Dodaj do ulubionych

Warto pomagac innym na forum ??

26.12.06, 18:25
Pewnie nie tylko ja czasami zadaje sobie raz po raz to pytanie.

Kiedy zaczalem w miare regularnie 'uczeszczac' na forum wlasciwie robilem to
glownie poszukujac roznych informacji.
Zwykle sie jednak konczylo tak, ze na jedna zdobyta informacje, porade,
przypadalo kilka udzielonych, ale nigdy mi to nie przeszkadzalo; wrecz
przeciwnie. No tak to sie porobilo.
Przypuszczam, ze jestem generalnie uksztaltowany m.in. przez
trudnowykorzenialny wplyw ksiazeczek z serii "Poczytaj mi mamo" czytanych
przez wlasnie mame czy babcie o tym ze dobrze pomagac innym, ze mozna
zmieniac swiat, ze mozna na zlo odpowiadac dobrem, i ten zly stanie sie
dobry, ze po prostu dobro zwycieza, ze bezinteresowna nawet niewielka pomoc
moze byc zrodlem satysfakcji, a czyjas wdziecznosc i swiadomosc czyjegos
zadowolenia/szczescia jest tego milym ukoronowaniem.

I w zasadzie tak z grubsza wygladal swiat widziany moimi oczyma i z rozpedu
jakos stosowalem tylko stopniowe rozczarowujace upgrade'y ale nigdy tego tak
na dobrasprawe nie przeinwentaryzowalem.

Niemniej mojemu stazowi na forum (rownolegle z stazem zycia poza Polska w
ogole) towarzyszy nierozerwalnie niekonczace sie permanente bycie
bombardowanym przez watki majace na celu ponizenie WSZYSTKICH emigrantow dla
samego ponizenia, watki dzielace ludzi na dwie jednolite grupy rodem z PRL
(my w Polsce i wy tam poza Polska, lub odwrotnie), watki o zdradzie
narodowej, watki pelne zupelnie bezinteresownej zlosliwosci itp.

- i kiedy po raz fefnasty, po udzieleniu porady dotyczacej np taniego
dzwonienia do Polski slysze, jak ktos nie moze oprzec sie swojej szalejacej
nieokielznanej "guli" i musi musowo wyrazic swoja pogarde mowiac "hehehe ale
dziadujecie,dzwonic normalnie to nie, jusi byc tanio, oszczedzacie na
wszystkim, oh polaczki polaczki parszywe!! " - z owym ukochanym
nieodlacznym "hehehe" naczele, symbolizujacym wielka radosc na mysl, ze
czarna zlorzeczaca wizja tworcy tekstu sie spelnia. Hmm..wizja? sen?
marzenie?
Wielkie marzenie, ze uteskniony wysniony/wyimaginowany scenariusz wymarzonej
czyjejs biedy, nielatwej egzystencji i beznadziei jest faktem...

- i kiedy tak widze, po udzieleniu odpowiedzu na pytanie dotyczace podatkow,
juz dziesiaty w tym samym miesiacu watek pod tytulem "Czemu emigranci to
buraki, kmioty, nieudacznicy i trzeba sie za nich wstydzic?" ...

- kiedy tak czytam pare godzin pozniej budujacy utrzymany w pozytywnym tonie
watek Pana Emigranta-Swiezaka, ze jakosc w/w odkad wyjechal z Polski ulegla
drastycznemu polepszeniu i ze bardzo sei z tego powodu cieszy i natychmiast
pojawiajaca sie odpowiedz dyskutanta, ze z pewnoscia wykonuje prace, ktorej
nikt nie chce, a jesli nie daj Boze tak nie jest,to koniecznie niech nie
zapomina, ze emigranci miotaja sie gdzies po najnizszych podziemnych
szczeblach drabiny spolecznej

- kiedy ktos zarliwie mnie probuje uswiadomic, ze wszyscy emigranci (a wiec i
ja) to typowe Polaczki, ze emigranci (w tym widocznie ja) ktorym udaje sie z
powodzeniem rozpoczac nowe zycie na emigracji to nieudacznicy, ze emigranci
(ktos pisze znow o mnie wiec) przyjezdzajacy po to, by pracowac, to urodzone
straszne lenie, itd itp etc,

to pomimo pelnej swiadomosci, jaki typ czlekosztaltnych to wypisuje, po
prostu wraz z czasem spedzanym na forum, zaczyna znikac moja defensywnosc,
grzecznosc, bezwarunkowa pomocniczosc, wrodzony altruizm i zaczynam stopniowo
byc mniej mily, budzi sie we mnie agresor-stazysta, stale czuje sie
zniechecany do pomocy, poniewaz najbardziej widoczna i niezalezna od tego co
zrobie reakcja, sa niekonczace sie proby opluwania mnie innych
wspolforumowiczow.

Gdy porownam swoje wypowiedzi z ostatnich miesiecy z tymi sprzed roku (inne
forum, ale tez o Anglii) mam pewnosc, ze cos sie zmienilo.

Byl pamietam np typowy watek, grubo ponad rok temu, w ktorym troll-classic
wyluszczal publicznie swoj wstyd za to, ze tak masowo wszyscy wyjezdzaja na
Wyspy, bo im pieniadz przewraca w glowie, i tylko kasa sie dla nas liczy.

I ja, podobnei jak wielu innych, wykazujac sie krystalicznie nieskazona
niczym jeszcze naiwnoscia, zaczalem gesto sie tlumaczyc, pisac w sposob
defensywny ("nie obaz sie ale", "wybacz,lecz.."),zaczalem niemal przepraszac
i gesto wszystkich tlumaczyc, ze tu nie chodzi przeciez czesto o kase dla
kasy, tylko ze: lepsza jakosc zycia, ze perskeptywy, ze nie dla wszystkich
jest to celem nr 1, blablabla takie oczywistosci przeciez, a robilem to w
sposob taki, ze na dobra sprawe wilem sie w wyjasniajacych zeznaniach jak
piskorz.
Dopiero przy n'tym tego typu watku polapalem sie i sam so siebie przemowilem:

No poje*** mnie od A do Z ? What The F*** ??? Z czego ja sie tlumacze ??
Dlaczego wlasciwie ?

Skutkiem tego wszystkiego jest oczywiscie postepujace zniechecenie do
udzielania pomocy, bo o ile jest zrozumiale, ze ten, kto naprawde chce pomoc,
nie oczekuje odwzajemiania sie, bo bezinteresowna pomoc no juz w nazwie z
zalozenia jest bezinteresowna, to kazdy chyba sie zastanowi, czy podaj komus
pomocna dlon wiedzac, ze w nagrode wkrotce otrzyma kopa w dupe.

Mysle, ze wiele osob to przeszlo, i tez zanim sie polapalo, jaka zlosliwa
nature niektorzy maja, staralo sie przepraszac za to, ze sie ich probuje
zalac strumieniem gnojowki.
Ze podam za tylko konkretne przyklady trelemorele, aznara, aniajawo.

Nadal staraja sie byc pomocni, na pewno aznar, trelemorele rowniez, ale juz
nie pisze jak jeszcze pare miesiecy temu, natomiast aniajawo w ogole zniknela
z forum mowiac ze ma to juz gdzies.

Now:
Na kiego wala tak przynudzam ?

Daze w sumie do jednego - chce tylko zaapelowac do tych, ktorzy z moimi
opisanymi odczuciami w jakims stopniu sie identyfikuja:

Dopoki choc jedna osoba skorzysta z czyjejsc pomocy, to niewazne co inni
pisza- tej jednej osobie jest szansa ze naprawde pomozemy.
Mnie rowniez ktos kiedys bardzo pomogl, i nawet o tym pewnie nie wie!

Jak?
Wlasnie robie e-lewatywe na moim kompie (pelne formatowanie, pierwsze od 4
lat :P ) i znalazlem...przekopniowanego w .txt posta.
Posta z jakiegos forum, nie wiem nawet jakiego.

Swego czasu chcialem poczytac troche o tym, jak to wyglada w rzeczywistosci
zycie w UK, biorac pod uwage to,ze moze sie tam wybiore kiedys. Nie do konca
wiedzialem jak sie do tego zabrac; odwiedzilem pare stron (typu Londynek),
poczytalem pare artykulow (wtedy nie byly takie masowe) i ... forum.
To co zobaczylem przerazilo mnie.
Nie zrobielm zbyt madrze, bo bylo to forum jakis chyba onet czy inna wp.

Bylo dokladnie to co dobrze znamy: wszyscy sie nawzajem ping-pongowo
opluwali, opowiadali o tym, jak to tragicznie jest naprawde w UK, slynne
Polak Polakowi wilkiem itp na przemian z tym z przeciwnego frontu, ze z
przechwalkami jakie zycie w UK jest megaekstra i w ogole.

Jednak ja widzialem to po raz pierwszy i bylem przerazony i rozczarowany.

Na szczescie trafilem na jeden, odmienny post. Zwykly wlasciwie, jak teraz
czytam, to ot tak, po prostu facet opisal troszke szerzej sytuacje w spobo
ktory mi zdal sie wywazony, i nie znajac faceta- bardzo go polubilem.
Warto dodac, ze post byl wyslany jeszcze przez wejsciem Polski do UE, wiec i
dochodzily wtedy pewne problemy, ktore obecnie nie isnieja.

Powiem tak: gdybym nie napatoczyl sie na tego posta, ktorego potraktowalem
nieomal jako swoista Biblie, niewykluczone, ze w ogole nie zdecydowalbym sie
na wyjazd z Polski w kirunku Wysp.

Dlatego to, o czym caly czas chce napisac to to,ze jednak dopoki jest szansa,
ze do kogos dotrze pomoc - warto, against all hostility scattered all over
the place.

W drugim poscie zalaczam oryginal.

Wesolej resztki Swiat.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • korkix78 Z serii: z D:\ KorkiXa 26.12.06, 18:28

      Plik utworzony: 7 marca 2004, 00:21:40

      "Jestem juz w Londynie od kilku lat, przeszedlem wszystkie szczeble emigracji
      od sprzatan do pracy w officie i czytajac wasze komentarze postanowilem napisac
      kilka porad dla osob planujacych wyjazd do UK.

      1.Jak dostac sie do Wielkiej Brytani?
      Po pierwsze wjezdzajac dobrze jesli ma sie zapewnione zakwaterowanie i jest
      ktos w UK do kogo oficer na granicy moze zadzwonic i potwierdzic tozsamosc
      delikwenta (moze byc Polak mowiacy po angielsku). Koniecznie trzeba miec
      odpowiednia ilosc gotowki na granicy (np. 300 funtow na 10 dni) i jakis
      racjonalny powod wizyty. Bez urazy, ale ktos kto twierdzi ze jedzie ''
      zwiedzac'', a wyglada na niewykwalifikowanego robotnika rolnego, ma raczej
      marne szanse przejscia. Studenci i ludzie wygladajacy ''porzadnie'' raczej
      klopoty maja bardzo sporadycznie. Moj wyprobowany sposob wjazdu - wykupic
      szkole na 9 miesiecy ( mozna to zrobic juz za 400 funtow)pokazac dokumenty przy
      przekraczaniu granicy i dostaje sie wize studencka ktora uprawnia
      (teoretycznie) do 20 godzin pracy, a praktycznie mozna na nia pracowac w kazdej
      knajpie, mniejszej firmie itp. nawet po 70 godzin na tydzien. Odradzam
      przekraczanie granicy w Dover i w ogole jazde autokarem. Najlepiej leciec
      samolotem na Gatwick, albo jeszcze lepiej na jakies mniejsze lotnisko (Luton,
      Stansted).
      2. Kiedy jechac? - wbrew pozorom nie jest to wcale takie proste. Najgorszym
      okresem jest okres wakacji (mowie o Londynie), bo zjezdza tu tyle studentow, ze
      o pracy mozna zapomniec, albo pracuje sie za kromke chleba. Najlepszym okresem
      jest okres od konica wrzesnia do listopada i od marca do maja. Z doswiadczenia
      moich znajomych wiem ze wyjazdy krotkie (do roku) nie czesto sie udaja,
      najlepiej zdecydowac sie od razu na okres kilku lat, bo wtedy rzeczywiscie
      mozna wiele osiagnac i zmienic wiele w zyciu.
      3. Jak znalezc prace ? - Temat rzeka :-)) Podstawowa informacja to wiedziec
      gdzie znajduje sie POSK i slynna ''sciana placzu''. Jest to tuz przy stacji
      metra Ravenscourt Park, a ''sciana'' to po prostu okno jednego ze sklepow gdzie
      jest mnostwo ogloszen o pracy i tanim zakwaterowaniu. O scianie kraza rozne
      opinie. Na pewno trzeba tam uwazac zeby nie dac sie zrobic w balona, natomiast
      wbrew pozorom mozna tam tez znalezc niezla prace i dobre mieszkanie. Rada dla
      ludzi ktorzy nie mowia zbyt dobrze po angielsku i nie maja za duzo kasy ( czyli
      wiekszosci :-))) - brac na poczatku jakakolwiek prace za ktora placa ( nawet
      mycie kibelkow - nikomu korona z glowy nie spadnie) a w miedzyczasie oswoic sie
      z Londynem i lapac tyle kontaktow ile sie tylko da. Zwykle po kilku miesiacach
      kazdy znajduje cos lepszego i za lepsze pieniadze.
      Dobrym sposobem na znalezienie pracy jest dzwonienie na ogloszenia z gazet np.
      Loot czy TNT trzeba jednak miec w miare dobrze opanowany angielski. Co do wizy
      i pozwolenia na prace - bardzo pomocna jest wiza studencka gdyz bardzo czesto
      pracodawca chce miec po prostu ''podkladke'' w razie czego, a dokladnej ilosci
      przepracowanych godzin nikt nie jest w stanie sprawdzic. Po za tym polowa
      Niebrytyjczykow w Londynie pracuje nielegalnie, albo na pollegalnie, a kontrole
      czy ''naloty'' zdarzaja sie bardzo sporadycznie ( w odroznieniu od terenow po
      za Londynem).
      4. Jak znalezc prace bedac wykwalifikowanym specjalista znajacym biegle
      angielski? - W tej chwili niestety nie jest to jeszcze takie proste, gdyz
      pracodawcom po prostu nie chce sie bawic w papierkowe sprawy. Co nie znaczy ze
      jest to niemozliwe. Bedac w Polsce najrozsadniejszym sposobem jest szukanie
      pracodawcy w Anglii w internecie i wysylanie podan i zyciorysow wszedzie gdzie
      sie da (robia tak sami Anglicy). Jest mnostwo miejsc na necie gdzie mozna
      znalezc prace, wystarczy pobawic sie troche wyszukiwarka. Podaje 2 bardzo
      popularne w UK adresy - www/reed/co/uk i www/thisislondon/co/uk (trzeba
      powstawiac kropki zamiast /). Jesli ktos nie byl nigdy w UK to nawet fachowcom
      polecam na poczatek wyjazd na jakis czas i zlapanie czegos mniej ambitnego aby
      oswoic sie z jezykiem i realiami.

      5. Kilka rad ogolnych na zakonczenie - jesli ktos wybiera sie na dluzej to
      zdecydowanie odradzam sposob ''na robienie kasy''. Powody sa dwa - w dluzszej
      perspektywie i tak zle sie na tym wychodzi (kariera pomocnika budowlanego przez
      15 lat i znajomosc angielskiego na poziomie OK). Drugi powod jest taki ze
      dzieje sie wtedy cos dziwnego z psychika i zapada sie na chorobe zwana pzez
      niektorych ''funcica''. Czlowiek zaczyna miec obsesje na punkcie robienia
      pieniedzy, oszczedzania i demonstrowania tego co posiada i jakim
      jest ''gosciem''. Wlasnie stad biora sie ludzie ktorzy zamieszczaja dziwne
      komentarze na forum typu ''wy polaczki'' ''teraz to stac mnie na to i tamto''.
      Najlepsze rezultaty przynosi w pierwszym okresie wlozenie calego wysilku i
      zarobionych pieniedzy w nauke jezyka. Pozniej dobrze jest zrobic jakies
      dodatkowe szybkie kwalifikacje znane w UK, jesli sie takich nie posiada. Np.
      intensywne kursy ksiegowe czy informatyczne trwaja nie dluzej niz rok, a po
      skonczeniu dostaje sie licencje z ktora z pocalowaniem reki przyjmie kazdy
      pracodawca. Jedna wielka bzdura sa historie jak to Polakow zle traktuja i nie
      przyjmuja do dobrych prac. W Londynie 70% ludnosci to nie Anglicy !!! A Polacy
      wsrod nich maja naprawde bardzo dobra opinie jako pracownicy. Szacunek czy
      pogarde zdobywa sie tu za to jakim jestes czlowiekiem, a nie to skad
      pochodzisz.

      Na koniec kilka slow o mnie. Przyjechalem do Londynu 3 lata temu i na poczatku
      pracowalem w bardzo roznych miejscach (wlaczajac mycie kibelkow). Cala kase
      pakowalem przez pierwszy rok w szkoly jezykowe. W tej chwili pracuje jako
      security manager w jednym z biurowcow w centralnym Londynie, robie jednoczesnie
      kurs ACCA (uprawnienia bieglego ksiegowego) i do tego dorabiam jako trainee
      accountant (chociaz zabrzmi to moze dla niektorych nieprawdopodobnie). Wyjazd
      do Anglii odmienil diametralnie moje zycie. Nauczyl mnie jak radzic sobie z
      zyciu i do czego mozna dojsc ciezko pracujac. Prace jako security zaczalem 2
      lata temu jako czlowiek od wszystkiego, taki ''wynies, przynies, pozamiataj'' i
      tyralem jak wol zeby ja utrzymac. Kilka razy ktos to zauwazyl, stopniowo udalo
      mi sie zdobyc uznanie w oczach managementu, a kilka miesiecy temu mialo miejsce
      bardzo dziwne zdarzenie. Z powodu, powiedzmy, ''malej efektywnosci'' zostal
      zwolniony caly staff zajmujacy sie obsluga budynku, 14 osob w tym polowa
      Brytyjczycy, a jedyna osoba ktora zostala bylem... ja. Do tego dostalem jeszcze
      awans, pracuje teraz za biurkiem, a zeby bylo jeszcze smieszniej mam pod soba 5
      ludzi w tym 2 Anglikow. Nie chce wykonywac tej pracy do konca zycia, ale byl to
      jeden z najbardziej budujacych momentow jakich kiedykolwiek doswiadczylem.
      Nie pisze tego dlatego zeby sie chwalic, ale dlatego aby podniesc na duchu
      tych, ktorzy nie wierza ze bedac Polakiem mozna cos na Zachodzie poza
      sprzataniem osiagnac.

      Zycze powodzenia i mam nadzieje, ze choc troche komus pomoglem."
    • izabelski Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 19:21
      wolnosc slowa jest wspaniala instytucja - niestety w rekach nieodpowiednich
      osob staje sie pieniactwem - dlatego tez MODERATOR powinien porzadkowac posty i
      usuwac komentarze pieniaczy, ktorzy zawsze sie znajda i bveda komentowac , bo
      im wolno, obrazajac przy tym wiele osob

      podziwiam cie, ze ci sie jeszcze chce pisac takie dlugie posty, ja na gazecie
      jestem od 6 lat, zaczynalam od forum Polonia, a teraz to rzadko mi sie chce
      ludziom odpisywac na ich pytania, powtasrzalabym sie po raz setny :-)

      czyli - nie pisze duzo, bo nie mam czasu a jeslibym go nawet znalazla, to z
      powodu braku porzadko na tym wlasnie forum (braku moderowania) nie robie tego

      wydje mi sie, ze to forum zmaleje tak, jak sie stalo z forum na Londynku - bo
      MODERATOR zawiodl wielokrotnie, a nie piszacy i chcacy pomagac forumowicze

      pozdrawiam Swiatecznie Ciebie i wszystkich pisaczy/czytaczy tego forum :-)
      • korkix78 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 19:38
        > podziwiam cie, ze ci sie jeszcze chce pisac takie dlugie posty, ja na gazecie
        > jestem od 6 lat

        Wcale nie chce mi sie pisac takich postow, w zamierzeniu mial byc znacznie
        krotszy :-P
        No te 6 lat troche tlumaczy. O ile w ogole po 6 latach bede nadal zerkal na
        fora, pewnie zachowam sie podobnie ;>

        > teraz to rzadko mi sie chce
        > ludziom odpisywac na ich pytania, powtasrzalabym sie po raz setny :-)

        Mnie sie powtarzac nie chce nawet po raz drugi, ale zawsze mozna sie ograniczyc
        do wklejenia jakiegos akuratnego linka.
        Dla kogos, kto naprawde potrzebuje pomocy wlasciwy linnk to przeciez more than
        enough.
        Oczywiscie mam na mysli pytania naprawde problemowe, te ktore padaja co jakis
        czas, a nie z zalozenia nieco glupkowate, badz walkowane dzien w dzien z
        serii : "NIN i Tax - co to?" albo "Nie umiem jezyka,szukam pracy.Oferty wysylac
        na maila xxx@powazne_oferty.pl"


        > pozdrawiam Swiatecznie Ciebie i wszystkich pisaczy/czytaczy tego forum :-)

        Wzajemnosc
        • izabelski Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 23:36
          w ciagu tych 6 lat poznalam przez fora na gazecie grupe wspanialych ludzi, a
          poniewaz piszemy na zamknietym forach i to bardzo duzo - totez pisze malo na
          innych forach :-)
    • kaffelek Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 19:34
      Czasami każdego (chyba?) nachodzą takie refleksje.
      Myślę, że w każdym "niespatologizowanym" człowieku drzemie gdzieś tam na dnie
      potrzeba altruizmu...
      To, że jest ona gaszona na tym, czy innym forum przez osobniki niedostosowane do
      życia w zdrowym społeczeństwie...
      Cóż, jeśli ktoś mnie opluje mogę się obetrzeć i unikać tego kogoś, aby mnie nie
      opluł drugi raz. Pokazał, co potrafi i dał swoją wizytówkę.

      Dla mnie ważne jest, by nie pluć w lustro.

      pozdrawiam

      P.S. Wydaje mi się, że większości dodaje odwagi netowa anonimowość. Ale to też o
      nich świadczy...
    • aznar33 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 21:11
      Wiesz co Korkix? Za bardzo się przejmujesz.

      To tak w skrócie. Wiem, że nie zawsze jest to proste, ale raczej nie należy brać
      do siebie tych wszystkich epitetów i glupich uwag. Ty wiesz najlepiej jak jest i
      kim tak naprawdę jesteś.
      Czy zmieni to jakiś idiota, który nazwie Cię debilem? Wyrzutkiem? Nieudacznikiem?
      Po co zniżać się do poziomu tych ludzi. Po prostu ich ignoruj. Nie bierz do
      serca. Olej. Nie pozwól, by udało się im wyprowadzić z równowagi, bo właśnie o
      to im chodzi.

      Czy warto pomagać? Warto. Warto, ale tylko ludziom, którzy na to zaslugują.
      Może pamiętasz, jak jakiś czas temu w jednym z wątków podatkowych poprosiłeś
      mnie, żebym się tym zajął, bo akurat nie miałeś czasu. Odpisałem, że nie warto.
      Taką podjąłem decyzję po tym, co przeczytałem w poście u pytającego. Nie będę
      marnował swojego cennego czasu dla kogoś, kto jest arogancki. Ty go też nie
      marnuj. Możesz go wykorzystać o wiele lepiej, choćby spędzając go z żoną.

      Są jednak ludzie, którym warto pomóc. Tak więc nie poddawaj się i nie popadaj w
      świąteczną depresję ;)

      Wiesz, jak trafiłem na to forum? Moja Dziewczyna mi je pokazała. Stwierdziła, że
      nie jest złe i że niejaki Korkix całkiem fajnie pisze.
      Czasami podziwiam Cię za to ile czasu wkładasz w pomaganie innym, pisanie całych
      elaboratów i odpowiadanie po raz n-ty na to samo pytanie.

      • Gość: A Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: 149.254.192.* 26.12.06, 21:55
        Aznar napisal dokladnie to co chcialam powiedziec. Za bardzo sie przejmujesz. To tylko forum. Wiesz jak zyjesz I nikt Ci nie wmowi, ze jest inaczej.

    • profes79 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 21:27
      Nic dodac nic ujac z powyzszych wypowiedzi - bez Ciebie, Ghroma i jeszcze kilku
      osob to forum byloby martwe. Aby do wiosny! Skonczy sie "martwy sezon" i znow
      bedzie wiele osob "zielonych" w GB ktore potrzebowac beda pomocy roznorakiej (z
      NIN i HO wlacznie).
      • aniajk1 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 26.12.06, 21:39
        czy warto pomagac?
        moge tylko wypowiedziec sie jako osoba ktora tej pomocy szukala . Kazda
        informacja, kazda rada dla osoby ktora naprawde jej potrzebuje jest bardzo cenna.

        Nie siedze w jednym watku ktory zalozylam, czytam o wszystim co sie da, co
        chociaz troszke pozwoli mi ruszyc z miejsca. Nie wiem czy to wazna dla was
        wiadomosc ale dzieki takim ktorzy traca czesto swoj czas na kolejne rady na
        kolejne wklejanie linkow itp zamiast spedzic go z rodzina albo chociazby wylozyc
        sie i odpoczac wstaje rano z pozytywnym nastawieniem ze moze cos sie uda zrobic ...

        ja tu tez juz uslyszalam ze jestem debilem i nic nie wartym czlowiekiem, moze
        ktos sobie ulzyl piszac to, nie bede plakac przez taka osobe bo w sumie mnie nie
        zna ...
    • Gość: skinny puppy Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.server.ntli.net 26.12.06, 22:13
      making time in a low rent highrise
      no place to go downtown crushing crucifixion
      particles aching harmful descent take a shot and hide
      subway slam dance stale mattress slow throb bloating
      freshly open grave barefoot beggar
      knotted finger turning pages in a book descending
      no noise the great trees fall
      calmly through the window see backward elevation
      faded spirit of the gold toothed whore
      moon dances wondering how could this ever be
      kicking the habit possesion in the flesh
      loves made up melancholy kicking the habit
      trip back and unleash all anger emerging from
      the waterfall brakh? fork horse rear snorted downward
      a vulgar desire playing cards conjured on fly blown
      dimly lit round a room of shadows claw the side
      phantom pinches waking from a dream half eaten candy
      from some disordered heaven swirling tastes phornicate
      rotted meat a nested virus feels eating dish aging
      she sits alone in the worry shes created more time
      holy hatred kicking the habit
      • Gość: Doc Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.proxy.aol.com 26.12.06, 22:26
        To chyba jednak tak jest ze po kilku latach (6) przychodzi zmeczenie w
        udzielaniu rad. Moje byly glownie na forum zdrowie, czasem na tym forum, ale
        nie mam juz energii i mam dosyc nazywania mnie cwaniaczkiem i konowalem i
        zdrajca narodu
        • robak.rawback Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 02:39
          nie warto sie przejmowac - jak ktos sie grzecznie pyta to odpowiedziec na temat
          a jak ktos inny pluje to go olac i tyle. jest kupa frustratow i klotnikow
          ktorzy nie maja co ze soba zrobic to sie musza na necie wyrzyc.

          ja sie 70-80% potrzebnej wiedzy dowiedzialam wlasnie z forow bo po prostu
          przeczytalam chyba okolo 20 stron ze spisem konkretnych postow - siedzialam
          dobre pare miesiecy na necie ale sie oplacilo.

          a teraz to juz wogole nie wchodze na fora na ktorych sie obrzucaja obelgami bo
          po co, mam ciekawsze rzeczy do roboty.

          zreszta wogole mi sie fora znudzily i chyba internet ogolnie tez. teraz to
          tylko pisze jak sie chce o cos spytac i generalnie zawsze sie jakas dobra dusza
          trafi i odpowie.
      • damianbsc UP 13.04.07, 22:18
        up up up
        a poza tym mam pytanie, czy Was tez ludzie zaczepiaja przez Skype/GG/inne i
        pytaja o Wyspy/proszao porade/pomoc? CO wowczas,pomagacie, doradzacie?
        pozdr
        • xiv Re: UP 13.04.07, 22:29

          > a poza tym mam pytanie, czy Was tez ludzie zaczepiaja przez Skype/GG/inne
          G...-G... nigdy nie uzywalem

          > i pytaja o Wyspy/proszao porade/pomoc? CO wowczas,pomagacie, doradzacie?
          piszemy poradnik (w stopce) po nocach
          • korkix78 Re: UP 13.04.07, 22:37
            Xiv, w tej sprawie, mozesz do mnie zadzwonic w wolnej chwili ?

            posialem gdzies Twoj nr :-/
            • xiv Re: UP 13.04.07, 22:57

              nie masz co robić po nocach? ;)))

              już dzwonię :o

              dom czy komórka?
    • donat351 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 05:02
      ale cie korki ponioslo. na raty, ale przeczytam i cos ci napyskuje ;)
      • donat351 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 05:26
        masz racje.

        ale w masie postow zamieszczonych przez roznej masci trollow i trolleta,
        redaktorkow, frustratow jak soup, ludzi znudzonych, j.w. piszacych z kraju i z
        wysp czasami ktos szuka informacji, ktora jest mu potrzebna.

        jedyna sugestia to common sense. i od czasu do czasu mozna cos skrobnac. albo
        na privva.

        a tak w ogole to idz sobie na hampstead heath albo na primrose hill i wyluzuj.
        • kropkacom Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 10:30
          Zawsze warto pomagać. A już zwłaszcza jeżeli chodzi o pracę i życie za granicą.

          Mnie najbardziej zdenerwował wątek babki będącej już kilka lat w UK. Zirytowało
          ją to że Polacy zaraz po przyjeździe na wyspy załatwiaja sobie tzw. benefity a
          ona po tylu latach dumnie żadnych nie pobiera. Miała też za złe że tylu ludzi
          zgłasza się do niej prosząc o pomoc. Moje zdanie jest jedno - jeżeli mieszkam i
          pracuje w danym kraju to mam prawo korzystać z przysługujących mi tam dodaków i
          zasiłków. No bo czemu nie? Co w tym dziwnego że legalnie pracujący facet bierze
          dodatki na niepracującą żonę albo na dziecko?

          PS.Z wszstkich forów jakie czytam na tym jest najwięcej jadu i złośliwości.
          Czemu to że ktoś wyjechał za pracą i lepszym życiem za granice budzi w tak wielu
          takie ambiwalentne uczucia?





          • Gość: A Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: 205.223.239.* 27.12.06, 10:53
            Nikt nie ma zalu do osob pobierajacych benefity jesli im przysluguja. Jednak
            pytanie sie o benefity na wstepie i kombinowanie jak je otrzymac nie spelniajac
            kryteriow jest pewna bezczelnoscia. Ten temat zawsze bedzie wywolywac dlugie
            dyskusje.
            • kropkacom Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 11:19
              Gość portalu: A napisał(a):
              > otrzymac nie spelniajac
              > kryteriow jest pewna bezczelnoscia. Ten temat zawsze bedzie wywolywac dlugie
              > dyskusje.

              Może jestem naiwna, ale jak można dostać dodatek na dziecko jak się go nie ma?
              A że to temat dyskusujny to wiem chociaż do końca nie rozumiem czymu? I jeszcze
              jedno, nie traktujmy wszystkich jak kombinatorów.

              Ps.O ile wuem załatwienie benefitów to długa procedura więc czemu nie zacząć
              tego robić szybciej niż później?
              • Gość: A Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: 205.223.239.* 27.12.06, 11:58
                Jesli nie wiesz jak mozna nagiac rzeczywistosc poczytaj watek podwieszony na tym
                forum. Temat rowniez przewijal sie na wielu innych forach wczesniej.

                Nie zakladam, ze wszyscy kombinuja.
          • Gość: bbb Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.ipt.aol.com 27.12.06, 15:20
            pamiętam ten post. .... i najzabawniejsze było to ,że za dwa dni ta sama pani
            napisała, teraz mam was w d..., bo właśnie dostałam dom socjalny od państwa.
            poprzedni wątek to było wylanie żalu, że wszyscy dostają a nie ja.
            ot, mentalność
            • Gość: bbb Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.ipt.aol.com 27.12.06, 15:22
              dot. postu
              "Mnie najbardziej zdenerwował wątek babki będącej już kilka lat w UK. Zirytowało
              ją to że Polacy zaraz po przyjeździe na wyspy załatwiaja sobie tzw. benefity a
              ona po tylu latach dumnie żadnych nie pobiera. Miała też za złe że tylu ludzi
              zgłasza się do niej prosząc o pomoc. Moje zdanie jest jedno - jeżeli mieszkam i
              pracuje w danym kraju to mam prawo korzystać z przysługujących mi tam dodaków i
              zasiłków. No bo czemu nie? Co w tym dziwnego że legalnie pracujący facet bierze
              dodatki na niepracującą żonę albo na dziecko?
              "
    • eeela Re: Warto pomagac innym na forum ?? 27.12.06, 19:26
      Ales sie rozpisal ;-)

      Wydaje mi sie, ze w pomaganiu nastepuje naturalna rotacja. Tez przez jakis czas
      dosc sie w to angazowalam, jak tez i w dyskusje pod tytulem 'nie jestesmy
      nieudacznikami/nie mamy w glowie jeno kasy/nie wyzej sr..m niz dupe mam etc.,
      etc. Potem mnie to znuzylo i zmeczylo - ale zawsze pojawiaja sie nowi, wciaz
      jeszcze naiwnie palajacy gorliwa checia wspomozenia potrzebujacych i pragnieniem
      stawania w obronie emigranckiej niewinnosci.
      ;-)
    • korkix78 Warto !! 27.12.06, 19:49
      Ludzie,

      Dzieki za posty, ale take it easy !

      Tak jakos nijak sie do tego zabralem i to ujalem a la ucywilizowany zboczeniec,
      tj od zupelnie dupy strony, a na na dodatek napisalem to jakos tak lzawo-
      placzliwie nieco wrecz + rozwlekle za bardzo.

      Streszczenie zatem i interpretacja:

      Naprawde nie grzeszcie niepotrzebnie zupelnie litowaniem sie nade mna,
      osobiscie srednio cierpie z powodu, ze trolle grasuja i trudnia sie
      rozrzucaniem wokol gnojowki, paradoksalnie wbrew wrazeniu jakie widocznie mozna
      odniesc po tym co sie nazoladkowalem w poscie poczatkowym.

      Ci, naprawde moga ucierpiec / "cierpia" z powodu zaniechania pomocy, to ta
      czesc forumowiczow, ktora naprawde potrzebuja pomocy ( w min.95% w sensie
      zwyklej porady) podczas gdy ktos z nas moze im sluzyc porada, ktora neichze sie
      i sprowadzi do zwyklej wrzutki linku.

      I to, co trochu ulomnie chcialem przekazac to to, zeby mimo tych samozwanczych
      zniechecaczy do pomocy innym, nadal pomagac.

      Ze jesli kogos nachodza, podobnie jak mnie czasem mysli "i wlasciwie po co ja
      sie mecze? produkuje sie, produkuje, a w nagrode mi tu sie pierdzi w moim
      kierunku" - to odpowiedz brzmi "Tak, pomoc to ma sens.".

      Ghrom nie papla bezsensu jak ja, bo jest konkretny gosc.
      Ale zrobil naprawde niezla strone o sprawach zwiazanych z wyjazdem/pobytem w UK
      nie dla samego siebie przeciez.
      Jaleo zna sie na sprawach podatkowych jak nikt, i tez doradzi.
      Zupa jest specem od swoistego recyklingu; umiejetnie zamienia czyjes rzygowiny
      na sympatyczny kabaret bez znieczulenia,
      a wiekszosc pomaga w ogolnym dziale miscellaneous.

      I po prostu widze, ze to ma sens.
      I ino tak se chwalem siem, co zem taky sposzczegafczy.

      As simply as that

      Full stop.
      • Gość: A Re: Warto !! IP: 205.223.239.* 28.12.06, 11:47
        Ej, co tak sypiesz obcymi zwrotami nagle? Zaraz sie dowiesz, ze nie chcesz juz
        znac jezyka polskiego, albo dazysz do zanglicyzowania sie ;)

      • Gość: A Re: Warto !! IP: 205.223.239.* 28.12.06, 12:00
        A tak nawiazujac do tematu pomocy innym, to ja juz chyba sie wypalilam. Kazdy
        powrot z Polski mowi mi, zebym juz dala sobie spokoj. Mieszkam zaledwie poltora
        roku w UK, a juz jestem jakos dziwacznie traktowana przez dalsza rodzine i
        znajomych.

        Chociazby wyskoczenie z zarzutem, ze nie chce juz znac jezyka polskiego, bo nie
        uzywam polskich znakow (a nie uzywam ich od jakis 10 lat w internecie). Co
        ciekawe z takimi zarzutami wyskakuja osoby, ktore robia koszmarne bledy
        ortograficzne i nie potrafia napisac poprawnego zdania czasami.

        Czasami udzielanie komus rad konczy sie z kolei zarzutem, ze sie wymadrzam i
        wywyzszam. Dobra, moge w sumie nie dzielic sie swoja wiedza, niech inni ja sobie
        sami zdobywaja.

        Fakt, ze nie mam polskich znajomych w Londynie, a przeciez tam tylu Polakow
        jest traktowany jako dowod na snobizm, bo nie chce sie z Polakami zadawac. Ale
        nie dlatego nie mam znajomych. Po prostu nie spotkalam nikogo interesujacego na
        swojej drodze, w ogole nikogo z Polski na sciezce zawodowej, a sama narodowosc
        nie jest dla mnie kryterium szukania znajomych. Mam zaczepiac przechodniow,
        ktorzy mowia po polsku i kolegowac sie z nimi na sile?

        Dalej, zamiast jechac do Polski w kazde wakacje i marudzic jak za nia tesknie,
        ja smiem wyjezdzac na wakacje gdzie indziej. Na pewno jezdze na te wakacje, zeby
        szpanowac.

        No i tak zbiera sie i zbiera i powoli przestaja mnie obchodzic moi rodacy i po
        prostu nie chce mi sie juz poswiecac swojego czasu, by po raz kolejny odpowiadac
        na to samo na forach. Jak dorzucic do tego te wszystkie trole wmawiajace nam jak
        zyjemy, to naprawde wole zajac sie czyms innym w wolnym czasie.

        Pewnie troche nie na temat, ale zebralo mi sie w czasie tych swiat. Korkix sie
        wyzalil to i ja sie podlacze.
    • luiza-w-ogrodzie Warto pomagac innym. Na forum tez. 28.12.06, 00:35
      Warto pomagac innym na forum - uwazam, ze warto pomagac ludziom w ogole. Co
      prawda mieszkajac w Australii nieczesto natykam sie na pytania na temat tego
      kraju na forach polonijnych gdzie rezyduje od ponad pieciu lat :o) ale jesli
      sie takowe pojawia to zawsze odpowiadam, tak samo, jak zawsze odpowiadam na
      sensowne emajle przyslane na skrzynke GW.

      Przeszlam podobne etapy zaangazowania w pomoc jak Korkix i izabelski na forum
      Polonia i tez uwazam, ze moderacja pozostawia wiele do zyczenia. Generalnie na
      forach panuje wolnosc slowa i wiekszosc trolli z tego korzysta, z czystej
      zlosliwosci albo zazdrosci zalewajac watki agresywnymi postami. Nalezy im
      wspolczuc i robic swoje.

      Pozdrawiam z najpiekniejszego kraju swiata :o[+]
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • Gość: Soup Nazi Re: Warto pomagac innym. Na forum tez. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.07, 05:19
        Cichaj, Luizo! A raczej nie cichaj, tylko nadawaj do tow. nieudaua, moze komorka
        mu siem wreszcie doladuje. Call "Baca, baca, ja Ryzy Kon, u Weissa kociol, punkt
        na Sliskiej spalony", hehehe
        • luiza-w-ogrodzie Zupa 17.04.07, 08:28
          Zupa, Nadau dostal numer komorki kilka dni temu, dlugo mu sie laduje, bo
          jeszcze nie zadzwonil :o)
          • Gość: tow. kapelan Re: Zupak IP: *.houston.res.rr.com 23.04.07, 00:42
            obczyzna.blogspot.com/2007/04/entliczek-ptliczek-nadau.html#nadau
    • starywiarus Bingo 28.12.06, 00:47
      korkix78 napisał:

      >Powiem tak: gdybym nie napatoczyl sie na tego posta, ktorego potraktowalem
      >nieomal jako swoista Biblie, niewykluczone, ze w ogole nie zdecydowalbym sie
      >na wyjazd z Polski w kirunku Wysp.


      Bingo! Zidentyfikowałeś z kryształową jasnością cel tej orientacji, w myśl której wszystkim ma być
      rowno źle mają siedzieć w Polsce i pracować na genialne pomysły jej polityków. A kto niechce, ten wróg
    • donat351 Linkownia 28.12.06, 01:50
      Czasem naprawde trudno jest znalezc cos porzytecznego na forum.

      matka effata zrobila na "polkach w anglii" linkownie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=47995245
      No ale kto by to mial robic, chyba nie peat!!!!!!!!
    • kerryman korkix chyba miales bezsenna noc :) 28.12.06, 11:30
      forum by nie istnialo gdyby nie bylo osob pomagajacych, tylko zadajacych pytania.


      to "nasze" forum nie wyroznia sie niczym specjalnym. troli moze jest nawet mniej
      niz na pierwszoplanowych forach typu "wiadomosci".
      dla porownania proponuje zajrzec na forum auto-moto. tematyka inna, ale emocje
      bardzo podobne. tutaj mamy odwieczna walke pt gdzie lepiej, na wyspach czy w PL.
      na auto-moto masz przezabawna przepychanke wyznawcow aut japonskich i niemieckich.
      albo "komputery": tam jest cos co mozna porownac do "naszej" codziennej klotni o
      benefity tutaj. prawie codziennie ktos zaczyna watek typu "szukam cd-key".
      zaraz dostaje 50 wpisow grzecznie pouczajacych go o znaczeniu praw autorskich :).

      pomagac trzeba. dla zachowania rownowagi we wszechswiecie powinna przypadac co
      najmniej 1 przysluga oddana za 1 przysluge otrzymana
    • dwf1 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 28.12.06, 12:45
      witam,często odwiedzam to forum -ze wzgledów kulturowo- poznawczych .Nie
      wybieram się do UK ( chociaż korci mnie czasem taka myśl)
      Twoje posty wyrózniają sie ( obok kilku innych ) rzeczowością, wiedzą i życzliwo
      ścią.TRZYMAJ TAK DALEJ.
      • Gość: Mwaruwari Czy ktoś zechce się przyłączyc ? IP: *.autocom.pl 28.12.06, 13:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=54471698&a=54551322
      • Gość: apollo77 Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.nott.adsl.ntlworld.com 30.12.06, 11:22
        korkix, nie lam sie, robisz tutaj kawał dobrej roboty, poswiecasz swoj wolny
        czas na pomoc innym, przykro tylko, ze istnieja trole, ktore nie potrafia tego
        docenic.
        Przyznam, ze na forum wchodze od czasu do czasu, kiedys whodzilem czesciej, ale
        z czasem coraz mniej przestalo mnie interesowac, glownie z uwagi na ciagle
        powtarzajace sie watki, agresywnosc i zlosliwosc troli. Ale kiedy widze post
        podpisany przec ciebie, to wiem ze znajde tam konkretna i rzeczowa odpowiedz.
        Tak wiec trzymaj!
    • Gość: nickinicki dziś ja straciłam wiarę w człowieka IP: *.ipt.aol.com 29.12.06, 17:09
      aż mi się nie chce komentować.
      zaczęłam opisywać i wymazałam.
      powiem tylko tyle, przestaję udzielać si,ę na jednym z forów( nie bieżącym),
      gdyż zostałam wyzwana od najgorszych + że jestem żebraczką.
      nie pobieram żadnych dodatkowych zasiłków, poza należacym się na dziecko CHB i
      CTC i to dopiero przyznanych w grudniu, nie mieszkam w domu socjalnym, ale
      wynajmuję za "ciężkie" pieniądze samodzielne mieszkanie, bo lubimy intymne
      życie rodzinne.
      kilka miesięcy temu przyjaechałam do UK do męża. w PL pracowałam 15 lat w
      instytucjach finansowych, miałam super pracę i dobre wynagrodzenie, ale
      chciałam być z mężem i synem razem.nigdy w pl nie pobierałam żadnych zasiłków.
      to ja zwolniłam się z pracy, gdzie naprawdę za mną płakali. szef powiedział, że
      mogę wracać -zawsze będzie dla mnie miejsce.

      ... a ponieważ staram się "umieć" angielski i korzystam z google to czemu nie
      pomóc komuś, tak myślałam.

      ...i to tyle.

      jestem podobna do ciebie korkix78. biorę krytykę i ubliżanie zbyt bardzo do
      serca. dlatego nie udzielę już żadenej rady na tamtym forum. .. bo po co?
      przecież krytykanci mogą się też nauczyć googlować.
      • fischer3 Re: dziś ja straciłam wiarę w człowieka 29.12.06, 22:28
        ...a nie lepiej olewac tych krytykantow??....kazda pomoc czy porada komus sie
        przyda...a krytykanci tylko daza do tego zeby zaprzestac jakiejkolwiek
        pomocy...olewajcie ich i pomagajcie ludziom....ja tak robie i bede robil.
    • noteb za darmo? ??? TAK, ale... 30.12.06, 01:09
      da sie z tego .......

      hmmmmm.................
      mam
      pewien pomysl..
      • kerryman Re: za darmo? ??? TAK, ale... 30.12.06, 11:27
        czemu sie dziwisz ze za darmo?
    • Gość: spiwor. Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.06, 15:27
      To już taka natura ludzka, że lubimy jak komuś jest źle, wtedy czujemy się
      dowartościowani. Jesteś tam a jest ci dobrze to co cię obchodzi co inni myślą
      jak nie mają racji?
      To co opisujesz działa w obie strony, bardzo dużo moich znajomych przyjechało na
      święta do Polski i od razu się zaczęło: jak w Polsce jest źle, wogóle syf kiła
      mogiła. Tu nie jest raj ani w Anglii raj też nie jest, jeśli to zrozumieć to
      można to odrzucić i żyć ulotnymi chwilami szczęścia. Tak jak np. ty - pomagasz i
      wiele ludzi ceni cię za to, po co psujesz sobie to wszystko przejmując się co
      inni piszą. Chyba, że faktycznie tak jest jak to opisują i ztego powodu jest ci
      źle. W innym przypadku nie widzę w tym sensu.

      Szalonej zabawy i przyjemnego nowego roku.
      • korkix78 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 31.12.06, 16:44
        > Jesteś tam a jest ci dobrze to co cię obchodzi co inni myślą
        > jak nie mają racji?

        Otoz mnie to przyslowiowa rybka - to nie wplywa jakos bezposrednio na moje
        rzeczywiste zycie i tu pelna racja.

        Jednak powtarzane do znudzenia setki razy klamstwo, w niektorych umyslach staje
        sie prawda (np patrz : Orwell, rok 1984, albo w karty historii : Hitler a sprawa
        zydowska).

        Pozniej niektorzy naprawde wierza w zwykla nieprawde, co tu daleko szukac, co
        jakis czas pojawia sie post jak np ten :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=54525977&a=54561070
        Widzisz jaki jest skutek ?
        No i po co to? Rozumiem porobic sobie malo szkodliwe jaja. Do pewnego stopnisa
        jest to ludzkie.
        Sami wlazilismy do Mcdonaldsa za czasow szkoly sredniej, i skladalismy
        oryginalne zamowienia typu "poprosze frytke" po niemiecku stojac z polaczonymi
        slomkami w nosie.
        Jednak przez takie wielce 'zabawne' dzialania trolli rodzi sie nieprawdziwe
        pojecie o rzeczywistosci. Zalozmy, ze Twoj kolega decyduje sie wyjechac na
        Wyspy, (zalozmy ze jest to calkiem doswiadczony mlody bankowiec) i nie chce
        nawet tracic czasu na probe dostania pracy w banku, bo swiecie przekonany jest,
        ze powszechnie wiadomym jest,ze na taka prace nie ma szans.


        Odwzajemniam zyczenia i przebijam : niezwykle szalonej zabawy i bajecznego
        nowego roku :)
        • werrka Re: Warto pomagac innym na forum ?? 31.12.06, 21:09
          hehehe, siedzę w sylwestrową noc w domku, umęczona leczeniem kanałowym ząbka, i kukam po forach. Kiedyś udzielałam się sporo, w paru tematach, teraz uważam, że jest dostępna wyszukiwarka:))). Pamiętam, że wiele osób skorzystało z moich rad a podziękował korkix, emu, i jeszcze 3 osoby, których ników nie pamiętam. Najzabawniejsze były te osoby, które się ze mną wykłócały a potem wymądrzały się na forum jak to wszystko prosto mozna załatwić, he he he zwłaszcza według instrukcji osoby z którą się wykłócały.
          Pomijam jakieś chore napady na migrujących.
          Ogólnie pomagam mniej i tylko w wybranych kwestiach, czyli raz na kwartał:)))
          Pozdrawiam i zyczę wszelkiej pomyślności w 2007:)
    • norwich_city Re: Warto pomagac innym na forum ?? 31.12.06, 18:33
    • aznar33 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 11.01.07, 14:06
      > Pewnie nie tylko ja czasami zadaje sobie raz po raz to pytanie.

      Nie tylko Ty, nie tylko Ty...

      Od dzisiaj nie odpisuję na posty, jeśli jest w nich więcej niż 5 literówek lub
      trzy błędy ortograficzne.

      Takom rzekł.
      HOWGH!
    • Gość: xxx Urzekła mnie twoja historia.. IP: 199.67.203.* 11.01.07, 14:41
    • Gość: AP Re: Warto pomagac innym na forum ?? IP: *.demon.co.uk 11.01.07, 15:50
      No wiec oswiadczam ze pomagac, a nawet wyrazic chec pomocy osobom proszacym o
      taka pomoc na forum NIE WARTO. Jak moze pare osob pamieta, przed swietami prosil
      o pomoc czlowiek, ktory potem okazal sie oszustem. Ja wtedy taka gotowosc do
      pomocy wyrazilam. I oto co dzisiaj uslyszalam, emailowo, od jednej z moich, juz
      bylych, potencjalnych kandydatek do pracy:

      Bardzo prosze o wykreslenie mnie ze swojej bazy danych. Mam w zwyczaju
      kontaktowanie sie z odpowiedzialnymi osobami, do ktorych pani zaliczyc nie mozna
      niestety. Na swoje listy i zapytania doczekac sie odpowiedzi nie moge, natomiast
      jakiemus oszustowi internetowemu okradajacemu ludzi w Londynie spieszy pani na
      pomoc oferujac kontakt ze swoim biurem. Zenujace doprawdy. Coz, jaka osoba,
      takie biuro - mam troche inne standardy jednak i nie chce figurowac w bazie
      takiego pseudobiura posrednictwa pracy.

      Koniec cytatu
      Naprawde nie uwazam, zebym sobie zasluzyla na takie podsumowanie tylko dlatego
      ze wyrazilam gotowosc udzielenia doraznej pomocy na forum.
      Ale wlasnie dzieki temu sie wyleczylam z takich pomyslow na przyszlosc, wiec
      moze nie ma tego zlego.
    • tzymische Re: Warto pomagac innym na forum ?? 11.01.07, 16:20
      Taka jest wlasnie uroda Forum. Takie sa wady i zalety a wrecz zady i walety
      publicznego forum. I to jest wlasnie w tym piekne. Forum, ktore staje sie
      zamkniete, nadmiernie moderowane przestaje byc forum. Staje sie zwykle miejsce
      wzajemnej adoracji gdzie grupka znajomych smaruje sie wzajemnie miodem.

      Czy warto pomagac? Warto i tyle. A forma Forum (hehe) powoduje ze czesto musimy
      sie udzielac w rozmowach z burakami, krapolami czy trollami. Jak go zwal tak go
      zwal - ale hej! to jest wolnosc mozesz zignorowac taka wypowiedz albo odpisac
      tym samym jadem czy inna agresja...
    • niepoprawny100 Re: Warto pomagac innym na forum ?? 11.01.07, 21:59
      Skutkiem tego wszystkiego jest oczywiscie postepujace zniechecenie do
      udzielania pomocy, bo o ile jest zrozumiale, ze ten, kto naprawde chce pomoc,
      nie oczekuje odwzajemiania sie, bo bezinteresowna pomoc no juz w nazwie z
      zalozenia jest bezinteresowna, to kazdy chyba sie zastanowi, czy podaj komus
      pomocna dlon wiedzac, ze w nagrode wkrotce otrzyma kopa w dupe.


      Sam sobie odpowiedziales,ze nie warto bo nie wiemy czy nie trafimy na takiego
      Darka oszusta
    • Gość: Soup Nazi Hehe, welcome to the club IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.07, 05:13
      Musze cie rozczarowac - jestescie wtorni w tym wszystkim. Wszystko juz bylo -
      pierwsza duza powojenna fala - emigracja lat 80 przeszla to samo i wiecej - w
      tym sensie, ze nie bylo legalnie (dla tych dzisiaj overseas w krajach
      przejsciowych, dla tych w Europie dlugo przed Unia), i nie bylo gwarancji
      przyjemnego, bezkolizyjnego powrotu w razie awarii. A przypomnij sobie ponad 2
      lata temu kiedy bunczuczne polactwo wjezdzalo tryumfalnie do UK i Irlandii,
      uzbrojone i zadufane w swoje zabawne "europejskie" rzekomo dyplomiki i
      pogladziki - in for the kill i dressed for success (w dresy?), hehehe. Dzisiaj
      wyglada to troche inaczej, co? Trzeba bylo zrewidowac poglady i okazalo sie, ze
      "zapomniana emigracja" lat 80 wie - sila rzeczy - troche wiecej niz wy. Nie
      zywie zreszta urazy, i nie wez tego do siebie, bo nalezysz do grona osob, ktore
      trzezwo patrza na swiat, a tacy ludzie zawsze sie dogadaja, niezaleznie od
      szerokosci geograficznej i pokolenia. Nie przejmuj sie za bardzo - wszystko juz
      bylo, rzekl Ben Akiba.
      • Gość: Soup Nazi Nie na temat - prosze zignorowac IP: *.sdsl.bell.ca 16.04.07, 18:06
        Pisane na bance ;-)
        • Gość: wk Re: Nie na temat - prosze zignorowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 10:25
          nie warto
          • soup.nazi Re: Nie na temat - prosze zignorowac 17.04.07, 16:28
            Gość portalu: wk napisał(a):

            > nie warto

            nie warto co?
            • Gość: maecki Re: Nie na temat - prosze zignorowac IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.04.07, 00:35
              soup.nazi napisał:

              > Gość portalu: wk napisał(a):
              >
              > > nie warto
              >
              > nie warto co?

              Ja to co. Nie warto pomagac innym na tym forum (p. temat) :-)

              O to chyba chodzilo, sam mialem problem z rozgryzieniem, co tez wg wk "nie
              warto". ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka