31.01.05, 22:31
chyba powoli zrozumiał swój błąd już mu rura zmiękła powiedział że nie bedzie
nic publikował przekazywał kolejnym ani puszczał w internecie bo
to "faktycznie tak nie mozna" ,pozatym musiał sie pożegnać z pracą w
rzeczypospolitej i chyba żaden poważny duży dziennik go prędko nie zatrudni
pozostanie mu sie zapewne załapać do jakiegoś małonakładowego pisemka o
znikomej poczytności ,w sumie to jest niezły dziennikarz jego artykuły były
przewaznie ciekawe z trafną analizą, tylko ta jego pycha(jak ktos tu juz
zauważył)nie pozwala mu do końca schylic głowy nad głupota którą zrobił ,poza
tym to czlowiek który nie nadaje sie do rzeczowych spokojnych debat na wizji
z powodu wrodzonej buty i zbyt emocjonalnego aroganckiego zacietrzewienia w
dyskusji .
Obserwuj wątek
    • Gość: Antyknajak Re: wildstein IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:35
      Może próbować pójść w politykę na jesieni
      • piotr33k2 Re: wildstein 31.01.05, 22:39
        z kim ? chyba z nikim z obecnych.
    • Gość: andreas amerykanie mówią... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.05, 22:50
      mówia, że nie wazne jak się mówi
      dobrze czy źle,
      wazne żeby mówili...

      Jeszcze bedzie na topie!
      O Lepperze tez nie mówi sie dobrze i co...?
      • piotr33k2 Re: amerykanie mówią... 31.01.05, 22:55
        na topie to on jest teraz ,nie radziłbym jednak mimo wszystko mieszac i
        porównywac do niego leppera bo to dwa odmienne światy intelektualne .
        • Gość: Gryf ot i polskie pieklo n/tx IP: 217.153.6.* 31.01.05, 22:57
          .




          Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
        • Gość: andreas Re: amerykanie mówią... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.05, 23:13
          wiesz masz racje dwa odmienne swiaty intelektualne,
          ale... jakze takie same?
          • piotr33k2 Re: amerykanie mówią... 31.01.05, 23:17
            po prostu wildstein wyszedł z założenia że "cel uświęca środki" co żle pojęte
            jest niebezpieczne i grożne bo cel nieraz okazuje się mniej wartosciowy od
            środków.
        • Gość: Antyknajak Re: amerykanie mówią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 05:09
          Ty, przestań z tym intelektem. Tzw intelektualista we władzy wykonawczej czy
          ustawodawczej, czy samorządowej - może narozrabiać więcej niż pijany zajączek.
          U Arnolda w Kaliforni też rządzili intelektualiści aż przyszedł Arni ,
          aktorzyna od kosmicznych terminatorów, były mięsniak - kulturysta i równoważy
          budzęt , na razie dobrze rządzi.
    • student1 Re: wildstein 31.01.05, 23:16
      jeżeli dziennikarze nie staną za nim
      to znaczy że są głebiej zdemoralizowani niż myślałem
      • piotr33k2 Re: wildstein 31.01.05, 23:22
        chyba nie wiesz co mówisz, powinno byc dokladnie odwrotnie ,jezeli by za nim
        murem staneli wszyscy to są głebiej zdemoralizowani niż sie wydaje ,a wydaje
        sie że nie są ,a murem to zapewne stanie za nim tylko oszołomstwo polityczne.
      • Gość: Marian Paździoch Re: wildstein IP: 62.69.200.* 31.01.05, 23:22
        > to znaczy że są głebiej zdemoralizowani niż myślałem

        * to znaczy, jak?
        mp.


        • Gość: Gryf Re: wildstein IP: 217.153.6.* 31.01.05, 23:59
          members.lycos.co.uk/twsb/



          Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
      • Gość: Fugazi Re: wildstein IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 09:20
        Lubię takie dni kiedy się zgadzem ze Studentem. Dzisiaj to 100%.

        Jak dla mnie Wildstain stał się bohaterem i kolejną ofiarą lustracji.
        Rządzące lobby wraz z dziennikarzami napiętnuje faceta podobnie jak wcześniej
        Maciarewicza.
        Gość w końcu podobnie jak poprzednik zwariuje i dopasuje się do gęby oszołoma
        jaką mu doczepią. Od tej pory chcąc czy nie zawsze będzie wrogiem publicznym.
        Bo udowodnić że nie jest się słoniem trudno, tym bardziej że opinią publiczną
        manewrować niezmiernie łatwo.
        A prawda poleży jeszcze długo głęboko zakonspirowana.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • ergie dot. maciarewicza 01.02.05, 09:50
          Gość portalu: Fugazi napisał(a):

          > Rządzące lobby wraz z dziennikarzami napiętnuje faceta podobnie jak wcześniej
          > Maciarewicza.

          a było jakieś napiętnowanie maciarewicza ?

          przecież nie było w prasie ogłoszeń w stylu
          "obecny minister spraw wewnętrznych przeprasza
          za postępowanie swojego poprzednika niejakiego
          antoniego 'debila' maciarewicza"
          były tylko "minister przeprasza" o ile pamiętam.
    • Gość: Orion Re: wildstein IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 01.02.05, 02:15
      Szanowny Panie Piotr33k2

      Sposób Pańskiego myślenia jest typowo ubecki, jak większość komentarzy na tej
      stronie. Wildstein ma coś o co nie mogą go oskarżyć jego przeciwnicy - czyli
      żydowskie pochodzenie a więc posądzenia o antysemityzm są śmieszne
      A swoja postawą pokazuje, że osób żydowskiego pochodzenia nie można wrzucać
      do jednego wora.
      • Gość: nikt Mylisz się Orionie IP: *.utp.pl 01.02.05, 03:58

        Po pierwsze - mylisz się, co do sposobu myślenia osobnika, który uaktywnia się
        tu co jakiś czas pod nickiem Piotr33k2. Nie jest to myślenie ani pańskie, ani
        ubeckie. To nadmiar kurtuazji z Twojej strony. Jesli już to chamskie i
        ormowskie (chociaż ja nie nazwałbym tego myśleniem). Ubecy mieli bardziej
        skomplikowane zadania: napuszczać ludzi na siebie, rozgrywać, uprawiać
        socjotechniki, łamac charaktery itp. Natomiast ormowcy i milicjanci mieli
        zadania proste: legitymować, a następnie kopniakami przywołać do porządku tych,
        którzy odłączyli się od stada. Tych, co do stada wrócić nie chcą - spałować,
        skopać, zdeptać, odstawić na komisariat albo wysłać do poprawczaka. Pamiętam,
        że szczególnie ormowcy robili to z dziką satysfakcją i bezinteresownie. I dziś,
        dzięki wynalazkowi Internetu, nie muszą wychodzić na ulicę. Są dyskutanci-
        milicjanci, których cieszy, jak jakiegoś odmieńca wyleją z roboty i wyślą za
        karę do "małonakładowego pisma o niskiej poczytności". Otóż, myślę, że to żadna
        kara dla Wildsteina będzie. Karą i wstydem jest pracować z milicjantami
        w "mainstreamowych", wysokonakładowych dziennikach, gdzie naczelny Gauden,
        nawet nie dziennikarz, ale za to przyjaciel belwederski, "nie widzi współpracy
        z Wildsteinem". Gdzie koleżanka redakcyjna Kluczkowska, dama salonowa i
        małżonka belwederskiego odźwiernego, która w życiu swym porządnego tekstu nie
        napisała i już nie napisze, głosuje ochoczo za wywaleniem kolegi. Ja myślę,
        Orionie, że to obciach pracować z takimi, i że era milicjantów, ormowców i
        zomowców intelektualnych jednak przemija, a nadchodzi era małych, niszowych,
        niskonakładowych pisemek, które nie boją sie ujawniać prawdy, bo nie mają nic
        do stracenia. Takich małych pisemek jak dawna Gazeta Wyborcza, kiedy nie
        znajdowała się jeszcze w stanie agoralnym.

        Po drugie - kwestia żydowska nie ma tu nic do rzeczy. Historia pokazuje, że są
        konflikty interesów o wiele głębsze niż konflikty na tle rasowym. Chociażby
        historia najnowsza Lwa R. i Adama M.
        • Gość: andreas Re: Mylisz się Orionie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 16:27
          drogi Nikcie (?) nie ładuj teraz Ty z kolei
          wszystkich majacych inne zdanie do worka z napisem
          działajacych na zlecenie, albo ukrytych agentów.

          Wprawdzie wiekszośc cieszy sie z tej listy,
          ale ja mysle, że to gawiedź żądna sensacji...
          jak wiesz dobrze teksty w których przelewa sie krew
          padają nazwiska znane (aktorzy, politycy, biznesmeni...)
          i w kontekscie niezbyt miłym czy wrecz brukowym,
          te gazety maja najwieksze nakłady - a nie jak sugerujesz
          małonakładowe.
          takie sensacje sa godne prasy brukowej.
          Takie "prawdy" ujawniaja własnie takie wielkonakładowe
          gazety .... bo to chce gawiedź czytać!

          Kto z kim i kogo?
          Kto załatwił, kto pobił i dokładnie ile razy i gdzie?
          Nie analizy, a sensacyjki...
          i w takim kontekscie funkcjonuje ta lista czy spis.
          Żadnej funkcji to nie spełnia,
          nie jest to spis agentów tylko ważne że sa tam ważne nazwiska!

          • Gość: nikt Re: Mylisz się Orionie IP: *.utp.pl 02.02.05, 16:39
            drogi Nikcie (?) nie ładuj teraz Ty z kolei
            > wszystkich majacych inne zdanie do worka z napisem
            > działajacych na zlecenie, albo ukrytych agentów.
            >
            > Wprawdzie wiekszośc cieszy sie z tej listy,
            > ale ja mysle, że to gawiedź żądna sensacji...

            Sam mimo woli ładujesz do jednego worka "tych co cieszą się z tej listy"
            nazywając ich gawiedzią, żądną sensacji. A tymczasem mija już druga doba, odkąd
            lista jest dostępna w necie i co? Zaczęły się jakieś samosądy, lincze,
            przelewa się krew? Nie i nie będzie. Oczywiście znajdzie się jakaś mało
            rozgarnięta część populacji, która spróbuje, na kanwie tej listy, kogoś
            oczernic, opluć, ale trafi w siebie samą, bo jak wiadomo, na liscie są nie
            tylko konfidenci, ale i ofiary. Sama obecność na tej liście o niczym nie
            świadczy: ani nie poniża, ani nie nobilituje. Dopiero teczki, które kryją się
            za tymi sygnaturami, zawierają jakąś historię choroby. Ludzie w swej większości
            to jednak nie "gawiedź" i potrafią rozróżniac informacje.
            Mówiąc o umysłowych ormowcach i milicjantach nie miałem na myśli WSZYSTKICH
            przeciwników ujawniania listy. Oczywiście, że nie każdy, kto nie zgadza się z
            Wildsteinem, jest od razu ubekiem. Mówiąc o mentalnych ormowcach mam na myśli
            tych, którzy, nie wsłuchawszy się w racje i intencje drugiej strony, pałują na
            oślep - tylko dlatego, że ktoś - jak Wildstein - odważył odłączyć się od stada.
            W tym wypadku - stada "poprawnie politycznych" dziennikarzy, którzy go
            obsobaczyli. Już nie będe wymieniał z jakiej redakcji, bo nie chcę się pastwić.
        • piotr33k2 Re niejaki nikt czyli zero 02.02.05, 14:36
          kiedyś już ci powiedziałem "osobniku tchórzu" ze jesteś mniej niż zero i nie
          zasługujesz na spluniecie a co dopiero na polemike.
          • Gość: nikt Re: Re niejaki nikt czyli zero IP: *.utp.pl 02.02.05, 15:12
            piotr33k2 napisał:

            > kiedyś już ci powiedziałem "osobniku tchórzu" ze jesteś mniej niż zero i nie
            > zasługujesz na spluniecie a co dopiero na polemike.


            A to się nawet dobrze składa, bo i ja dyskutantów-milicjantów o polemikę nie
            proszę. Jak lubisz pluć, to pluj, tylko się nie opluj.
            • piotr33k2 Re: Re niejaki nikt czyli zero 02.02.05, 15:18
              Gość portalu: nikt napisał(a):

              > piotr33k2 napisał:
              >
              > > kiedyś już ci powiedziałem "osobniku tchórzu" ze jesteś mniej niż zero i
              > nie
              > > zasługujesz na spluniecie a co dopiero na polemike.
              >
              >
              > A to się nawet dobrze składa, bo i ja dyskutantów-milicjantów o polemikę nie
              > proszę. Jak lubisz pluć, to pluj, tylko się nie opluj.
              przecież powiedziałem ci że taki parszywy milicyjny i ubecki swołocz jak ty nie
              zasługuje nawet na spluniecie więc nawet nie pluje nawet i sie nie opluje.
              • Gość: nikt Re: Re niejaki nikt czyli zero IP: *.utp.pl 02.02.05, 15:25
                Już się oplułeś. NIe zauważyłeś?
      • piotr33k2 Re: wildstein 02.02.05, 14:29
        Gość portalu: Orion napisał(a):

        > Szanowny Panie Piotr33k2
        >
        > Sposób Pańskiego myślenia jest typowo ubecki, jak większość komentarzy na tej
        > stronie. Wildstein ma coś o co nie mogą go oskarżyć jego przeciwnicy - czyli
        > żydowskie pochodzenie a więc posądzenia o antysemityzm są śmieszne
        > A swoja postawą pokazuje, że osób żydowskiego pochodzenia nie można wrzucać
        > do jednego wora.
        a kto go posądza o antysemityzm czy syjonizm z drugiej strony ?o czym ty
        pleciesz bzdury? i też mi powiedziałeś prawdę objawioną o jego
        pochodzeniu ,jaki ty mądry jesteś i ile musiales do tego dochodzić?ty nawet nie
        prezentujesz sposobu "myslenia ubeckiego" ty reprezentujesz sposób myślenia
        prostacki w każdym calu.
    • Gość: Szulc Re: wildstein IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 08:28
      Wildstein? Jude? To agent Izraelskich służb specjalnych! On chce zniszczyc nasz
      kraj, naszych polityków!
      88!
      • Gość: pieszy Re: wildstein IP: *.fnet.pl 01.02.05, 08:32
        pierwszy sprawiedliwy;
        rejtan rozpaczy
    • Gość: Dziki_Kamien wildstein -oszołom czy agent Mossadu(KGB?) IP: 217.153.6.* 01.02.05, 08:55
      wildstein -oszołom czy agent Mossadu(KGB?)

      Jak myslicie??

      Tertio non agit (jesli dobrze z laciny pamietam)
      • Gość: Marian Paździoch Re: wildstein -oszołom czy agent Mossadu(KGB?) IP: 62.69.200.* 01.02.05, 09:40
        wielu, krytykuje wildsteina.
        zastanawiam się dlaczego?

        czegoś się boją?

        tyle tysięcy nazwisk!

        brałem aktywny udział w protestach lat 80
        i to po właściwej stronie barykady.
        napewno jest tam i moje nazwisko.
        ale nie cykam. śpię spokojnie.

        denerwować muszą się tylko ci, którzy muszą, szczególnie karierowicze.
        dotychczas na piedestale a teraz smród koło dupy.

        moim zdaniem, wildstein to odważny gość.

        pozdrawiam serdecznie! mp.



        • Gość: suwak Re: kto boi się listy Wildsteina? IP: 217.153.6.* 01.02.05, 15:56
          ...gdyby udało się względnie precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie
          bylibyśmy 'w domu'. I nie chodzi o nazwiska a o grupy srodowiska, 'towarzystwa
          wzajemnej adoracji, czyn się zajmują, gdzie funkcjonują. Pewne jest jedno; boją
          się ci co mają coś do ukrycia, niegodziwcy i oprawcy.
          .. trudno liczyć by na tym forum czy w inny sposób ktoś się
          ujawnił /przepraszam ale gdzieś wcześniej ujawnił się niejawnie, w innym wątku
          jeśli mnie pamięć nie myli -vicek- .. jak na razie to odosobnione/. Każdy w
          swoim życiorysie ma jakieś grzeszki które ukrywa i nie łatwo tak z dobrej woli
          do grzechu się przyznać.
          .. z tego co głosił prof.Friszke listy grupują: 1.of.operacyjnych i inne
          kanalie z sb, 2.pozyskanych TW w tym 3.pozyskanych a 'nieczynnych', 4.zwykli
          donosiciele i nikczemnicy na usługach sb oraz 5."obrabiani" czyli pokrzywdzeni
          i poszkodowani. Z tego spisu jasno wynika że ujawnienie nazwisk 1,2,4, mogą się
          bać bo nie mogą być pewni że w ich teczkach nie jest zawarta prawda o nich
          samych. Najbardziej zagrożeni ci na liście ze zbioru 1. bo nawet jeśli nie ma
          ich teczek to są teczki które 'produkowali'. Podejrzewam że dużą grupę stanowią
          czynni dziennikarze stąd taki jazgot.
          Wildstein przeciął wrzód który nie goi się od 15 lat-smierdząca materia płynie,
          szkoda że wypływa i zdrowa. Jak jest naprawdę zdrowa to się oczyści czy wręcz
          zregeneruje.
          To co ujawniono w Słupsku i jest w internecie dowodzi że proces oczyszczajacy
          to społeczeństwo z organizacji elementów przestępczych się zaczął. I tak
          trzymać.
          Wildstein staje się ofiarą samego siebie. Nie przypominam sobie jednak
          dziennikarza który w takiej sytuacji publicznie przyznał się; to ja wyniosłem
          spis. To GW nazwała go spisem ubeckim. Najbardziej naraził się swojemu
          środowisku- mozna to wyczytać w wypowiedział. No cóż są gatunki robactwa które
          trudno wytępić. Za to co zrobił należy mu się szacunek, koszty sam będzie
          musiał płacic.
          Każdy kto odkrywa i rozjaśnia ciemne karty historii, każdy kto pro publico bono
          odkrywa prawdę w swiecie kłamstw i zaprzaństwa - jest tym któremu należy się
          szacunek.
    • Gość: spoko do piotr33k2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:38
      Oj cos mi się wydaje że Twój tatus umoczony tą listą
      • Gość: zen Re: do piotr33k2 IP: *.winfor.pl 01.02.05, 14:11
        Takich czarnych piotrusiów ujawni się teraz coraz więcej. Bronisław stracił
        robotę, ale może to i lepiej dla niego. Co będzie z piotrkami w jednej ławce
        siedział...
      • piotr33k2 Re: do piotr33k2 02.02.05, 14:42
        Gość portalu: spoko napisał(a):

        > Oj cos mi się wydaje że Twój tatus umoczony tą listą
        a co sprawdzałeś ?a jeżeli tak to musi być jako poszkodowany a twój to
        prawdziwy tw., ja twojego sprwadziłem.
        • anika31 Re: do piotr33k2 02.02.05, 15:25
          Piotrze "uderz w stół a nożyce się odezwą" bardzo dobrze ze ta lista wyszła, w
          koncu dlaczego jedni mogą wiedzieć a inni nie. A za co tu wyrzuać z pracy
          dziennikarza, szukasz sensacji...i to jest to. Najlepiej to kogoś obrzucić
          błotem to jest najprostrze. Nie inetersuje CIę merytoryka prblemu, asz to w
          wyjatkowo głębokim poważaniu, zachowujesz sięjak tuba propagandy byłego betonu
          z PZPR, a ja bardzo chętnie sporzę kto ze znajomych jest na iscie i uwierz nie
          bedę miała cienia wątpliwości kto po ktorej był stronie.
          I bys się w ogóle wstydził takie głupoty na tak porzadnym forum wygadywać...już
          tęsknie za XYZ..ten to przynajmiej zdeklarowany merytoryczny komuch, który nie
          używa takich post ubeckich metod.
          • piotr33k2 Re: do piotr33k2 02.02.05, 15:49
            właśnie mnie interesuje "merytoryka problemu" ja szukam sensacji? ja i ci
            którzy podobne mają zdanie właśnie ujawnienie tej listy publicznie nazywają
            sensacją dla gminu ,spójrz co się już dzieje !wszelkie menty tym sie zajmują i
            interesują, rzucając kalumnie i pomówienia ,ty nie bedziesz nie miała
            wątpliwości kto był kim ?a wiesz kto sie na tej liście znajduje? jedni i drudzy
            a na dodatek niema rozgraniczenia np. syn tego a tamtego żeby nie było
            wątpliwości odnosnie samej obecności na tej liście już nie mówię w jakim
            charakterze ale samej obecności.są tam np. nazwiska róznych babać które całe
            życie spedziły w wiejskiej kuchni i ledwo za przeproszeniem umią czytać i kim
            one były tajnymi agentkami sb? a może to były wiejskie babcie na oficjalnym
            jawnym etacie sb w stopniu oficera? a może to były znane dysydentki i
            dzialaczki opozycji?póknij sie w głowę póki nie będzie prawdziwej
            zweryfikowanej i niepodważalnej oficjalnej listy agentów to bedzie bagno dp
            którego przyczynił sie pewien nie powiem że głupi bo za takiego go nie uważam
            ale dziennikarz nieodpowiedzialny i bezmylśny w tym momecie.i kto tu używa
            ubeckich metod ja ? ja pomawiam i wyciągam króliki z kapelusza? przecież to
            jest rzucenie na żer hienom i niech hieny robia co chcą co zresztą hieny
            zaczynają juz czynic.
    • Gość: andreas ta lista to prowokacja! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 15:11
      przeciez ta lista to prowokacja!
      Teraz jak komus ktos powie, że był TW,
      to ten powie ze nie TW tylko pokrzywdzony!
      Bo lista zawiera wszystkich!
      Jakaby sie lista czy spis pokazał, to kazdy powie tak!
      Wildstein osłabił spis agentów.

      Agenci, informatorzy w machinie gnebienia ludzi byli na ostatnim miejscu
      to towarzysze z Komitetów i POP wydawali decyzje,
      to funkcjonariusze kontaktowali sie czy naciskali rektorów,
      dziekanów i innych dyrektorów by człowieka wyrzucić ze studiow lub pracy.

      Znamienne, że nie gnebieni czy przesladowani chca tych nazwisk tylko gawiedź!
      Tłum chce igrzysk i krwi!
      Ci co siedzieli w domu i bali sie wyjść, Ci teraz krzycza o prawdę!
      Czemu tak jest?

      Jak pan Czesny rzadzi w Szczecinie, to wszyscy morde w kubeł,
      a co taka lista zmieni...
      Takich ówczesnych towarzyszy jest wielu w różnych partiach
      i to oni wydawali czy zaklepywali decyzje!

      Jak gawiedź chce, to niech ma!
      Mnie to dynda, pewnie z ciekawosci popatrze na nazwiska,
      ale tak samo jak kontaktuje sie z pospolitymi przestepcami,
      ba koleguje sie z nimi, to tak samo nie zmienie swojego stosunku
      do ludzi z tej listy, czy z innej.

      Pokazcie mi radnego, czy innego polityka który nie koleguje sie
      z byłymi PZPRowcami, ba w wielu partiach niby odnowionych działają...
      Ba wielu sie przyjaźni!

      Co to zmieni?
      Tak samo jak jest gazeta, w której drukuja pochodzenie i prawdziwe
      niby nazwiska osób pochodzenia zydowskiego.
      Znam ludzi, którzy tym sie fascynują i wymieniaja sie informacjami
      na ten temat.
      Mnie naprawde to nawet nie interesuje.
      Taka spiskowe teoria dziejów - moze prawdziwa, może nie.
      A może to tez trzeba wyjasnic i upublicznić?

      Pewnie rzuca sie na mnie zaraz i wyzwa od agentów...
      Łatwo jest sie teraz obronić... ale ja nie byłem agentem,
      ja tylko byłem przez nich obserwowany...
      • Gość: Gutek Re: ta lista to prowokacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:36
        ty się andreas lepiej nie wysilaj, z tyych towich wypowiedzi to ja nic nie
        rozumiem. wyjątkoy z ciebie dureń a
        • Gość: andreas Re: ta lista to prowokacja! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 16:53
          wiesz jak ja pamietam ze szkoły to ten co nic nie rozumiał
          to był dureń, moze teraz sie troche pozmieniało,
          albo takie szkoły..
        • Gość: andreas dla Gutka co ma problemy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 17:25
          wypunktuje moje tezy:
          1. Puszczenie takiej listy - wymieszanej, osłabi prawdziwe listy,
          bo kazdy teraz powie, że takie listy sa różne...
          2. Nie agenci TW są winni tamtego zła, a chyba bierze sie ich jako
          kozły ofiarne dla gawiedzi, co ta jak Ty nic nie rozumieją.
          3. Można by sie domagac i innych list np. ze wzgledu na pochodzenie,
          doszukujac sie tu wszelkiego zła i spisku. Jest taka gazeta, tytułu nie znam,
          która doszukuje sie spisku osób okreslonego pochodzenia...

          To tak z grubsza.
    • Gość: Leszko LISTA IPN W NECIE!!! TUTAJ - VERTE!! IP: 212.14.63.* 01.02.05, 16:43


      members.fortunecity.com/lista2/
      • Gość: andreas Re: LISTA IPN W NECIE!!! TUTAJ - VERTE!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.05, 16:40
        ten adres juz chyba nie działa...
        ja wczoraj sprawdziłem, mnie nie ma!

        IPN oznajmił, ze przestepstwa pan Wildstein nie popełnił,
        a osoby pokrzywdzone bedą szybciej obsługiwane przez IPN!

        A ja mam taka wątpliwość, jak ktoś funkcjonuje na takiej liście
        gdzies tam udostępnianej, powiedzmy jako osoba, która chcieli pozyskac na TW.
        To przepraszam, czy tak sobie mozna jego nazwisko gdzies tam obrabiać
        i dane z jakiejs teczki, którą - bez jego zgody jakies słuzby załozyły?
        I jeszcze to lista ogólnodostepna!

        To zaraz osoby z tej listy może znajda sie na listach do wysyłek reklam!
        • Gość: vicek Re: Szanowny Andreasie! IP: *.gryfnet.szczecin.pl 03.02.05, 01:02
          Konstatuję, że ta ostatnia wypowiedź stępia twoje krytyczne stanowisko wobec
          postępku Wildsteina wyrażane wcześniej. Dynamika informacji w sprawie
          teczek,listy i Wildsteina jak widać jest spora.
          Zwrócę twoją uwagę do rozwazenia i uwzględnienia, na reportaż nadany dziś
          wieczorem przez tv2 pt. TECZKA. Współgrają z tym reportażem dzisiejsze
          wypowiedzi Kieresa, Dudka. Jeśli nie ogladałeś to w skrócie; Andrzej Sokołowski
          działacz Solidarności w Świdniku uznany przez IPN za pokrzywdzonego dostał
          swoje teczki i przy pomocy sympatycznej blondynki IPN rozszyfrującej skróty
          stosowane w sb.
          Co się potwierdziło? prowadzący esbek znany z imienia i nazwiska, zapisy
          dokumenty, zdjęcia prowadzone bardzo dokładne, chronologicznie, opisujące
          sytuacje kontakty figuranta /to ten który był obstawiany przez sb/i jego
          srodowisko. Na tyle dokładnie że A.Sokołowski zaczął się domyślać po lekturze
          teczek. Nie pomogła zmiana ksywy przez TW. Wystąpił o możliwość ujawnienia
          nazwiska TW. IPN potwierdził, on zwołał kilkunastu najbliższych działaczy z
          tamtego okresu i to nazwisko im ujawnił. Nie ukrywany szok. Przyjaciel,
          szanowany przez pozostałych,pomagali podtrzymywali, wspólnieo aresztowani itp.
          Było też o kandydacie na TW który w dniu podpisania zobowiązania do współpracy
          powiedział o tym Sokołowskiemu. W notatkach prowadzącego zostało ujawnione że
          był oporny nie udzielał żadnych informacji o działaczach, jest oporny i po
          dłuższym okresie skreślono go i został figurantem.
          Symptomatyczna staje się emisja dopiero dzisiaj tego reportażu zrobionego w
          2004 roku. W kontekście sprawy Niezabitowskiej i tego co się dzieje po liście
          Wildsteina.
          Pogłebiam wnioski które w tym watku już formuowałem:
          - ta lista i Wildstein stała się przyspieszaczem odkrycia zawartosci teczek,
          - pokrzywdzeni wcale nie odmawiąją ujawnienia ich zawartości w tym nazwisk
          agentów i esbeków,
          - stosunkowo łatwo ustalić listę imienna funcjonariuszy sb zajmujących się
          inwiligacją,
          - możliwe jest odkrycie nazwisk TW jako źródeł osobowych i ich dzialalności,
          - kandydatów na TW którzy nie podjeli współpracy,
          - osób z listy /TW i inni/ którzy nie są ujawnieni w innych dokumentach bo ich
          nie było albo zostały zniszczone,
          - lista może być groźna dla funkcjonariuszy, potwierdzonych TW, - przyzwoici
          mogą spać spokojnie i niestety ci którym sie upiecze bo nie ma innych
          dokumentów;- chociaż nie do końca, no bo jeśli jest nazwisko a był kanalią
          to nie wie czy takowych nie ma.
          Konkluzją może być wniosek, że to co zrobił Wildstein aczkolwiek wątpliwe
          moralnie, uruchomiło możliwość odkrycia prawdy jaką rolę pełnili ludzie którzy
          do dzisiaj zaliczają się do prominentów i nomenklatury.
          Szanuję Andreasie twoje prawo do zachowania własnej opinii.
          Proszę tylko o głębsze zastanowienie się, bo i sprawa jest głęboka i nadal
          drąży i niszczy. Przede wszystkim tych najbardziej bezbronnych i nieporadnych,
          nie dającymi sobie rady z rzeczywistością.
          Uważam że mogę się trochę pomądrzyć; jak wcześniej pisałem znalazłem siebie na
          liście a że noszę mało popularne nazwisko raczej nie powinienem mieć
          watpliwości że to ja. To jest moja prawda- nie byłem funkcjonariuszem sb, TW
          dla sb. To że sb interesowały się mną w tamtych latach służby wiedziałem bo
          mnie nachodzili. Nie czułem że byłem pozyskiwany,raczej dostęp do wiedzy i
          materii zawodowej był powodem. To że na mnie donoszono w różne miejsca też mi
          było wiadomo. Skończyło się wszystko jak zostałem w stanie wojennym zawodowo
          odstawiony. Czy interesuję się ew. zawartością? chyba tak. Zajmuję się tym co
          zawsze lubiłem i nie czuję się pokrzywdzony przez los. Donosiciele? za mali by
          o nich myśleć..za Dziewońskim: a pies im mordę lizał!
          Prawda o ludziach tamtych lat nie może być ukrywana nawet jeśli nie uda się
          odkryć jej całej.
          pozdrawiam
    • Gość: A:) wprost.pl/ar/?O=72792 IP: 212.14.63.* 01.02.05, 17:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka