Dodaj do ulubionych

Pomidor zmienny jest

IP: 212.105.239.* 31.07.06, 16:30
pierwsze i podstawowe pytanie: skad wziac takie pomidory??
Obserwuj wątek
    • Gość: juvell Pomidor zmienny jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 09:21
      a ja mam pytanie a propos. jestem kompletnie zielony w sprawie czerwonych
      pomidorów i w ogóle w sprawie kuchni. mam 45 lat i od jakiegoś czasu zacząłem
      coś tam prychcić. tak troche dla rodziny (trójka pociech) a tak troche chcąc
      zmienić swoje nawyki żywieniowe. pytanie natomiast dotyczy po co spażać
      pomidory, czy skórka rzeczywiście jest niebezpieczna (np. dla ścianek żołądka)
      i jak się to sparzanie robi profesjonalnie. mój kolega, pasjonat kucharski
      polewał pomidory na durszlaku wrządkiem. miałem jednak póżniej takie nieodparte
      wrażenie, że smakowały odrobine jak gotowane. to pewnie przez ten widok,
      parującego pomidora bo przecież on w srodku nie zdażył się na tyle rozgrzać aby
      być ugotowany. no i drugie pytanie, czy usuwa się ten trwardszy element, do
      którego przymocowany jest pomidor do krzaka. ja to oczywiście zjadam ale chyba
      nie jest to elegancko podać takie środkowe plasterki pomidora z widoczną,
      ciemniejszą i trwardszą częścią przechodzącą do komory nasiennej. pozdrawiam.
      • Gość: kasia Re: Pomidor zmienny jest IP: *.pap / 88.220.41.* 22.08.06, 11:52
        Ja parzę, skórka jest chyba po prostu ciężko strawna, jeśli w ogóle strawna.
        Nie lubię tez gotowych sosów, w których widać zrulowaną skórkę. Parzę w
        miseczce (także mają się jeszcze większą szansę "ugotować" ::)lekko wczesniej
        nacinając na "spodzie" a potem polewam zimną wodą. Pomidor jest ciepły tylko
        przez chwilę i tylko na zewnątrz. No i wycinam twardą, biało-zielonkawą część.
        Chyba, że kroję w plastry - nie wiem jak to opisać - nie boczne, tylko od dupki
        do krzaka, mają wtedy ładny przekrój. Pozdrawiam
        • Gość: wrobelek Re: Pomidor zmienny jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 12:45
          san marzano i cherry (to te malutkie) sa dostepne (rynki, bazary, targi). Zolte
          hodowala moja babcia. a niedawno widzialam je w delikatesach (Piotr i Pawel). Z
          pozostalymi gorzej.

          a co do sparzania zgadzam sie z Kasia - wykrawa sie zielony ogonek. z drugiej
          strony nacina krzyzyk i zalewa wrzatkiem na 2 min, a potem hartuje zimna woda.

          ale nie do kazdej potrawy nadaja sie takie bez skorki - bardziej puszczaja sok.
          W salatkach sie nie sprawdzaja. Ale do duszenia, czy gotowania jak najbardziej.
    • Gość: joanna Brakuje przepisu na smazone zielone pomidory... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.08.06, 01:58
      Pycha!

      Jesli chodzi o sparzanie - ja to robie tylko przy niektorych przepisach. Sa
      przepisy, ktore rowniez wolaja o usuwanie pestek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka