Gość: karol
IP: *.chelmnet.pl
07.02.11, 18:07
A ja jestem jej bratem z drugiego końca polski. Choć moje umiejętności kulinarne kończą się na bigosie, daniach "z woreczka" i oczywiście nieodłącznych ode mnie żelków to jedno potwierdzam - każde danie, które Agnieszka przygotuje to po prostu przygoda. To nie tylko jedzenie - to podróż do krain skąd pochodzą smaki, historii w jakich powstały i okoliczności w jakich nabrały smaku. Nawet jeśli nie potrafię wymówić nazwy składników które zostały użyte. Nawet jak tam w środku jest "landujjet" czy pływają "żamboiny" to to jest genialnie smaczne i w ciemno mogę to polecić każdemu.
Artystyczny odwał, który Agnieszka w genach dostała od naszej Mamy i żelazna solidność, którą ma po Ojcu, w połączeniu z gustem i inteligencją (te chyba pochodzą ode mnie) dają mieszankę, bez której nie można się obejść smakiem. Niech ktoś tych dań spróbuje to zrozumie, że Mickiewicz niepotrzebnie rozwodził się o bigosie:
"W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną.”
Biedny Mickiewicz nie sprawdził Googla i nie wie czym są dania ze smakiem.com mojej siostry. Polecam.