Dodaj do ulubionych

Zła decyzja

IP: *.ip.netia.com.pl 10.07.12, 14:52
Witam
w 2008 roku wziąłem kredyt hipoteczny na wartość 210 tyś teraz to 350 tyś. Kredyt jest na 2 osoby ja tak na prawdę nie mam nic wspólnego z kredytem z mieszkaniem po prostu potrzebny byłem do zdolności. Teraz ta 2 osoba ma problemy finansowe a ja chce uciec od tego kredytu.
Co mogę zrobić? Iść do banku? Druga osoba nie chętnie chce rozmawiać obawiam się że chce mnie zostawić z kredytem a samemu zostać w mieszkaniu ( to matka samotnie wychowująca dziecko). Proszę o pomoc żyje w strasznym stresie w oczekiwaniu na wpłatę raty co miesiąc z coraz większym opóźnienie.... Pomocy!
Obserwuj wątek
    • Gość: zadłużona Re: Zła decyzja IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 15:38
      czy ten kredyt pan żyrował czy wziął na siebie?zresztą nie ma tu nic do rzeczy jeśli ta osoba przestanie spłacać wejdzie komornik na tą osobe i na pana.jeśli dobrowolnie ta osoba nie bedzie panu oddawać pieniędzy zostanie panu założenie sprawy (w przypadku gdy był pan żyrantem)
      • Gość: Paweł Re: Zła decyzja IP: *.ip.netia.com.pl 10.07.12, 15:52
        Kredyt brałem na siebie jako jeden z kredytobiorców. Czy jest jakaś możliwość uwolnienia się na tym etapie?
        • mordimer.madderdin Re: Zła decyzja 10.07.12, 16:40
          Gość portalu: Paweł napisał(a):
          > Kredyt brałem na siebie jako jeden z kredytobiorców. Czy jest jakaś możliwość uwolnienia się na tym etapie?


          Nie. Musiałby na to zgodę wyrazić bank, a w zaistniałej sytuacji nie ma w tym żadnego interesu. Co zrozumiałe.
          • Gość: Paweł Re: Zła decyzja IP: *.ip.netia.com.pl 11.07.12, 08:21
            ale to znaczy że nie mam żadnego wyjścia??? ludzie się rozwodzą, rozastają, jakoś te kredyty przechodzą z rąk do rąk??
            • benjaminblimchen Re: Zła decyzja 11.07.12, 09:12
              ludzie się rozwodzą, kobieta zostaje z mieszkaniem, a facet z torbami... taka prawda niestety... kobiety z dzieckiem z mieszkania nikt nie wyrzuci.
              • Gość: Paweł Re: Zła decyzja IP: *.ip.netia.com.pl 11.07.12, 10:04
                może ktoś ma coś bardziej optymistycznego??
                • Gość: Michał Re: Zła decyzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 10:11
                  Myślę, że sposób z alimentami jak masz dzieci , alimenty mają pierwszenstwo , zasądzić tak z kilka tyś zł i czekać az się sprawa z bankiem przedawni
                  • Gość: paweł Re: Zła decyzja IP: *.ip.netia.com.pl 11.07.12, 11:01
                    mozesz jaśniej bo ie zrozumiałem?
                  • unhappy Re: Zła decyzja 11.07.12, 11:40
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Myślę, że sposób z alimentami jak masz dzieci , alimenty mają pierwszenstwo , z
                    > asądzić tak z kilka tyś zł i czekać az się sprawa z bankiem przedawni

                    Jeżeli wierzyciel ma minimum oleju we łbie to sprawa nie przedawni się nigdy.
                    • Gość: Michał Re: Zła decyzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 13:10
                      Oczywiście , ale wierzyciel to bank który do jakiś czas sprzedaje portfel złych kredytów firemkom windykacyjnym no ale jak będzie miał z czego zlicytowac to pewnie to zrobi
                      • mordimer.madderdin Re: Zła decyzja 11.07.12, 13:52
                        Jakieś kuriozalne, egzotyczne i bezsensowne pomysły, które zaowocują tylko wpędzeniem autora wątku w jeszcze większe kłopoty.

                        Mleko już się wylało - popełniłeś błąd, użyczając swojej zdolności kredytowej osobie, która popadła w problemy finansowe. Stosując się do rad niektórych przedmówców, tylko wpędzisz się w większe kłopoty: twoje dane wylądują w bazach klientów zastrzeżonych, a dług będzie rósł. Jasne: alimenty. Ale dzieci kiedyś dorosną, a ty będziesz miał emeryturę. A odsetki rosną: w tej chwili ustawowe są dwa razy wyższe, niż najlepsza lokata bankowa.

                        Wg mnie masz dwie możliwości, obie niełatwe:
                        1) znaleźć kogoś z np. bliższej rodziny właścicielki mieszkania, kto przejmie twoją część długu i bank wyrazi zgodę na taką podmianę;
                        2) spłacać z zaciśniętymi zębami swoją część kredytu, a gdy sytuacja materialna tej miłej pani się poprawi - zażądać spłacenia twojego wkładu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka