Dodaj do ulubionych

Dwie szesnastolatki próbowały się zabić

IP: *.aster.pl 09.02.07, 21:48
Mam pytanie do autorów: Czy panowie zdają sobie sprawę, jak zabójczy wpływ na
młodzież, ma nagłaśnianie takich tragedii w mediach??? Informowanie o tym ,
wywołuje efekt domina. Odpowiedzialność za kolejne zamachy samobójcze dzieci
spoczywa w tej chwili także i na prasie. To jest ogromna nieodpowiedzialność,
z Państwa strony, że o tym informujecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 21:55
      Podawanie do publicznej wiadomości informacji o samobójstwach dzieci, ma
      bezpośredni związek z kolejnymi samobójstwami, które wkrótce następują.
      Zdesperowana młodzież zaczyna naśladować swoich kolegów. Czy panowie nie znają
      żadnych badań na ten temat???

      Socjolog David Philips w 1974 na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego
      przeprowadził badania dotyczące korelacji między nagłośnieniem przez media
      samobójstwa, a ich występowaniem w przyszłości wśród społeczeństwa. Badania
      socjologiczne, przeprowadzone na podstawie statystyk popełnionych samobójstw od
      1947-1968 wykazały, że nagłośniony publicznie fakt popełnienia samobójstwa
      wywołał serię następnych 58 podobnych samobójstw w czasie do 2 miesięcy po
      podaniu tej wiadomości, przy czym wzrost liczby samobójstw był tym większy, im
      więcej czasu poświęcano w mass mediach na opisywanie i informowanie o
      popełnionym czynie. Najnowsze badania pokazują, iż najbardziej podatną na wpływ
      mediów pod tym względem grupą są niestety nastolatkowie.
      • Gość: cazz Re: IP: *.chello.pl 09.02.07, 22:03
        No tak, lepiej nie mowic nic.
        Problem ktory nie jest naglasniany przeciez nie istnieje...
        • Gość: mlody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 22:14
          Chodzi o to, że trzeba o tym rozmawiać, ale w domu, w szkole, natomiast nie
          wolno epatować w mediach, takimi historiami. Im więcej prasa o tym pisze, tym
          częściej dzieci zaczynają to robić. Powiedz mi, Cazz: czy Twoim zdaniem podanie
          tej informacji do wiadomości publicznej, pomogło KOMUKOLWIEK? Rodzinie
          dziewczynek? Nauczycielom? Rodzicom? Samym dzieciom? A może ich
          koleżankom/kolegom ???
          • andreas.007 Re: 09.02.07, 22:29
            Bo w dobie dzisiejszych mediów goniacych za sensacja,
            piszacych bez uzycia polskiego jezyka,
            piszacych dla szmalu...
            Niestety tak jest!

            Tylko sensacja sie liczy, takie FAKTY nam sie robia,
            bo to ludzie chca kupować.... ;(((
    • Gość: dyletant Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.globalconnect.pl 09.02.07, 22:19
      oczywiście jakiś leszcz z nerwów zamiast po pogotowie ratunkowe dzwoni na
      Policję. Takie to mamy wyedukowane społeczeństwo, że w obliczu tragedii dzwoni
      się wszędzie tylko nie tam gdzie naprawdę powinno.
    • andreas.007 wszyscy mamy swiadomość 09.02.07, 22:26
      przeciez zarówno autorzy jak redakcje doskonale wie,
      bo napisali własnie w swoim artykule opinie fachowca:
      "Obecnie mamy do czynienia ze swoistą modą na samobójstwa. Wszędzie się o tym
      mówi, media co chwilę donoszą o takich przypadkach"

      państwo dziennikarze nie sa zainteresowani fala filmów komórkowych
      z przemocą po nagłosnieniui sprawy Ani - typowe nasladownictwo!
      Dziennikarze sa zainteresowani - SENSACJA!
      • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 22:43
        Właśnie. Niestety: Zainteresowani są sensacją. Tylko czy wolno im zarabiać szmal
        na ludzkich tragediach? Kodeks Etyki Dziennikarskiej mówi coś takiego:

        Dziennikarz przedstawiając sceny przemocy, cierpienia i śmierci
        czyni to jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach i w niezbędnym
        zakresie,(...) mając szczególnie na
        względzie niekorzystny wpływ, negatywne wzorce, wynikające stąd dla dzieci i
        młodzieży.

        Wygląda na to, że koledzy z portalu gazeta, kodeksem etyki się nie przejęli...



        • andreas.007 Re: 09.02.07, 22:46
          to nie tylko koledzy z tego portalu...

          Wiesz o co chodzi?

          To chodzi o reklamodawców!

          To nie kodeks działa...

          ;((
          • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 22:54
            Jak to: o reklamodawców : ( Mógłbyś mi to szerzej objaśnić? Jeśli masz chwilę
            czasu? Niestety znam się na reklamie. Byłbym Ci bardzo wdzięczny. Przygotowuję
            materiał o samobójstwach wśród dzieci.
            • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 22:56
              A ściślej: nie tyle o samych samobójstwach wśród dzieci, tylko właśnie o wpływie
              mass-mediów, na nasilanie się tego tragicznego zjawiska.
            • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 22:57
              NIESTETY NIE ZNAM SIę NA REKLAMIE, STĄD PROŚBA...
              • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 09.02.07, 23:22
                Dzięki za odpowiedź, Andreas. Myślę, że to prawda, co mówisz (nie półprawda, ani
                nie "g" prawda). Z tego by wynikało, że dziennikarze danego portalu, piszą tak,
                przede wszystkim swoimi publikacjami starają się spowodować jak najwięcej "wejść
                na artykuł"? : (( Lecz może panowie autorzy są innego zdania? Chciałbym żeby
                zabrali głos.
            • andreas.007 Re: 09.02.07, 23:13
              ja tez nie jestem specjalista, ale sa tutaj fachowcy.

              Gazeta nie zyje ze sprzedazy egzemplarzy,
              ale z reklam dawanych do gazety!
              To tutaj jest portalem,
              ale te artykuły ida do papierowego wydania!
              Im wiecej ludzi kupuje gazete czy wchodzi na portal,
              tym chetniej reklamodawcy daja reklamy... ;))

              tak wiec pisze sie gazety pod czytelnika...
              czyli nie dziennikarz kształtuje,
              ale gazeta układa sie - jak jej sie zdaje - do potrzeb...

              Kiedys gazety były finansowane z rozdielnika
              i mogły sie pokusic o jakis poziom,
              dzis tylko liczy sie nakład i zwroty,
              bo tym kieruje sie reklamodawca....

              Oczywiscie to co napisałem to prawda, półprawda lub gó.. prawda...;)))
              • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 00:07
                DZIĘKI CI ZA ODPOWIEDŹ, ANDREAS. TO WCALE NIE JEST "G" PRAWDA, CO PISZESZ. MUSZĘ
                TO SOBIE PRZEMYŚLEĆ. POZDRO
                • Gość: V.H. Re: IP: *.warzymice.net 10.02.07, 00:14
                  nie drzyj ryja... :)
                  • Gość: tolek Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 10:15
                    słuszna uwaga :)))
            • Gość: easy Re: IP: *.chello.pl 10.02.07, 15:46
              - Jak to: o reklamodawców :
              powinny być dwa znaki zapytania i żadnego dwukropka...
              - Jeśli masz chwilę czasu?
              nie powinno być znaku zapytania...
              -Niestety znam się na reklamie.
              to przestań się znać i nie będzie niestety :)
              -Przygotowuję materiał o samobójstwach wśród dzieci.
              materiał to jest w spółdzielni szwaczek. ty prawdopodobnie przygotowujesz MAłY ESEJ.

              POZDRAWIAM
              • Gość: m.d. Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 19:40
                Nie znasz żargonou środowiska, easy. Tak się mówi. Mały esej to jest w szkole
                średniej na lekcji polskiego. Co do znaków interpunkcyjnych - na tego typu
                forach wolno pisać, jak się komu podoba. Nasze wypowiedzi, są pisane bardziej
                językiem mówionym, żeby nie zabijać dyskusji super-poprawnością (bo czegoś
                takiego nie da się potem czytać)
                • Gość: easy Re: IP: *.chello.pl 11.02.07, 18:05
                  > Nie znasz żargonou środowiska, easy.
                  nie znam i bardzo sie z tego cieszę. a czy Ty jestes TUTAJ w środowisku? bo
                  jesli tak to znaczy, że piszesz sam dla siebie.
                  > Mały esej to jest w szkole
                  > średniej na lekcji polskiego.
                  dlatego napisałem, że tworzysz mały esej :)
                  > na tego typu
                  > forach wolno pisać, jak się komu podoba.
                  wykazujesz brak szacunku dla czytelników
                  O zabijaniu dyskusji juz nie wspomnę :)
                  pozdrawiam
            • Gość: anke pilnie potrzebny kontakt na mlodego dziennikarza IP: 86.151.66.* 15.02.07, 23:40
              Moja corka, polenila samobojstwo. Agnieszka miala 15 lat. Przygotowuje sie do "burzy medialnej" - nie, nie chodzi o "dzialania autoterapeutyczne". Chodzi o brak procedur, rozporzadzen regulujacy ten problem w szkole. Chodz takze o szkloenia - pytanie do kogo adresowane - psychologa?? - ktory uswiadomilby dzieciom - np w trakcie godz wych, ze nigdy nie wolno bagatelizowac informacji, kiedy kolega/kolezanka mowi o samobojstwie. O planach moje corki wiedzialy jej 3 kolezanki - wiele miesiecy przed smiercia mojej corki. Miesiac wczesniej napisala do jednej nauczycielki, ktora przekazal te wiedze pedagog. Niestety na tym stanela ta wiedza. Nie zostalam poinformowana ja, opiekunowie dzieci, ich ojciec, wychowaca, dyrekcja szkoly... Nie chcialabym aby ktos po smierci dziecka dowiedzial sie, ze bylo pare osob, ktore od paru tygodni o tym wiedzialy. Bo tak naprawde, to nie dzieje sie znienacka. Tak, wiem sa sytuacje kiedy dzieciaki sie pokloca, pol godziny pozniej jedno z nich nie zyje. Wiem o historiach, kiedy dziecko powiesilo sie, bo kolega od ktorego pozyczylo kase upomnial sie onia. Sa dwa, jesli doliczymy do tego chorobowy - schizofrenie, psychozy - trzy tory, ktorymi dzieci dochodza do smierci. Prosze Pana o kontakt - chodzi o art nad ktorym Pan?? pracuje; pozdrawiam moj mail anke@wp.pl
    • Gość: WitchKing Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.cust.tele2.pl 10.02.07, 00:03
      Okresowa "moda" na samobójstwa to rzecz nie najnowsza: co działo się wśród XIX-
      wiecznej młodzieży po publikacji "Cierpień Młodego Wertera"? No właśnie...
    • Gość: WitchKing Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.cust.tele2.pl 10.02.07, 00:05
      A tak swoją drogą, nieinformowanie o dwóch (niedoszłych) samobójczyniach, które
      spadły z budynku w centrum miasta, byłoby... ignorancją? Jak ktoś mocno stoi na
      ziemi (i ma dobrze poukładane w głowie), nigdy nie targnie się na swoje życie.
      • andreas.007 Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić 10.02.07, 00:11
        tylko zauwaz, ze to nie jest tylko informowanie,
        to jest nieomal wiwisekcja... ze szczególami!
        To jest epatowanie tragedia!

        Zauwaz, ze wiele pozytywnych informacji
        nie doczekaly sie takiego wnikliwego opisu,
        co sie działo, jakie buty, slady na sniegu...

        To jest epatowanie....

        Sensacja i rozwlekanie czyjegos zycia, z flakami... ;(
        • andreas.007 Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić 10.02.07, 00:15
          dlaczego jak jakis prezes czy prezydent podejmie dobra decyzje
          dlaczego nie opisuje sie, ze wstał, wymył zeby... wyszedł na ulice...
          spojrzał w lewo w prawo i wszedł do biura...
          zaparzyl kawe, ale nie bylo cukru poszedł do pokoju obok pozyczyc!

          Tego nie ma!
          jest jak jest tragedia, to poznajemy ze szczegółami,
          to jest dawanie wzorców....???
          Wszystko sie dowiadujemy!
      • Gość: młody dziennikarz Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.aster.pl 10.02.07, 00:13
        Cześć WitchKing. Fajny nick masz : )) Ci nastoletni samobójcy, o których tu
        mówię, to są zawsze ludzie w okresie dojrzewania albo wręcz dzieci. Dobrze
        poukładane w głowie, mocno stać na ziemi, to może. Ale dorosły.
      • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 00:24
        Chyba nie doceniasz powagi tego wydarzenia, WitchKing. Piszesz o nich że
        "spadły". Nie spadły, tylko próbowały się zabić. Nastolatki. Nie rusza Cię to?
        • Gość: drak Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 01:13
          Ludzie sie od dawna sami zabijali (czyt. samobójstwa) z róznych powodów lub bez
          nich (czyt. z głupoty), w tym przypadku trudno jest stwierdzic co te dwie młode
          dziewczyny do tego pchneło? Panie Młody Dziennikarzu - Twój przyszły artykuł
          tego nie rozwikła. Wielu było przed Tobą, którzy problem samobójstw próbowali
          rozwikłać. Myślę, że jest problem nie do rozwikłania. Jak długo będzie istnieć
          rodzaj ludzki tak długo będą samobójstwa, tak samo jak zabójstwa. To chyba
          jest nam ludziom pisane, tak jak zycie, milość, nienawiść, wojny idt, itp.
          • andreas.007 Re: 10.02.07, 01:50
            piszesz że popełniaja samobójstwa z głupoty...
            a moze to zyja ... z głupoty?

            jak by tak mysleli lekarze,
            twierdzac, ze ludzie zawsze umierali... z choroby,
            to bysmy zyli duzo krócej, duzo... ;))

            na szcescie próbuja walczyc z chorobami,
            jak wiemy nie zawsze sie udaje, ale udaje sie wiele chorób,
            uznawanych za nieuleczalne zwalczac czy leczyc!
            Na szczęscie! ;))
          • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 10:31
            Szanowny Draku. Problem samobójstw istniał od zawsze. Ale jedna rzecz jest w tym
            wszystkim nowa. Od chwili opisania przez prasę przypadku "Ani z Gdańska",
            zaczęła się w naszym kraju seria samobójstw, wyraźnie sprowokowana publikacjami
            prasowymi. Młodzież, która ma swoje problemy, zaczyna naśladować kolegów. Te
            publikacje prasowe, nie są jedyną przyczyną, one są jakby katalizatorem
            kolejnych samobójstw. Mówią o tym psychiatrzy, psychologowie, pedagodzy, ludzie
            pracujący w różnych ośrodkach pomocy. Mam bardziej szczegółowe dane na ten
            temat, gdybyś chciał się zapoznać.
          • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 10:42
            Szanowny Draku. Nie staram się rozwikłać samego problemu. Mój tekst ma tylko
            pokazać, że sensacyjne publikacje na taki temat, działają jak katalizator.
            Prowokują część młodzieży.
    • Gość: gosc Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: 83.225.11.* 10.02.07, 05:44
      Znam osobiscie dziewczyny, sa wspanialymi osobami. Nie sa w cale glupie. Maja
      poprostu swoje nastoletnie problemy. Ja mysle ze wiem jaki byl powod ich proby
      samobujczej, ale z szacunku dla nich nie wypowiem sie. Justynko i Madziu
      wracajcie do zdrowia. Cala mlodosc jeszcze przed wami.
      • Gość: evelka Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.chello.pl 10.02.07, 09:16
        "Gościu" jesteś poprostu "super", trzeba było jeszcze nazwiska podac! Chyba
        wyraźnie napisane, że rodzina nie życzy sobie ujawniania szczegółów. Jak
        życzysz tym osobom jak najlepiej, to się poprostu nie wypowiadaj. Własnie
        pokazałas jaki masz do nich szacunek. Nie czas teraz na lukrowane słowa, bo
        zdrowia im nikt nie wróci. Nie znasz powodów dlaczego to zrobiły i nikt ich nie
        zna i te bezsensowne spekulacje pozostaw dla siebie. Też znam te osoby i nie
        miałam się zamiaru wypowiadac, ale ten post wyprowadził mnie z równowagi.
        Zastanów się gościu co piszesz!
        • kotegaeshi1 Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić 10.02.07, 10:17
          We wszystkim trzeba zachować umiar. Nie można udawać, że w Szczecinie nic się nie stało. Nie można też nadymać problem - każąc praktykantom redakcyjnym nocować pod szpitalem i molestować koleżanki ofiar - a tak bywa w wielu redakcjach. Kto za to odpowiada? Wyłącznie wydawca i redaktor naczelny gazety. To od tych dwóch osób zależy czy będzie w redakcji "wyścig reporterskich szczurów" czy nie. Pozdrowienia dla jeszcze nie zlustrowanych naczelnych!!!
    • Gość: truskawa to nie "gościu" pierwszy podał ich imiona.. IP: *.pl 10.02.07, 10:48
      nie czepiaj się "gościa", ze podał ich imiona. To można wyczytać w "FAKCIE"..
      (ktoś to napisał w komentarzu do artykułu w Głosie, sprawdziłam w necie, imiona
      są podane) więc nawet nie wiemy, czy on zna te dziewczyny czy tylko tak sobie
      napisał wykorzystująć imiona z tejże "gazety".
      • Gość: zona.pijaka Re: to nie "gościu" pierwszy podał ich imiona.. IP: *.icm.edu.pl 10.02.07, 11:53
        Ja podałam tego niusa na tut forum prawie dobę wcześniej.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=57010205
        Skoro taka pijaczka po wytrzeżwieniu jest o tyle szybsza od tuzów intelektu z
        gazety - to o czymś świadczy. Czytajcie mnie a nie tych inercyjnych idiotów
        przepisujących po wytrzeżwieniu odsmażane newsy, z pensją 470 PLN miesięcznie.
    • dariusz.matecki Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić 10.02.07, 12:37
      To nie jest "moda na samobójstwa", tylko zwykła choroba psychiczna. Powinno się
      takie osoby leczyć w zakładach zamkniętych. Nie ma sytuacji, które normalnego
      człowieka skłoniłyby do odebrania sobie życia.
      • andreas.007 Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić 10.02.07, 12:45
        widze masz bardzo nieskomplikowany oglad swiata,
        prosta wykładnia...
        zazdroszcze Tobie bardzo!
        Fajnie tak sie zyje...
      • Gość: nie dziennikarz Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:02
        słusznie,
        nie nagłaśniać, nie nagłaśniać,
        młodzi i tylko młodzi dziennikarze pracują w większości szczecińskich gazet.
        spójrzcie na naszą dzisiejszą wyborczą (dodatek szczeciński)
        kto nagłaśnia - młodzi dziennikarze - hieny i psy żądne rozgłosu i drukowania
        ich artykulików,
        chwytające się każdej okazji aby ich nowinka wyszła w media z odpowiednio
        pogrubioną czcionką,
        o czym ty "młody dziennikarzu" mówisz,
        jutro, każdy pierwszy wypadek tramwajowy pierwszy opiszesz
        podając szczegóły, łamiące intymność ofiar, drukując zdjęcia ze zbliżeniami
        urazów, pełne krwi, bo o to przecież wam chodzi hienki, po to na tym rynku
        istniejecie - ludzie pozbawieni uczuć - inaczej naczelny nie pozwoli na
        publikacje - dupki.
        im więcej krwi, horroru, nienawiści, zboczeń, tym lepiej,
        zawsze parę złotych wpadnie wam do kieszeni na pifko, durnie
        • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 13:16
          CHWILECZKĘ, SZANOWNY PANIE. PAN SIĘ BARDZO MYLI, W KWESTII MOJEJ OSOBY. CZY PAN
          WOGÓLE CZYTAŁ MOJE POPRZEDNIE POSTY ??? ŻADNYCH WYPADKÓW TRAMWAJOWYCH, ANI
          LUDZKICH TRAGEDII NIE BĘDĘ "JUTRO" OPISYWAŁ. OSTATNIO MIAŁEM PROPOZYCJĘ PRAKTYK
          W FAKCIE. ODMÓWIŁEM! I NASTĘPNYM RAZEM TEŻ ODMÓWIĘ. DZIENNIKARSTWO TO JEST
          SŁUŻBA SPOLECZEńSTWU, A NIE KRWAWY BIZNES. NIECH PAN SIę ZASTANOWI, ZANIM PAN
          COś NAPISZE .
          • Gość: nie dziennikarz Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:45
            młody jesteś, toć i zrozumiałe twoje oburzenie,
            pożyjesz, popracujesz,
            może coś do cię dotrze...
            • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 14:26
              Znam osobiście wielu doświadczonych, "starych" dziennikarzy, którzy również nie
              zgadzają się na robienie z dziennikarstwa krwawego biznesu. Przez kilkadziesiąt
              lat swojej pracy, nigdy nie napisali nawet jednego tekstu, który żerowałby na
              czyjejś osobistej tragedii. Ja już miałem propozyje pracy w brukowcu.
              Odpowiedziałem im: "spadajcie". Nie jest prawdą, Szanowny Panie, że aby
              zarabiać pieniądze, trzeba się zniżać poniżej poziomu.
          • Gość: lisica Re: IP: 217.116.110.* 10.02.07, 19:12
            Jak na młodego dziennikarza, to fatalna polszczyzna...
          • Gość: aa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 19:59
            praktyk w fakcie???
            co za głupoty opowiadasz.. TAM NIE MA PRAKTYK...
      • Gość: młody dziennikarz Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.aster.pl 10.02.07, 13:08
        Darek, żeby umieć stwierdzić u kogoś chorobę psychiczną, to samemu trzeba być
        lekarzem psychiatrą. Trzeba mieć skończone studia medyczne i doświadczenie
        zawodowe. Sami psychiatrzy, nigdy nie śpieszą się ze stawianiem tej diagnozy.
        Jak się już raz określi człowieka "chory psychicznie", on sam zaczyna
        identyfikować się z taką diagnozą. A otoczenie: rodzina, znajomi, zaczynają
        odnosić się do niego jak do "wariata". Diagnozowanie, to bardzo odpowiedzialna
        sprawa. Powie Ci to każdy lekarz. Tu śpieszyć się nie należy. Generalnie
        wiadomo, że nastolatki w okresie dojrzewania są bardzo "niestabilne" uczuciowo.
        To jest normalny, przejściowy stan. Niestety liczne publikacje w mass-mediach,
        od czasu Ani z Gdańska, prowokują i "zachęcają" naszą młodzież do takich
        zachowań. Powstaje nakręcają "moda" a raczej tendencja, którą należy odwracać,
        zamiast ją nakręcać.
      • Gość: easy Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.chello.pl 11.02.07, 18:22
        >Nie ma sytuacji, które normalnego
        >człowieka skłoniłyby do odebrania sobie życia.
        Czy Darek jest normalnym człowiekiem?
    • Gość: Policja Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.chello.pl 10.02.07, 13:11
      Bzdura bylem tam najpierw byla policja potem karetka. Lezaly obok siebie ok 0.5m
    • Gość: andreas a swoja drogą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:18
      ciekawe mamy taka mentalnośc,
      ze interesuje nas ze szczególami,
      jak to dwie nastolatki próbowały popełnic...
      a juz zupełnie nie, jak jakas nastolatka postanowiła
      powiedzmy w tanecznym zespole zostac mistrzynia...?

      O tragedii jestesmy gotowi czytac ze szczególikami,
      z wywleczonym zyciorysem...
      zupełnie jednak nie interesuja nas pozytywne przykłady!

      To sie nadaja na prace... doktorska!
      • Gość: bony f. Re: a swoja drogą IP: *.chello.pl 10.02.07, 14:07
        jeżeli z tego wyjda to poważny uszczerbek zostanie na zdrowiu,
        wtedy już zaden chłopak sie nie zainteresuje.
        podajcie lepiej jak sie skutecznie zabić.
        Bp panienki chyba maja jedynki z fizyki. trzeba było skakać z wieżowca.
        A gdyby tam wasza matka przechodziła pod tym domem?
        • Gość: stary dziennikarz Re: a swoja drogą IP: *.smsnet.pl 10.02.07, 15:56
          To prawda, że dziś na uczciwe dziennikarstwo brak zapotrzebowania. Liczy się PR - i to od razu czarny. Co się mówi młodym dziennikarzom telewizyjnym? "Pokazuj łzy"na wizji. Za to zapunktujesz. Oczywiście łzy - ale ofiar tragedii - bo przecież nie swoje. Zgadzam się z kotegaeshi, że jest to wina wydawców i naczelnych redaktorów - bo to oni nadają linię programową pisma i to oni żądają określonego stylu pracy od młodych dziennikarzy. Dlatego przyłączam się do pozdrowień dla niezlustrowanych redaktorów naczelnych. No i pozdrowienia dla Mirka K. z Kuriera oczywiście... :)
          • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 16:36
            Moim zdaniem zawsze jest zapotrzebowanie, na uczciwe dziennikarstwo. Jest też
            cała grupa czytelników, których interesują wyłącznie uczciwe, rzetelne
            publikacje na wysokim poziomie a brukowców wogóle nie biorą do ręki. Młodzi
            "szeregowi" reporterzy, którzy właśnie rozpoczynają pracę, nie muszą
            dostosowywać się do oczekiwań swoich szefów. Mogą zdobyć się na odwagę i
            powiedzieć naczelnemu: NIE. Pracę w innej, uczciwej, etycznej, redakcji znajdą.
            Bo takowe istnieją.
            • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 16:46
              Naprawdę istnieją w Polsce wydawcy/redakcje, które nie schodzą poniżej poziomu.
              To samo dotyczy dziennikarzy. Podam teraz tylko jeden konkretny przykład. Anna
              Maruszeczko. Opowiadała kiedyś, jak pewnego razu długo - chyba ze dwa miesiące -
              , zbierała informacje do swojego tekstu. Już miała gotowy cały materiał. Ale
              doszła do wniosku, że ta publikacja, mimo iż bardzo dobrze udokumentowana, może
              kompletnie zniszczyć komuś życie (jednej z bohaterek reportażu). Maruszeczko
              doszła do wniosku: NIE. Nie opublikuję tego. To jest postawa.
      • felerynka Re: a swoja drogą 10.02.07, 17:07
        andreas napisał(a):
        > ciekawe mamy taka mentalnośc,
        > ze interesuje nas ze szczególami,
        > jak to dwie nastolatki próbowały popełnic...
        > a juz zupełnie nie, jak jakas nastolatka postanowiła
        > powiedzmy w tanecznym zespole zostac mistrzynia...?
        > O tragedii jestesmy gotowi czytac ze szczególikami,
        > z wywleczonym zyciorysem...
        > zupełnie jednak nie interesuja nas pozytywne przykłady!
        -------------------------------
        racja, bo człowiek to takie bydle że cieszą go cudze nieszczęścia, a zazdroszczą
        sukcesów.Ot natura ludzka..też żałuje.A dziennikarz to szalenie trudny zawód
        uzewnętrznia cechy autora i stąd mamy to co mamy, a co mamy każdy widzi.Jeśli
        czyta jeszcze
        • Gość: stary dziennikarz Re: a swoja drogą IP: *.smsnet.pl 10.02.07, 17:42
          Oczywiście zależy jeszcze jakie swoje cechy uzewnętrznia dziennikarz. Ja staram
          się uzewnętrzniać te dobre.Jeśli chodzi o to o czym pisze młody... To jest
          normalna etyka dziennikarska - czy ktoś jeszcze w prasie wie, co oznacza to
          słowo. Przez tyle lat - nie jestem w stanie policzyć ilu reportaży nie
          opublikowałem - żeby nie dać satysfakcji przestępcy czy nie zaszkodzić jego
          bohaterowi. Bo prawda jest taka, że przestępcy i żule bardzo lubią o sobie
          czytać. Dlatego też nie należy nigdy pisać np. o fałszywych alarmach
          bombowych.No, chyba że mamy już ujętego sprawcę.
          • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 18:10
            " Przez tyle lat - nie jestem w stanie policzyć ilu reportaży nie
            opublikowałem - żeby nie dać satysfakcji przestępcy czy nie zaszkodzić jego
            bohaterowi"
            Bardzo mi ta postawa imponuje: świetnie wiem, jak to jest namęczyć się nad
            materiałem, a potem go nie opublikować !!! Chylę czoła, Przed Panem Redaktorem.
            Jeśli można zapytać. Czy moglibyśmy gdzieś w internecie znaleźć któryś z pana
            (opublikowanych) tekstów?
            z wyrazami szacunku, "młody"
            • Gość: stary dziennikarz Re: IP: *.smsnet.pl 10.02.07, 18:23
              Dzięki za ciepłe słowa... Ale gazety w których publikuję (czy publikowałem) nie zamieszczały tego typu tekstów w internecie... Reportaż nie jest formą krótką - więc do internetu średnio się nadaje. Nie są to też szczecińskie gazety, których prawie już nie ma. Wyborcza ma swoją "szczecińską" wkładeczkę w formie szczątkowej, Głos powoli pada - został "Kurier" w którym brylują za milczącym przyzwoleniem naczelnego postaci pokroju Mirka K. Na tym tle dość ciekawie prezentuje się "Moje Miasto - które zajmuje niszę gazet dzielnicowych - tak popularnych w Niemczech np. Oczywiście MM jest też opanowane przez początkujących - którym życzę jak najlepiej. Ale podpatrzenie u kogokolwiek prawdziwego rzemiosła by im się przydało...
              • Gość: czytelnik Re: IP: *.szczecin.mm.pl 10.02.07, 18:30
                Internet - wyznacznikiem jakości dla Młodych.Śmieciowisko.
                Każdy z nas tu jest dziennikarzem, przykre że za chłam ten ktoś im płaci
                Ukłon Do Naczelnych"
              • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 10.02.07, 18:40
                "Ale podpatrzenie u kogokolwiek prawdziwego rzemiosła by im
                się przydało"

                Właśnie! Dokładnie tak jest. Wg mnie, dziennikarstwa powinno się nauczać w
                relacji uczeń-czeladnik-mistrz. Praktykanci powinni zaczynać od tego, żeby
                znaleźć sobie mistrza "z prawdziwego zdarzenia". Niestety na wydziałach
                dziennikarskich studenci uczą się głównie teorii. Dlatego też nie jestem
                studentem : ) dziennikarstwa, lecz samoukiem. Idę własną ścieżką. Głównie drogą
                samokształcenia - oraz obserwowania doświadczonych, wybitnych ludzi mediów.
                • Gość: stary dziennikarz Re: IP: *.smsnet.pl 10.02.07, 19:41
                  Wybitnych dziennikarzy jest coraz mniej. Niektórzy wymierają jak mistrz Kapuściński - inny są wywalani z roboty - w myśl PiSowskiej ksenofobii. To się zemści i to szybko. Bo rewolucja pożera własne dzieci. Młode reporterskie "pistolety" nastawione na sensację - prędzej czy później zeżrą swoich mocodawców - którzy ich powciskali do redakcji wywalając starych. Ale politycy w naszym kraju o tym nie myślą - bo oni mają 4- letni horyzont myślenia ("Po nas choćby potop"). :))
                  • Gość: andreas Re: wybitność IP: 217.116.110.* 11.02.07, 20:37
                    Gość portalu: stary dziennikarz napisał(a):

                    > Wybitnych dziennikarzy jest coraz mniej. Niektórzy wymierają jak mistrz
                    Kapuści
                    > ński - inny są wywalani z roboty - w myśl PiSowskiej ksenofobii. To się zemści
                    > i to szybko. Bo rewolucja pożera własne dzieci. Młode reporterskie "pistolety"
                    > nastawione na sensację - prędzej czy później zeżrą swoich mocodawców - którzy
                    > ich powciskali do redakcji wywalając starych. Ale politycy w naszym kraju o ty
                    > m nie myślą - bo oni mają 4- letni horyzont myślenia ("Po nas choćby
                    potop"). :
                    > ))
                    ================================

                    Z ta wybitnościa dziennikarzy bym był ostrożny!
                    Pamietam, jak Gazeta Wyborcza wchodziła na rynek,
                    to właśnie preferowala krotkie teksty - własciwie same jedynki!
                    Wielu dziennikarzy wybitnych było oburzonych,
                    mówiło o degrengoladzie dziennikarstwa, a ja uwazam,
                    że to znak czasu...

                    Nie wszystko co stare musi najlepsze...
                    Mogą powstawac nowe formy równie funkcjonalne i dobre!
              • Gość: andreas Re: reportaż IP: 217.116.110.* 11.02.07, 20:25
                Gość portalu: stary dziennikarz napisał(a):

                > Dzięki za ciepłe słowa... Ale gazety w których publikuję (czy publikowałem)
                nie
                > zamieszczały tego typu tekstów w internecie... Reportaż nie jest formą krótką
                > - więc do internetu średnio się nadaje. Nie są to też szczecińskie gazety,
                któr
                > ych prawie już nie ma. Wyborcza ma swoją "szczecińską" wkładeczkę w formie
                szcz
                > ątkowej, Głos powoli pada - został "Kurier" w którym brylują za milczącym
                przyz
                > woleniem naczelnego postaci pokroju Mirka K. Na tym tle dość ciekawie
                prezentuj
                > e się "Moje Miasto - które zajmuje niszę gazet dzielnicowych - tak popularnych
                > w Niemczech np. Oczywiście MM jest też opanowane przez początkujących - którym
                > życzę jak najlepiej. Ale podpatrzenie u kogokolwiek prawdziwego rzemiosła by
                im
                > się przydało...
                ------------------------------------------

                ba reportaż to trudna sztuka!
                Kiedys były tygodnki specjalizujace sie w reportazach własnie!
                Ale reportaże teraz nie w cenie...

                Mirek K. jest pistoletem - i taki rodzaj artykułow
                własnie w gazetach codziennych, jest tez potrzebny...
                Ktos tez musi pisac "jedynki"...
                ktos daje tekst na "czoło", a inny na "podwał"!
                Zaszpanowałem slangiem ;)))

                No, w kazadym razie ktos musi pisać drobne informacje,
                ktos artykuły interwencyjne,
                by ktos mógł sie skupic na pisaniu reportaży...

                Z rozrzewnieniem wspominam Przeglad Tygodniowy
                czy nasze lokalne Morze i Ziemia...

                Ale poniekąd to MY dyktujemy kupując bądź nie gazety,
                co i jak dziennikarze maja pisać...

                Mirek na pewno ma swoich przeciwników, a moze nawet wrogów,
                ale ma tez swoich czytelnków!

                Natomiast teraz widać zdobywa swoich zwolenników właśnie internet
                i co zauważyłes forma dziennikarska tu musi byc inna...
                moze nawet powstała specjalna jej odmiana!

                Natomiast niezależnie od tych dywagacji
                epatowanie krwia i łzami ma sie do tego nijak,
                ba wydaje mi sie jest to w dużej mierze kwestia kultury osobistej!
                No i dobrego wychowania, o etyce raczej zapomnijmy... ;((
                • Gość: kasieq Re: reportaż IP: *.szczecin.mm.pl 11.02.07, 20:39
                  Andre wydaje mi się że etyka zawodowa to jedno, a moralne zasady wyssane z
                  mlekiem matki to drugie.
                  Gratulacje jeśli masz jedno i drugie:)
                  dziennikarstwo szmatławe jakie uprawiają szczecińscy pseudo-pismaki dalekie jest
                  od tych dwóch rzeczy o których piszesz.
                  Problem jest raczej w tym,że to takie prostytutki na kiwnięcie palcem pani
                  posłanki lub p_osła.Każdy boi sie o du_pę" swą, ale przy tym, cierpią ludzie a
                  tego taki M.K już nie widzi, bo swoje szambo zrobił, prywate odwalił i heja.
                  Brzydzę się nawet o tym pisać, herbata przestaje mi smakować
                  • Gość: andreas Re: reportaż IP: 217.116.110.* 11.02.07, 20:53
                    Mirek pisze bardzo niechlujnie zbierajac material,
                    powiem nawet pisze w biegu...
                    no to troche specyfika gazety codziennej!

                    Jego rodzaj dziennikarstwa okresliłbym jako plotkarsko-interwencyjny!
                    Nadto, jak pisałe, jest pistoletem...
                    wszystko zalezy kto go uzyje i czym załaduje... ;))

                    Własciwie Mirek stworzył juz dawno na łamach Kuriera,
                    to czym i jak my sie zajmujemy na tym forum!!!!! :)))
                    • Gość: stary dziennikarz Re: reportaż IP: *.smsnet.pl 11.02.07, 22:32
                      Pisanie w biegu nie usprawiedliwia absolutnej pogardy dla faktów i dla języka polskiego. Oczywiście, że pan K. ma swoich czytelników - tak jak swoich czytelników mają "Fak" czy "Nie". Za moich czasów takiego "pistoleta" nazywało się dziennikarzem "dyspozycyjnym". Wtedy naczelny wysyłał go w teren dla udowodnienia wcześniej założonej tezy. Teraz tę funkcję przyjęli politycy - chcący pogrążyć przeciwników - oraz biznesmeni z szarej strefy wykańczający konkurencję. Ja dość wnikliwie czytam prasę. A pan K. ma pewną dziwną przypadłość. Pokazuje w swoich enuncjacjach rację przeważnie tylko jednej strony. Obwiniony nie ma prawa głosu. Bo po co? Przecież wiadomo, że będzie się tylko "krzywo" tłumaczył... Zresztą- przysługuje mu prawo do sprostowania... Sprostowania, które zawsze można wyśmiać... Pozdrowienia dla dyspozycyjnego pistoleta! Panie Mirku - nie wszyscy czytelnicy są takimi idiotami jak pan myśli.:)
                      • Gość: andreas Re: reportaż IP: 217.116.110.* 11.02.07, 22:38
                        no dobra o jego warsztacie nie bedziemy juz rozmawiac,
                        bo nie ma oczym... ;))

                        Ale przypomne i dodam, ze oprócz sprostowania sa tez sądy!!
                        Pan K. jest chyba najbardziej sprawogennym dziennikarzem,
                        ale o dziwo spraw przegranych nie ma zbyt wiele (kilka),
                        przy dziesiatkach procesów....
                • Gość: andreas Re: reportaż IP: 217.116.110.* 11.02.07, 20:44
                  ot przykład Rzeczpospolitej i jej wiadomosci netowych,
                  krociutkie - BEZ KOMENTARZA!

                  Jesszcze ten RSS, czyli telefon sciaga nagłowki - przez net GPRS,
                  Przegladaajac je wybieram te które chce przeczytac i wtedy sciaga reszte!
                  Na wielu stronach to juz jest - dla mnie bomba!

                  Powstaja nowe formy komunikacji...
    • Gość: zocha-samocha Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:53
      haha sa dla mnie prze nie ma jak szalone 16-nastki:) pozdro dla nich:D niech
      zdrowieja;d
      • Gość: nie dziennikarz Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:06
        oj,
        wy
        "dziennikarze",
        pies was trącał za wasze publikacje,
        psy i hieny
        żerujące,
        głodne,
        aż do bólu,
        żerujące,
        po kaszanę do pabu, głąby,
        może ktoś da wam parę zeta na pifko lub tanie winko,
        a jutro rano,
        do roboty,
        praca u podstaw dobrą jest rzeczą.
        • Gość: pismakowiec [...] IP: *.chello.pl 10.02.07, 20:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: młody dziennikarz re: IP: *.aster.pl 11.02.07, 00:45
      Polskie Towarzystwo Suicydologiczne wydało broszurę: "Zapobieganie samobójstwom.
      Poradnik dla pracowników mediów". Specjaliści-psychiatrzy wyraźnie mówią, czego
      nie wolno robić dziennikarzom: - "Należy unikać szczegółowych opisów użytej
      metody i sposobu jej przygotowania. Badania wykazały, że przekazywane przez
      media informacje o samobójstwie, w większym stopniu niż częstość samobójstw,
      wpływają na wybór metody w danym przypadku. Pewne miejsca - mosty, nadmorskie
      urwiska, wysokie budynki, tory kolejowe itd.- tradycyjnie kojarzone są z
      samobójstwem a dodatkowy rozgłos w mediach zwiększa ryzyko, że skorzysta z nich
      więcej ludzi".
      • Gość: easy Re: re: IP: *.chello.pl 11.02.07, 18:15
        młody nie napinaj się z tym głupkowatym Towarzystwem
        mam nadzieje, że sam zdajesz sobie sprawę że to takie akademickie "sranie w banie"
        chyba, że już ugrzązłeś w szkolnym bagienku czego Tobie nie życzę.

        na ten przykład:
        > Specjaliści-psychiatrzy wyraźnie mówią, czego
        > nie wolno robić dziennikarzom:
        Specjaliści-psychiatrzy?! Co to w ogóle jest? Nie wolno? Specjalista i na
        dodatek psychiatra powiedział, że nie wolno!
        Młody dziennikarzu jesli chcesz być dobrym dziennikarzem, godnym zaufania i
        interesujacym człowiekiem to nigdy nie cytuj takich bzdetów!!!
        • Gość: młody dziennikarz Re: re: IP: *.aster.pl 11.02.07, 21:02
          Spoko, Easy. Oczywiście, że wolno. Zbyt dosłownie odbierasz, to co mówię.
          Chodzi o następującą rzecz. Psychiatrzy, na podstawie licznych badań
          socjologicznych. Wcale nie wziętych "z sufitu"!!! Mówią, że lepiej jest nie
          nagłaśniać samobójstw. Zwłaszcza dzieci i młodzieży. Bo powstaje tzw. Efekt
          Wertera. Nie dociera do Ciebie co to jest Efekt Wertera???
          • Gość: młody dziennikarz Re: re: IP: *.aster.pl 11.02.07, 21:07
            CZY TY ROZUMIESZ PO POLSKU, EASY? EFEKT. WERTERA.
            • Gość: easy Re: re: IP: *.chello.pl 12.02.07, 02:09
              nie krzycz.

              naśladownictwo zaś (od razu jakiś tam efekt wertera) jest naturalna potrzebą
              człowieka i nic na to nie poradzisz.
              dziennikarz winien natomiast kierować się zdrowym rozsądkiem. czy w takim razie
              zalecałbyś także instrukcję obsługi tegoż rozsądku?
              • Gość: młody dziennikarz Re: re: IP: *.aster.pl 12.02.07, 12:14
                A jak ktoś będzie powoływał się na wyniki badań naukowych, mówiących, że palenie
                papierosów wywołuje raka? To też powiesz mu: Nie cytuj takich bzdetów, to jest
                tylko takie akademickie "sranie w banie" ???
                • Gość: easy Re: re: IP: *.chello.pl 12.02.07, 19:44
                  to juz nie bedzie akademickie
                  to juz będzie nużące sranie w banie :-)
                  • Gość: młody dziennikarz Re: re: IP: *.aster.pl 12.02.07, 23:30
                    He he he : )))))))
                    Lubię ludzi, którzy mają poczucie humoru. Pozdro, Easy.

                    : )))))))))
    • Gość: fifrock Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: 83.168.96.* 11.02.07, 11:45
      Byly na narkotykach i wodzie. Jedna nie wiadomo czy przezyje, druga na pewno nie
      bedzie miala dzieci...

      • Gość: nie dziennikarz Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:40
        ...i w ramach tego "Efektu Wertera" "Fakt" wydrukował już pożegnalny liścik
        jednej z tych nieszczęsnych dziewczyn.
        tak to młodzi dziennikarze uzdrawiają sytuację cierpiąc za młodość...
        (wiesz co to jest Efekt Wertera, czy nic nie wiesz?)
        • Gość: młody dziennikarz Re: IP: *.aster.pl 11.02.07, 22:39
          Bardzo boleję, że fakt opublikował ten list. Byłem temu od początku przeciwny.
        • Gość: rozspiewana Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: 83.168.96.* 11.02.07, 22:40
          Naprawde uwazasz ze wzrosnie liczba samobojstw (uwaga, one zyja...) po skoku z 5
          pietra dwoch nacpanych glupich... lepiej nie pisac wiecej. Zal mi ich.
          Po jakims liscie, pewnie spreparowanym, w fakcie tez powinna ta liczba wzrosnac?
          Tak nisko oceniasz nasze spoleczenstwo? Moze i masz racje, nic mnie juz nie
          zaskoczy.
          • Gość: m Re: Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.aster.pl 11.02.07, 22:45
            "Naprawde uwazasz ze wzrosnie liczba samobojstw (uwaga, one zyja...) po skoku z
            5 pietra dwoch"
            Hej, Rozśpiewana. Oczywiście, że wzrośnie. Ale nie tyle po samym skoku, co po
            nagłośnieniu tego mass-mediach. By the way. Ja nie "uważam" tylko opieram się na
            wynikach badań amerykańskiego socjologa, Davida Philipsa. Facet udowodnił to już
            w 1974 roku.
            • andreas.007 człowiek jak dziecko jest! 11.02.07, 22:54
              ach Rozspiewana nawet nie wiesz,
              jak łatwo sterowac ludźmi...

              W sferze zakupów, to całe szkoly sa.

              Ale niebezpieczne jest takie sterowaniem poza swiadomoscia sterujacego
              powiem - takie mimo woli, a może wbrew intencjom... nieswiadome!
              • Gość: stary dziennikarz Re: człowiek jak dziecko jest! IP: *.smsnet.pl 11.02.07, 23:14
                Epatowanie cudzym nieszczęściem nigdy nie wywiera dobrego wpływu na ludzi. Po pierwsze - pogłębia to znieczulicę społeczną (teksty w rodzaju ... dwie ńaćpane, dobrze im tak), po drugie jest to faktycznie podpowiedź dla słabszych psychicznie ludzi - jak można w sposób efektowny odejść z tego świata. Zauważcie - że póki prasa nie zaczęła pisać o "japońskiej modzie" zabijania się wspólnego w samochodach (piecyk - czy spaliny z rury wydechowej do środka) - to zjawisko to było zupełnie nieznane w Europie. Ale znaleźli się już naśladowcy - nawet w Polsce. Zamieszczenie listu (prawdziwego czy wymyślonego) - przypomina mi grzebanie w czyiś odchodach. Czemu na to służyć, jaką korzyść przynieść poza dodatkową kasą dla wydawcy gazety?
    • Gość: Tajemnica Dwie szesnastolatki próbowały się zabić IP: *.chello.pl 14.02.07, 16:29
      ta dziewczyna jedna z nich Justyna Chodziła do mojej szkoły do gm nr 26 w
      szczecienie była tancerką ale teraz juz raczej niebędzie szkoda mi jej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka