest nie tylko woda, ale takze
                    powietrze a wiec oddychanie, oraz ziemia, a wiec ugruntowanie i ogien a wiec
                    spalanie przemijanie i bycie ku smierci. a atomy? mam w dupie atomy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka