Dodaj do ulubionych

Myślę sobie :-)

06.04.06, 13:41
Wszedlem na to forum i tak sobie myślę...Mam firmę produkcyjną. Zatrudniam 23 osoby łącznie. Co tydzień mam około 20 cv od poszukujących pracy. Odrzucam natychmiast tych ,którzy wrócili z zagranicy. Dlaczego? Jeżeli nie dali rady tam to tu też nic z nich nie będzie. To przykre ale biznes nie zna sentymentów. Moi znajomi robią to samo. Myślimy też o kupnie mieszkań od wyjeżdżających na stałe. Przydadzą się do zakwaterowania azjatów ,których ewentualnie zatrudnimy w przyszłości. Nie ucieknie się przed sobą. To do was.
Pa.
Obserwuj wątek
    • Gość: am Re: Myślę sobie :-) IP: *.paisley.ac.uk 06.04.06, 13:42
      A kto tu mowi o uciekaniu:) Na szczescie sa jeszcze duze firmy, ktore mysla
      ciut inaczej niz Ty i Twoi znajomi. Pozdr
    • Gość: Xena twoja filozofia! IP: 82.153.66.* 06.04.06, 13:59
      A ja mysle sobie ze zachowujesz sie jak typowy pracownik KGB - glosne byly
      sytuacje za czasow wojennych, kiedy rosysjscy zolnierze byli rozstrzeliwani
      przez swoje wlasne dowodztwo, kiedy udalo im sie uciec z niewoli niemieckiej -
      zolnierz tak naprawde nigdy nie mial szans na przezycie, bo jesli nie zabil go
      niemiec, to zabil go rosjanin. Gdyby twojemu synowi sie zagranica nie udalo tez
      bys go "rozstrzelal" (nie dal mu zatrudnienia) niczym Stalin swojego syna? Zal
      mi ciebie. Moze dlatego wlasnie warto do Polski nie wracac, ze wzgledu na tak
      chore i ciasne poglady jakie wyznajesz.
    • Gość: wow Re: Myślę sobie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 14:06
      slav333 napisał:

      > Wszedlem na to forum i tak sobie myślę...Mam firmę produkcyjną. Zatrudniam 23
      o
      > soby łącznie. Co tydzień mam około 20 cv od poszukujących pracy. Odrzucam
      natyc
      > hmiast tych ,którzy wrócili z zagranicy. Dlaczego? Jeżeli nie dali rady tam
      to
      > tu też nic z nich nie będzie. To przykre ale biznes nie zna sentymentów. Moi
      zn
      > ajomi robią to samo. Myślimy też o kupnie mieszkań od wyjeżdżających na
      stałe.
      > Przydadzą się do zakwaterowania azjatów ,których ewentualnie zatrudnimy w
      przys
      > złości. Nie ucieknie się przed sobą. To do was.
      > Pa.


      Mam tylko jedno pytanko do Ciebie:
      Czy u Ciebie pod berecikiem wszystko w porzadku?

      Wasz ulubiony
      wow:)
      • slav333 Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 14:48
        Z moim rozumem jest jak najbardziej w porządku. Dziękuję za troskę:-)
        Ja nie zabraniam nikomu wyjeżdżać. Ale porozmawiajcie z osobami szukającymi pracy. Zmienicie wtedy zdanie. mam takie same doświadczenia jak osoby prowadzące rekrutację do pracy w uk. Jak ktoś daje sobie radę zależy wyłącznie od niego. Nie od kraju, systemu czy innych rzeczy. Może mu się coś nie podobać i wtedy wyjeżdża. Jego prawo. Ale czytam posty i niestety wiele z nich to wypociny osób ,które nie wiedzą czego chcą. Ale to ich sprawa.
        Ja nie osądzam. Wyraziłem swoją osobistą opinię. Do której mam prawo. Smile and have a nice day :-)
    • carnivore69 Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 14:49
      Myslenie ma przyszlosc, a poza tym...

      > Co tydzień mam około 20 cv od poszukujących pracy. Odrzucam natyc
      > hmiast tych ,którzy wrócili z zagranicy. Dlaczego? Jeżeli nie dali rady tam to
      > tu też nic z nich nie będzie.

      Kontrprzyklad: A moze ci, ktorych zatrudniasz tez sprobowaliby wczesniej sil
      gdzie indziej gdyby potrafili zarezerwowac bilet lotniczy przez internet... :-P

      Pzdr.
    • Gość: Soup Nazi [...] IP: *.tor.primus.ca 06.04.06, 14:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • slav333 Re: To niemozliwe 06.04.06, 14:56
        Ależ możliwe soup nazi. Widzisz nie mam różnicy gdzie kto jest. Tam też byłbym zadowolony:-)
        I miałem o tobie lepsze mniemanie:-)Chcesz zupkę?:-)
    • xiv Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 15:20

      a ja sobie mysle:
      1. gdybys mial szkole jezykowa - robilbys zupelnie przeciwnie
      2. sam siebie ograniczasz - rownie dobrze moglbys wyrzucac cv bez zdjecia
      ("skoro jest brzydki, to go nie zatrudnie")
      3. jesli myslisz, ze sie dogadasz z Azjatami - to sie mylisz
      4. malo kto sprzedaje mieszkania - z reguly sie je wynajmuje
      5. zawsze sie dziwie, ze ludzi do obslugi tokarek przyjmuje sie w polsce na
      podstawie cv
      • slav333 Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 15:32
        xiv napisał:

        >
        > a ja sobie mysle:
        > 1. gdybys mial szkole jezykowa - robilbys zupelnie przeciwnie
        > 2. sam siebie ograniczasz - rownie dobrze moglbys wyrzucac cv bez zdjecia
        > ("skoro jest brzydki, to go nie zatrudnie")
        > 3. jesli myslisz, ze sie dogadasz z Azjatami - to sie mylisz
        > 4. malo kto sprzedaje mieszkania - z reguly sie je wynajmuje
        > 5. zawsze sie dziwie, ze ludzi do obslugi tokarek przyjmuje sie w polsce na
        > podstawie cv
        >
        Ad1 Znajomość języków nie zmienia światopoglądu i skąd przypuszczenie ,że nie znam?:-)
        Ad2 Ja z tym osobami rozmawiam.
        Ad3 Już się dogaduję:-)
        Ad4 Wystarczy to "mało kto". Po to tutaj zajrzałem żeby zorientować się trochę co rodacy planują.
        Ad5 A jak mam zpamiętać kandydatów? Myślisz ,że nikt cv nie czyta? Że podpiszę z kimś umowę nie starając się poznać tej osoby?
        • xiv Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 17:51

          > Ad1 Znajomość języków nie zmienia światopoglądu i skąd przypuszczenie
          > ,że nie z nam?:-)

          nie o to chodzi - ja sie caly czas dziwie, jak mozna uczyc "anglika" w Polsce
          nie bedac nigdy w Anglii - i to sie niestety odbija na edukacji dzieciaków -
          choc tu podobno ostatnio nastapily zmiany

          > Ad3 Już się dogaduję:-)

          gratulacje dla zdolnosci jezykowych - ja za kzdym razem gdy musze cos zalatwic
          przez telefon laduje w jakims centrum telefonicznym w Bangalore i bywa naprawde
          ciezko... chyba, ze sie dogadujesz po rosyjsku - wtedy to jest pikus

          > Ad4 Wystarczy to "mało kto". Po to tutaj zajrzałem żeby zorientować się trochę
          > co rodacy planują.

          kazdy planuje jak moze - niektorzy buduje niezle portfolio w Polsce; inni sie
          odcianaja od Polski jak tylko moga

          > Ad5 A jak mam zpamiętać kandydatów? Myślisz ,że nikt cv nie czyta? Że podpiszę
          > z kimś umowę nie starając się poznać tej osoby?

          mysle, ze jak zatrudniam stolarza to patrze co zrobil i jak, a nie co napisane w
          cv :)
    • Gość: ffff Re: Myślę sobie :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.06, 15:31
      Durny jestes i tyle a pozatym to prowokacja marna,
      a moze masz jakies inne troski?
      • slav333 Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 15:33
        Gość portalu: ffff napisał(a):

        > Durny jestes i tyle a pozatym to prowokacja marna,
        > a moze masz jakies inne troski?
        Nie mam żadnych trosk. Dziwne to dla ciebie?
    • slav333 Re: Myślę sobie :-) 06.04.06, 15:39
      I jeszcze jedno. Komu chcesz wynająć mieszkanie skoro przewidujecie masowe wyjazdy? Tym ,którzy zostaną? Oni mają gdzie mieszkać. Tym co przyjadą na wasze miejsce? To już my zrobimy.
      Have a nice day:-)
    • Gość: ikona Marna prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 15:59
      wymysl cos bardziej przytomnego. A jezeli jestes rzeczywiscie
      przedsiebiorca....to chcialabym zobaczyc twoja mine jak zbankrutujesz i
      bedziesz szukal pracy. Pewnie nikt cie nie zatrudni, bo po jaka cholere
      zatrudniac bankruta.

      PS. Na szczescie ja znam pracodawcow ( szczegolnie koncerny ), ktorzy
      zatrudniaja ludzi z "doswiadczeniem angielskim"....bo potrafia ryzykowac, maja
      stycznosc z inna kultura biznesowa i znacznie lepiej znaja jezyk od "polskich"
      konkurentow. I przyzwyczaj sie, ze w UE raz bedziemy pracowac w Londynie, raz w
      Amsterdamie a raz nawet w Warszawie. Takie proste, a dla zakutych lbow jednak
      niepojete.
      • slav333 Re: Marna prowokacja 06.04.06, 16:13
        Gość portalu: ikona napisał(a):

        > wymysl cos bardziej przytomnego. A jezeli jestes rzeczywiscie
        > przedsiebiorca....to chcialabym zobaczyc twoja mine jak zbankrutujesz i
        > bedziesz szukal pracy. Pewnie nikt cie nie zatrudni, bo po jaka cholere
        > zatrudniac bankruta.
        >
        > PS. Na szczescie ja znam pracodawcow ( szczegolnie koncerny ), ktorzy
        > zatrudniaja ludzi z "doswiadczeniem angielskim"....bo potrafia ryzykowac, maja
        > stycznosc z inna kultura biznesowa i znacznie lepiej znaja jezyk od "polskich"
        > konkurentow. I przyzwyczaj sie, ze w UE raz bedziemy pracowac w Londynie, raz w
        >
        > Amsterdamie a raz nawet w Warszawie. Takie proste, a dla zakutych lbow jednak
        > niepojete.

        "Z inną kulturą biznesową?" Najpierw normalna kultura. U kobiety to razi. Naprawdę.
        Widzę w tobie świetną znajomość biznesu. Może ktoś podejmie z tobą współpracę?:-) Życzę ci tego na serio.
        Have a nice day you too.
        • Gość: ikona Re: Marna prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 16:27
          Moglo byc troche kulturalniej......tylko po co? Patrzysz na innych ludzi z
          gory, z pogarda godna nosorozca. Tak cie ubodlo, ze ktos ( nawet anonimowy w
          necie ) sprowadzil twoja osobe do parteru - a przeciez ty robisz to codziennie.
          Upodlasz w myslach osoby o ktorych nic nie wiesz i wiedziec nie chcesz, bo byli
          na tyle glupi i wyslali do twojej firmy cv. Siedzisz jak lew nad zdobycza i
          napawasz sie wonia sukcesu, ktorego miara jest 20 kopert z cv tygodniowo. To
          czu na odleglos nawet przez net.
          • slav333 Re: Marna prowokacja 06.04.06, 16:36
            Gość portalu: ikona napisał(a):

            > Moglo byc troche kulturalniej......tylko po co? Patrzysz na innych ludzi z
            > gory, z pogarda godna nosorozca. Tak cie ubodlo, ze ktos ( nawet anonimowy w
            > necie ) sprowadzil twoja osobe do parteru - a przeciez ty robisz to codziennie.
            >
            > Upodlasz w myslach osoby o ktorych nic nie wiesz i wiedziec nie chcesz, bo byli
            >
            > na tyle glupi i wyslali do twojej firmy cv. Siedzisz jak lew nad zdobycza i
            > napawasz sie wonia sukcesu, ktorego miara jest 20 kopert z cv tygodniowo. To
            > czu na odleglos nawet przez net.

            Brawo. Co za styl. Szkoda ,że nie trafiłaś. Przepowiadasz też przyszłość?
            Skąd taka nienawiść i flustracja? Masz znajomości w koncernach międzynarodowych. Znasz języki, jesteś super. Ja rzeczywiście jestem nikim:-) Co ty tu robisz?
            • Gość: ikona Re: Marna prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 16:46
              Ja nie powiedzialam, ze jestes nikim.....ale wiem, ze inni wedlug ciebie sa
              nikim. Mozesz to zignorowac....mozesz sie tez zastanowic i spojrzec bardziej
              obiektywnie na swoje zachowanie. Zrobisz co zechcesz. Bez odbioru z mojej
              strony. Powodzenia.
              • Gość: Xena Marna prowokacja - dokladnia tak IP: 82.153.66.* 06.04.06, 16:55
                Ikona, daj spokoj, szkoda twoich nerwow - to jakis frustrat siedzacy na zasilku
                produkujacy sie bez ladu i skladu - juz widze jaki z niego przedsiebiorca -
                siedzi na fourm i pieprzy od rzeczy zamiast pilnowac "biznesu" :DDDDDD Zal i
                zazdrosc mu dupe sciska i tyle. Mysli ze jak napisze "have a nice day" to
                wszyscy upadna z wrazenia jaki to miedzynarodowy biznes facio ciagnie - kon by
                sie usmual. Prowokacja i tyle.
                • slav333 Do Zdenka 06.04.06, 17:02
                  Przeczytaj komentarz Xeny. Piękne świadectwo wydaje o sobie. Myślisz ,że wyjazd ją odmieni? Niestety ale myślę ,że nie.
                • slav333 Re: Marna prowokacja - dokladnia tak 06.04.06, 17:05
                  Gość portalu: Xena napisał(a):

                  > Ikona, daj spokoj, szkoda twoich nerwow - to jakis frustrat siedzacy na zasilku
                  >
                  > produkujacy sie bez ladu i skladu - juz widze jaki z niego przedsiebiorca -
                  > siedzi na fourm i pieprzy od rzeczy zamiast pilnowac "biznesu" :DDDDDD Zal i
                  > zazdrosc mu dupe sciska i tyle. Mysli ze jak napisze "have a nice day" to
                  > wszyscy upadna z wrazenia jaki to miedzynarodowy biznes facio ciagnie - kon by
                  > sie usmual. Prowokacja i tyle.
                  Na zasiłku to ja byłem kiedyś. Nie oceniaj innych według siebie, bo się pomylisz. Jak narazie to ja się śmieję i to bardzo:-)Have a nice day you too:-)
            • Gość: zdenka Re: Marna prowokacja IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 06.04.06, 16:48
              Zastanawiam sie po co ludzie zakladaja watki w stylu 'nie lubimy was bo
              jestescie za granica'. Mozesz mi to wyjasnic zalozycielu watku? Co jest zlego w
              tym ze ludzie wyjezdzaja? Co zlego w tym ze wracaja? Ja wracac do Polski nie
              mam zamiaru wiec 'przyjemnosci' spotkania z Toba niestety nie zaznam, ale czy
              nie przyszlo Ci do glowy ze ludzie po prostu maja osobiste powody wracajac do
              Polski? Nie kazdy wracajacy do Polski jest nieudacznikiem.
              Skad ta niechec do wyjezdzajacych u Ciebie??
              • slav333 Re: Marna prowokacja 06.04.06, 16:58
                Gość portalu: zdenka napisał(a):

                > Zastanawiam sie po co ludzie zakladaja watki w stylu 'nie lubimy was bo
                > jestescie za granica'. Mozesz mi to wyjasnic zalozycielu watku? Co jest zlego w
                >
                > tym ze ludzie wyjezdzaja? Co zlego w tym ze wracaja? Ja wracac do Polski nie
                > mam zamiaru wiec 'przyjemnosci' spotkania z Toba niestety nie zaznam, ale czy
                > nie przyszlo Ci do glowy ze ludzie po prostu maja osobiste powody wracajac do
                > Polski? Nie kazdy wracajacy do Polski jest nieudacznikiem.
                > Skad ta niechec do wyjezdzajacych u Ciebie??
                Chętnie Ci odpowiem. Szkoda ,że nie przeczytałaś innych moich postów. Nic złego nie ma w wyjazdach. Także w powrotach. Chciałem skłonić kilka osób tutaj do spokojnego przemyślenia swojej postawy. Tego ,że być może uciekają przed sobą. Robią sobie być może krzywdę.
                To tyle. Nie napisałem ,że nie zatrudnię osoby ,która wróciła. Oczywiście ,że zatrudnię jeżeli w niej zobaczę operatywność, pracowitość, chęć realizacji siebie. Prowadzę interes ,a nie jestem kretynem:-).
                Poczytaj te posty. Zobacz ile tam żalu do całego świata. Ile osób uważa ,że nic w Polsce nie zrobi ,a nie widzą możliwości ,bo nie chcą ich zobaczyć. Ja jestem zadowolony z siebie i z życia. Wam też tego życzę. Czy tu czy tam. Pozdrawiam i have a nice day:-)
                • staszekrydz Re: Marna prowokacja 06.04.06, 17:15
                  bez sensu ale kogo to obchodzi co ty myslisz, jak beda chcieli wrocic to wroca
                  i beda mieli prace bo to normalne, a jesli nie to nie beda probowac w polsce
                  tylko wroca za granice i nikogo o prace prosic nie beda.

                  PS a z tymi CV to powaznie tyle przychodzi, co ty za dzialalnosc prowadzisz?
                  • slav333 Re: Marna prowokacja 06.04.06, 17:25
                    staszekrydz napisał:

                    > bez sensu ale kogo to obchodzi co ty myslisz, jak beda chcieli wrocic to wroca
                    > i beda mieli prace bo to normalne, a jesli nie to nie beda probowac w polsce
                    > tylko wroca za granice i nikogo o prace prosic nie beda.
                    >
                    > PS a z tymi CV to powaznie tyle przychodzi, co ty za dzialalnosc prowadzisz?
                    Przychodzi bardzo dużo cv. Produkuję różny ,drobny osprzęt motoryzacyjny. Na co jest aktualnie największa moda:-)Widzisz Polska się jednak rozwija jak na to nie spojrzeć. Wiele osób ,które wyjechało po ewentualnym powrocie może się rozczarować. Pamiętaj ,że na ich miejsce przyjdą inni. Ja nie piszę do bezrobotnych nie mających wyjścia, tylko tych ,którzy rzucają pracę, pożyczją kasę na wyjazd i przeżycie miesiąca ,a potem nie wiedzą co zrobić. Ale wypisują bzdury na forum i sprzedają tu wizję raju. Patrz Xena. Każdy odmienny pogląd wściekle atakują. To ma nazwę. "Efekt kraba". Pozdrawiam.
                    • staszekrydz Re: Marna prowokacja 06.04.06, 17:43
                      no widzisz bo ludzie na forum to nie tylko tacy ze wyjezdzaja zeby przezyc sa
                      tez inni ktorzy wyjezdzaja w zupelnie innych celach i moze dlatego ta agresja
                      w kierunku do Ciebie, po za tym nie uogulniajmy i ni gdybajmy bo to nie za
                      dobra metoda.

                      PS dobrze sie rozwija branza motoryzacyjna w polsce?
                    • Gość: Xena [...] IP: 82.153.66.* 06.04.06, 18:48
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • reallondoner Slav klikajac w klawiature... 06.04.06, 20:57
                nagle sie przebudzil z tego snu o wlasnej firmie i potedze 23 pracownikow.
                Zorientowal sie szybciutko, iz juz dzwoni budzik o 5:45 rano i musi sie zbierac
                do roboty. Znowu bedzie w gumiakach gnoj przewalal. :)
    • Gość: bbb A ja myślę sobie....... IP: *.tvgawex.pl 06.04.06, 20:27
      >Odrzucam natychmiast tych ,którzy wrócili z zagranicy<

      O czym to świadczy?
      Myślę, że spora część ludzi wyjeżdża do UK na czas określony. Nie wszyscy chcą
      pozostać na zawsze.
      Pamiętaj nigdy nie szufladkuj ludzi, bo dopiero w rozmowie mozesz poznać
      bardziej daną osobę i czym się kierowała wyjeżdżając i wracając.
      A może co niektórzy wyjechali pozwiedzać inny kraj, a teraz wracają, inni
      odłożyć na wesele z piękną Polką w kraju nad Wisłą, a jeszcze inni w innych
      celach.
      Znam osobiście gościa, który pracuje w UK tylko po to by pozwiedzać z żoną ten
      piękny kraj z zabytków słynący, i co ty na to?
      Właśnie to robią od tygodnia. Jeżdżą i zwiedzają.
      Twój sposób myślenia przypomina mi sposób oceniania przez jednego profesora na
      studiach, które już mam dawno za sobą. Mianowicie, rzucał nasze prace wysoko w
      górę. Te które zatrzymały się na biurku oceniał na 4. Te, które wylądowały na
      ziemi- to lacze. Ty jesteś osobą tego pokroju i dzięki Bogu nie jesteś moim
      pracodawcą, BO BARDZO BYM SIĘ WSTYDZIŁA
    • Gość: 123 Re: Myślę sobie :-) IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 06.04.06, 23:37
      Od 13.41 do 17.30 pisujesz na kazdy post w swoim wątku na forum, zapewne przeskakując co chwila z jednej hali produkcyjnej do drugiej (np. z tokarni cnc do lakierni proszkowej)? Nie zawracaj gitary z "firmą produkcyjną", lepiej powiedz wprost że leczysz kompleksy albo po prostu Ci się nudzi, to drugie nawet nie byłoby niczym złym! Ludzie którzy prowadzą na serio własny interes na takie zabawy raczej nie nmają czasu...
      • Gość: rob Re: Myślę sobie :-) IP: *.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk 06.04.06, 23:42
        e tam... no dobry bajer nie jest zly
        i zawsze znajdzie ktos kto sie wkreci w historie..
        :O) co widac powyzej
    • Gość: homiee Re: Myślę sobie :-) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.04.06, 00:46
      Slav, zgadzam sie z niektorymi Twoimi 'teoriami' i pogladami.

      ALE

      Co oznacza 'ludzie, ktorzy nie poradzili sobie za granica'? Od tego nalezaloby
      zaczac.

      Czy to oznacza tych, ktorzy nie znalezli pracy w zawodzie i pracowali smazac
      frytki zamiast ksiegowac czy obslugiwac obrabiarke CNC, albo w ogole nie
      znalezli pracy?

      Czy rowniez tych, ktorzy pracowali 2 lata w swoim zawodzie lub w tym co oni
      chcieli robic (ksiegowy, informatyk, kucharz, malarz, sprzataczka), ale
      stwierdzili, ze UK nie dla nich - wola pracowac i zyc w Polsce i wrocili. Czy
      takich tez odrzucasz? Bo watpie, ze oni naleza do tych, 'ktorym sie nie udalo'.
      Raczej do tych, ktorzy zatesknili, ale zawodowo super wyszli.

    • Gość: Real Re: Myślę sobie :-) IP: 82.153.100.* 07.04.06, 11:43
      „Co tydzień mam około 20 cv od poszukujących pracy. Odrzucam natychmiast
      tych ,którzy wrócili z zagranicy”

      "Nie napisałem ,że nie zatrudnię osoby ,która wróciła. Oczywiście ,że zatrudnię
      jeżeli w niej zobaczę operatywność, pracowitość, chęć realizacji siebie"

      „A jak mam zpamiętać kandydatów? Myślisz ,że nikt cv nie czyta? Że podpiszę z
      kimś umowę nie starając się poznać tej osoby?”


      Bredzisz na calego facet i placzesz sie w zeznaniach – a to wyrzucasz cv osob
      ktore byly za granica a to znowu je czytasz (wyciagasz z kosza po chwili
      namyslu?) Moze ty cierpisz na jakies natrectwa stary? Proponuje wizyte u
      lekarza! I taka generalna uwaga - zanim zaczniesz zmieniac innych – ZACZNIJ
      LASKAWIE OD SIEBIE!


      • slav333 Re: Myślę sobie :-) 07.04.06, 15:00
        Real czytaj dokładnie. Nie będzie ci okulista potrzebny. Nie oceniam was wszystkich i nie wrzucam do jednego worka. Piszę do takich jak Xena ,której posta wywalił admin.
        Akurat pracuję sobie i od 14-tej mam mało zajęć, więc tu zajrzałem. Więcej zresztą się nie odezwę. Nie psuję interesu szkołom językowym, biurom podróży, pośrednikom pracy, pożyczającym pieniądze na wyjazd na procent, wynajmującym mieszkania w uk oraz całej masie innych obrotnych ludzi ,którzy z was żyją i pewnie od czasu do czasu napiszą tu jakiegoś posta w stylu "ale tu raj, pieniądze bez pracy, przyjeżdżajcie". Pozdrawiam i żegnam chłodno z pewną dozą ironi:-)
        • Gość: ikona Do Slav333 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 15:28
          Akurat czytam sobie twojego posta i kompletnie nie moge zrozumiec dlaczego tak
          przeszkadzaja ci ludzie wyjezdzajacy na wyspy. W PL te same osoby tez wynajmuja
          mieszkania, splacaja kredyty, czasami pozyczaja pieniadze na przezycie od
          znajomych a na pewno daja zarobic innym. Jak kazdy i ty i ja. A jezeli nawet na
          poczatku migrantom nie najlepiej sie powodzi to maja od razu wracac z placzem
          do PL. Dlaczego ty ich tak nie trawisz....no dlaczego?
          • Gość: Kasia Re: Do Slav333 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.06, 21:31
            Haj Slaw zostaw tych ludzi w spokoju chca jechac niech jada maja racje wieksze
            pieniadze lepsze zycie wczuj sie w sytuacje tych ludzi zostawiaja rodziny
            ryzykuja, czesto jada w ciemno ze strachem sa uwazam cholernie odwazni, a do
            tego bardzo biedni, ze na takie ryzyko ida, CHWALA TYM LUDZIOM ZA ODWAGE.Duzo
            sie udalo inni mogli miec pecha jeszcze inni mogli myslec, ze dostana pieniadze
            nie pracujac... .Samo zycie ja tez jestem za granicami tego kraju i sobie
            bardzo chwale zatrudniam tez ludzi i mam czas na wszystko , bo mam dobrze
            zorganizowana prace i super ludzi.
        • Gość: Real Re: Myślę sobie :-) IP: 82.153.100.* 07.04.06, 16:59
          Stary, na twoj watek z zarzutami w twoja strone odpowiedzialo sporo osob, a ty
          sie czepiasz jednej osoby (xena czy jak jej tam). Widac chyba trafnie Ci
          opisala na posta, skoro tak mocno Cie zabolalo. Wg mnie wynosisz sie jednak i
          patrzysz z pogarda, bo co niby ma znaczyc koncowka w poscie pierwszym "TO DO
          WAS, PA!" - piszesz w stylu pogardliwym i ironicznym to sie nie dziw, ze ludzi
          to drazni i oburza, tyle, ze jeden sie oburzy i odpisze kulturalniej inny
          dosadniej - a swoja droga naprawde nie przekonujesz mnie, ze jestes prawdziwym
          przesdsiebiorca z prawdziwego zdarzenia. Jak ktos tu trafnie zauwazyl - ktos
          kto powaznie zajmuje sie biznesem nie ma czasu na takie bzdety.
        • Gość: Real Re: Myślę sobie :-) IP: 82.153.100.* 07.04.06, 17:10
          Zapomnialem dodac cos istotnego co az kluje po oczach w calej tej dyskusji: sam
          kiedys byles na zasilku, w trudnej sytuacji, teraz twierdzisz ze jest miodzio,
          dobrze ci sie wiedzie wiec uznales ze trzeba komus "dokopac za wszytkie
          krzywdy", zanim staneles na nogi. Najlepiej tym, ktorzy nie boja sie ryzykowac
          i probowac swego szczescia nawet zagranica. Moze to cie tak drazni, ze inni sa
          odwazniejsi od ciebie i masz cholerna satysfakcje jak im sie nie uda? Jestes
          wiernym przedstawicielem klasy "nowobogackich" (termin umowny) gdzie niestety
          ani wyksztalcenie ani kultura nie idzie w parze z jakims tam sukcesem (nawet
          niewielkim) finansowym i to jest bardzo smutne. Dosc czesto widac w Polsce mase
          zamoznego doslownie buractwa-prostactwa i jak widac jeden z jego
          przedstawicieli zalozyl wlasnie ten watek.
    • xiv A ja sobie mysle tak... 07.04.06, 15:39

      naprawde wiele osób po przyjezdzie na Wyspy zachwyca sie stosunkami w pracy:
      - ze moze byc inaczej,
      - ze szef potrafi byc ludzki i wymagajacy jednoczesnie,
      - ze jak trzeba, to szef chwyci sie za szpadel i nie bedzie robil problemu
      - ze pracujaca rodzina szefa jest traktowana jak kazdy inny pracownik
      - ze dyrektor ma biurko w rządku i kazdy moze z nim pogadac

      a teraz dla przykladu mozemy sobie przeczytac wypowiedz szefa z Polski...

      rece do góry, kto chcialby z nim pracowac!
    • anusiaw111 przyznaj sie laska cie rzucila dla kogos z uk:-> 07.04.06, 15:39
      napisz nam prawde :->
      ;-/
      masz dziwny sposob myslenia
      prosze nie znikaj z tego forum bedzie nudno
      sama sprobuje jechac na wakacje do uk pracowac ciezko a nie obijac sie tak jak ty
      poprawilabym ang i w ogole z powodow osobistych
      byc moze rekompesnujesz sobie cos zlosliwosciami na necie
    • kerryman do slav333 07.04.06, 17:16
      nie zatrudniam 23 osob, nasza firma jest duzo mniejsza. ale zastanawia co ciebie
      to interesuje - czy ktos byl za granica i czy mu sie udalo. to powinna byc jego
      prywatna sprawa. tak jak chyba wiekszosc pracodawcow na wyspach - maja nie
      zatrudniac Polakow bo im sie nie udalo w Polsce? Co to za bzdura???????
      Zatrudnia sie czlowieka na podstawie jego kwalifikacji. Agencje rzadowe
      ewentualnie dodadza kryterium polityczne, a seminaria duchowne - zyciorys,
      rodowod i uduchowienie. a przepraszam - jaka ty branze reprezentujesz, zeby
      wnikac czy ktos byl za granica i czy mu sie udalo??

      slyszalem takie glosy wsrod znajomych, ktorzy maja problemy z pracownikami.
      podobno nawet nie trzeba pytac czy ktos byl za granica czy nie, bo bardzo szybko
      to wychodzi. za psie pieniadze ktos kto byl za granica dlugo nie popracuje - nie
      potrzebuje laski (czyt uaski hehehe) ludzi takich jak ty.

      jak bedziemy budowac kraj na zalozeniu, ze ktos komu sie nie udalo za granica
      jest do niczego to daleko nie zajdziemy. bo ci ktorym sie udaje najczesciej zostaja.

      "To przykre ale biznes nie zna sentymentów" - taaa. jaki ty biznes prowadzisz?
      plecenie sznurowadel? poczekaj, bedziesz nie dlugo mial problem, bo lepiej
      wykwalifikowanym "sie uda" za granica i nie bedzie mial rynek pracy sentymentow
      do ciebie.
      • Gość: palejo Re: do slav333 IP: *.server.ntli.net 07.04.06, 19:11
        > Zatrudnia sie czlowieka na podstawie jego kwalifikacji. Agencje rzadowe
        > ewentualnie dodadza kryterium polityczne, a seminaria duchowne - zyciorys,
        > rodowod i uduchowienie. a przepraszam - jaka ty branze reprezentujesz, zeby
        > wnikac czy ktos byl za granica i czy mu sie udalo??

        No a z jaka branza powiazany jest taki styl myslenia? Toz to chyba stara dobra
        SB-cka gwardia.

    • thelastjust Re: Myślę sobie :-) 07.04.06, 21:47
      slav333 napisał:

      > Wszedlem na to forum i tak sobie myślę...Mam firmę produkcyjną. Zatrudniam 23 o
      > soby łącznie. Co tydzień mam około 20 cv od poszukujących pracy. Odrzucam natyc
      > hmiast tych ,którzy wrócili z zagranicy. Dlaczego? Jeżeli nie dali rady tam to
      > tu też nic z nich nie będzie. To przykre ale biznes nie zna sentymentów. Moi zn
      > ajomi robią to samo. Myślimy też o kupnie mieszkań od wyjeżdżających na stałe.
      > Przydadzą się do zakwaterowania azjatów ,których ewentualnie zatrudnimy w przys
      > złości. Nie ucieknie się przed sobą. To do was.

      Co ty za głupoty wypisujesz!, może jeszcze napiszesz że jesteś bogatszy od B. Gates'a, że masz klika swoich wysp itp, debeściak jesteś, ciekawe kto wierzy w to co napisałeś?,po co ludzie w ogóle odpisujecie na takie posty !!!
    • Gość: Stary emigrant Re: Myślę sobie :-) IP: *.lond-th.dynamic.dial.as9105.com 08.04.06, 12:44
      Tu jest bardzo latwo znalezc nowa prace, jak sie ja straci. Ludzie nie z powodu
      utraty pracy wracaja. Maja dosc kasy, marnego jedzenia, samotnosci i tym
      podobnych rzeczy. Musza wrocic, bo sytuacja rodzinna w kraju sie zmienila, np
      choroba wspolmalzonka, rodzica, urodziny dziecka, wnuka.

      Kiepsko myslisz, nie pakuj ludzi do jednej szufladki, zapytaj czemu chca u
      Ciebie pracowac, moze pomoga Tobie rozwinac skrzydla?
      • kerryman a mnie sie coraz bardziej wydaje ze to podpucha 08.04.06, 13:33
        a mnie sie coraz bardziej wydaje ze to podpucha byla. trzeba by byc swirem zeby
        bedac wlascicielem - jak mowi - firmy, pakowac sie na forum dla pracujacych i
        szukajacych pracy w UK / IRL i wypisywac takie prowokujace bzdury.

        wiec obstawiam tak z 50% ze to byl swir i 50% ze walnal scieme
        • thelastjust Re: a mnie sie coraz bardziej wydaje ze to podpuc 08.04.06, 20:21
          kerryman napisała:

          > a mnie sie coraz bardziej wydaje ze to podpucha byla. trzeba by byc swirem zeby
          > bedac wlascicielem - jak mowi - firmy, pakowac sie na forum dla pracujacych i
          > szukajacych pracy w UK / IRL i wypisywac takie prowokujace bzdury.
          >
          > wiec obstawiam tak z 50% ze to byl swir i 50% ze walnal scieme

          masz rację, czytam Twoje posty na tym forum i stwierdzam że mamy takie samo zdanie w większości spraw tu poruszanych, pozdro kerry
          • Gość: wk Re: a mnie sie coraz bardziej wydaje ze to podpuc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 18:57
            facet niech się martwi jak przyjadą z zagranicy, to konkurencję bedzie miał, po
            zakładają firmy bo przyjada z funtami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka