18.03.09, 09:05
Ten wiatr halny mnie wykończy. Wyczerpałam wczoraj roczny zapas
darcia się na dziecko (a nigdy tego nie robię) i noc z poczuciem, że
stanie się coś złego na pewno, tylko nie wiadomo co. Godzinę
siedziałam w wannie w kąpieli skulona w kłębek, a już miało byc
lepiej...
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: wiatr 18.03.09, 11:30
      Mysle ze musisz bronic Swojej milosci do dziecka. Negatywnosc
      probuje Ci odebrac ta milosc, wielokrotnie probowala podwazyc ja u
      mnie rowniez. Kiedy pojawi sie zlosc, zal, nienawisc, strach i to
      wcale nie skierowana na dziecko wtedy zaczynamy krzyczec na to co
      kochamy.
      Rozumialem ten proces, kiedy sie pojawial u mnie to staralem sie nie
      wybuchnac, probowalem kochac mocniej i pod zadnym pozorem nie dac
      tego odczuc temu kogo kocham.
      Poza tym trzeba wybaczyc sobie ze sie krzyczalo na dziecko, nie
      mozna budowac poczucia winy bo to powieksza tylko negatywnosc i
      wtedy pojawia sie powtorka.
      Walczysz o pozytywnosc Gabi, jesli ja stracisz wtedy negatywnosc
      bedzie kontrolowala Ciebie i wtedy znika milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: wiatr 18.03.09, 11:52
        Nie doszukiwałabym się w moim wczorajszym zachowaniu jakiegoś
        głębszego sensu Drogi Masku, ot zwykłe pobudzenie spowodowane
        nagłymi zmianami ciśnienia i tyle. I mały też z tego powodu (bo jest
        metereopatą) był bardziej nieznośny. Zmieni się pogoda, to i ja się
        uspokoję, tylko już niech wiać przestanie.
        • marouder.eu To sie nie bede tu wcinal:) 18.03.09, 12:00
          Bardzo jest przyjemny ten chlod pani wypowiedzi, pani Gabi:)
          • gabi_niedzisiejsza Re: To sie nie bede tu wcinal:) 18.03.09, 12:24
            No cóz, chyba psychoanaliza zakończona. Chłodem powiało tej wiosny...
            • marouder.eu Re: To sie nie bede tu wcinal:) 18.03.09, 13:03
              Wiosna jak czlowiek, zmienna jest, inaczej mieni sie roznymi
              barwami:))
    • mskaiq Re: wiatr 18.03.09, 12:58
      gabi_niedzisiejsza napisała:
      >ot zwykłe pobudzenie spowodowane
      >nagłymi zmianami ciśnienia i tyle. I mały też z tego powodu (bo
      >jest metereopatą) był bardziej nieznośny. Zmieni się pogoda, to i
      >ja się uspokoję, tylko już niech wiać przestanie.
      Czy przy kazdej zmianie pogody i halniaku zachowujesz sie w taki
      sposob ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • la_revancha_del_tango Re: wiatr 18.03.09, 13:08
        a przy pełni
        porasta ją twarde włosie
        i zaczyna wyć do księżyca
        • marouder.eu La luna del cacciatore 18.03.09, 13:37
          Wtedy tez Gabi zaczyna polowanie


          la_revancha_del_tango napisała:

          > a przy pełni
          > porasta ją twarde włosie
          > i zaczyna wyć do księżyca
          • gabi_niedzisiejsza Re: La luna del cacciatore 18.03.09, 13:53
            Dzień chylił się ku wieczorowi, posępnie czarniejące niebo skrywało
            okrutną tajemnicę w postaci przeogromnie i drapieżnie rozświetlonego
            księżyca. Spojrzała z niepokojem na sklepienie ponad sobą i ciężko
            westchnęła, wiedziała, że to dziś. Pospiesznie nastawiając kołnierz
            płaszcza przemknęła przez podwórze w kierunku domu, aby na czas
            ukryć się przed ciekawskimi oczami przechodniów. To już, z
            przestrachem obejrzała swe ręce i nogi, szybko porastające gęstą
            czarną szczeciną. Zamknęła drzwi na klucz i odtechnęła, lecz na
            krótko, gdyz z nienacka ogarnęła ją dzika potrzeba zaspokojenia
            swego pragnienia. Krwii!!! chropowaty krzyk wydobył się z jej
            trzewi. Szybko otworzyła drzwi i wybiegła na podwórze...
            • marouder.eu Re: La luna del cacciatore 18.03.09, 14:23
              Laknienie nie jest jedynie kategoria umyslu, ktora mozna
              przzezwyciezyc, jak chcieliby pisarze, nad ktorymi swieci tylko ich
              wyobraznia.

              Drapiezca idzie w ciemnosci.
              Wypatruje.
              Wciaga do swojego wnetrza czastki przyszlej ofiary, jej zapach.
              Skrada sie.
              Czeka w napieciu.
              Skacze.
              Zatapia kly.
              Cieszy sie.

              Kto widzial polujace wilki, ten wie, ze poscig za jeleniem raduje je
              tak samo, jak niegdys ich szczeniece zabawy.
              Nie nienawidza swoich ofiar, nie boja sie ich.
              Gabi biegla. Widzialna tylko dla sowy.
              • gabi_niedzisiejsza Re: La luna del cacciatore 18.03.09, 14:36
                Takowoż sowa stała sie w ten sposób jedynym świadkiem nadciągających
                jak kataklizm wydarzeń bedących udziałem wygłodniałej bestii.
                Szaleńczy pęd za, w popłochu uciekającą ofiarą musiał zakończyć sie
                w jedyny możliwy krwawy sposób. Żadne prośby, żadne błagania
                schwytanej zdobyczy nie były w stanie poruszyć targanego
                niewidzialną siłą zatwardziałego serca Gabi. Z rozkoszą zanurzyła
                ogromne kły w białej niewinnej szyji i wessała z lubością mrużąc
                oczy pierwszy chaust ożywczego napoju, jedynego, jaki zaspokoić mógł
                jej pragnienie. Z zębami w ciele ofiary poczuła się nagle spokojna i
                bezpieczna, zwolniła morderczy uścisk czująć, jak nieszczęśliwe
                stworzenie opuściły siły i wola walki. Gabi spojrzała raz jeszcze w
                twarz nieszczęsnej istoty. Zobaczyła pełne lęku powoli gasnące
                spojrzenie. Uspokojona bestia odetchnęła z ulgą. Po skończonej
                uczcie rozejrzała się ze spokojem. Już świta-pomyślała-czas wracać.
    • la_revancha_del_tango Re: wiatr 18.03.09, 13:06
      gabi_niedzisiejsza napisała:

      > Ten wiatr halny mnie wykończy.

      a mnie wczoraj pierwszy raz tak mocno spychał z drogi
      nie halny, zwykły nizinny.

      ale jak mnie znowu niekontrolowanie
      niosło na drzewo, to nie wiatr był
      tylko prędkość niedostosowana do jakości drogi

      zaczynam podejrzewać, że w końcu przyjdzie mi sprawdzić
      prawdziwość przysłowia "do trzeciego drzewa sztuka"
      • gabi_niedzisiejsza Re: wiatr 18.03.09, 13:21
        A ja wczoraj ledowo co słupa nie zaliczyłam. To cholerne cofanie. I
        wyje przy pełni, a uuuu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka