Dodaj do ulubionych

dzialajmy!

IP: *.range81-159.btcentralplus.com 11.11.06, 20:54
A ja chcialabym sie dowiedziec,ile z Was,moich rodakow,ma ochote i odwage
zaczac dzialac tutaj na rzecz ulepszenia naszej przyszlosci...bo mam
nadzieje,ze nie macie tu zostac reszte zycia...zrobmy cos,utworzmy jakis
colektyw,zbierzmy sily.czy zdajecie sobie sprawe,jaka mamy teraz potege.Bo
sprawa to swiadomosci,ktora sie wlasnie powoli zaczyna zmieniac.moze potrwa
to 5,10 lat,moze nie,ale bedzie lepiej w naszym kraju,za sprawa nas,mlodych
odwaznych z europejska mentalnoscia i otwartoscia.Macie pomysly?czekam
Obserwuj wątek
    • Gość: MI5 Re: dzialajmy! IP: *.server.ntli.net 11.11.06, 22:33
      chcesz:
      a)zakladac kola przyjaciol czyscicieli kibli
      b)wolajacych "spieprzaj dziadu"
      c)platfusow (czyt. zlodzieji i cwaniakow)
      d)dajacych dupe obcokrajowcom za kase
      e)komunistow uwielbiajacych kolorowych i terrorystow
      f)domagajacych sie wprowadzenia polskiego jako jezyka urzedowego
      bo oprocz paru wyjatkow na forum, a takze w UK i irlandii, nikogo innego nie ma
      na wyspach
      • ha-jo Re: dzialajmy! 11.11.06, 22:50

        mam wrazenie, ze przedmowca wlasnie w wymienionych przez siebie inicjatywach ma
        juz spore doswiadczenie. na pewno posluzy pomoca, i wskazowkami, bo zakladajac
        kolo przyjaciol czyscicieli kibli dysponuje rozeznaniem w terenie.
        • Gość: MI5 Re: dzialajmy! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.11.06, 22:52
          Tylko zeby nie bylo ze to ja :)
          • Gość: MI5 Re: dzialajmy! IP: *.server.ntli.net 12.11.06, 09:48
            Jak nie ty, jak ja to ty, czyli ty tzn my, poczatek schizy mamy?
          • ghrom Re: dzialajmy! 12.11.06, 14:41
            Loguj sie.
            • Gość: rev Re: dzialajmy! IP: *.bulldogdsl.com 13.11.06, 11:18
              po co sie mam tam zalogowac?ja nie potrzebuje porad dla emigrujacych,siedze tu
              od 10 lat,moge ewentualnie dawac porady,choc zwazywszy na glupote odbiorcow to
              chyba sie zastanowie ponownie...(no offence)
            • worm83 Re: dzialajmy! 14.11.06, 11:25
              ghrom napisał:

              > Loguj sie.

              on nie musi sie logowac, bo jest z MI5... rozumiesz...
        • Gość: MI5 Re: dzialajmy! IP: *.server.ntli.net 12.11.06, 10:10
          widze ze chcesz to mape kibli da siebie, 5 dych i twoja
    • ha-jo Re: dzialajmy! 11.11.06, 22:52

      ja bardzo lubie pograc w bilarda, wiec moze na poczatek jakies kolko bilardzistow?
      aha, zapomnialem dodac...ja bede skarbnikiem.
      • palejo1 Re: dzialajmy! 12.11.06, 01:44
        Ha-jo, czy moge zostac twoim zastepca?
        • kicior99 Re: dzialajmy! 12.11.06, 06:42
          a ja, z racji doswiadczenia zawodowego, moge was poupychac w ciezarowkach, dokladnie zaplanowac trasy i wyslac w cholere...
          • Gość: macho [...] IP: *.server.ntli.net 12.11.06, 09:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: MI5 Re: dzialajmy! IP: *.server.ntli.net 12.11.06, 09:53
              Mozne w celu ulatwienia chcesz, telefon do przyjaciela, albo pol na pol czy tez
              maja zadecydowac czytelnicy tego forum
    • qvintesencja Nic juz nie potrzebujesz robic 12.11.06, 15:48
      Gość portalu: revolta napisał(a):

      > A ja chcialabym sie dowiedziec,ile z Was,moich rodakow,ma ochote i odwage
      > zaczac dzialac tutaj na rzecz ulepszenia naszej przyszlosci...bo mam
      > nadzieje,ze nie macie tu zostac reszte zycia...zrobmy cos,utworzmy jakis
      > colektyw,zbierzmy sily.czy zdajecie sobie sprawe,jaka mamy teraz potege.Bo
      > sprawa to swiadomosci,ktora sie wlasnie powoli zaczyna zmieniac.moze potrwa
      > to 5,10 lat,moze nie,ale bedzie lepiej w naszym kraju,za sprawa nas,mlodych
      > odwaznych z europejska mentalnoscia i otwartoscia.Macie pomysly?czekam

      Jak jestes w UKu to juz zadzialales zeby w kraju bylo lepiej i wiecej nic robic
      nie potrzebujesz. Teraz w Polsce jest ten etap rozwoju ekonomii rynkowej w
      ktorym zaczynaja dzialac konkurencyjne rynki pracy, w efekcie doprowadzi to do
      poprawy sytuacji pracobiorcow. Dlatego wyjazdy pracobiorcow sa obecnie bardzo
      korzystne i przyczyniaja sie do postepu.

      Nooo, chyba zebys mial ochote na kariere polityczna w Polsce ale tego sie z UKu
      nie da zrobic.
    • randybvain Colektywy 12.11.06, 16:05
      Wyginely razem z komunizmem.
      • Gość: MI5 Re: Colektywy IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.11.06, 21:48
        Oj, chyba nie. U mnie w pracy czesto mowia, ze cos trzeba zrobic 'collectively'
        albo dzialac jako 'collective'. Robic rewolucje?
        • kicior99 Re: Colektywy 13.11.06, 11:20
          tak, team work to podstawa, choc niestety czesto polega to na spychaniu odpowiedzialnosci na innych
    • Gość: revolta Re: dzialajmy! IP: *.bulldogdsl.com 13.11.06, 11:26
      Ojojojojojojoj!!!!!!!!!!!!!pamietacie Smurfy,ta bajke o niebieskich
      ludzikach,no jasne,ze pamietacie.A Marude?To byl ten koles,ktory zawsze
      twierdzil,ze sie nie uda,zanim jeszcze zaczal...To WY wszyscy jestescie!!!
      skrajny pesymizm,niskie poczucie wartosci,zakompleksienie itd.itd.Co zlego w
      czysczeniu kibli.Ja tez kiedys czyscilam,ale ze wierzylam w swoj rozwoj,to juz
      nie czyszcze,tylko realizuje sie w wybranym zawodzie.Tego wlasnie Wam ludzie
      brak,wiary.Wieczne narzekanie i bluzganie na drugiego...zal sie robi,bo to
      wynika z kompleksow.No coz,ja mam pomysl i go zrealizuje jak zawsze,tyle,ze
      pewnie szukam w nieodpowiednim miejscu....good luck 2 all
      • kicior99 Re: dzialajmy! 13.11.06, 11:30
        revolta, troche jest w tym racji ale... Kiedys pomagalem kazdemu Polakowi, szastalem swoim numerem komorki i skonczylo sie na tym, ze ludzie nie dawali mi spokoju 24/7... Kiedy zaproponowalem: zrobmy cos, stworzmy polski klub (bylo blogoslawienstwo labour Party i wynajem lokalu) wszyscy odwrocili sie tylem, liczac, ze ktos wszystko zrobi za nich. musialem mocno zrewidowac swoje podejscie i po prostu pozegnac sie z marzeniami.
        • Gość: revolta Re: dzialajmy! IP: *.bulldogdsl.com 13.11.06, 12:25
          Ja Tobie tez przyznam racje,zdaje sobie sprawe,ze ciezkie to zadanie,aczkolwiek
          mam zamiar sprobowac.Nie chce otwierac zadnego job club,rozumiesz.Bardziej
          interesuje mnie szerzenie kutury,promowanie artystow,muzyki etc...wolnosc
          ekspresji narodowej.oczywiscie, bedzie tam doradztwo ogolne,ale pracy nikomu
          nie bede szukac.Mi chodzi o tozsamosc,a raczej jej brak w naszym wypadku.Chce
          ja budowac.Moze idealizuje,ale ktos musi...innit?
          • reallondoner Re: dzialajmy! 13.11.06, 19:33
            Glowa do gory revolta. Napisz do mnie na maila gazetowego. Moze razem cos
            stworzymy? Idealy sa piekne, miejmy nadzieje, ze nasze nie siegna bruku... Sam
            czesto sie zastanawiam, dlaczego to Turkowie maja swoje kluby i trzymaja sie w
            kupie i inne mniejszosci a my, Polacy, nie mozemy? Jak to jest? Moze wlasnie
            potrzeba takiej grupki zapalencow-idealistow abby cos sie jednak w tej materii
            zmienilo? Kiedys bylo mnostwo naciagaczy, oszustow, kopania dolkow, teraz jest
            tego duzo mniej miedzy nami, mamy lepsza prace, ewoluujemy w kierunku normy
            europejskiej. Moze jednak znajdzie sie z 4-5 osob, ktore kilka godzin w
            tygodniu wolontaryjnie zechca poswiecic na wspolny cel-budowe czegos na rzecz
            nas samych, naszych dzieci itp. W koncu POSK i inne stare skamieliny nic tutaj
            nie wskoraja.
            Revolta, pisz smialo... cos razem wymyslimy.

            • Gość: revolta Re: dzialajmy! IP: 156.61.25.* 13.11.06, 20:00
              wiedzialam,ze nie jestyem sama!!!jestem na tych stronach nowa,nie zalogowalam
              sie jeszcze,wiec nie mam skrzynki,ale zrobie to jutro w pracy.To jest poczatek
              nowej historii moj drogi.zostan w kontakcie,jutro bede bo narazie nie mam sieci
              w domu,siedze w bibliotece.you've made my day...jak to lokalni mowia.do
              uslyszenia
            • Gość: revolta Re: dzialajmy! IP: 156.61.25.* 13.11.06, 20:00
              wiedzialam,ze nie jestyem sama!!!jestem na tych stronach nowa,nie zalogowalam
              sie jeszcze,wiec nie mam skrzynki,ale zrobie to jutro w pracy.To jest poczatek
              nowej historii moj drogi.zostan w kontakcie,jutro bede bo narazie nie mam sieci
              w domu,siedze w bibliotece.you've made my day...jak to lokalni mowia.do
              uslyszenia
          • kicior99 Re: dzialajmy! 13.11.06, 20:28
            to powiem inaczej: chcialem nawiazac wspolprace miedzy bibliotekami z Pily i Taunton. O ile Anglicy wykazali jakies zainteresowanie - Polacy zadne... Wszystko rzekomo rozbijalo sie o przepisy. Nie wierze, aby w polsce byl nadmiar angielskich ksiazek...
            • jinx66 Do revolta, real londoner i do Ciebie kicior99 13.11.06, 22:21
              Chętnie dołączyłbym sie do AKCJI :)

              Pomysł podoba mi sie bardzo głównie z tego powodu, że uważam iz jest to
              najbardziej pożyteczna rzecz na jaką mógłbym przeznaczyć swój nadmiar wolnego
              czasu w Londonie.

              Moim "targetem" są DZIECI polskich emigrantów (samych emigrantów integrować
              raczej nie zamierzam, gdyż są dorośli)

              Pierwszy z pomysłów to np jakieś "regaty po Tamizie" dla polskich małolatów (są
              żagłówki, kajaki itp) - trzeba TYLKO chcieć....
              Osobiście jako "stary wilk morski"/instruktor miałbym wielki fun w w udziale w
              takim przedsięwzięciu...

              Oczywiście dla mnie to tylko "wierzchołek góry lodowej" i tego typu pomysłów
              moge przedstawić conajmniej kilka...

              Jeżeli jesteście zdeterminowani "to do sth , just let me know" -> byłaby nas
              czwórka...

              Czekam i Pozdrawiam

              • Gość: revolta Re: Do revolta, real londoner i do Ciebie kicior9 IP: *.bulldogdsl.com 14.11.06, 10:35
                Witam,

                Fantstycznie od Was uslyszec.Kicior99...dobrze,ze sie znowu pojawiles,nie
                martw sie,wspolprace z ksiegarniami tez zorganizujemy.Pomysl na zajecia dla
                maluchow jak najbardziej wspieram.Ok,mam juz adres,chcialabym sie teraz
                dowiedziec gdzie mieszkacie,kiedy bysmy sie mogli wszyscy spotkac etc.
                e.revolta@gazeta.pl,podajcie nr.kontaktowe.czekam i do uslyszenia
                • aznar33 Re: Do revolta, real londoner i do Ciebie kicior9 14.11.06, 11:16
                  Cześć

                  Szkoda, że nie ma we mnie ani grama materiału na społecznika.
                  Jak już się Wam uda ustalić co chcecie robić -regaty, galerię sztuki, czy też
                  bibliotekę, to dajcie znać, co się z tego wykluło.

                  Może to być calkiem niezły sposób na znalezienie/stworzenie sobie dobrego
                  miejsca pracy, które przyniesie niezłe pieniądze i da sporą satysfakcję. Swojego
                  czasu analizowałem trochę europejskie fundusze pomocowe i pamiętam, że całkiem
                  ładne pieniądze można wyciągnąć na mniejszości narodowe. Zastanówcie się, czy
                  nie warto byłoby trochę poszperać w tym kierunku.

                  Pozdrawiam i powodzenia
                  PS. Hmm... daliście mi do myślenia. Może warto by było odkurzyć stare pomysły...
                  • Gość: revolta Re: Do revolta, real londoner i do Ciebie kicior9 IP: *.bulldogdsl.com 14.11.06, 16:26
                    Tu nie chodzi o kase moj drogi,chodz oczywiscie bez niej nic nie zrobimy,ale
                    dorabiac sie na tym nie mam zamiaru,bo nature mam artysty-idealisty a nie
                    dorobkowicza.W funduszach sie orientuje wystarczajo,o szczegolach mozesz sie
                    dowiedziec,jak masz ochote dolaczyc.Natomiast,jezeli masz zamiar czekac
                    na "wyklucie" to zapomnij.Pisz jak sie zastanowisz
                    e.revolta@poczta.pl

                    pozdrawiam
                    • aznar33 Re: Do revolta, real londoner i do Ciebie kicior9 14.11.06, 16:53
                      > nature mam artysty-idealisty a nie dorobkowicza.W funduszach sie orientuje
                      > wystarczajo

                      Umiejętność odnalezienia się w przepisach finansowych i pomocowych funduszach
                      unijnych jest cechę niezmiernie rzadko spotykaną wśród artystów-idealistów
                      niedorobkiewiczów. Pozazdrościć tak szerokich horyzontów.
                      Za zaproszenie serdecznie dziękuję. Nie skorzystam choćby ze względu na
                      przeszkody geograficzne. Pomyślę jednak co możnaby zrobić tu gdzie mnie rzucił los.

                      Pozdrawiam
        • qvintesencja Wyluzujcie nieco 14.11.06, 10:52
          kicior99 napisał:

          > koju 24/7... Kiedy zaproponowalem: zrobmy cos, stworzmy polski klub (bylo
          blogo
          > slawienstwo labour Party i wynajem lokalu) wszyscy odwrocili sie tylem,
          liczac,
          > ze ktos wszystko zrobi za nich. musialem mocno zrewidowac swoje podejscie i
          po
          > prostu pozegnac sie z marzeniami.

          Bo ludzie wyczuwaja smrodek etnicznego getta ktore mogloby sie tworzyc. Z
          jednej strony narzeka sie dlaczego egzotyczne populacje sie izoluja i zamykaja
          w sowich kregach a z drugiej strony marzy sie wlasnie o tworzeniu czegos
          takiego.

          A po prostu trzeba przyjac ze celem tych co wyjechali na stale jest jak
          mozliwie jak najlepsza integracja a jesli bedzie potomstwo to ma byc 100%
          british.
          • ha-jo Re: Wyluzujcie nieco 14.11.06, 13:44

            smrodek etnicznego getta? masz bardzo osobliwe pojecie o wszelakiej dzialanosci
            polakow na emigracji. porownanie z bardziej egzotycznymi populacjami jest nie na
            miejscu, bo kulturowo, czy wyznaniowo, az tak od tubylcow sie nie roznimy.
            swoich dzieci nawet jezyka polskego nie nauczysz?
            • qvintesencja ha-jo getto jest mozliwe a z jezykiem uwazac 15.11.06, 08:07
              ha-jo napisał:

              > smrodek etnicznego getta? masz bardzo osobliwe pojecie o wszelakiej
              dzialanosci
              > polakow na emigracji. porownanie z bardziej egzotycznymi populacjami jest nie
              na
              > miejscu, bo kulturowo, czy wyznaniowo, az tak od tubylcow sie nie roznimy.

              Ale to nie wyklucza zamykania sie w getcie. Jasne ze getto jest latwiej robic
              gdy ludzie chodza w pizamach ale bez tego tez mozna.

              > swoich dzieci nawet jezyka polskego nie nauczysz?

              Dobre pytanie na ktore emigranci nie znaja odpowiedzi co prowadzi do problemow.

              Uczenie jezyka starego kraju jest bardzo indywidualna sprawa i zalezy od
              psychiki dziecka oraz od warunkow zewnetrznych. Nie mozna tu stosowac zadnej
              formuly wlasciwej dla kazdego. Zdecydowana wiekszosc dzieci chce byc w pelni
              zintegrowana z otoczeniem i nie chce uchodzic za kogos z zewnatrz. A wiec
              jezeli nie wykazuje ochoty do porozumiewania sie w jezyku rodzicow nie nalezy
              tego zmieniac na sile bo grozi zakloceniem rozwoju osobowosci. Dlatego
              odpowiedz jest taka ze nalezy zostawic dziecku swobode wyboru i w zadnym razie
              nie wymuszac porozumiewania sie w jezyku rodzicow, raczej preferowac jezyk
              kraju osiedlenia. A sa tez kraje w ktorych jezyk i zachowania decyduja prawie
              calkowicie o mozliwosci normalnej egzystencji (np. Niemcy czy Francja). Wtedy
              dzieci powinny byc od poczatku w pelni integrowane tak by czuly sie 100% ludzmi
              lokalnymi.

              Rodzicom dzieci emigrantow jest bardzo trudno zaakcpetowac ze ich dzieci
              beda "obcokrajowcami" ale tak przeciez jest.
              • ha-jo Re: ha-jo getto jest mozliwe a z jezykiem uwazac 18.11.06, 14:50

                nie zgadzam sie z toba. od wielu lat jestem swiadkiem rozpoczynania nowego zycia
                przez polskich emigrantow za granica, tudziez narodzin dzieci polskich
                emigrantow poza polska, i zauwazylem nastepujaca prawidlowosc. dzieci ludzi
                bardzo dobrze wyksztalconych, a wiec tej najbardziej reprezentatywnej grupy
                emigrantow, najczesciej sa dwujezyczne. bardzo czesto dotyczy to zreszta
                sytuacji, gdy tylko jeden z partnerow jest polakiem. mimo wszystko, dzieci w
                wieku 5-6 lat wladaja dwoma jezykami - panstwa w ktorym zyja, i rodzicow, badz
                rodzica. zreszta trudno sie temu dziwic. przedstawiciele tej grupy rodzicow
                swiadomi sa dorobku kultaralnego kraju, z ktorego sie wywodza, nie maja takich
                problemow i kompleksow, jak grupy mniej reprezentatywne, znaja wartosc jezykow
                obcych w dzisiejszych czasach, i fakt, ze dzieci ucza sie ich najszybciej.
                piszesz, ze nalezy zostawic wybor jezyka dziecku? ja sie z tym nie zgadzam. jak
                to sobie wyobrazasz... ze taki jednolatek, czy dwulatek, siedzi sobie w
                wozeczku, i popada w zadume, myslac nad plusami i minusami znajomosci jezyka
                obcego? w tej najwazniejszej fazie rozwoju jezykowego, chec dziecka do nauki
                jezyka = wola rodzica, czy dziecko ma byc dwujezyczne. do tego sie to sprowadza.
                jesli ktos z rodzicow ma obiekcje, zawsze mozna sie skontaktowac z logopeda,
                ktory poradzi, i wskaze wlasciwa droge. jest zreszta bardzo wiele artykulow w
                internecie. znam osobiscie rowniez meksykanina, ktory poslubil polke, i razem
                mieszkaja w niemczech. dzisiaj, ich chlopczyk majacy 9 lat perfekcyjnie mowi po
                niemiecku, polsku, i hiszpansku. a jakie historie towarzyszyly nauce tych
                jezykow! temat na godziny przy okazji jakiejs party. dzieci sa po prostu genialne.
          • kicior99 Re: Wyluzujcie nieco 14.11.06, 16:16
            to dlaczego ludzie jezdza do oddalonego o kilkadziesiat km Yeovil na zebrania klubu? Nie masz racji.
            • Gość: revolta Ha-Yo i Kicior 99 IP: *.bulldogdsl.com 14.11.06, 16:56
              Panowie,czy Wy rezydujecie w Ladku Zdroj?Piszcie,bo u mnie wulkan pomyslow i
              entuzjazmu,a moja cyber intuicja mi podpowiada,ze u Was tez iskra
              innowacyjna.piszcie

              e.revolta@poczta.pl
              • kicior99 Re: Ha-Yo i Kicior 99 14.11.06, 18:30
                ja rezyduje na pd-zach
                • ha-jo Re: Ha-Yo i Kicior 99 14.11.06, 21:02

                  revolta, rozumiem, ze masz zapal, i pomysly...to super! uwazasz, ze
                  dyspozycyjnosc w takich projektach nie odgrywa roli? moze zdefiniuj naprzod, czy
                  wyobrazasz sobie opisana przez ciebie dzialalnosc bardziej w kontekscie
                  lokalnym, a wiec gromadzaca ludzi z twojego miasta, czy tez okolic, czy tez moze
                  wybiegajaca duzo dalej? tak czysto praktyczne pytam...
                  • e.revolta Re: Ha-Yo i Kicior 99 15.11.06, 16:28
                    Mysle,ze aby zadanie juz wystrczajaco ambitnego nie komplikowac,to chce zaczac
                    z ludzmi skupionymi w Londynie,tu mam najwiecej kontaktow.jak sie uda i
                    rozkreci to oczywiscie rozszerzymy linki...a jaki Ty masz pomysl?pisz na maila
                    jak chcesz
    • velvet35 Re: dzialajmy! 15.11.06, 14:05
      Zgadzam sie na wspólne działanie w celu rozwoju kulturalnego nas tu wszystkich,
      bo tego bardzo brakuje, przynajmniej mi. jestem tu z rodziną od 3 lat, jestem
      magistrem i cięzko pracuję, ale nie wstydze sie tego, bo taka była moja
      decyzja. I głęboko wierzę, ze nie wszyscy tutaj żyją tylko sprzątaniem,
      nalewaniem piwa itp.
      Dlatego jestem za.
      Zapraszam na mojegop blogA: Londyn-pl.blog.onet.pl
      • e.revolta Re: dzialajmy! 15.11.06, 16:30
        Witam pierwsza zawodniczke plci pieknej(true?).Pisz prosze na maila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka