ika_jen
07.11.07, 17:32
Wreszcie dorobiłam się spacji na klawiaturze, więc mogę się
porządnie przywitać:-)
Tak więc: witajcie!
Dziś zainaugurowaliśmy szkołę. Nie obyło się bez łez na początku,
ale po wyjściu ze szkoły dzieci miały bardziej radosne miny - mam
nadzieję, że nie tylko dlatego, że wreszcie zobaczyły mamę;-)
Szkółka mała, zaskoczył mnie 'full spontan' od dyrekcji poczynając
(w życiu nie spotkałam bardziej rozkojarzonego człowieka niż
dyrektor - no może przebija go jedynie sekretarka;-), a na zupełnie
wyluzowanej dzieciarni kończąc. Ale wszyscy baaardzo mili:-)
Pół nocy myślałam, jak rozwiązać sprawę imion (wiecie, że nie mamy
łatwych) - tym bardziej, że na pierwszym spotkaniu pan dyr zaczął
mówić do Jędrusia 'Dżen". Próbowaliśmy przekabacić małego, żeby w
szkole można było do niego mówić John, ale nie przeszło (przykłady
Johna Lennona i J. Depp'a nie pomogły:-(
W końcu wymalowałam własnej roboty plakietki z kolorowymi
napisami 'Yen' i "Yka" i przywiesiłam je za pomocą agrafek do
mundurków, profanując w ten sposób szkolne symbole (o zgrozo,
dyrektor przeczytał "Yka" jako Ajka, ale go poprawiłam:-). Okazało
się to jednak świetnym pomysłem, bo już wszyscy używają ich imion w
miarę prawidłowo:-)
I tak powoli wsiąkamy w tę rzeczywistość, choć co noc Polska mi się
śni (nigdy bym się nie podejrzewała o taki patriotyzm;-), a
umieszczone na pulpicie naszego komputera zdjęcie krakowskiego rynku
nie jedną łzę ze mnie wycisneło i wyciśnie jeszcze (patriotyzm
zabarwiony masochizmem;-).
Jakoś jeszcze trudno mi się przekonać do tej emigracji i uwierzyć,
że może być fajnie... Ale Wam chyba źle nie jest, więc i może ja
odnajdę tu swój grajdołek:-)
Pozdrawiam Was serdecznie z sennego Tallaght:-)