Dodaj do ulubionych

Dublin-polski notariusz lub konsul

04.04.06, 22:51
Witajcie
Czy w Dublinie jest polski notariusz, jeśli tak-gdzie przyjmuje? Mój mąż jest
w Dublinie od kilku dni, a ja potrzebuję od niego dokument poświadczony przez
polskiego notariusza lub konsula. Proszę o pomoc!
Leszcz
Obserwuj wątek
    • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 04.04.06, 22:53
      napisałam na priv
    • leszcz1 do Imszulc 05.04.06, 20:27
      Przepraszam, ale ja trochę początkująca i durna... - co to priv?
      Leszcz
      • maja92 Re: do Imszulc 06.04.06, 11:03
        To Twoja skrzynka pocztowa;-))
    • dzoaann Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 27.05.06, 00:59
      no właśnie ...ja też potrzebuje notariusza lub innego takiego:)
      Iwona,ratuj:)))plissss!!!
    • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 27.05.06, 11:59
      Konsul urzęduje w Ambasadzie. Trzeba zadzwonić i się umówić. Czeka się około 2-3
      miesięcy. Koszt złożenia podpisu w obecności Konsula to jakieś 30 euro.
      To samo można zrobić u każdego Solicitor, który jest Notary Public. Można ich
      znaleźć w żółtych stronach. Chyba sobie poszukamy takiego z którym będziemy
      współpracować, bo dużo osób nas o to pyta. To co my możemy zrobić w tej chwili
      to przetłumaczyć przysięgle oświadczenie, które ma być podpisane, bo Solicitor
      musi to przeczytać po angielsku. Koszt tłumaczenia to 25 euro za stronę (250
      słów). Solicitor to też koszt ok. 30 euro (chyba).
      My zajmujemy się prawem pracy (wynagrodzenia, wypadki przy pracy, zwolnienia
      itp.), niestety nie mamy takich uprawnień, żeby podpis poświadczyć. Tłumacz
      przysięgły też podpisu poświadczyć nie może, tzn. nikt mu nie zabroni ale też
      raczej nie będzie taki podpis respektowany.
      A tak na marginesie. Wątpię, żeby jakikolwiek polski notariusz się tutaj
      wybierał. Musiałby to być bardzo kiepski notariusz, skoro nie radzi sobie w
      Polsce. Tutaj też nie bardzo miałby co robić bo prawo jest trochę inne. Gdyby
      Marcin dostał się na aplikację notarialną już dawno by nas tu nie było.
      • dzoaann Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 28.05.06, 12:43
        dzieki, Iwonko,w razie czego zwrócę sie do Was o to tłumaczenie:)
        Szkoda,że u tego konsula to tak długo trwa.Ale może coś da radę
        przyspieszyć.Dokumenty muszą na 29 czerwca być w Polsce,buuu.
        • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 28.05.06, 13:13
          próbuj, mają tam naprawdę strasznie napięte terminy
          nic dziwnego skoro Polaków tutaj jest coraz więcej a pracowników Ambasady tyle
          samo jest co kilka lat temu, kiedy to Polaków na palcach można było policzyć
          • maja92 Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 11:26
            Jezeli chodzi o prawnikow w Irlanii - by dostac kwalifikacje trzeba takrze zdac
            egzamin z jezyka irlandzkiego, co raczej moze stanowic problem dla wiekszosci
            polskich prawnikow;-)))
            Bez tego legalnie nie da sie praktykowac w Eire;-)))

            A Ambasada to ostatnio faktycznie - makabra - dwa lata juz probuje wyrobic
            dziecku polski paszport. Zniechecaja mnie wszelkie kolejki i czekania;-))))
            • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 12:29
              dla chcącego nic trudnego, ale Marcin stwierdził, że nie chce mu się uczyć
              martwego języka :-)
              • maja92 Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 12:48
                Na zachodzie Irlandii jak najbardziej jezyk zywy;-))) W Dublinie tez jest sporo
                osob, co wybieraja mowic na codzien w Gaelic...mam takie 4 osoby w pracy....

                Pewnie, ze dla chcacego nie ma nic trudnego;-)))
                ja sie ucze z ksiazek Remiego, co ma w szkole....musze wiedziec, czy mi dziecko
                oficjalnie w domu nie przeklina;-)))))))
            • monika_irl Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 12:59
              maja92 napisała:

              >
              > A Ambasada to ostatnio faktycznie - makabra - dwa lata juz probuje wyrobic
              > dziecku polski paszport. Zniechecaja mnie wszelkie kolejki i czekania;-))))

              To chyba Maju już nie wyrobisz bo się jeszcze przepisy zmieniły.
              Już nie przyjmują irlandzkiego aktu urodzenia. Dają paszport dla dziecka tylko
              w jedną stronę, w PL musisz zarejestrować dziecko w USC i dopiero z polskim
              aktem wyrobić mu paszport w PL.
              A do paszportów rodziców już nie wpisują.
              • maja92 Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 13:30
                Tyle juz mi sie udalo zalatwic - mamy akt urodzenia przetlumaczony i teraz
                zaczal sie balagan - jak to w Polsce bywa - poniewaz nie jestesmy w Polsce
                zameldowani i na stale mieszkamy za granica nie wiedza, gdzie powinnismy
                umiejscowic Jonathana akt urodzenia - czy w jakims centralnym biurze w
                Warszawie, czy w Bydgoszczy, bo tam bylo nasze miejsce zamieszkania.....w W-wie
                stwierdzili, ze nas nie chca bo tylko przyjmuja dokumenty z ambasad...

                Tez do paszportu trzeba mec polski PPS (NIP???) i troche nie wiadomo jak
                Mlodemu go nadac, bo w Polsce nie mieszka i nie ma adresu meldunkowego, a ktos
                mi w amdasadzie 2 lata temu powiedzial, ze bez NIPu Maly paszportu tez nie
                dostanie.....

                Cholerka, jak sie Jono urodzil w 2001 to jeszcze byl ten stary przepis (ten
                normalniejszy) w uzyciu i paszporty byly wystawiane przez konsula, ale wtedy
                nie myslelismy, ze w Polsce zmienia przepisy na glupsze.....

                eh...
                ;-)))))))))))))))))))))
                • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 29.05.06, 16:52
                  jakoś PPS nam się udało dla Agaty załatwić ale to Teściowie się tym zajeli, NIPu
                  chyba nadal nie ma

                  a po co Wam polski paszport?
                  • maja92 Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 30.05.06, 10:53
                    Chcialam wyrobic polski paszport dla Mlodego, gdyz to nowe polskie prawo mowi,
                    ze polski obywatel powinien przekraczac polska granice na polskim paszporcie i
                    dwa lata temu jak ten przepis wszedl w zycie, gdy wracalismy z naszych
                    pierwszych polskich wakacji na Okeciu jeden z oficerow emigracyjnych mial
                    pytanie o Jono i Jego irlandzki paszport, bo dziecko i wnuk Polaka bez
                    znaczenia gdzie sie urodzi jest Polakiem i go ten obowiazek dotyczy...
                    Cale szczescie dla nas zawolal on wtedy innego urzednika i tamten tylko zapytal
                    nas czy na stale mieszkamy w Polsce i wspomnial nam ten przepis i nas poscil...
                    W tym roku lecimy zdecydowanie do Bydgoszczy;-)) Okecie po pierwsze nie po
                    drodze, a po drugie zle wspomnienia;-)))
                    • imszulc Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 30.05.06, 11:49
                      My z Agatą byliśmy w PL już chyba 5 razy i jeszcze nikt nie robił problemu.
                      Różne miny robią jak widzą nasze polskie paszporty a Agaty irlandzki ale jeszcze
                      słowa nikt nie powiedział. Trochę dużo zachodu z tym polskim paszportem, za to
                      irlandzki dostaliśmy w tydzień.
                      • maja92 Re: Dublin-polski notariusz lub konsul 30.05.06, 12:34
                        My i tak w Europie mamy lepiej, bo co np. maja powiedziec rodzice dzieci
                        urodzonych w Kanadzie lub USA....

                        Ja mam nadzieje, ze jak oni po cichu wporowadzili ten przepis tez go po cichu
                        zmienia.
                        Kiedys na forum Polonia czytalam jak jedna kobietke, gdy wracala do USA na
                        amerykanskim paszporcie zatrzymali na Okeciu. Po pol godzinie uratowal Ja jej
                        szef, z ktorym wracala z delegacji w Polsce...zakonczylo sie dzwonieniem do
                        ambasady amerykanskiej z prosba o pomoc, bo ona miala wrocic do pracy
                        nastepnego dnia...

                        Wiem, ze dzieci sa traktowane lagodniej, ale nigdy nie wiadomo kiedy sie trafi
                        na jakiegos urzednika rodem z PRLu.....
                        Jonatan byl w Polsce 2 razy - w tym roku bedzie Jego 3 raz i drugi na lotnisku
                        w Bydgoszczy i tak wole - krajan to krajan;-)))latwiej sie dogadac w razie
                        czego...;-))))
                        ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka