Gość: Aida
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.11.03, 13:04
Tak, poznalam tego mezczyzne u nas w Szczecinie..potem okazalo sie ze jest
Zydem. I zaczal sie
kociol. Znajomi przestrzegaja mnie przed tym zwiazkiem, dopatruja sie ciagle
zlych rzeczy, wszystko jest brane pod lupe. Fakt, ze jest troche zaborczy,
nie pozwala innym mezczyznom zblizyc sie do mnie, kontroluje moje
znajomosci. Pytanie - czy tak jest tylko w przypadku Zydow? czy inni
mezczyzni nie maja takich cech?
Jestem "wprowadzana" w jego srodowisko, co okropnie nie podoba sie mojej
rodzinie i znajomym. Twierdza, ze niedlugo nie bede miala nic do
powiedzenia, ze wszystko bedzie musialo byc tak jak on postanowi. Nigdy
wczesniej nie zastanawialam sie nad takim zwiazkim z kims innym niz Polak.
Czy to ma az tak duze znaczenie? Czy niszcze swoje zycie ...?