olga_w_ogrodzie
31.01.09, 17:42
będąc na przepustce z psychiatryka
powiedziała, że tam jest inna pani, która non stop kradnie,
i druga pani, która rzuca talerzami
oraz
co najbardziej fascynuje
podpalaczka - ponoć podpala wszystko, co da się.
ostatnio podpaliła szlafroki,
ale jakoś mojej pani udało się kurtkę ulokowaną wśród płomieni z
pożogi uratować.
a oddziałowa, ponoć, na to
na zebraniu społeczności :
- ojej. nic takiego. tylko jeden szlafrok podpaliła.
a moja kumpela :
- dwa. dwa dokładnie się paliły.
dokładność w odbiorze i relacjonowaniu zdarzeń, zjawisk - rzeczą
jest ważką.
się może przydać dla rekonstrukcji.