Gość: XX
IP: 87.207.53.*
30.11.05, 08:26
Gazeta Olsztyńska": Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk przeprosił
wczoraj Julitę Kon z Olsztyna wraz z nią zapewne inne kobiety za
określenie "moherowe berety"
Olsztynianka zagrodziła mu drogę, gdy szedł wczoraj na spotkanie z
domagającymi się od prawie dwóch tygodni zwołania walnego zgromadzenia
spółdzielcami z olsztyńskiej SM "Domator".
"Proszę nas przeprosić za moherowe berety, bo obraził pan mnie i inne starsze
panie. Poczułyśmy się urażone - domagała się stanowczym głosem pani Julita. -
Jak ta można! Myślałam, że młody człowiek, inaczej starszych ludzi
potraktuje. Zawiodłam się na panu. Bardzo, bardzo. Mówię w imieniu innych
kobiet. A pana mama w czym chodzi, w atłasowym kapeluszu?" - chciała wiedzieć
kobieta. "Ale ja nic o »moherowych beretach« nie mówiłem - bronił się
polityk. - A tylko o moherowej koalicji".
"Nie, nie. Dobrze słyszałam, o »moherowych beretach« - odparła pewnie
kobieta. - To co, nie chce pan nas przeprosić?" - atakowała.
"Mnie słowo »przepraszam«, zawsze przechodzi przez usta. Jeżeli panią
dotknąłem, uraziłem, to bardzo serdecznie przepraszam - zreflektował się
lider PO, ściskając dłoń Julity Kon. - Ale proponuję, żeby słuchać uważnie".
to kto mówił o moherowych beretach, co znowu ktoś przekłamał