feelek
25.09.20, 00:08
Mam powód do bycia zakłopotanym.
Byłem w Świdnicy w Kościele Pokoju.
Stamtąd przywiozłem Teściowej mej książeczkę o tym kościele oraz przepiiiną monetę pamiątkową.
Teściowa po przeczytaniu o tym, że 350 lat temu Kościół ów powstawał w atmosferze prześladowania przez króla, bardzo się tym przejęła. Do tego stopnia, że namówiła skutecznie na antenie Radia Maryja aby poświęcić temu różaniec.
Co też i nastąpiło.
Moje zakłopotanie polega na tym, że prześladującym był król katolicki, co prześladował był protestantów.
I one się tam za tych protestanckich męczenników, na tej antenie radia Maryja modliły, za tego prześladowcę - katolika, 1/2 godziny, aby mu Bóg przebaczył?
I chyba w ogóle tego nie zauważyły
No sam już nie wiem...