Dodaj do ulubionych

przesiadki, przesiadki....

IP: *.aster.pl 27.08.07, 10:50
Z długiej wakacyjnej wyprawy za ocean wróciła moja cóka. Przed wakacjami prosiłam o pomoc forumowiczów w sprawie pzesiadek na tak długiej trasie. Teraz sama mogę udzielać (za pomocą córki) rad. Po pierwsze - lotnisko Schiphol w Amsterdamiepowinno być wzorem dla organizacji ruchu pasażeró dla wszystkich lotnisk. Tam nie ma żadnych problemów z przesiadką. Córka lecaiła pierwszy raz w życiu samolotem i to od razu sama. Amsterdamem była zachwycona. W Chicago poradziła sobie również bez trudu. Wprawdzie lotnisko olbrzymie, ale dosyć dobrze zorganizowane. Lotnisko w Green Bay - małe, krajowe lotnisko - bez problemu. W Minneapolis -tranzyt - bez problemu, San Francisco - w porządku, bez kłopotów, Heatrow - koszmar chyba każdego podrózującego. Oznakowanie, a właściwie jego brak, lub tak mało widoczne bardzo utrudnia poruszanie się po lotnisku. Dziecko zdezorientowane stanęło w kolejce do odprawy bagażu, chociaż bagaż leciał tranzytem, nawiązała rozmowę z jakimś podróżnym o trudnościach z odnaleziemniem właściwego terminalu i gate. Po krótkim czasie odwraca się do niej pan stojący przed nią i z sarkastycznym uśmiechem mówi "WELCOME TO HEATROW". Mimo, że miała ponad 2 godziny na przesiadkę, w samolocie była dopiero 15 min przed odlotem. Tyle zajęło jej odnalezienie właściwej drogi. No i w Monachium było bez problemów. Czy latający potwierdzą tę opiinię, że najlepej Heatrow omijać szerokim łukiem?
Obserwuj wątek
    • mikolaus Re: przesiadki, przesiadki.... 27.08.07, 11:38
      Brytyjskie lotniska sa jednymi z najlepiej oznaczonych w europie-
      proponuje ci wizyty w paryzu na cdg lub we frankfurcie.owszem na
      heathrow mozna sie zgubic ale zeby prawie dwie godziny przechodzic z
      jednego terminalu do innego to chyba rekord,ale ludzie gubia sie
      nawet na okeciu wiec mnie to nie dziwi.
      • Gość: julija_primic Re: przesiadki, przesiadki.... IP: 83.141.66.* 28.08.07, 15:06
        Moja znajoma latala z Irlandii do USA przez Heathrow. Na 6 razy
        spoznila sie 6 razy, ale ona jest malo rogarnieta, wiec nie wiem do
        konca jak to bylo naprawde :)
    • Gość: magda Re: przesiadki, przesiadki.... IP: *.elpos.net 28.08.07, 15:49
      Szanowni forumowicze!

      Pisze w sporym stresie ponieważ właśnie się zorientowałam że mam 1h20m na
      przesiadkę na London Heathrow. Póki co wychodzi że samo przejście z terminalu na
      terminal zajmuje godzinę (wg informacji British Airways). A na odprawie trzeba
      być co najmniej 40 minut przed odlotem. I teraz pytam ja się was czy to oni są
      dupkami skończonymi że beztrosko oferują takie połączenia czy to ja jestem
      głąbem całkowitym że kupiłam taki bilet? A może inne zasady odprawy obowiązują
      osoby przesiadające się (oba loty British Airways)?

      Błagam o radę, pocieszenie bądź szczera krytykę. Przynajmniej będę wiedziała czy
      już muszę szukać innego lotu Londyn-Lizbona (o straconych pieniądzach nawet nie
      wspomnę).

      Pozdrawiam serdecznie choć w zmartwieniu
      Magda Dubrawska
      • mrybinski68 Re: przesiadki, przesiadki.... 28.08.07, 16:25
        Nie musisz się zgłaszać do odprawy. Musisz przejść do "Fligth Connections
        Center", przejść kontrolę bezpieczeństwa, sprawdzić
        przy której bramce jest twój samolot. Następnie biegniesz do
        tej bramki starannie obserwując "drogowskazy". Czasem trzeba
        uważać którą stroną korytarza się idzie, żeby nie zejść "na manowce".
        Generalnie 80 minut powinno wystarczyć.
      • Gość: frequentflyer Re: przesiadki, przesiadki.... IP: 80.241.133.* 28.08.07, 16:34
        Hm, BA jakiś czas temu komunikował o wydłużeniu miminum connecting time z 75 do
        90 minut, ale to chyba miało obowiązywać tylko do końca sierpnia.
        skoro jednak bilet sprzedali, teraz oni, nie ty, muszą się martwić jak cię do
        lizbony dostarczyć. zatem w razie spóźnienia z ich strony (nie dotyczy sytuacji
        gdy przylecisz na Heathrow o czasie ale gdzieś zabradziażysz w jakim sklepie czy
        knajpce), przebukują cię na następny lot do Lizbony bez żadnych dopłat, a jeśli
        tego dnia już nie lecą, załatwią hotel i lot następnego dnia rano.
        • Gość: magda Re: przesiadki, przesiadki.... IP: *.elpos.net 28.08.07, 18:02
          Dzięki wielkie za informacje! :)

          Mam nadzieję, że nad wyraz rozwinięty zmysł orientacji nie zrobi mi psikusa
          hehe. Ponoć lotnisko ogromne że aż. Się okaże..

          Dzięki jeszcze raz.

          Z pozdrowieniami
          Magda
    • Gość: forhaxad Re: przesiadki, przesiadki.... IP: 62.77.79.* 29.08.07, 13:25
      Czesto przesiadam sie na Heathrow i nigdy nie mialam problemow, wiec
      nie podzielam twojej tezy. Przez Frankfurt najczesciej latam do
      Johannesburga i nie mam zadnych problemow tez. Wszystko widocznie i
      jasno oznakowane. Powodzenia w podrozach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka