e.zwierzolub
14.07.09, 13:26
zatrzymaj się i psrawdź czy mozesz mu jakoś pomóc!
Dzisiaj ktoś potrąciła małego kociaka na Boh. Warszawy a
Jagiellonskiej. ALe nawet minuty nie poświeciła, żeby sprawdzić czy
kot żyje czy nie.
A kociak żył! Tylko, że my za późno go znaleźliśmy i już jedynie
mogliśmy go zawieść do uśpienia, zeby się nie meczył.
Widok, małego, przerażonego kociaka, który wpada w szok, krwawi i
nie wie co się dzieje jest przerażajacy.
Mam nadzieję, że ktoś, kto miał w nosie jego życie, będzie miał
koszmary senne. Tego mu życzę.