Gość: wodniak
IP: 87.207.88.*
01.05.06, 20:34
Miasto zapomnialo zupelnie, ze j. Dabskie lezy w granicach administracyjnych
Szczecina . Akwenem nikt sie nie interesuje. Brak jakiejkolwiek oslony
ratowniczej - o zaplyceniu nie wspomne. Inwestycji hydrotechnicznych
ZADNYCH - wyjatek stanowi rozbudowa przstani Camping PTTK. Ostatnia przystan
zeglarska powstala 36 lat (!!!!!!!) temu. A jednostek od tego czasu przybylo
bardzo duzo. W tym aspekcie bzdurzenie pana Alberto Platonoffa - z okazji
konferencji nt. przygotowania Szczecina do TALL SHIP 2007 (nb. zanosi sie na
to, ze bedzie to totalna kompromitacja Szczecina ) - ze Szczecin moze przyjac
10 000 jachtow z Berlina na postoj i zimowanie zakrawaja na ponury zart .
Czlowiek ten chyba nigdy nie byl na zadnej przystani , nie ma zielonego
pojecia o tym co mowi. Ale na podstawie jego "opinii" urzednicy miejscy - a
byl on (i moze jeszcze jest ) doradca bylej radnej Szczecina p. Lubinskiej -
spia spokojnie nie robiac NIC!!! Wiec moze wlasnie odpowiednio zawarty
kompromis ze strona niemiecka spowoduje, ze znajda sie pieniadze na rozbudowe
istniejacych przystani , poglebienie jeziora itd,itp. Tylko kto to zrobi ??
Kto podejmie sie negocjacji ?? Przeciez nie urzednicy, ktorzy na jakakolwiek
inicjatywe stawiaja 100 000 "powaznych" argumentow przeciw .Bo (jak mawial
satyryk ): "Jesli mozna czegos zabronic, to czemu tego nie zrobic ????"